Dodaj do ulubionych

CAN THIS BULL RUN AGAIN ?

IP: *.ny325.east.verizon.net 03.01.03, 00:35
Ruszyl DOW z nowym rokiem + 265 pkt i zatrzymal sie na 8,607.

Can this BULL run again?

Poll w cnn.money: Jak zakonczy DOW 2003r?
Odp:

56%-at least 10% higher
23%-about the same
20%-at least 20% lower

Co teraz robia Szamani,szczegolnie AG?
zwoto jakby spadlo o 5 doll.
Nie sprzedalo sie po 350 i teraz bedzie kaplica.
Trzeba czekac na wojne,choc i to niepewne.

Fizyk juz wydal swoja opinie,jak zwykle wbrew wiekszosci,ze w 2003 DOW raczej
zadoluje.
Opinie pesymistow mile widziane.
Obserwuj wątek
    • Gość: AG Re: CAN THIS BULL RUN AGAIN ? IP: *.proxy.aol.com 04.01.03, 21:21
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Ruszyl DOW z nowym rokiem + 265 pkt i zatrzymal sie na 8,607.
      >
      > Can this BULL run again?
      >
      > Poll w cnn.money: Jak zakonczy DOW 2003r?
      > Odp:
      >
      > 56%-at least 10% higher
      > 23%-about the same
      > 20%-at least 20% lower
      >
      > Co teraz robia Szamani,szczegolnie AG?
      > zwoto jakby spadlo o 5 doll.
      > Nie sprzedalo sie po 350 i teraz bedzie kaplica.
      > Trzeba czekac na wojne,choc i to niepewne.
      >
      > Fizyk juz wydal swoja opinie,jak zwykle wbrew wiekszosci,ze w 2003 DOW raczej
      > zadoluje.
      > Opinie pesymistow mile widziane.
      ==================

      Podaje ci na tacy 9 optymistow i jednego pesymiste :


      Gabby Abby Cohen's 2002 forecast was off 56%...flipping a coin is better
      (ForestGump) Jan 04, 11:09

      Nearly all Wall Street analysts seem to be anal retentive in their forecasts.

      Missed By a Mile (from Barrons)

      At the start of 2002, nine of ten Wall Street strategists incorrectly expected
      the market to rise this year. Only one, Douglas Cliggott, then of J.P. Morgan
      Securities, correctly forecasted a sharp decline and remains bearish today

      S&P 500

      Strategist...........Firm..................2002 Target
      Edward Kerschner....UBS Warburg...................1570
      Thomas Galvin......Credit Suisse First Boston.....1375
      Abby Joseph Cohen..Goldman Sachs..................1363
      Jeffrey Applegate..Lehman Brothers................1350
      Tobias Levkovich...Salomon Smith Barney...........1350
      Edward Yardeni.....Deutsche Bank..................1300
      Steve Galbraith....Morgan Stanley.................1225
      Richard Bernstein..Merrill Lynch..................1200
      Thomas McManus.....Banc of America Securities.....1200
      Douglas Cliggott...J.P. Morgan.....................950
      S&P 500' 2002 results..............................875

      Hell, even ForestGump can forecast better n that. I ain't swift, but I ain's
      stupid neither.

      • Gość: MACIEJ Re: CAN THIS BULL RUN AGAIN ? IP: *.ny325.east.verizon.net 07.01.03, 06:33
        Gość portalu: AG napisał(a):

        > Gość portalu AG napisal:

        > > Opinie pesymistow mile widziane.
        > ==================
        >
        > Podaje ci na tacy 9 optymistow i jednego pesymiste :
        >
        >
        > Gabby Abby Cohen's 2002 forecast was off 56%...flipping a coin is better
        > (ForestGump) Jan 04, 11:09
        >
        > Nearly all Wall Street analysts seem to be anal retentive in their forecasts.
        >
        > Missed By a Mile (from Barrons)
        >
        > At the start of 2002, nine of ten Wall Street strategists incorrectly
        expected
        > the market to rise this year. Only one, Douglas Cliggott, then of J.P. Morgan
        > Securities, correctly forecasted a sharp decline and remains bearish today
        >
        > S&P 500
        >
        > Strategist...........Firm..................2002 Target
        > Edward Kerschner....UBS Warburg...................1570
        > Thomas Galvin......Credit Suisse First Boston.....1375
        > Abby Joseph Cohen..Goldman Sachs..................1363
        > Jeffrey Applegate..Lehman Brothers................1350
        > Tobias Levkovich...Salomon Smith Barney...........1350
        > Edward Yardeni.....Deutsche Bank..................1300
        > Steve Galbraith....Morgan Stanley.................1225
        > Richard Bernstein..Merrill Lynch..................1200
        > Thomas McManus.....Banc of America Securities.....1200
        > Douglas Cliggott...J.P. Morgan.....................950
        > S&P 500' 2002 results..............................875
        >
        > Hell, even ForestGump can forecast better n that. I ain't swift, but I ain's
        > stupid neither.

        Wyciagnales kilku facetow z synagogi i pytasz ich o forcast.
        Moze oni cytowali cisnienie atmosferyczne?
        Jakbys byl spostrzegawczy,to bys zauwazyl,ze tam mojego imienia nie ma.

        Glupio ci troche,ze DOW poszybowal 177 pkt i jest 8,773.
        Jesli chcesz wyjsc na ludzi to mnie sie sluchaj a nie Forrest Gump.
        • wolo Re: CAN THIS BULL RUN AGAIN ? 07.01.03, 09:18
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > wolo napisał:
          >
          > > THIS BULL CAN ONLY SHIT AGAIN
          >
          > WLASNIE PO RAZ KOLEJNY CIE DZISIAJ OBSRAL.
          >
          > +177 PKT = 8,773 DOW.

          Tak, tylko na razie to on jedzie na viagrze pod postacią zerowych zysków od
          dywidendy. I biorąc to pod uwagę to te wzrosty są mizerne. Jak w PL ogłoszono
          podatek od lokat to w bankach były kolejki i wszystkie produkty antypodatkowe
          były po prostu rozchwytywane. Najniższe stopy od 40 lat, pakiety podatkowe
          itd... skąd my to znamy???
          • Gość: MACIEJ Re: CAN THIS BULL RUN AGAIN ? IP: *.ny325.east.verizon.net 07.01.03, 18:01
            wolo napisał:

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            >
            > > wolo napisał:
            > >
            > > > THIS BULL CAN ONLY SHIT AGAIN
            > >
            > > WLASNIE PO RAZ KOLEJNY CIE DZISIAJ OBSRAL.
            > >
            > > +177 PKT = 8,773 DOW.
            >
            > Tak, tylko na razie to on jedzie na viagrze pod postacią zerowych zysków od
            > dywidendy.

            To dopiero jest marchewka,ktora Bush proponuje.
            Powinno przejsc bez bolu.

            > I biorąc to pod uwagę to te wzrosty są mizerne.

            Faktycznie.
            Ale jakie powinny byc te wzrosty DOW w ciagu roku?
            50% ?
            Czy moze raczej 10-15% ?


            > Jak w PL ogłoszono
            > podatek od lokat to w bankach były kolejki i wszystkie produkty antypodatkowe
            > były po prostu rozchwytywane.

            Wg marxizmu tylko praca tworzyla wartosc,kapital nie.
            Jesli mozna zyc tylko z kapitalu,to dlaczego tego nie opodatkowac.

            > Najniższe stopy od 40 lat, pakiety podatkowe
            > itd... skąd my to znamy???

            Z Ameryki koles,z Ameryki.
    • karta2 Re: CAN THIS BULL RUN AGAIN ? 12.01.03, 23:01
      Byk zostal skutecznie wykastrowany i ani biegac nie
      potrafi, ani ryczec, ani mnozyc sie. Nowej
      antyglobalistycznej jalowki trzeba, bo obecna prostytutka
      ktora obsluguje (serwisuje) inne krowy za porzadnym
      bykiem teskni.
      • Gość: MACIEJ Re: CAN THIS BULL RUN AGAIN ? IP: *.ny325.east.verizon.net 12.01.03, 23:19
        karta2 napisała:

        > Byk zostal skutecznie wykastrowany i ani biegac nie
        > potrafi, ani ryczec, ani mnozyc sie. Nowej
        > antyglobalistycznej jalowki trzeba, bo obecna prostytutka
        > ktora obsluguje (serwisuje) inne krowy za porzadnym
        > bykiem teskni.

        Juz niedlugo dostanie brand new implanty,zaryczy po staremu,walnie golym
        dyszlem jalowke w kark i zaczna sie rozmnazac jak kroliki.
          • feezyk Re: CAN THIS BULL RUN AGAIN ? 14.01.03, 12:33
            WOW! One whole point!!!

            Has this bull run out of fuel?
            Or maybe, it is going to run away?

            Hydrauliku, jak pewnie wiesz,
            analiza techniczna Cie ostatnio
            troche zawiodla, ze wzgledu na
            obietnice zniesienia podatku od dywidend.
            Wydaje sie jednak, ze ten impuls mamy
            juz za soba.

            Aha, warto chyba przy analizie cen na
            z WS popatrzyc takze na ewolucje cen w
            Euro i JPY.

            Pozdrawiam
            F.
            • wolo Re: idzie wiosna 15.01.03, 17:14
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > wolo napisał:
              >
              > > Starczyło pary na parę minut i byczek spuścił rogi, jak tam co dalej w tym
              >
              > > tygodniu?
              >
              > Czekamy na wyniki doch nar za 4Q w EU i USA oraz na obnizenie st% w EU o
              50pkt.
              > wtedy ON podniesie rogi i pogalopuje.

              bryndza w EU i ewentualna obniżka stóp w euro nie wiele mu pomoże
              alan chyba nie będzie ryzykował obniżki, to by dobiło byczka

              Ale idzie wiosna, wiosną budzą się misie.
              • Gość: MACIEJ Re: idzie wiosna IP: *.ny325.east.verizon.net 15.01.03, 18:21
                wolo napisał:

                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                >
                > > wolo napisał:
                > >
                > > > Starczyło pary na parę minut i byczek spuścił rogi, jak tam co dalej
                > w tym
                > >
                > > > tygodniu?
                > >
                > > Czekamy na wyniki doch nar za 4Q w EU i USA oraz na obnizenie st% w EU o
                > 50pkt.
                > > wtedy ON podniesie rogi i pogalopuje.
                >
                > bryndza w EU i ewentualna obniżka stóp w euro nie wiele mu pomoże
                > alan chyba nie będzie ryzykował obniżki, to by dobiło byczka
                >
                > Ale idzie wiosna, wiosną budzą się misie.

                Moc euro i slabosc dolara w tej chwili,to wyzsze oprocentowanie w euro co
                powoduje naplyw pieniedzy z calego swiata do EU na baneckowanie.
                Gdy st% w EU spadna,to naplyw pieniadza zmaleje i euro zatrzyma sie w miejscu i
                zacznie slabnac w stos do dolara.

                Wyniki za 4Q pokaza ludziom gdzie inwestowac,bo inwestuje sie tam gdzie jest
                wzrost gospodarczy.
                EU wyraznie nie radzi sobie z popytem wewnetrznym.
                • wolo Re: idzie wiosna 15.01.03, 22:14
                  Jak czytam beżową książeczkę i oschłe urzędnicze komunikaty RPP, to naprawdę
                  zaczynam lubić waszych. A z tym 4Q to bym nie przesadzał, jest oczywiste,że moc
                  euro bierze się ze słabości dolara, ale na odwrócenie trendu jeszcze za
                  wcześnie. By the way z tym popytem to i u Was nienajlepiej, z wyjątkiem
                  zbrojeniówki,
                  pozdro

                  • Gość: MACIEJ Re: idzie wiosna IP: *.ny325.east.verizon.net 16.01.03, 05:27
                    wolo napisał:

                    > Jak czytam beżową książeczkę i oschłe urzędnicze komunikaty RPP, to naprawdę
                    > zaczynam lubić waszych. A z tym 4Q to bym nie przesadzał, jest oczywiste,że
                    moc
                    >
                    > euro bierze się ze słabości dolara, ale na odwrócenie trendu jeszcze za
                    > wcześnie. By the way z tym popytem to i u Was nienajlepiej, z wyjątkiem
                    > zbrojeniówki,

                    Juz przez co najmniej tydzien dolar stoi w miejscu w stos do euro.
                    Yen sie umacnia.
                    Obnizka podatkow powinna pomoc jesli szybko przejdzie.
                    Wydatki na zbrojenia,to b.maly procent PKB.
                    • wolo Re: idzie wiosna 16.01.03, 09:39
                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):


                      >
                      > Juz przez co najmniej tydzien dolar stoi w miejscu w stos do euro.
                      > Yen sie umacnia.
                      > Obnizka podatkow powinna pomoc jesli szybko przejdzie.
                      > Wydatki na zbrojenia,to b.maly procent PKB.

                      Z tym euro to niezupełnie tak, 1,05 w końcu pękło i jak w książce stare opory
                      stają się teraz wsparciem. Pakiet podatkowy, nieoczekiwanie dobry ISM i
                      tradycyjnie kiepskie dane z UE tylko na chwilę zahamowały wzrost. Teraz jednak
                      nie ma na horyzoncie nic co mogłoby wspomóc zielonego i 1,06 pęknie pewnie do
                      końca tygodnia (albo dziś inital jobless claims) albo w piątek (preliminary
                      Univ. of Michigan consumer confidence survey). Poza tym akurat dane z UE mogą
                      być pod koniec tygodnia trochę lepsze (produkcja w niemczech i francji była
                      przyzwoita w tych krajach a dziś czy jutro maja podać produkcje dla całej zony)
                      Ze stopami bym się nie śpieszył, za oceanem byli zawsze bardziej nerowowi i na
                      razie ECB może jeszcze trochę wstrzymać.
                      W tym tygodniu znacznie lepszy bet były treasuries niż dow i tak pewnie będzie
                      w najbliższych dniach.
                      pozdro
                        • Gość: MACIEJ Re: idzie wiosna IP: *.ny325.east.verizon.net 16.01.03, 22:39
                          wolo napisał:

                          > 1,06 już za nami i to pomimo zaskakująco dobrych danych o bezrobociu i tym
                          > razem to amerykanie sami wyskakiwali z zielonych

                          Dumny jestem z chlopakow ,ze przepchneli dolara przez 1,06.

                          Show-time w Iraku bedzie chyba w marcu,wiec sporo czasu na dalszy spadek dolara
                          oraz spadek exportu w EU.

                          Jak pierwsza bomba spadnie,to DOW poszybuje,zloto zanurkuje i wszystko wroci do
                          normy.
                • wolo Re: idzie wiosna 17.01.03, 17:12
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                  > Wyniki za 4Q pokaza ludziom gdzie inwestowac,bo inwestuje sie tam gdzie jest
                  > wzrost gospodarczy.
                  > EU wyraznie nie radzi sobie z popytem wewnetrznym.

                  from NYT

                  But it's obviously negative for the current account and for U.S. GDP. It could
                  well mean GDP was close to zero or even negative in the quarter," he added.

                  Analysts are still working on forecasts for fourth quarter GDP but many were
                  already looking for annualized growth of only 1.0-1.5 percent compared to 4.0
                  percent in the third quarter.


                  • Gość: MACIEJ Re: idzie wiosna IP: *.ny325.east.verizon.net 17.01.03, 22:48
                    wolo napisał:

                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                    > > Wyniki za 4Q pokaza ludziom gdzie inwestowac,bo inwestuje sie tam gdzie je
                    > st
                    > > wzrost gospodarczy.
                    > > EU wyraznie nie radzi sobie z popytem wewnetrznym.
                    >
                    > from NYT
                    >
                    > But it's obviously negative for the current account and for U.S. GDP. It
                    could
                    > well mean GDP was close to zero or even negative in the quarter," he added.


                    To sa wiadomosci oczekiwane przez Hydraulika.

                    > Analysts are still working on forecasts for fourth quarter GDP but many were
                    > already looking for annualized growth of only 1.0-1.5 percent compared to 4.0
                    > percent in the third quarter.

                    Analitykom mina zrzedla i z 2% obnizyli prognozy na 1-1,5%.
                    Ja juz wczesniej obstawilem na 2,5% i my tu mamy zasade z Hydraulikiem ,ze
                    zadnych prognoz nie zmieniamy.
                    Slowo sie rzeklo ,kobylka u plota.
            • Gość: mbs Re: Bialy Bizon IP: *.dyn.optonline.net 17.01.03, 04:38
              feezyk napisał:

              > :)
              >
              > ... albo Manitou, ktory, jak
              > przepowiadaja najstarsi szamani,
              > ma kiedys przybyc pod postacia
              > Wielkiego Bialego Bizona i
              > zaprowadzic powszechna szczesliwosc???
              >
              > Pozdro
              > F.

              Bialy Bizon juz jest i w rzeczywistosci tlumy
              pielgrzymow odwiedzaja jego obore w Janesville,
              Wisconsin aby pomodlic w jego poblizu.

              Do szczesliwosci wiec musi byc juz niedaleko. :-)

              mbs
    • Gość: Hydraulik CAN THIS BEAR ACCELERATE IN 2003??? IP: *.cidernet.pl / *.cidernet.pl 16.01.03, 23:23
      MACIEJU,

      Drobna pomyłka, ok. 90 pkt albo 1% z tym 8773, ale to nie szkodzi - nie ma
      nieomylnych, jakkolwiek mieściło się to w granicach błędu. Ja liczyłem na
      strefę zniesienia 62-66% poprzedniego spadku (pierwszy ruch spadkowy znoszony
      jest najczęściej w conajmniej 50% w korekcie wzrostowej, na ogół o 62-66%, choć
      może być więcej. Analogicznie pierwszy ruch na rynku byka znoszony jest przez
      przez spadek, który "zabiera" przynajmniej 50% poprzedniego wzrostu).
      Rynek postanowił "dojść" do spadkowej linii trendu i 200 -day moving average,
      po czym się odbił i to na DJIA dało ok. 73% zniesienie, nieco większe od
      spodziewanego przeze mnie.

      Gdzieś tam pytałeś, co z moim 8300 - będzie, spokojnie. DJIA tym szczytem z
      14.01 wykreśla prawe ramię w Head&Shoulders w formacji tworzonej od listopada
      2002 - szczyt nie zbliżył do grudniowego maksa intraday na 9043, a DJIA został
      powstrzymany na 200 -day moving average.
      Zasadniczo zmienię prognozę i przyznam Ci rację, gdy DJIA przekroczy 9043,
      dopóki tego nie widzę, cały forecast jest aktualny. Nieco go teraz
      uszczegółowię:

      Nim DJIA osiągnie rejon 8300, nastąpi jeszcze jedno odbicie (ze strefy 8400 -
      8500?), które nie przekroczy 8800. Po tym odbiciu indeksy w USA skierują się w
      dół z rosnącą siłą. 8300 zostanie "przeskoczone" z luką międzysesyjną (pustym
      miejscem między słupkiem jednej i następnej sesji). Przypuszczalnie ok 7800 -
      8000 ruch chwilowo stanie i nastąpi nawrotka do luki na 8300 - luka nie
      zostanie zamknięta i DJIA ponownie ruszy w dół.
      Jeśli ten scenariusz będzie się realizował, to w kwietniu - maju mamy pokaz
      siły niedźwiedzia, małą panikę i dawno nie oglądane sesje typu DJIA -3,5 do -
      5,0%, Nasdaq - 4,0% do -7,0%.
      Rośnie prawdopodobieństwo takiego scenariusza, jakkolwiek jeszcze nie
      przesądzałbym sprawy, na razie uważam, że DJIA poniżej 7000 jeszcze w I
      półroczu 2003r.

      Twój "Byk" wydał na siebie wyrok już w momencie, gdy ogłosiłeś jego powstanie -
      stosunek bulls/bears w grudniu był 75:25, tyle nawet w 1999 r. nie było!!!!
      Taka jednomyślność jest jednoznaczną wskazówką, że będzie odwrotnie.
      Fundusze miały w grudniu zaledwie 4,3% gotówki ( większość utrzymuje co
      najmniej 2 - 2,5% ze względu na konieczność bieżących wypłat) więc średnio
      rozporządzały ok. 1,8 - 2,3% wolnych środków, są więc zapakowane w akcje po
      uszy!!!!
      Powiedz JEŚLI WSZYSCY MAJĄ JUŻ AKCJE, TO KTO BĘDZIE KUPOWAŁ???? I za co? Za te
      2% środków, by zapakować się "pod korek"?

      Styczniowy ruch, który tak Cię podniecił, to prawdopodobnie wypłynięcie na
      rynek pieniędzy, którymi IBM i GE dofinansowały swoje plany emerytalne - razem
      ok 5,5 mld USD i ta kasa poszła na rynek....

      Prawdziwe okazje do zakupu pojawiają się, gdy ilość wolnej gotówki na
      rachunkach mutuals rośnie powyżej 10% (np. wrzesień 2001), a superokazje są
      wtedy, gdy przekracza 15% (np. grudzień 1974 było 18,5%!!!)
      Tę wartość warto obserwować, a odpadnie Ci wiele złudzeń, MACIEJU!!!!
      PZDR
      • Gość: MACIEJ Re: CAN THIS BEAR ACCELERATE IN 2003??? IP: *.ny325.east.verizon.net 17.01.03, 04:04
        Gość portalu: Hydraulik napisał(a):


        > Powiedz JEŚLI WSZYSCY MAJĄ JUŻ AKCJE, TO KTO BĘDZIE KUPOWAŁ???? I za co? Za
        te
        > 2% środków, by zapakować się "pod korek"?
        >
        > Styczniowy ruch, który tak Cię podniecił, to prawdopodobnie wypłynięcie na
        > rynek pieniędzy, którymi IBM i GE dofinansowały swoje plany emerytalne -
        razem
        > ok 5,5 mld USD i ta kasa poszła na rynek....
        >
        > Prawdziwe okazje do zakupu pojawiają się, gdy ilość wolnej gotówki na
        > rachunkach mutuals rośnie powyżej 10% (np. wrzesień 2001), a superokazje są
        > wtedy, gdy przekracza 15% (np. grudzień 1974 było 18,5%!!!)
        > Tę wartość warto obserwować, a odpadnie Ci wiele złudzeń, MACIEJU!!!!
        > PZDR

        Niedlugo pieniadze powroca z wakacji w EU i bedzie za co kupowac.
      • Gość: 4a Re: CAN THIS BEAR ACCELERATE IN 2003??? IP: *.sfpl.org 19.01.03, 00:54
        >prawdziwe okazje do zakupu pojawiają się, gdy ilość wolnej gotówki na
        > rachunkach mutuals rośnie powyżej 10% (np. wrzesień 2001), a superokazje są
        > wtedy, gdy przekracza 15% (np. grudzień 1974 było 18,5%!!!)
        > Tę wartość warto obserwować, a odpadnie Ci wiele złudzeń, MACIEJU!!!!


        Hydrauliku, gdzie mozna znalezc te informacje o wolnej kasie na rachunkach
        mutual funds ?
    • Gość: Alex MACIEJU, zejdz na ziemie.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.01.03, 04:55
      MACIEJU, zejdz na ziemie.
      Oto kilka tytulow z dzisiejszej prasy amerykanskiej.


      Recovery Invisible, Firms Write Off 2003

      AMSTERDAM (Reuters) - After two years of hoping in vain for a recovery, which
      many said was only six months away, companies are now writing off all of 2003
      and focusing on 2004 for any improvements in their markets.

      Two weeks into the new year, key European and U.S. companies have toned down
      their hopes for economic bloom. Slow consumer spending, a possible war in Iraq
      and the resulting high oil prices could further dampen business activity.

      In the past week, airlines, technology and chemicals companies, banks and
      retailers have all said they are hesitant to predict the upturn for this year,
      opting for caution after misreading their markets during the past two years.

      money.excite.com/ht/nw/bus/20030118/hle_bus-n18242646.htmlhttp://abcnews.go.com/wire/Business/reuters20030118_114.html



      Company Forecasts Expected to Be Dim

      NEW YORK (Reuters) - Investors are bracing for a tidal wave of profit forecasts
      from U.S. companies next week, and there is a growing belief the flood will
      bring more bad news.

      As fourth-quarter results roll in, investment professionals will mostly skip
      over last year's earnings tallies and go straight for forecasts. After
      disappointing projections from companies, including software maker Microsoft
      Corp., Wall Street isn't anticipating much good news.

      money.excite.com/ht/nw/bus/20030118/hle_bus-n18239293.html

      Scant Relief for Jobseekers in 2003

      NEW YORK (Reuters) - It will be close to the end of the year before U.S.
      companies gain the confidence to start hiring workers on a big enough scale to
      cut into the unemployment rate, according to a Reuters poll.

      The poll on the outlook for major economies showed analysts see only a gradual
      improvement in the U.S. unemployment rate this year, down to 5.7 percent in the
      fourth quarter, compared with 6.0 in December 2002.

      U.S. employers slashed jobs sharply in November and December and have little
      incentive to start rehiring until some of the uncertainties hanging over the
      economy, such as whether there is a war with Iraq, are resolved. That will take
      time.

      money.excite.com/ht/nw/bus/20030118/hle_bus-n18281867.html

      US Trade Gap to Set New Records in 2003

      NEW YORK (Reuters) - The U.S. trade deficit will probably set record highs over
      the next two years despite sluggish economic growth, a Reuters poll found, as
      U.S. consumers continue to outspend shoppers in other countries.

      The mid-range forecast from the poll of economists predicts a $473 billion
      trade deficit in 2003
    • Gość: Alex MACIEJU, zejdz na ziemie......... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.01.03, 04:59
      MACIEJU, zejdz na ziemie.
      Oto kilka tytulow z dzisiejszej prasy amerykanskiej.


      Recovery Invisible, Firms Write Off 2003

      AMSTERDAM (Reuters) - After two years of hoping in vain for a recovery, which
      many said was only six months away, companies are now writing off all of 2003
      and focusing on 2004 for any improvements in their markets.

      Two weeks into the new year, key European and U.S. companies have toned down
      their hopes for economic bloom. Slow consumer spending, a possible war in Iraq
      and the resulting high oil prices could further dampen business activity.

      In the past week, airlines, technology and chemicals companies, banks and
      retailers have all said they are hesitant to predict the upturn for this year,
      opting for caution after misreading their markets during the past two years.

      money.excite.com/ht/nw/bus/20030118/hle_bus-n18242646.html
      abcnews.go.com/wire/Business/reuters20030118_114.html


      Company Forecasts Expected to Be Dim

      NEW YORK (Reuters) - Investors are bracing for a tidal wave of profit forecasts
      from U.S. companies next week, and there is a growing belief the flood will
      bring more bad news.

      As fourth-quarter results roll in, investment professionals will mostly skip
      over last year's earnings tallies and go straight for forecasts. After
      disappointing projections from companies, including software maker Microsoft
      Corp., Wall Street isn't anticipating much good news.

      money.excite.com/ht/nw/bus/20030118/hle_bus-n18239293.html


      Scant Relief for Jobseekers in 2003

      NEW YORK (Reuters) - It will be close to the end of the year before U.S.
      companies gain the confidence to start hiring workers on a big enough scale to
      cut into the unemployment rate, according to a Reuters poll.

      The poll on the outlook for major economies showed analysts see only a gradual
      improvement in the U.S. unemployment rate this year, down to 5.7 percent in the
      fourth quarter, compared with 6.0 in December 2002.

      U.S. employers slashed jobs sharply in November and December and have little
      incentive to start rehiring until some of the uncertainties hanging over the
      economy, such as whether there is a war with Iraq, are resolved. That will take
      time.

      money.excite.com/ht/nw/bus/20030118/hle_bus-n18281867.html


      US Trade Gap to Set New Records in 2003

      NEW YORK (Reuters) - The U.S. trade deficit will probably set record highs over
      the next two years despite sluggish economic growth, a Reuters poll found, as
      U.S. consumers continue to outspend shoppers in other countries.

      The mid-range forecast from the poll of economists predicts a $473 billion
      trade deficit in 2003
      • Gość: MACIEJ Re: MACIEJU, zejdz na ziemie......... IP: *.ny325.east.verizon.net 19.01.03, 06:31
        Gość portalu: Alex napisał(a):

        > MACIEJU, zejdz na ziemie.
        > Oto kilka tytulow z dzisiejszej prasy amerykanskiej.

        Stojac mocno na ziemii tak jak ty,widze tak jak ty ,ze sytuacja nie jest wesola.

        Po pierwsze,ty cytujesz europejskie zrodla,ktore cytuja amerykanskie zrodla i
        dlatego to wyglada tak zle jakby Europejczycy chcieli to widziec.

        > Recovery Invisible, Firms Write Off 2003
        >
        > AMSTERDAM (Reuters) - After two years of hoping in vain for a recovery, which
        > many said was only six months away, companies are now writing off all of 2003
        > and focusing on 2004 for any improvements in their markets.

        To dotyczy wylacznie EUropy.
        Pomijajac wyniki 4Q , EU rozwijala sie w 2002 okolo 0,3% a Stany ok 3%.
        W EU juz jest STAGNACJA ,a w Stanach NIE.

        > Two weeks into the new year, key European and U.S. companies have toned down
        > their hopes for economic bloom. Slow consumer spending, a possible war in
        Iraq
        > and the resulting high oil prices could further dampen business activity.
        > In the past week, airlines, technology and chemicals companies, banks and
        > retailers have all said they are hesitant to predict the upturn for this
        year,
        > opting for caution after misreading their markets during the past two years.
        >
        > <a href="money.excite.com/ht/nw/bus/20030118/hle_bus-
        n18242646.html"targ
        > et="_blank">money.excite.com/ht/nw/bus/20030118/hle_bus-n18242646.html</a>
        > <a
        href="abcnews.go.com/wire/Business/reuters20030118_114.html"target="_
        > blank">abcnews.go.com/wire/Business/reuters20030118_114.html</a>
        >
        >
        > Company Forecasts Expected to Be Dim
        >
        > NEW YORK (Reuters) - Investors are bracing for a tidal wave of profit
        forecasts
        > from U.S. companies next week, and there is a growing belief the flood will
        > bring more bad news.

        "GROWING BELIEF"

        > As fourth-quarter results roll in, investment professionals will mostly skip
        > over last year's earnings tallies and go straight for forecasts. After
        > disappointing projections from companies, including software maker Microsoft
        > Corp., Wall Street isn't anticipating much good news.
        >
        > <a href="money.excite.com/ht/nw/bus/20030118/hle_bus-
        n18239293.html"targ
        > et="_blank">money.excite.com/ht/nw/bus/20030118/hle_bus-n18239293.html</a>
        >
        >
        > Scant Relief for Jobseekers in 2003
        >
        > NEW YORK (Reuters) - It will be close to the end of the year before U.S.
        > companies gain the confidence to start hiring workers on a big enough scale
        to
        > cut into the unemployment rate, according to a Reuters poll.
        > The poll on the outlook for major economies showed analysts see only a
        gradual
        > improvement in the U.S. unemployment rate this year, down to 5.7 percent in
        the
        > fourth quarter, compared with 6.0 in December 2002.

        Nie porownuj 6% unemployment w Stanach z 10% w Niemczech,Francji i Hiszpanii.

        > U.S. employers slashed jobs sharply in November and December and have little
        > incentive to start rehiring until some of the uncertainties hanging over the
        > economy, such as whether there is a war with Iraq, are resolved. That will
        take
        > time.
        > <a href="money.excite.com/ht/nw/bus/20030118/hle_bus-
        n18281867.html"targ
        > et="_blank">money.excite.com/ht/nw/bus/20030118/hle_bus-n18281867.html</a>
        >
        >
        > US Trade Gap to Set New Records in 2003
        >
        > NEW YORK (Reuters) - The U.S. trade deficit "will probably" set record highs
        >over the next two years

        WILL PROBABLY.
        DOLAR DOPIERO OD KILKU TYGODNI JEST PONIZEJ EURO I W DALSZYM CIAGU SLABNIE.

        > despite sluggish economic growth, a Reuters poll found, as
        > U.S. consumers continue to outspend shoppers in other countries.
        > The mid-range forecast from the poll of economists predicts a $473 billion
        > trade deficit in 2003
          • Gość: MACIEJ Re: MACIEJU, zejdz na ziemie......... IP: *.ny325.east.verizon.net 20.01.03, 02:33
            Gość portalu: AG napisał(a):

            > Maciej napisal:
            >
            > > CALA EUROPA SR. W GACIE ZE SA ZNOW W KRYZYSIE I DLATEGO SYTUACJE W STANACH
            >
            > CHCA
            >
            > > PRZEDSTAWIC W JAK NAJGORSZYM SWIETLE.
            >
            >
            >
            > > W porownaniu z europejska zdechla krowa,to prezentuje sie nawet dobrze.
            > ---------
            >
            > Wyglada mi to na odkrycie przez Macieja teori spisku EU przeciw Ameryce !!!

            Schodze na ziemie.
            GDP w USA w pierwszych trzech kwartalach : +5%,+1,3%,+4% co daje srednia+3,4%
            za trzy kwartaly.
            Gdyby w Stanach bylo ZERO wzrostu w 4-tym kwartale,to i tak za caly rok wyjdzie
            +2,6%.

            W Niemczech za caly 2002 rok byl wzrost +0,2% .

            Sam sobie dopisz do tych danych swoja niezalezna,obiektywna opinie.
    • Gość: Alex Optymizm na wyrost..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.01.03, 18:59
      Gość portalu: Januszek napisał(a):

      > Najbardziej wkurza klamliwe przedstawianie sukcesow gospodarki USA.

      > Przyklad postow na tym forum.W USA wzrost,ludzie kupuja jak szaleni,a z
      drugiej
      > strony dziadowskie dane gospodarcze,zle obroty handlu wewnetrznego itd.
      > Podobaja mi sie Niemcy.W przeciwienstwie do USA,powiedza wszystko,nawet
      przesad
      > za.

      Nie bierz sobie do serca zbytnio tego co podaje prasa amerykanska ani
      amerykanscy (nowojorscy) uczestnicy tego forum (MACIEJ, MBS i inni)
      Gazety lubia chwytliwe tytuly a obecna administracja z Bushu potrzebuje
      sukcesu za wszelka cene.

      Dla Macieja, MBS czy innych ulubionym tematem jest porownywanie PKB USA
      i EU. Ale jaki ma zwiazek PKB z zarobkami i poziomem zycia w USA czy EU?
      Inzynier europejski nie zarabia mniej niz amerykanski, a za minimalna
      stawke godzinowa z USA (5 Euro, w niektorych stanach nawet 4 Euro) nie
      znajdzie sie dzis pracownika w Niemczech czy Francji.

      Co wiec robi USA ze swoim wyzszym produktem narodowym? Wydaje na bawienie
      sie w policjanta swiatowego i zakup kosztownych zabawek jak lotniskowce
      i laserowe bomby.

      Nasi nowojorscy przyjaciele nigdy nie staraja sie wyjasnic wiele sprzecznosci
      w tych amerykanskich raportach gospodarczych, wierzac. ze wiekszosc na tym
      forum niewiele wie o specyfice USA, aby zadawac trudne pytania.
      Jest to temat-rzeka i chociaz znam realia amerykanskie dosc dobrze, nie mam
      zbyt duzo czasu na dyskusje. Moze dzis tylko kilka uwag.

      Jak to sie dzieje, ze przy stosunkowo ciagle niskim bezrobociu W USA spadly
      tak drastycznie wydatki konsumentow w ostatnim czasie? Dlaczego ludzie
      majacy prace zaczynaja mniej kupowac? Nadchodzaca wojna z Irakiem moze byc
      jednym powodem a wysokie zadluzenie rodzin innym. Ale to nie wszystko.

      Do niedawna pracowalem w jednej z wiekszych amerykanskich firm. Gdy odchodzilem
      8 miesiecy temu firma liczyla 850 osob, obecnie 475 i to jeszcze nie koniec
      problemow.

      W firmie pracowalo duzo (wysoko kwalifikowanych) fachowcow zagranicznych,
      glownie z Europy Zachodniej. Spotykalismy sie dosc czesto i gdy na Christmas
      wyslalem im zyczenia (e-maile i listy) otrzymalem odpowiedzi ,,, z roznych
      miejsc w Europie. Wiekszosc z nich nie tylko nie pracuje w tej firmie, ale
      rowniez opuscilo ostatnio USA. Jedni znalezli prace w EU, inii tutaj studiuja,
      a jeszcze inni po prostu podrozuja czekajac na lepsza koniunkture i
      spokojniejsze czasy. Dlaczego wyjechali? Zasilki nie wystarczylyby na
      postawowe oplaty za mieszkanie i ubezpieczenie zdrowotne (zwykle wiecej niz
      mieszkanie) o innych rzeczach nie mowiac. Po co spedzac Karnawal ogladajac
      relacje z wojny w Iraku jak mozna wziac udzial w Karnawale w Kolonii czy
      Wenecji.

      Nie chce zgadywac jak popularne jest to zjawisko,, ale napewno nie marginalne.
      Jak skutek tego, USA maja niski wskaznik poziom bezrobocia, Bush oszczedzi
      na dodatkowych zasilkach dla bezrobotnych i socjalnych.
      Ale nic za darmo. Wyjezdzajcy ludzie zabieraja ze soba swoje pieniadze,
      nie inwestuja w USA. I stad ten spadek konsumpcji.
      Teze te wydaje sie popierac gwaltownie rosnaca liczba wolnych mieszkan
      w wielu miastach Midwest, i spadajace ich ceny.
      Tu nie chodzi tylko o Europejczykow, ale takze o inne grupy (Meksyk, Canada
      i cala Latino America).

      Sa oczywiscie jeszcze inne powody spadku popytu jak niebezpieczne zadluzenie
      gospodarstw domowych grozacych bankructwem. W wielu stanach dealerom z
      real-estate wytoczone sprawy o nieuczciwe kontrakty na sprzedaz domow,
      ktore doprowadzaja juz teraz wiele rodzin do bankructwa. Rowniez stanowe
      legislatury przeznaczaja obecnie setki milionow $$$ na pomoc dla tych
      naiwnych, ktorzy kupili domy w czasach prosperity bez przygladania
      sie warunkom umowy i ich mozliwosciom splaty na czas zapasci gospodarczej.

      Jest jeszcze wiele innych problemow, o ktorych ani MACIEJ czy MBS nie wspomna.
      ALe o tym nastepnym razem. Tyle na dzis.
      • Gość: MACIEJ Optymizm na miare problemow IP: *.ny325.east.verizon.net 21.01.03, 21:01
        Gość portalu: Alex napisał(a):


        > Jest jeszcze wiele innych problemow, o ktorych ani MACIEJ czy MBS nie wspomna.
        > ALe o tym nastepnym razem. Tyle na dzis.

        Ja nigdy nie mowilem,ze w Stanach nie ma problemow.
        Mamy tu taka sama ilosc problemow jak i wy w EU i Polsce.
        Jakosc problemow jest tylko rozna.
        USA boryka sie z 6% bezrobociem,Niemcy z 10% a Polska z 18%.
        Identycznie wyglada porownanie innych wskaznikow.
        Kazdy widzi ,ze jest ciezka sytuacja,z tym ze Amerykanie daja sobie w niej
        lepiej rade.
      • Gość: mbs Re: Optymizm? Czy fakty? IP: *.dyn.optonline.net 22.01.03, 02:22
        Gość portalu: Alex napisał(a):
        ...
        > Jak to sie dzieje, ze przy stosunkowo ciagle niskim bezrobociu W USA spadly
        > tak drastycznie wydatki konsumentow w ostatnim czasie? Dlaczego ludzie
        > majacy prace zaczynaja mniej kupowac? . . .

        Czlowieku co ty tu wode lejesz. W 2002 roku Amerykanie wydali
        rekordowa ilosc pieniedzy i to glownie na powazne sprawy czyli
        kupno nowych domow czy sprzetu do tych domow. Dane z ostatnich
        miesiecy wskazuja na rekordowe kupna nowych samochodow.

        Oficjalne dane z grudnia pokazaly rekordowy wzrost zakupow
        samochodow, szczegolnie tych drozszych i potezniejszych a
        dzisiaj opublikowane dane wlasnie wskazaly na rekordowe
        zakupy nowych mieszkan
        • Gość: Hydraulik Fakty? Ale JAKIE? Do MBS!!! IP: *.cidernet.pl / *.cidernet.pl 22.01.03, 08:02
          WITAJ ZAOCEANICZNY KOMENTATORZE!!!!

          Czyżby nie Clonaid a Komentator przeżył cudowne PIERWSZE sklonowanie?

          Mam propozycję - zamiast opowiadać tu o bankructwie Berlina i cudownym planie
          Busha opisz nam może szerzej, jesteś wszak blizej źródeł niż my, DLACZEGO WIELU
          GUBERNATORÓW STANOWYCH CHCE ZROBIĆ "KUKU" PLANOWI BUSHA I PODNIEŚĆ PODATKI
          STANOWE O WIELKOŚĆ CO NAJMNIEJ RÓWNĄ SUMOM ZWOLNIEŃ WG PLANU BUSHA (NP.
          CALIFORNIA) - COTO? DEMOKRATYCZNI DYWERSANCI CHCĄ ROZWALIĆ POLITYKĘ OŻYWIENIA
          LANSOWANĄ PRZEZ REPUBLIKANÓW? A MOŻE STAN FINANSÓW W TYCH STANACH JEST TAKI, ŻE
          INACZEJ BĘDĄ MIAŁY PROBLEMY FINANSOWE, CO ????
          UPRZEJMIE PROSZĘ O FAKTY!!!! A NIE CZAROWANIE NA EKRANIE METODĄ IGNOROWANIA
          PROBLEMÓW, WYCINANIA "NIEDOBRYCH" DANYCH I PODKREŚLANIA WYŁĄCZNIE JASNYCH
          STRON!!!!!

          Łyżka dziegciu do Twojego amerykańskiego miodu:

          www.financialsense.com/stormwatch/update.htm
          I nie czaruj już tu więcej, BO KOMENTATORA JESZCZE NIE PRZEBIJASZ, ALE JUŻ SIĘ
          NIEBEZPIECZNIE ZBLIŻASZ DO NIEGO!!!!

          • Gość: mbs Re: Podatki federalne i stanowe IP: *.dyn.optonline.net 25.01.03, 00:28
            Gość portalu: Hydraulik napisał(a):
            ...
            > Mam propozycję - zamiast opowiadać tu o bankructwie Berlina i cudownym planie
            > Busha opisz nam może szerzej, jesteś wszak blizej źródeł niż my, DLACZEGO
            WIELU
            >
            > GUBERNATORÓW STANOWYCH CHCE ZROBIĆ "KUKU" PLANOWI BUSHA I PODNIEŚĆ PODATKI
            > STANOWE O WIELKOŚĆ CO NAJMNIEJ RÓWNĄ SUMOM ZWOLNIEŃ WG PLANU BUSHA (NP.
            > CALIFORNIA) - COTO? DEMOKRATYCZNI DYWERSANCI CHCĄ ROZWALIĆ POLITYKĘ OŻYWIENIA
            > LANSOWANĄ PRZEZ REPUBLIKANÓW?

            Co niby Gubernator stanowy chce zrobic dla Busha? I co maja
            lokalne podatki do stanowych i co podatki stanowe do
            federalnych? Tutaj nigdy Bush nie ingeruje w podatku stanowe
            i Gubernator nie ingeruje w podatki federalne
        • Gość: Alex Pogoda dla bogaczy..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.01.03, 11:04
          Nie mam czasu na powtarzanie sie, pozwol ze przekopiuje co
          napislem w innym watku.

          Dzis w USA wiekszosc domow czy mieszkan kupuja ludzie w wieku lat piecdziesiat
          i wiecej. Kredyty latwo otrzymuja, bo sa zwykle oparte na tzw. Home
          Equity Credit Lines, czyli otrzymuja kredyt pod zastaw juz swojego domu.
          Tzw. First Time Buyers czyli kupujacy poraz pierwszy z tego oczywiscie
          skorzystac nie moga, bo nie maja zastawu.

          Ci staruszkowie kupuja nieruchomosci (Condominiums, Townhouses czy
          One Family Houses) nie koniecznie by w nich mieszkac a raczej wynajac
          i miec staly dochod. I to ich rozni od mlodych malzenstw, ktorzy kupuja
          aby w nich zamieszkac.

          Czyli obecna sytuacja rozni sie od stereotypu, ze starzy ludzie wylacznie
          kupuja condominiums i townhouses. Dzis inwestuja w co sie tylko da.
          Poza Home Equity oni dostaja latwo pozyczki bo maja stale uregulowane
          dochody i nie sa zalezni od rynku pracy.

          To jest wlasnie powodem, dlaczego w USA pojawilo sie mnostwo mieszkan
          i domow do wynajecia.

          Zznam sytuacje w USA nie mniej dobrze niz ty. Opuscilem US troche
          wiecej niz pol roku temu i nie sa sadze abym stracil kontakt z tamtejsza
          rzeczywistoscia, szczegolnie w dobie Internetu. W miescie, w ktorym
          mieszkalem, w ostatnich w 2-3 latch deveolperzy wykupili wszystkie
          tereny wokol downtown, z pieknym widokiem na rzeke i wodospady, i zbudowali
          setke townhousow, wykupionych w 90% przez ludzi starszych. Cena wahaly
          sie w granicach 250$-400$ za square feet czy 2800$-4400$ za metr kwadratowy!!!!
          Calkiem niezle, nieprawdaz? Czy to jest oferta dla mlodych malzenstw????

    • Gość: Hydraulik THE BIG BEAR RULEZ and smash all the Bulls!!! IP: *.cidernet.pl / *.cidernet.pl 24.01.03, 23:29
      MACIEJU,

      Jest jeszcze gorzej niż myślałem kilka postów wyżej (Can this bear
      accelerate...)- to, że niedźwiedź przyspieszy jest już raczej pewne. Jeśli na
      takim wyprzedaniu pokazywanym przez oscylatory, rynek w takim stylu jak dziś
      (24.01.03) przebija wsparcie na 8300 (DJIA), rysując średnioterminową
      Head&Shoulders i wypełniając ją jednym ruchem, bez większej korekty (ja
      planowałem ją dla DJIA ok. 8400-8500, zadziałało tylko na 1 sesję!!!) to ja
      wiem jedno - okopy Świętej Trójcy na poziomie 7300 będą w stanie zagwarantować
      jedynie krótkotrwałe, kilkuprocentowe odbicie, a potem wsparcie pęknie jak
      zapałka - a wtedy to módl się wraz z MBS do św. Fernanda, patrona wszystkich
      byków, by ESF (Exchange Stability Fund) i Plunge Protection Team miały dość
      kasy, by powstrzymać panikę - styl, w jakim to się dzieje ostatnio, pokazuje,
      że będziemy mieli do czynienia z szybkim niedźwiedziem, który w najlepszym
      razie będzie się zachowywał jak ten między 17 a 21.01.2001 - nie lubię takich
      rynków, typu Rollercoaster - są szalenie niebezpieczne, nawet dla niedźwiedzio
      nastawionych inwestorów, dają szybki zysk na short'ach, a potem szybko potrafią
      go zabrać, jeśli nieostrożnie powiększało się pozycje; wolę spokojny, uporczywy
      spadek; ale cóż, to nie ja decyduję o stylu spadków, tylko zbyt optymistyczni
      (wręcz euforyczni w okresie listopad/grudzień 2002) zarządzający mutuals.....
      Żeby ustawić alokację w akcjach na prawie 70% (to prawie jak w szczycie
      NASDAQ'a 72%!!) średnio dla mutuals i reszta w papierach dłużnych?? Samobójcy,
      czy co? Za mało mają adrenaliny, albo tacy byli pewni, ze to już BYK??? Oj będą
      straty w portfelach i będą umarzane na tempo jednostki....
      Jest tak, jak napisałem w tytule - THE BIG BEAR RULEZ!!!!!
        • Gość: MACIEJ Re: CAN THIS BULL RUN AGAIN ? IP: *.ny325.east.verizon.net 25.01.03, 20:38
          cervonycapturek napisał:

          > Geopolityka ma tutaj wplyw i nierozwiazana sytuacja w Iraku
          > wywiera presje na rynek. Natomiast jak tylko dojdzie do
          > wojny to niepewnosc zniknie i rynki naturalnie pojda
          > w gore.
          >
          > CC
          > fax: +44 870 135 1271

          Z tym sie w zupelnosci zgadzam.

          Mozna to tylko uzupelnic.
          Wszyscy sie obawiali,z Fizykiem i Pawlem-l wlacznie,ze spadek wartosci dolara
          bedzie osiagniety puszczeniem maszyn drukarskich w ruch.
          To byla oczywiscie podpucha dla amatorow,bo niby po co zwiekszac ilosc
          pieniadza w obiegu,skoro mozna oslabic dolara bez dodruku.
          Robi sie to przez tworzenie "niepewnosci rynku" poprzez nierozwiazywanie sprawy
          Iraku i pokazywanie zlych informacji w prasie o stanie gospodarki amerykanskiej.
          Srednio zdolny czlowiek bez zadnego przygotowania ekonomicznego(jak np Robert)
          wie ze gospodarka amerykanska ma sie duzo lepiej niz kazda inna wysoko
          rozwinietego kraju na swiecie.
          Pokazuje sie ile to tys ludzi zwalniaja korporacje amerykanskie,Alex tez
          dolacza tu swoje 2 grosze i juz niepewnosc jutra jest i dolar spada.
          I o to szlo,zeby obnizyc wartosc dolara bez dodruku,bo to potani towary
          amerykanskie,zwiekszy export i obnizy import.
          Nieswiadomie,geniusze z EU sie do tego przyczyniaja,bo gdyby Francja i Niemcy
          wypowiedzialy sie stanowczo po stronie USA w sprawie Iraku,to zniknelaby
          niepewnosc jutra i nastapilo wzmocnienie dolara.
          Wzmocnienie dolara daje oslabienie euro i tym samym wzrost exportu i produkcji
          w EU.
          Na takim poziomie abstrakcji niestety intelektualisci z EU jeszcze nie operuja
          i dlugo nie beda.
          No wiec jak dotychczas sami podrzynaja galaz na ktorej siedza,bo USA zdanie
          Francji i Niemiec na temat Iraku i tak ma w tamtych spodniach ,co sa u krawca.
          • Gość: Hydraulik Tylko IRAK??? A może coś jeszcze? IP: *.cidernet.pl / *.cidernet.pl 25.01.03, 22:56
            Oczywiście takie drobiazgi jak ekspansywna polityka deficytu budżetowego
            USA,zagrożenie deflacyjną zapaścią typu zadłużeniowego, nadal istniejące w
            większości spółek w USA efekty związane z maleinvesting of 90's nie mają
            ŻADNEGO WPŁYWU na wycenę amerykańskich spółek...i niech no tylko USA załatwi
            Husseina, a już zacznie się nowa hossa - jakie to wszystko proste, aż dziw, że
            ten głupi rynek tego nie zauważył i boi się prostej wojenki, którą USA po ok.
            1,5 miesiąca wygrają z rękami w kieszeniach....
            • Gość: MACIEJ Re: Tylko IRAK??? A może coś jeszcze? IP: *.ny325.east.verizon.net 26.01.03, 03:07
              Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

              > Oczywiście takie drobiazgi jak ekspansywna polityka deficytu budżetowego
              > USA,zagrożenie deflacyjną zapaścią typu zadłużeniowego, nadal istniejące w
              > większości spółek w USA efekty związane z maleinvesting of 90's nie mają
              > ŻADNEGO WPŁYWU na wycenę amerykańskich spółek...i niech no tylko USA załatwi
              > Husseina, a już zacznie się nowa hossa - jakie to wszystko proste, aż dziw,
              że
              > ten głupi rynek tego nie zauważył i boi się prostej wojenki, którą USA po ok.
              > 1,5 miesiąca wygrają z rękami w kieszeniach....

              Rynek,to miliony ludzi ktorzy inwestuja i nie wszyscy maja doglebne rozeznanie
              sytuacji politycznej i powiazania z gospodarka.
              75% ludzi ktorzy inwestuja nie bardzo wiedza co idzie w ktora strone i dlaczego.
              Czytaja pierwsze strony gazet i nastroje zmieniaja sie z dnia na dzien.
              Dla polityki slabego dolara najlepsze jest przekladanie wojenki z lutego na
              marzec albo jeszcze dalej.
              • Gość: Hydraulik GoldBull(and DJIAbear) is based on more than IRAQ IP: *.cidernet.pl / *.cidernet.pl 26.01.03, 22:38
                Zostawiam Wam link na analizę człowieka, którego bardzo szanuję jako analityka
                technicznego, z którego podręcznika uczyłem się podstaw tej analizy: J.J.
                Murphy'ego.
                Przeczytajcie uważnie - warto. M.in. pojawił się tu test 360 USD/oz, o którym
                pisałem w poście MACIEJA "Scenariusz umiarkowanie optymistyczny" - test
                pozytywny w zasadzie rozstrzyga z jakim rynkiem mamy do czynienia na złocie.

                MACIEJU
                zwróć uwagę na niebieską linię na wykresie DJIA od 1981 r. - to jest jedna z
                podstaw tego, by Twoje nadzieje na akcyjnego byka nie mogły się spełnić -
                przykro mi...

                www.gold-eagle.com/gold_digest_03/jmurphy012703.html
                A propos - WCALE mnie cieszy spadek w USA, jak to sugerujesz parę postów wyżej -
                to tylko potwierdza moją tezę, którą głoszę tu odkąd się zjawiłem na tym
                forum, że CAŁY ŚWIAT, NIE WYŁĄCZAJĄC USA (to podkreślenie zwłaszcza dla mbs,
                który nas tu czaruje, że globalizacja nie obowiązuje, i cały świat będzie w
                kryzysie oprócz USA) wchodzi w najgłębszy od lat 1929-33 kryzys gospodarczy.
                MACIEJU - czy można się cieszyć, że większości ludzi na świecie znacząco się
                pogorszy??? Ja tak nie potrafię...nie nazywam się Komentator, by mieć
                schadenfreude z cudzych nieszczęść.
                A że na tym być może trochę zarobię?
                To naprawdę będą "cięzkie" pieniądze, także moralnie, dla człowieka, który
                kiedyś śpiewał "karaoke" wraz z Joni Mitchell:
                "You could have been more, than a name on the door on the 33 floor, up in the
                sky,
                more than a credit card, swimming pool in the backyard..."
                i napewno coś z tym będę musiał zrobić, ale co, to już moja sprawa i chwalić
                się nie mam zamiaru...

                PZDR
                • Gość: AG Re: GoldBull(and DJIAbear) is based on more than IP: *.proxy.aol.com 26.01.03, 23:28
                  Czesto odwiedzam GE Forum. Sporo ciekawych inf. oraz analiz. Jest tam rowniez
                  wielu fanatykow na ktorych nalezy uwazac by nie obudzic sie z reka w nocniku.
                  Nie zapominaj ze GE zapowiada goraczke zlota od poczatku swojego istnienia i
                  wielu zmoczylo w tym czasie dupe.

                  Ogulnie jednak zgadzam sie ze nadszedl czas na zlota bonanze. Sugerowalem to
                  wielokrotnie na tym forum bez pozytywnych reakcji, niestety. Osobiscie
                  jestem "zaangazowany" w metalu. Cieszy mnie ze nie jestem tu sam, ktory
                  investuje w miedziane rurki i nie tylko.

                  GOLD IS MONEY !

                  GO GOLD !!!

                  • Gość: MACIEJ Re: GoldBull(and DJIAbear) is based on more than IP: *.ny325.east.verizon.net 03.02.03, 08:43
                    Gość portalu: AG napisał(a):

                    > Czesto odwiedzam GE Forum. Sporo ciekawych inf. oraz analiz. Jest tam
                    rowniez
                    >
                    > wielu fanatykow na ktorych nalezy uwazac by nie obudzic sie z reka w
                    nocniku.
                    > Nie zapominaj ze GE zapowiada goraczke zlota od poczatku swojego istnienia i
                    > wielu zmoczylo w tym czasie dupe.
                    >
                    > Ogulnie jednak zgadzam sie ze nadszedl czas na zlota bonanze. Sugerowalem to
                    > wielokrotnie na tym forum bez pozytywnych reakcji, niestety. Osobiscie
                    > jestem "zaangazowany" w metalu. Cieszy mnie ze nie jestem tu sam, ktory
                    > investuje w miedziane rurki i nie tylko.
                    >
                    > GOLD IS MONEY !
                    >
                    > GO GOLD !!!

                    OK.No wiec teraz krotko.
                    Jak wysoko pojdzie gold do wojny i jak nisko spadnie po wojnie?
                • Gość: MACIEJ Re: GoldBull(and DJIAbear) is based on more than IP: *.ny325.east.verizon.net 01.02.03, 03:04
                  Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

                  > Zostawiam Wam link na analizę człowieka, którego bardzo szanuję jako
                  analityka
                  > technicznego, z którego podręcznika uczyłem się podstaw tej analizy: J.J.
                  > Murphy'ego.
                  > Przeczytajcie uważnie - warto. M.in. pojawił się tu test 360 USD/oz, o którym
                  > pisałem w poście MACIEJA "Scenariusz umiarkowanie optymistyczny" - test
                  > pozytywny w zasadzie rozstrzyga z jakim rynkiem mamy do czynienia na złocie.
                  >
                  > MACIEJU
                  > zwróć uwagę na niebieską linię na wykresie DJIA od 1981 r. - to jest jedna z
                  > podstaw tego, by Twoje nadzieje na akcyjnego byka nie mogły się spełnić -
                  > przykro mi...
                  >
                  > <a href="www.gold-
                  eagle.com/gold_digest_03/jmurphy012703.html"target="_b
                  > lank">www.gold-eagle.com/gold_digest_03/jmurphy012703.html</a>
                  > A propos - WCALE mnie cieszy spadek w USA, jak to sugerujesz parę postów
                  wyżej
                  > -
                  > to tylko potwierdza moją tezę, którą głoszę tu odkąd się zjawiłem na tym
                  > forum, że CAŁY ŚWIAT, NIE WYŁĄCZAJĄC USA (to podkreślenie zwłaszcza dla mbs,
                  > który nas tu czaruje, że globalizacja nie obowiązuje, i cały świat będzie w
                  > kryzysie oprócz USA) wchodzi w najgłębszy od lat 1929-33 kryzys gospodarczy.

                  Moze najpierw zrobmy z tego swiata dwa SWIATY.

                  1-Pierwszy swiat,sa to kraje wysoko rozwiniete,o drogiej produkcji:USA,EU,Japan
                  2-Drugi swiat,to kraje slabo rozwiniete o taniej produkcji:Chiny,Indie.

                  Ad 2) W krajach o taniej produkcji nie ma kryzysu.
                  Ad 1) W slabo zarzadzanych gospodarkach o drogiej produkcji:EU,Japan jest kryzys
                  W lepiej zarzadzanej gospodarce amerykanskiej(tez o drogiej produkcji)
                  jeszcze nie ma kryzysu,ale sie na to zanosi.
                  Problem czy w Stanach wystapi kryzys czy nie zalezny jest od jak najszybszego
                  wprowadzenia systemu obnizki podatkow Busha.
                  Jesli to przejdzie w 1Q,to w 2Q bedzie po kryzysie.
                  Niestety EU i Japonia nie robia nic by poprawic swoja sytuacje w gospodarce
                  globalnej.
                  90% produktow konsumowanych w Stanach jest produkowanych w Stanach.
                  Kraje o niskich kosztach produkcji wdzieraja sie na rynek i jedyny sposob by im
                  dorownac to:
                  1-Obnizyc wartosc dolara
                  2-Obnizyc koszty poprzez obnizki podatkow.

                  TO JEST CALA FILOZOFIA ZYCIA.

                  Co sie dzieje w EU:
                  1-euro zwyzkuje
                  2-podnoszone sa podatki

                  Zaczynasz czuc smrod w EU ?

                  > MACIEJU - czy można się cieszyć, że większości ludzi na świecie znacząco się
                  > pogorszy??? Ja tak nie potrafię...nie nazywam się Komentator, by mieć
                  > schadenfreude z cudzych nieszczęść.

                  Wszedzie trzeba bedzie wiecej pracowac za te same pieniadze i nie ma sie co z
                  tego powodu smucic.

                  > A że na tym być może trochę zarobię?
                  > To naprawdę będą "cięzkie" pieniądze, także moralnie, dla człowieka, który
                  > kiedyś śpiewał "karaoke" wraz z Joni Mitchell:
                  > "You could have been more, than a name on the door on the 33 floor, up in the
                  > sky,
                  > more than a credit card, swimming pool in the backyard..."
                  > i napewno coś z tym będę musiał zrobić, ale co, to już moja sprawa i chwalić
                  > się nie mam zamiaru...
                  >
                  > PZDR
                  • Gość: pawel-l Re: GoldBull(and DJIAbear) is based on more than IP: *.prochem.com.pl / 1.0.12.* 03.02.03, 13:16
                    Gość portalu: AG napisał(a):
                    > Ogulnie jednak zgadzam sie ze nadszedl czas na
                    zlota bonanze. Sugerowalem to
                    > wielokrotnie na tym forum bez pozytywnych
                    reakcji, niestety. Osobiscie
                    > jestem "zaangazowany" w metalu. Cieszy mnie ze
                    nie jestem tu sam, ktory
                    > investuje w miedziane rurki i nie tylko.
                    >
                    > GOLD IS MONEY !
                    >
                    > GO GOLD !!!

                    OK.No wiec teraz krotko.
                    Jak wysoko pojdzie gold do wojny i jak nisko
                    spadnie po wojnie?

                    Chłopcy spokojnie. Złoto będzie w najbliższych latach wysprzedawane aby spłacić
                    długi, kiedy akcje spadną na łeb na szyję. Docelowa cena złota to ok. 200$ !!!
                    Dopiero kiedy hydrze inflacji zaczną odrastać kolejne głowy ludzie zaczną
                    szukać bezpiecznych form zachowania kapitału. I dopiero wtedy złoto i inne
                    metale poszybuje do nieba. A tak w ogóle to polecam srebro. Jest tanie jak
                    nigdy dotąd.
    • Gość: pawel-l Re: CAN THIS BULL RUN AGAIN ? IP: *.prochem.com.pl / 1.0.12.* 03.02.03, 13:25
      Powiedz mi Hydraulik (ksywka BUFFET była lepsza) jaki będzie ten URSA BEAR
      MARKET.
      Z jednej strony powinien być długi co raczej skłania do powolnych spadków i
      częstych korekt. Z drugiej strony trzecia fala powinna zawierać największy
      krach w historii rynków finansowych. W 1987r spadek był 22%. Skoro teraz miałby
      być większy...
      Co obstawiasz ?
      • Gość: Hydraulik HOW CAN THIS BEAR LOOK LIKE?? Pawłowi L. IP: *.cidernet.pl / *.cidernet.pl 03.02.03, 14:17
        Hydraulik to dla mnie skromniejszy nick, BUFFET wydał mi się zbyt
        pretensonalny...i pochodzi od mojego wykształcenia :-) (nie jestem dyplomowanym
        hydraulikiem ,ale moje wykształcenie ma dużo wspólnego z przepływem wody).
        Ad rem.
        Myślę, że możemy być świadkami szybkiego niedźwiedzia w tym roku, wiele na to
        wskazuje, a urzędowy optymizm analityków w okolicy grudniowych szczytów z 2002
        był wręcz porażający....Dokąd to sięgnie? Do tej pory stawiałem na okolice 6000
        pkt na DJIA, jako ważny przystanek, dziś jednak znacznie pogłębiam prognozę -
        twierdzę, że TA FALA BESSY, która zaczęła się w 2000 r. może sięgnąć okolic
        3000 pkt (rejon szczytów z 1987 r.), tam szukałbym kilkuletniego twardego dna
        Dotychczasowa bessa rozwija się wg mnie w schemacie A-B-C jako podwójnego
        zygzaka, z falą B w okresie IX 2001-III 2002 (dla Nasdaq'a I 2002)i dwoma
        5falowymi zygzakami, przy czym zygzak C jest obecnie w trakcie tworzenia.
        Z tego dna DJIA i SP500 powinny zacząć kilkuletni powrót do rejonu szczytów z
        2000 r. ale szczytów tych nie przekroczą - po dotarciu do tego rejonu zacznie
        się ponownie silna bessa. Jak więc widzisz zakładam, że obecna bessa będzie
        miała kształt wieloletniej korekty płaskiej (coś jak DJIA na początku XX wieku,
        lub jescze bardziej jak w rekonstrukcjach z lat 1837-1856).Wyjątek - Nasdaq,
        ten indeks nie osiągnie swoich szczytów, a jedynie zaliczy 62% zniesienie
        poprzedniej bessy.
        Możliwy jest też jakiś gigantyczny trójkąt, tego na razie nie sposób
        wykluczyć....
        Jeśli wariant korekty płaskiej, to prawdziwe problemy zaczęłyby się po ponownym
        odbiciu od rejonu szczytów 2000 r., jak więc widzisz, uważam, że Apocalipse not
        Now.
        Wielka Fala C korekty płaskiej będzie zabójcza dla światowego systemu
        gospodarczego, ale czasowo sytuuję ją w okolicach 2010 i później. Uważam, że
        wtedy da znać o sobie demografia, jako główny przyczynek do owych problemów.
        Wtedy też "padłoby" wsparcie w okolicach 3000 pkt i dołka trzeba by szukać
        niżej...

        P.S. Na szczęście są to tylko wróżby, więc nie przejmuję się zbytnio tą wizją,
        jakkolwiek sprawdzam, jak rynek te wróżby weryfikuje.
        A jak będzie - zobaczymy.....
    • Gość: Alex MACIEJU, przeczytaj to szybko, zanim mnie.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.03, 02:13
      .....znowu zdejma z forum......

      Nadszedl czas na mala przerwe w tej radosnej tworczosci.
      I to nie dlatego, ze chlopcy Michnika zdjeli kilka moich postow
      w watku o Columbii na tym forum, a takze innych watkow na
      forum Swiat, Kraj, Aktualnosci, Unia, itp,
      i nawet nie dlatego, ze wyslali juz swoich agentow Mossadu do Wroclawia....

      Nadszedl czas na mala przerwe, aby dac odetchnac Felusiowi (cos malo
      go slychac ostatnio, moze gdzies tam zawisl na Greenpoicie na scaffo..)
      aby odetchnac od MBS (sadzac po formie i upartosci to musi byc jakies
      agent Mojzeszowego Biura Sledczego, ktory filtruje to cale forum).

      Nadszedl czas na mala przerwe, bo dzien juz dluzszy i sie ma blizej
      ku wiosnie. I juz wszyscy wokol krzycza " Zima wasza - Wiosna nasza"
      Juz chlopi poznanscy wzieli sie cepy i sie z policja mloca.
      Jedrus Lepper na przekor millerowskim pacholkom waszyngtonskim
      pojedzie do Bagdadu, aby widlami te Pershingi i Cruise'y postracac.

      Nadszedl czas na mala przerwe, bo na horyzoncie zbieraja sie ciemne
      chmury a ja tu nie przyjechalem tak zupelnie na wakacje (wakacje zwykle
      spedzam z dala od oszolomow). Ludziska sie robia coraz bardziej
      wsciekle a ja na wscieklizne nie bylem w Ameryce zaszczepiony,
      Wiosna, zwykle wybucha epidemia tej choroby, wiec trzeba miec na
      bacznosci.

      Nadszedl czas na mala przerwe, bo sytuacja swiatowa robi sie rowniez
      goraca i nie starczyloby dnia aby to wszystko komentowac i bawic sie
      w prorokow. Swiat i Europa jest juz tak podzielona, ze trudno byc
      juz dzisiaj pewien kto jest przyjacielem a kto wrogiem. Obawiam sie,
      ze w ciagu najblizszych tygodni zacznie sie prawdziwy kociol....

      Dlatego znikam na moment, aby sie zajac sprawami wazniejszymi....
      Jak zalecil nasz milosciwy suweren George W trzymam paszport po
      reka, a w plecaku skarpetki, paste do zebow i stosik plastykowych
      kart kredytowych. Na pomoc konsulatu nie ma co liczyc, bo oni
      sami w strachu o wlasna d.... i sa otoczeni kilkoma kordonami policji
      (jak wczoraj widzialem w Krakowie). Na szczescie nie wszyscy
      sie pchaja do Iraku i po 2 godzinach jazdy na zachod mozna bedzie
      spokojnie o wojnach zapomniec i wypic piwo, ogladajac "american hero"
      w TV.

      W Polsce tez sie szykuje niezly kociol i ta wojna bylaby dla nich
      wybawieniem od Rywinow, rolnikow, gornikow, kolejarzy, pielegniarek, itp.
      Komuch wini Solidarucha, a Solidaruch Ksiedza a nam wszystkim zewszad
      nedza.

      Ja tu narazie wiekszych pieniedzy nie utopilem, wiec nie mam czego sie
      obawiac. W okopach Swietej Trojcy nie pozostane. To juz nie jest moj
      swiat, nawet jesli tutaj teraz mieszkam. Nie moj cyrk, nie moje malpy.
      This land deserves my urine not my blood.
      Nawazyli piwa to niech je wypija sami.

      Tak wiec odchodze na chwile i wroce....pewnego wiosennego dnia.
      Moze wtedy na ruinach Warszawki czy Wroclawia (to juz teraz sa
      ruiny) beda juz wisialy flagi z gwiazda i polksiezycem ........

      Tak czy owak moje wspomniane kiedys typowane daty wydarzen
      pozostaja aktualne i czas zwiekszonej doplyw adrealiny nadchodzi......

      Bye-bye
      • Gość: mbs Re: Alex. . . w kaftaniku IP: *.dyn.optonline.net 05.02.03, 03:15
        Gość portalu: Alex napisał(a):

        > .....znowu zdejma z forum......
        >
        > Nadszedl czas na mala przerwe w tej radosnej tworczosci.
        > I to nie dlatego, ze chlopcy Michnika zdjeli kilka moich postow
        > w watku o Columbii na tym forum, a takze innych watkow na
        > forum Swiat, Kraj, Aktualnosci, Unia, itp,
        > i nawet nie dlatego, ze wyslali juz swoich agentow Mossadu do Wroclawia....
        >
        > Nadszedl czas na mala przerwe, aby dac odetchnac Felusiowi (cos malo
        > go slychac ostatnio, moze gdzies tam zawisl na Greenpoicie na scaffo..)
        > aby odetchnac od MBS (sadzac po formie i upartosci to musi byc jakies
        > agent Mojzeszowego Biura Sledczego, ktory filtruje to cale forum).

        Tak. Krepi panowie w fartuszkach odwiedza ciebie za kilka minut.
        Maja taki kaftanik dla ciebie. . . :-)

        mbs
      • Gość: Alex MACIEJ - male wyjasnienie.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.03, 18:56
        Jestem winien male wyjasnienie. Nie wyslalem tych ostatnich postow
        wiele razy aby powodowac zamieszanie na forum.
        Wyslalem najpierw krotki jeden post, ktory ukazal sie przez chwile,
        a potem zniknal. Wyslalem nastepny i to samo. wyslalem ich chyba z
        dziesiec i nic.... W koncu napisalem jeden dluzszy i wyslalem do kilku
        watkow prawie jednoczesnie..... A potem juz caly serwer GW przestal
        dzialac przez godzine....

        Najpierw bylem pewny, ze ktos usuwa moje posty, jak usunal poprzednie,
        ale, gdy serwer wysladl to juz nie jestem pewien co sie dzialo....

        Sorry, za to zamieszanie, ponioslo mnie troche.....

        Szczegolnie, ze ten kundelek, mbs, ciagle za mna biega, poszczekujac
        i szarpiac mi nogawki.... Juz wyslalem jego namiary Saddamowi to
        zapewne jakis Scud go wkrotce dosiegnie....

        Tak czy owak, czas na male przerwe jak napisalem. Atmosfera robi sie
        powoli goraca, choc to dopiero poczatek lutego. Komentator moje
        chwalic swoje makroekonomiczne duperele, ale mikroekonomia wyglada
        fatalnie. 20% bezrobotnych bierze te swoje glodowe zasilki ale i
        to planuja obciac. Bieda wylazi na kazdym kroku....

        Wczoraj zona wracala z Krakowa pociagiem i w przedzile bylo kilku
        wymarznietych, wyglodzonych chlopakow jadacych do Bogatyni,
        Ich autobus uczestniczyl w wielkim karambolu na Podbeskidziu, na
        szczescie nic im sie nie stalo, ale wszystkie swoje rzeczy musieli
        zostawic w pogietym wraku, bo ich nie mogli wyciagnac, dali im tylko
        bilety kolejowe i niektorzy, glodni, tylko w swetrach (-15 deg C) wracali
        do domu ponad 400 km. W pociagu doslownie ludzie dzielili sie z nimi
        swoimi kanapkami i grosikami, co mieli w kieszeniach.
        Obraz bardzo ponury, przygnebiajacy.... Tak bieda juz wszedzie wylazi...
        W takiej kondycji jest dzielny partner Ameryki w wojnie z Irakiem...
        Biedak przeciwko biedakowi???

        W polityce swiatowej rowniez robi sie goraco. Podroze polskich
        politykow na osi W-W (Warszawa-Washington) przypominaja rozpaczliwe
        zabiegi Becka na osi Warszawa-Paryz-Londyn w lipcu i sierpniu 1939, na
        krotko przed wybuchem WWII.... Najpierw Kwasniewski na trzy dni do
        Busha a teraz Miller... Zapewnie jak wroci to go beda musieli, podobnie
        jak Kwacha, dlugo szorowac, bo siedzac trzy dni w d... Busha.....
        A i tak Ameryka mowie: NIE, dla zniesienia wiz, nawet dla zmniejszenia
        oplaty, dla przyspieszonych deportacji i amnestii dla "wakacjuszy"...
        A Polska musi gdzies wyslac ten swoj lumpenproletariat.....

        Gospodarka sie slimaczy i to z wlasnego wolnego wyboru...
        A Polacy beda bronic zlotowki bardziej niz szancow Warszawy.
        Gdy Amerykanin sie budzi to mowi: Good Morning!
        Gdy Polak wstaje to pierwsze jego pytanie: Po ile Dollar czy Euro...
        A juz ponad 260 osob zamarzlo na smierc tej zimy, choc jest ona
        nie taka ostra... W papieskim, katolickim, milosiernym kraju...

        Jak widac zycie zaczyna byc naprawde pelne emocji....

        Przyjezdzajac zwykle do Polski na 2-3 tygodnie, przypominal mi sie
        stary dowcip, o tym jak Pan Bog siedzi na kanapie przed telewizorem
        a Sw. Piotr mu przelacza kanaly. A na poszczegolnych kanalach wojny,
        powodzie, pozary, trzesienia ziemi i inne kataklizmy. W koncu
        zasmucony Pan Bog mowi do Sw. Piotra: Przelacz na Polske to sie troche
        posmiejemy.....
        Ale w Polsce niewiele jest do smiechu, szczegolnie gdy sie jest dluzej...

        Solon
        • Gość: MACIEJ CIENKA SPIEWKA HYDRAULIKA IP: *.ny325.east.verizon.net 18.02.03, 20:12

          > Gość portalu: Hydraulik napisał(a):
          >
          > > Zostawiam Wam link na analizę człowieka, którego bardzo szanuję jako
          > analityka
          > > technicznego, z którego podręcznika uczyłem się podstaw tej analizy: J.J.
          > > Murphy'ego.
          > > Przeczytajcie uważnie - warto. M.in. pojawił się tu test 360 USD/oz, o któ
          > rym
          > > pisałem w poście MACIEJA "Scenariusz umiarkowanie optymistyczny" - test
          > > pozytywny w zasadzie rozstrzyga z jakim rynkiem mamy do czynienia na złoci
          > e.
          > >
          > > MACIEJU
          > > zwróć uwagę na niebieską linię na wykresie DJIA od 1981 r. - to jest jedna
          > z
          > > podstaw tego, by Twoje nadzieje na akcyjnego byka nie mogły się spełnić -
          > > przykro mi...
          > >
          > > <a href="<a href="http://www.gold-"target="_blank">www.gold-</a>
          > eagle.com/gold_digest_03/jmurphy012703.html"target="_b
          > > lank">www.gold-eagle.com/gold_digest_03/jmurphy012703.html</a>
          > > A propos - WCALE mnie cieszy spadek w USA, jak to sugerujesz parę postów
          > wyżej
          > > -
          > > to tylko potwierdza moją tezę, którą głoszę tu odkąd się zjawiłem na tym
          > > forum, że CAŁY ŚWIAT, NIE WYŁĄCZAJĄC USA (to podkreślenie zwłaszcza dla mb
          > s,
          > > który nas tu czaruje, że globalizacja nie obowiązuje, i cały świat będzie
          > w
          > > kryzysie oprócz USA) wchodzi w najgłębszy od lat 1929-33 kryzys gospodarcz
          > y.
          >
          > Moze najpierw zrobmy z tego swiata dwa SWIATY.
          >
          > 1-Pierwszy swiat,sa to kraje wysoko rozwiniete,o drogiej
          produkcji:USA,EU,Japan
          > 2-Drugi swiat,to kraje slabo rozwiniete o taniej produkcji:Chiny,Indie.
          >
          > Ad 2) W krajach o taniej produkcji nie ma kryzysu.
          > Ad 1) W slabo zarzadzanych gospodarkach o drogiej produkcji:EU,Japan jest
          kryzy
          > s
          > W lepiej zarzadzanej gospodarce amerykanskiej(tez o drogiej produkcji)
          > jeszcze nie ma kryzysu,ale sie na to zanosi.
          > Problem czy w Stanach wystapi kryzys czy nie zalezny jest od jak najszybszego
          > wprowadzenia systemu obnizki podatkow Busha.
          > Jesli to przejdzie w 1Q,to w 2Q bedzie po kryzysie.
          > Niestety EU i Japonia nie robia nic by poprawic swoja sytuacje w gospodarce
          > globalnej.
          > 90% produktow konsumowanych w Stanach jest produkowanych w Stanach.
          > Kraje o niskich kosztach produkcji wdzieraja sie na rynek i jedyny sposob by
          im
          >
          > dorownac to:
          > 1-Obnizyc wartosc dolara
          > 2-Obnizyc koszty poprzez obnizki podatkow.
          >
          > TO JEST CALA FILOZOFIA ZYCIA.
          >
          > Co sie dzieje w EU:
          > 1-euro zwyzkuje
          > 2-podnoszone sa podatki
          >
          > Zaczynasz czuc smrod w EU ?
          >
          > > MACIEJU - czy można się cieszyć, że większości ludzi na świecie znacząco s
          > ię
          > > pogorszy??? Ja tak nie potrafię...nie nazywam się Komentator, by mieć
          > > schadenfreude z cudzych nieszczęść.
          >
          > Wszedzie trzeba bedzie wiecej pracowac za te same pieniadze i nie ma sie co z
          > tego powodu smucic.
          >
          > > A że na tym być może trochę zarobię?
          > > To naprawdę będą "cięzkie" pieniądze, także moralnie, dla człowieka, który
          >
          > > kiedyś śpiewał "karaoke" wraz z Joni Mitchell:
          > > "You could have been more, than a name on the door on the 33 floor, up in
          > the
          > > sky,
          > > more than a credit card, swimming pool in the backyard..."
          > > i napewno coś z tym będę musiał zrobić, ale co, to już moja sprawa i chwal
          > ić
          > > się nie mam zamiaru...
          > >
          > > PZDRGość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Gość portalu: Hydraulik napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
          > >
          > > > Gospodarka USA - najgorzej od 20 lat IAR 2003-02-07 (07:49)
          > > >
          > > > "Gospodarka amerykańska znajduje się w najtrudniejszej od 20 lat sytu
          > acji.
          > >
          > > > Analitycy ekonomiczni ostrzegają, że najbliższe miesiące mogą doprowa
          > dzić
          > > lik
          > > i Fizyk,ze o pawle-l nie wspomne.
          > >
          > > Akurat to powyżej jest FAKTEM, sytuacja w USA jest najgorsza od 20 lat. Z
          > > całkowitym krachem to lekka przesada, ale solidną jazdę w dół niedług> > do
          > > > całkowitego krachu na giełdzie."
          > > >
          > > > M:Takie wlasnie artykuly czytaja i przytaczaja na forum Szamani jak H
          > ydrau
          o
          > > zobaczysz.
          > > Przedtem jednak nastąpi, jeszcze w nadchodzącym tygodniu (10-15.02.03),
          > odbicie
          > >
          > > w górę w kierunku przebitego wsparcia na 8300 na DJIA, tylko nie krzycz
          > MACIEJU
          > >
          > > o nowym byku, jak zobaczysz np. wzrost o 250 pkt w jedną sesję - ściśnięta
          >
          > > sprężyna tak właśnie reaguje, a podaż już ją mocno ścisnęła, co dobrze wid
          > ać
          > na
          > > oscylatorach.
          >
          > Od paru tygodni ci tlumacze,a ty odmawiasz zrozumienia prostych rzeczy.
          > OSTATNI RAZ.
          > CHODZI O MAKSYMALNE OBNIZENIA WARTOSCI DOLARA.
          > GIELDA SKORELOWANA JEST Z WARTOSCIA DOLARA.
          > CZYM DOLAR SLABSZY -TYM GIELDA NIZEJ.
          > DOLAR JEST ROWNIEZ SKORELOWANY Z BEZROBOCIEM I DOCH NAR.
          > CZYM NIZSZY DOLAR TYM NIZSZE BEZROBOCIE I WIEKSZA PRODUKCJA W USA.
          > Chyba zauwazyles,ze bezr w USA maleje a w Niemczech rosnie-to jest min. efekt
          > oslabiania dolara(a tym samym gieldy).
          > Mysle ze w dalszym ciagu nie rozumiesz dlaczego USA specjalnie oslabia dolara
          i
          >
          > DOW.> Mocny funt juz doprowadzil do oslabienia rozwoju UK i obnizono tam st%
          0
          > 0,25pkt.
          > To samo bedzie w EU.
          > Zatrzymanie sie gospodarek Niemiec i Francji zmusi W.Duisenberga do obnizki
          st%
          >
          > euro i wtedy waluta ktora jest teraz na baneckowaniu w EU przyplynie
          konteneram
          > i
          > do USA.
          >
          > > > Juz za pare dni lub tygodni bedzie 7,000 a pozniej 5,000 a dalej juz
          > tylko
          > >
          > > dno.
          > >
          > > "Formacje wodospadu" jak w slangu giełdowym w Polsce określa się stały,
          > > gwałtowny spadek, zdarzają się niezwykle rzadko. Zazwyczaj w trendach
          > > spadkowych zawsze jest dość MACIEJÓW, gotowych wyłożyć kasę w nadziei, że
          > > najgorsze już minęło, lub zwykłych łapaczy dołków - to oni powodują lokaln
          > e
          > > odbicia, co podaż skwapliwie wykorzystuje - po co sprzedawać taniej,jak mo
          > żna
          > > wcisnąć towar nieco drożej? Często same fundusze inicjują odbicia, by łapa
          > ć
          > > MACIEJÓW na miraż nowego byka....
          > > Ale trend jest spadkowy i giełdy jednoznacznie mówią, jakie są perspektywy
          >
          > USA.
          > > W ocenie przyszłości gospodarki mogą się mylić ekonomiści, naukowcy,
          > > dziennikarze itp - RYNKI NIE MYLĄ SIĘ NIGDY,
          >
          > TYLKO CO TY WIESZ O RYNKU?
          >
          > > a jest tak dlatego, że są dużo
          > > czulsze od realnej gospodarki na rzeczywiste nastroje zbiorowości, często
          > nawet
          > > nieuświadamiane sobie przez pojedynczych jej członków.
          > > Tak więc giełdy już się wypowiedziały na temat USA - będzie gorzej, pozost
          > aje
          > > mi tylko czekać, kiedy to gorzej nadejdzie.
          >
          > W EU TA ZAPASC EKONOMICZNA JUZ NADESZLA-TYLKO JEJ JESZCZE NIKT NIE OGLOSIL
          > PUBLICZNIE.
          >
          > > Czy zauważyłeś MACIEJU, że na rynek spływają w miarę dobre wiadomości np.
          > o
          > > spadku bezrobocia w styczniu, a rynek na nie wogóle nie reaguje? Myślisz,
          > że
          > to
          > > przypadek?
          > > Giełdy "już coś wiedzą" o coraz bardziej optymistycznych scenariuszach dla
          >
          > > USA...i są aż oślepione jasnością tej przyszłości...

          Ciekawe,co ty teraz spiewasz hydrauliku?
          • wolo hm.. 19.02.03, 00:41
            starczy pary do piątku

























































































































































































































































            Może starczy pary jeszcze na parę dni albo parę godzin, ale jutro z rana
            rzeczywiście próbowałbym raczej short treasuries i zamknąć się zaraz po
            południu a może nawet odwrócić.
















            • Gość: MACIEJ LOSY KRYZYSU NA SWIECIE IP: *.ny325.east.verizon.net 19.02.03, 23:16
              Moze wzrosty lub spadki beda trwaly dzien,dwa a pozniej znowu przyjdzie zmiana.
              Chodzi o calkiem co innego.
              Szamani przepowiadaja totalna kleske,a takiej po prostu nie bedzie.
              Popatrzyli sobie na NIKKEI ze spadl do 1/4 i wyliczyli ze w Stanach bedzie tak
              samo przy pomocy Prechtera wykresu glowy i ramion.
              Ja wam bardzo wspolczuje ,ze EUropa jest w deep shit ale to nie jest wina
              Ameryki,tylko takich potluczonych jak Zak Szirak, Schroeder i inni.
              Swiat sie rozwijal 2,4% w 2002 ,USA cale 2,6% a EU i Japonia pojda w
              zapomnienie.
              Jawiem,ze dla was EUropa ,to swiat,ale niestety jestescie w bledzie,tak samo
              jak Zak Szirak.

              GDYBY EUROPA BYLA WIELKIM IMPORTEREM TOWAROW Z CALEGO SWIATA-TAK JAK TO JEST W
              PRZYPADKU USA-TO WTEDY SWIAT BY ZWOLNIL Z POWODU NA ZWOLNIENIE W EUROPIE.

              NIESTETY DLA EU,EUROPA JEST EXPORTEREM, WIEC SPOWOLNIENIE W EUROPIE UCIESZY
              INNYCH EXPORTEROW,KTORZY ZAJMA MIEJSCE EUROPY.

              Dla przypomnienia:NAJLEPSZY OKRES PRODUKCJI TOWAROW I USLUG W JAPONII PRZYPADL
              NA ROK 1991.
                • Gość: MACIEJ LOSY KRYZYSU. Gdzie ta deflacja? IP: *.ny325.east.verizon.net 27.02.03, 06:14
                  Najpierw miales deflacje w oczach,ale jak to ten art potwierdza,nie sprawdzi ci
                  sie ona.

                  Inflation surprises and the major trend

                  By Steve Saville

                  The latest economic news

                  It was reported last Thursday that the US trade deficit for December surged to
                  $44B, another record high. The fact that the trade deficit is still making new
                  highs means the corrective process (the process through which the excesses of
                  the 1990s get washed out of the system) is still in its infancy. This, in turn,
                  means that the Dollar's bear market is still young.

                  A falling US$ is going to help address the problem of the large and rising
                  trade deficit, but a weakening US$ won't correct the problem on its own. There
                  will also need to be a substantial and sustained reduction in consumer
                  spending. And, since consumer spending is the primary driver of US economic
                  growth a sharp slowdown in this area will result in the US experiencing a
                  severe recession. There is no other way out and the on-going attempts of policy-
                  makers to 'cushion the blow' will just delay the time it takes for the economy
                  to get from where it is now to where a sustainable expansion can begin.

                  The other 'news' worth mentioning was the announcement that producer prices
                  increased in January at their fastest pace since 1990. This caused Bill
                  Fleckenstein to quip that the Fed will now have to recall the "Whip Deflation
                  Now" buttons it has been handing out for the past year.

                  The US has had a high inflation rate (money supply growth rate) for years, but
                  the inflation has remained off the radar screens of most analysts and
                  commentators because it hasn't caused the widely watched price indices to rise.
                  Last week's report on producer prices therefore didn't tell us anything we
                  didn't already know. However, if this is the first in a sequence of
                  upside 'surprises' in the price indices then peoples' perceptions of the
                  situation, as well as their expectations as to what the future holds in store,
                  will change. This is important because perceptions and expectations drive the
                  financial markets.

                  A change in inflation expectations and the effects of such a change on the
                  financial markets (e.g., higher interest rates, a weaker US$, a higher gold
                  price) will also exert considerable influence on the Fed's monetary policy. As
                  long as most people believe that deflation represents the major threat to the
                  economy the Fed will be free to keep official interest rates near zero and to
                  facilitate massive monetary injections whenever 'needed'. However, if people
                  start to see inflation as the greater threat the Fed will be forced to at least
                  give the appearance of being an 'inflation fighter'. This is not the position
                  it would want to be in with the economy in a fragile state and heavily reliant
                  on large, regular liquidity infusions.

                  The Stock Market’s Trend

                  Below is a chart of the S&P500 Index showing the downward-sloping channel in
                  which the index has been moving since the first quarter of 2000. Notice that
                  every significant rally in the S&P500 Index since March of 2000, with the
                  exception of the July-August 2002 rally, has ended at either the channel top or
                  at a trend-line (the red line on the chart) drawn parallel with the channel
                  top. Notice also that the rally beginning in September-2001 made two peaks at
                  around the same level, the first in January-2002 at the red trend-line and the
                  second in March-2002 at the channel top. With the market having recently
                  reached an oversold extreme it is quite possible that a similar scenario is
                  playing out now, that is, having already hit the red trend-line and pulled back
                  the market might now move up to the channel top. In this case the 2nd December
                  peak would continue to stand as the ultimate peak of the rally that began on
                  10th October, but a major decline wouldn't commence until the S&P500 had first
                  moved back to around 920. However, regardless of whether or not we get a bounce
                  to the channel top during the next few months the most important point for most
                  people to remember is that the major trend is still down.




                  There are a number of reasons why the major trend will remain 'down' until
                  considerably lower levels are reached. Some of these are:

                  1) In order to get the average dividend yield and price-to-sales ratio to
                  values that are normally seen near the ends of bear markets the major stock
                  indices will need to fall by at least 50% from their current levels

                  2) Although fearful in the short-term, most people remain very optimistic with
                  regard to the stock market's long-term performance. That is, the stock market
                  is still widely considered to be a good place to invest for the long-term. Such
                  optimism has never been seen at bear market bottoms in the past.

                  3) Very little money has left the market. In fact, there has been a substantial
                  net addition to equity mutual funds since the major peak was reached in March
                  of 2000. We doubt that this will turn out to be the first bear market in
                  history during which the public bought all the way down and was therefore fully
                  invested at the ultimate bottom. Reason no. 3) is, of course, directly related
                  to reason no. 2).

                  4) During previous bear markets over the past 30 years the percentage of
                  investment newsletter writers who were bearish always moved well above 50 and
                  remained above 50 for at least a few months before the market reached its
                  ultimate bottom. During the current bear market the proportion of investment
                  newsletter writers in the 'bear camp' has never been higher than 43%. Currently
                  it is 34%. Obviously, reason no. 4) is also directly related to reason no. 2).

                  5) The cash levels in equity mutual funds are near all-time lows, indicating
                  that mutual fund managers are a lot more afraid of missing a rally than they
                  are of catching a decline. These low cash levels mean there is very little pent-
                  up buying power, that is, there currently isn't enough fuel to spur a new bull
                  market.

                  6) There have been signs over the past few months that consumers have begun
                  to 'hunker down'. This is very important because the US economy has been flying
                  on only one engine over the past 2 years and that engine is consumer spending.
                  Furthermore, as discussed earlier in today's commentary a slowdown in consumer
                  spending is not only likely, it is necessary in order to reduce the massive US
                  trade deficit.

                  7) The US Dollar's exchange value against most currencies is headed much lower
                  and this decline in the Dollar's relative value will eventually prompt the
                  large-scale liquidation of US stocks by foreign investors.

                  So, while there will be stock market rallies from time to time and while these
                  rallies will, on occasion, be substantial, there is no reason at this time for
                  long-term investors to be buying, or keeping money in, any mutual funds that
                  tend to move up and down with the overall stock market. A MUCH better entry
                  point lies in the future (during 2004 or perhaps even later).
                  • Gość: pawel-l Re: LOSY KRYZYSU. Gdzie ta deflacja? IP: 1.0.12.* 27.02.03, 12:44
                    Trzy razy sprawdzałem kto to napisał i ciągle widzę MACIEJ ! Nareszcie prawda
                    zaczyna docierać do szerokich mas. :)

                    Co do inflacji myślę że to jest pułapka. Część inwestorów rzuciła się na
                    kupowanie złota i ropy, ale przegrzali rynek. Złoto już spadło gwałtownie ,
                    ropa też stanieje. Jak będziemi mieli "severe recesion" to razem z deflacją a
                    nie inflacją.
                    • Gość: MACIEJ Re: LOSY KRYZYSU. Gdzie ta deflacja? IP: *.ny325.east.verizon.net 27.02.03, 19:10
                      Gość portalu: pawel-l napisał(a):

                      > Trzy razy sprawdzałem kto to napisał i ciągle widzę MACIEJ ! Nareszcie prawda
                      > zaczyna docierać do szerokich mas. :)
                      >
                      > Co do inflacji myślę że to jest pułapka. Część inwestorów rzuciła się na
                      > kupowanie złota i ropy, ale przegrzali rynek. Złoto już spadło gwałtownie ,
                      > ropa też stanieje. Jak będziemi mieli "severe recesion" to razem z deflacją a
                      > nie inflacją.

                      Ja tego nie napisalem,lecz tylko przytoczylem watek cytowany przez Hydraulika.
                      Nie zgadzam sie z tym artykulem,bo jest napisany tendencyjnie,ale kilka
                      ciekawych rzeczy mozna wylowic nawet tam.

                      Zgadzam sie z tym ze "severe recession" mielibysmy z deflacja,dlatego hydraulik
                      chcial ta deflacje juz nam wepchnac na sile,by udowodnic recesje.
                      • Gość: MACIEJ Re: LOSY KRYZYSU. Gdzie ta deflacja? IP: *.ny325.east.verizon.net 28.02.03, 19:13
                        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                        > Zgadzam sie z tym ze "severe recession" mielibysmy z deflacja,dlatego
                        hydraulik
                        >
                        > chcial ta deflacje juz nam wepchnac na sile,by udowodnic recesje.

                        Recesje nalezy w Stanach odlozyc na 10 lat w przyszlosc,bo akurat podniesli
                        wzrost gospodarczy w 4Q 2002 z 0,7% na 1,4%.
                        Tylko w Stanach takie numery sie zdarzaja.
                        Ciekawe jak Niemcy z tego wyzerowania w 4Q 2002 wyjda?
                              • Gość: MACIEJ LOSY KRYZYSU. A co na to Hydraulik? IP: *.ny325.east.verizon.net 13.03.03, 19:22
                                NEW YORK (Reuters) - U.S. markets surged by late morning trade on Thursday, as
                                investors scooped up stocks such as General Electric Co. (GE.N) that fell close
                                to multiyear lows in the previous session.

                                The Dow Jones industrial average (.DJI) climbed 151 points, or 1.99 percent, to
                                7,702, while the broader Standard & Poor's 500 Index (.SPX) advanced 15 points,
                                or 1.90 percent, to 820. The technology-laced Nasdaq Composite Index (.IXIC)
                                jumped 29points, or 2.25 percent, to 1,308.

                                Traders also said short-covering fueled the market's rise. Short sellers
                                    • Gość: MACIEJ CAN THIS BULL RUN AGAIN ? IP: *.ny325.east.verizon.net 18.03.03, 05:08
                                      Odpowiedz Hydrauliku w prostych slowach na zadane pytanie.
                                      Can this Bull run again?
                                      Cosik mnie sie zdaje,ze BULL stratowal cie ostatnio,dupy niezle dales,nie
                                      mozesz glosu z siebie wydobyc i rece jakby ci zesztywnialy nad klawiatura.

                                      4a ostatnio jak pamietam obstawil wszystko na krotko,a AG trzyma zloto w
                                      oczekiwaniu na wzrosty.

                                      Tu cie AG zaskocze:Wszystkim wzrosnie ale nie tobie.
                                      A dla 4a specjalna rada:Na krotko,to psa uwiazuj jak bedziesz wychodzil z nim
                                      na spacer,zeby zadnej nogawki poza twoja nie obsikal.
                                      • Gość: Hydraulik OJ MACIEJU SKLEROTYKU.... IP: *.cidernet.pl 18.03.03, 16:24
                                        A czytałeś, co napisałem w poście darr. darka "Emisja pieniądza w USA" z datą
                                        10.03.2003??
                                        Jeśli tak, no to musisz przyjrzeć się uważniej swojej pamięci...jeśli nie, to
                                        przeczytaj (ten o sklerozie) i odpowiedz, ale uczciwie, na ile się sprawdziło...
                                        ja już dość zarobiłem, więc chwilowo odpoczywam na minimalnych pozycjach
                                        długich, traktowanych lekko "zabawowo".
                                        Aha i jakkolwiek odbicie będzie ciekawe, nie licz na przebicie 9000 na DJIA -
                                        dalej jak w scenariuszu o sklerozie.....
                                        • Gość: MACIEJ KOLEJNY HORSESHIT HYDRAULIKA.DOW 2,500-2,700 IP: *.ny325.east.verizon.net 19.03.03, 04:09
                                          Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

                                          > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                          >
                                          > > Gość portalu: Hydraulik napisał(a):
                                          > >
                                          > > > Nie przewduję DJIA na poz. 2500 W TYM ROKU - NIE PRZEKRĘCAJ MOICH SŁÓ
                                          > W, BO
                                          > >
                                          > > > ROBISZ TO NA POZIOMIE MBS'a!!!!
                                          > > > NAPISAŁEM JEDYNIE, ŻE NA POZIOMIE ok. 2500 2700 DLA DJIA WIDZĘ TWARDE
                                          >
                                          > > > KILKULETNIE DNO - A TO ZASADNICZA RÓZNICA - TRZYMAJ SIĘ FAKTÓW Z ŁASK
                                          > I SWO
                                          > > JEJ.
                                          > > >
                                          > >
                                          > > Na razie dosc skutecznie przekladasz w czasie kleske DOW,dolara i USA.
                                          > > Oryginalnie mialo byc w 3Q 2002,przesunales to na 4Q 2002,pozniej na 1Q 20
                                          > 03,
                                          > > ale my jestesmy cierpliwi.
                                          > > Zakladajac,ze do konca marca nic nie uda ci sie wyczarowac,KIEDY
                                          > BUFFET,KIEDY?
                                          >
                                          > MACIEJU czyżbyś miał aż taką sklerozę? W tym wieku to niebezpieczne...:-)))
                                          > Muszę Ci najwyraźniej przypomnieć, co pisałem w zeszłym i w tym roku, jak
                                          > chcesz, możesz sprawdzić po archiwalnych postach:
                                          >
                                          > 1. (Ok. września 2002 napisałem) - DJIA do 7000, A JEŚLI PĘKNIE RYNEK
                                          > NIERUCHOMOŚCI TO DO 6000 DO KOŃCA 2002 (nie pękło, więc pasuje).

                                          Tu nie chodzi o skleroze,ale o to ,ze taki horseshit powinno sie z wlasnej woli
                                          jak najszybciej zapominac.
                                          No wiec z tego (1) pkt:
                                          - DOW NIGDY nie spadl do 7,000
                                          - Rynek nieruchomosci NIGDY NIE PEKL
                                          - DOW nie spadl do 6,000

                                          > 2. Na rok 2003: DJIA PONIŻEJ 7000 PKT JESZCZE W I PÓŁROCZU 2003 R.
                                          > Niniejszym uściślam - w czerwcu 2003 DJIA będzie już poniżej 7000, przy czym
                                          od
                                          > momentu zejścia pod 7200 ruch w dół będzie SZYBKI. Twarde dno, od którego
                                          > zacznie się dłuższy, kilkuletni ruch w górę to 2500 pkt, ale nie do
                                          osiągnięcia
                                          > w tym roku.

                                          To jest taki sam HORSESHIT jak pkt(1).
                                          Ciekawe czy uzgodniles to z Pryz... i Kucz... czy samodzielnie taka KUPE walisz.

                                          > 3. Nigdy nie wypowiadałem się o klęsce dolara. Raz zaprognozowałem dojście
                                          > EUR/USD do 1,10 i to jak na razie się potwierdza, przy czym uważam, że
                                          chwilowo
                                          > byłoby na tyle - wygrzany rynek EUR prosi się o korektę.
                                          >
                                          > O datę klęski dolara pytaj Komentatora...
                                          >
                                          > >
                                          > > TWARDE,KILKULETNIE DNO ZACZELO SIE JUZ ROK TEMU I W TYM ROKU DOCHODZIMY JU
                                          > Z
                                          > DO
                                          > > KONCA PIERWSZEGO KWARTALU.
                                          > > W CZASIE TEGO DNA GDP ROSNIE,A DOW CZEKA NA OKAZJE ZWIAZANA Z WOJNA.
                                          >
                                          > Krótkie odbicie, które wyniknie z wojny irackiej szybko zgaśnie, jakkolwiek
                                          > będzie chyba gwałtowne (rynki lubią od czasu do czasu takie fajerwerki
                                          > emocjonalne). A wtedy Dow przebije Twoje "twarde dno" z października 2002 i
                                          co
                                          > wtedy mi zaśpiewasz? O dzbanie, w którym dno wypadło???

                                          Posadzil droznik syna przy przejezdzie kolejowym i rzekl:Siadaj maly i
                                          patrz ,bo takiej katastrofy to w zyciu nie widziales.
                                              • Gość: MACIEJ CAN THIS BULL RUN AGAIN ? IP: *.ny325.east.verizon.net 21.03.03, 19:41
                                                > Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

                                                > > 1. (Ok. września 2002 napisałem) - DJIA do 7000, A JEŚLI PĘKNIE RYNEK
                                                > > NIERUCHOMOŚCI TO DO 6000 DO KOŃCA 2002 (nie pękło, więc pasuje).
                                                >
                                                > Tu nie chodzi o skleroze,ale o to ,ze taki horseshit powinno sie z wlasnej
                                                woli
                                                >
                                                > jak najszybciej zapominac.
                                                > No wiec z tego (1) pkt:
                                                > - DOW NIGDY nie spadl do 7,000
                                                > - Rynek nieruchomosci NIGDY NIE PEKL
                                                > - DOW nie spadl do 6,000
                                                >
                                                > > 2. Na rok 2003: DJIA PONIŻEJ 7000 PKT JESZCZE W I PÓŁROCZU 2003 R.
                                                > > Niniejszym uściślam - w czerwcu 2003 DJIA będzie już poniżej 7000, przy cz
                                                > ym
                                                > od
                                                > > momentu zejścia pod 7200 ruch w dół będzie SZYBKI. Twarde dno, od którego
                                                > > zacznie się dłuższy, kilkuletni ruch w górę to 2500 pkt, ale nie do
                                                > osiągnięcia
                                                > > w tym roku.
                                                >
                                                > To jest taki sam HORSESHIT jak pkt(1).
                                                > Ciekawe czy uzgodniles to z Pryz... i Kucz... czy samodzielnie taka KUPE
                                                walisz?

                                                Jak bys chcial cokolwiek skorygowac w tym co napisales,to jest na to najwyzszy
                                                czas.
                                                Wojna juz niemal zakonczona.
                                                • Gość: MACIEJ JAPONSKI BULL POD TRESURA HYDRAULIKA IP: *.ny325.east.verizon.net 24.03.03, 17:21
                                                  qub, AP 24-03-2003, ostatnia aktualizacja 24-03-2003 15:19

                                                  W 2002 r. ceny gruntów w Japonii spadły o 8 proc. w stosunku do poprzedniego
                                                  roku. Utrzymujący się już od 12 lat spadek cen gruntów w Kraju Kwitnącej Wiśni
                                                  doprowadził do spadku cen nieruchomości komercyjnych do poziomu z końca lat 70.

                                                  Spadek, o którym poinformowało ministerstwo ziemi, infrastruktury i transportu,
                                                  jest korzystny dla japońskiej gospodarki. Ceny gruntów w Japonii zostały
                                                  wywindowane do niebotycznych poziomów w latach 80., w okresie
                                                  gwałtownego, "bąbelkowego" rozwoju tamtejszej gospodarki. To z kolei później
                                                  przełożyło się na problemy japońskich banków. Przyznawały one bowiem firmom
                                                  wysokie kredyty pod zastaw wycenianych wysoko gruntów. Kiedy jednak firmy
                                                  pogrążały się w problemach finansowych, banki pozostawały na lodzie z
                                                  kredytami, których dłużnicy nie spłacali, i ziemią z zastawu tak drogą, że nie
                                                  było na nią chętnych. Od kilku lat władze Japonii opracowują kolejne plany
                                                  sanacji sektora bankowego, a przede wszystkim likwidacji gigantycznych portfeli
                                                  złych kredytów.

                                                  Spadają też w Japonii ceny gruntów przeznaczonych na zabudowę mieszkaniową,
                                                  jednak wolniej niż w przypadku nieruchomości komercyjnych. Spadek cen takich
                                                  gruntów wyniósł w zeszłym roku średnio 5,8 proc. w stosunku do 2001 r."

                                                  No wiec Pry.... Kucz.... i Hydraulik wyliczyli sobie tak,ze jak w Japonii sie
                                                  tak stalo,a Japonczycy to taki inteligentny narod,to na pewno ten motloch
                                                  amerykanski wpadnie w ta sama zasadzke.
                                                  I juz Hydraulik zalozyl o ile to spadnie real estate w USA po przebiciu tego
                                                  kondoma przez Pryzm... i innych.
                                                  Jak na razie wszystkie wyliczenia fachowcow z polskiej Lol Sztryt sie nie
                                                  sprawdzaja,ale poczekajmy na wypowiedz samego mistrza.
                                                  • Gość: MACIEJ STAGNACJA JAPONSKO-EUNUCHOWSKA IP: *.ny325.east.verizon.net 30.03.03, 06:44
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > qub, AP 24-03-2003, ostatnia aktualizacja 24-03-2003 15:19
                                                    >
                                                    > W 2002 r. ceny gruntów w Japonii spadły o 8 proc. w stosunku do poprzedniego
                                                    > roku. Utrzymujący się już od 12 lat spadek cen gruntów w Kraju Kwitnącej
                                                    Wiśni
                                                    > doprowadził do spadku cen nieruchomości komercyjnych do poziomu z końca lat
                                                    70.
                                                    >
                                                    > Spadek, o którym poinformowało ministerstwo ziemi, infrastruktury i
                                                    transportu,
                                                    >
                                                    > jest korzystny dla japońskiej gospodarki. Ceny gruntów w Japonii zostały
                                                    > wywindowane do niebotycznych poziomów w latach 80., w okresie
                                                    > gwałtownego, "bąbelkowego" rozwoju tamtejszej gospodarki. To z kolei później
                                                    > przełożyło się na problemy japońskich banków. Przyznawały one bowiem firmom
                                                    > wysokie kredyty pod zastaw wycenianych wysoko gruntów. Kiedy jednak firmy
                                                    > pogrążały się w problemach finansowych, banki pozostawały na lodzie z
                                                    > kredytami, których dłużnicy nie spłacali, i ziemią z zastawu tak drogą, że
                                                    nie
                                                    > było na nią chętnych. Od kilku lat władze Japonii opracowują kolejne plany
                                                    > sanacji sektora bankowego, a przede wszystkim likwidacji gigantycznych
                                                    portfeli
                                                    >
                                                    > złych kredytów.
                                                    >
                                                    > Spadają też w Japonii ceny gruntów przeznaczonych na zabudowę mieszkaniową,
                                                    > jednak wolniej niż w przypadku nieruchomości komercyjnych. Spadek cen takich
                                                    > gruntów wyniósł w zeszłym roku średnio 5,8 proc. w stosunku do 2001 r."
                                                    >
                                                    > No wiec Pry.... Kucz.... i Hydraulik wyliczyli sobie tak,ze jak w Japonii sie
                                                    > tak stalo,a Japonczycy to taki inteligentny narod,to na pewno ten motloch
                                                    > amerykanski wpadnie w ta sama zasadzke.
                                                    > I juz Hydraulik zalozyl o ile to spadnie real estate w USA po przebiciu tego
                                                    > kondoma przez Pryzm... i innych.
                                                    > Jak na razie wszystkie wyliczenia fachowcow z polskiej Lol Sztryt sie nie
                                                    > sprawdzaja,ale poczekajmy na wypowiedz samego mistrza.

                                                    Dla uproszczenia.
                                                    Chodzilo mnie o to,ze japonska gospodarka byla generalnie chora i taka pozostala
                                                    dlatego tam zadnych ruchow nie widac w biznesie.
                                                    Tam nawet za najlepszych czasow TYLKO 20% gospodarki bylo na swiatowym poziomie
                                                    i to wlasnie byla ta gospodarka exportowa.
                                                    Gdy te 20% najlepszej gospodarki z wolna wynioslo sie poza Japonie w
                                                    poszukiwaniu nizszych plac i podatkow,reszta nie moze DUPO ruszyc z miejsca.

                                                    Gospodarka amerykanska w zaden sposob nie byla dotowana ani chroniona clami jak
                                                    japonska,dlatego tu stagnacja japonsko-EUnuchowska nie nastapi.
                                                  • Gość: MACIEJ Re: STAGNACJA JAPONSKO-EUNUCHOWSKA IP: *.ny325.east.verizon.net 30.03.03, 17:22
                                                    Gość portalu: drapieżnik napisał(a):

                                                    > a cla wprowadzone w marcu 2002 majace chronic rynek stali w USA przed
                                                    > importem???
                                                    > Rzepa podaje ze WTO szaleje na tym tle rozglaszajac ze to niezgodne z prawem
                                                    > miedzynarodowym

                                                    To byly cla karne,a nie zaporowe.
                                                    Cla karne sa za exportowanie towarow dotowanych i taka wlasnie byla stal
                                                    EUropejska jak i Polska.
                                                    Stal polska mimo ze dotowana w dalszym ciagu jest przyjmowana w ograniczonych
                                                    ilosciach.
                                                    WTO dziala na tych samych zasadach jak ONZ.
                                                    Wiekszosc ma racje,czyli kilkanascie malych panstewek jak Belgia,Holandia itd
                                                    przeglosowuje USA mimo ze doch nar jest tam 10 razy mniejszy.
                                                    EU zaczyna sie sypac z hukiem i wykorzystuja rozne organizacje miedzynarodowe
                                                    jak tonacy brzytwe.

                                                    > pzresylam wilgotny pocalunek MAciusiu cccccccc.....

                                                    Tylko nie wracaj za pozno z pracy.
                                                  • Gość: MACIEJ DOBRE WIESCI Z USA SMUCA HYDRAULIKA IP: *.ny325.east.verizon.net 12.04.03, 02:00

                                                    Dobre wieści z USA dotyczące produkcji i sprzedaży

                                                    d, Reuters 11-04-2003, ostatnia aktualizacja 11-04-2003 18:53

                                                    Ceny produkcji sprzedanej przemysłu (PPI) w USA w marcu wzrosły o 1,5 proc.,
                                                    licząc miesiąc do miesiąca po wzroście w lutym o 1,0 proc. - poinformował w
                                                    piątek Departament Pracy. Może to oznaczać, że sytuacja w największej na
                                                    świecie gospodarce poprawia się

                                                    Po odliczeniu cen żywności i energii, indeks PPI w marcu wyniósł 0,7 proc., po
                                                    spadku w lutym o 0,5 proc. Analitycy z Wall Street spodziewali się wzrostu PPI
                                                    o 0,3 proc., a po odliczeniu cen żywności i energii - żadnych zmian.

                                                    O 2,1 proc. wzrosła również sprzedaż detaliczna w marcu, licząc miesiąc do
                                                    miesiąca. W lutym ten sam wskaźnik wykazał spadek o 1,3 proc. - podał w piątek
                                                    Departament Handlu. To największy wzrost od października 2001 r. Sprzedaż
                                                    detaliczna, z wykluczeniem sprzedaży aut, wzrosła w marcu o 1,1 proc., podczas
                                                    gdy w lutym spadła o 0,6 proc. Analitycy spodziewali się w marcu wzrostu
                                                    sprzedaży detalicznej o 0,6 proc., a z wykluczeniem aut wzrostu o 0,4 proc.

                                                    To nie jedyne dobre wiadomości z największej gospodarki świata. Opublikowane w
                                                    piątek wyniki sondażu nastrojów amerykańskich konsumentów przeprowadzanych co
                                                    miesiąc przez University of Michigan pokazały, że humory Amerykanów w marcu
                                                    znacznie się poprawiły. Wskaźnik optymizmu amerykańskich konsumentów wyniósł
                                                    83,2 pkt. - to aż o 5,6 pkt. więcej niż w ubiegłym miesiącu. Analitycy
                                                    spodziewali się poprawy nastrojów w USA, ale nie aż tak radykalnej:
                                                    przewidywali wzrost wskaźnika najwyżej o 1,5 pkt. Wskaźnik optymizmu
                                                    konsumentów jest jednym z najpilniej obserwowanych przez ekonomistów, pokazuje
                                                    bowiem jak będą kształtować się wydatki gospodarstw domowych w USA. Te
                                                    odpowiadają zaś za ponad dwie trzecie PKB największej gospodarki świata. Wyniki
                                                    są o tyle zaskakujące, że większości ekonomistów wydawało się, że Amerykanie
                                                    nie będą skłonni do konsumpcji w czasie wojny w Iraku - podczas kryzysów,
                                                    konfliktów i rosnącej niepewności konsumenci w USA zwykle ograniczali swe
                                                    wydatki.
                                                  • Gość: MACIEJ Re: DOBRE WIESCI i REAKCJA GIEŁD.... IP: *.ny325.east.verizon.net 13.04.03, 18:31
                                                    Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

                                                    > Wcale mnie nie smucą - popatrz na reakcję giełd - nie jest ważne, jak się
                                                    > zaczyna, ale jak się kończy (tu: sesję giełdową) :-)))
                                                    > I co waść na to???

                                                    Niepewnosc iracka trzymala gielde ponizej 8,000.
                                                    Zeby DOW poszedl wyzej potrzebny jest Busha tax cut,ktory jeszcze nie przeszedl.
                                                    Ja myslalem ,ze w marcu przejdzie i wtedy gielda by poszla automatycznie 10% do
                                                    gory.
                                                    Niestety kilku "intelektualistow" republikanskich,w tym McCain, glosowalo
                                                    przeciw propozycji Busha,a w zasadzie poparla tylko polowe tax cut.
    • Gość: Bull Re: CAN THIS BULL RUN AGAIN ? IP: *.ains.net.au 12.04.03, 04:18
      Adam Michnik
      Czemu polscy Żydzi powinni popierać wojnę w Iraku?

      Sprawa jest jasna, więc wyłożę ją w kilku słowach. Wojna w Iraku nie jest, jak
      wiadomo, wojną o wprowadzenie demokracji do Iraku, bowiem z równym powodzeniem
      można by wprowadzać na siłę demokrację w stylu zachodnim (liberalnym) do
      Burkina Faso czy Nowej Gwinei: rezultem będzie tylko demokracja fasadowa, a
      raczej jej parodia (jak na Nowej Gwinei, gdzie dygnitarze parlamentarni czy też
      niektórzy sędziowie wygladają i zachowują się jak małpy przebrane w stroje
      brytyjskich lordów). Nie jest to też, wbrew dość popularnej opinii, wojna o
      ropę. Amerykańskie koncerny kontrolują dość ropy w Ameryce Północnej i
      Południowej, a także w takich krajach jak Kuwejt czy szczególnie Arabia
      Saudyjska. Owszem, ropa Iracka się nam (to jest Żydom) przyda, ale nie teraz, a
      w nieco dalszej przyszłości.

      Stawką w tej wojnie jest bowiem na krótką metę kontrola nad całym Bliskim
      Wschodem, w celu zapewnienia bezpieczeństawa Izraelowi, a na dłuższą metę,
      kontrola Izraela, a właściwie Syjonizmu, nad całym Światem. Jest rzeczą
      oczywistą, że Izrael, a nawet Światowe Żydostwo, są na taką kontrolę po prostu
      za małe. Stąd będziemy kontrolować cały Świat przy pomocy potęgi militarnej
      USA. Stąd też obowiązkiem każdego Żyda, a szczególnie polskiego Żyda, jest
      pomoc Ameryce w osiągnięciu pełnej dominacji nas Światem. Pierwszą fazą w tej
      operacji było rozbicie Związku Sowieckiego – jedynego realnego przeciwnika USA,
      a przy okazji rozbicie tzw. Bloku Sowieckiego, a więc obalenie tzw. realnego
      socjalizmu w takich krajach jak Polska.

      Ten etap zakończyliśmy z pełnym sukcesem. Rosja nie jest obecnie żadnym
      konkurentem dla USA, a kraje takie jak Polska zostały całkowicie uzależnione od
      naszego (żydowskiego) kapitału, a w ich władzach jest coraz więcej Żydów. I tak
      w Polsce mamy naszego, żydowskiego prezydenta, ministra spraw zagranicznych czy
      prezesa Rady Polityki Pieniężnej. Podobnie, choć może nie aż tak dobrze, jest w
      innych krajach. Zresztą często, z przyczyn praktycznych, lepiej jest, jak np.
      premierem nie jest Żyd, a “nasz” goj, jak to jest np. obecnie w Polsce.

      Obecnie chodzi nam o pełną kontrolę Izraela nad Bliskim Wschodem. Irak to był
      tylko pierwszy etap. Należy też pamiętać, że USA będzie długo kontrolować w
      Iraku (podobnie jak w Afganistanie) tylko większe miasta i ważniejsze drogi,
      ale to nam na razie wystarczy. Naszym celem jest bowiem neutralizacja
      antyamerykańskiego, a więc też i antyżydowskiego reżymu w Iraku, oraz zajęcie
      Iranu i Syrii, a także większe podporządkowanie sobie Jordanii, aby umożliwić
      dalszą ekspansję terytorialną Izraela. Chodzi nam tu nie tylko o permanentne
      zajęcie Zachodniego Brzegu Jordanu, całej Jerozlimy oraz Strefy Gazy wraz z
      usunięciem na stałe Arabów z terenu Wielkiego Izraela, ale też utworzenie tzw.
      strefy ochronnej, czyli ponowną okupację przez Izrael Synaju, Libanu oraz
      dalszych części Jordanii i Syrii, tak, aby uniemożliwić inflitrację wrogich
      elementów arabskich na teren Izraela. Wymagać to będzie, oczywiście,
      ustanowienia całkowicie proamerykańskich, a więc też i całkowicie
      proizraelskich reżymów nie tylko w Iraku, ale też w Iranie, Syrii, Jordanii i
      Egipcie, oaz permanentnej okupacji Libanu przez połączone siły amerykańsko-
      izraelskie.

      W nieco dalszej perspektywie konieczne będzie zastąpienie wrogich nam reżymów
      takich krajach jak Libia czy Sudan, oraz niepewnych reżymów w takich krajach
      jak Algeria czy Maroko. Konieczne też będzie zastąpienie antyamerykańskich
      reżymów w Korei Północnej, Wietnamie czy na Kubie, a nawet w Malezji, lecz jest
      to sprawa na osobny referat. Obecnie najważniejsze jest bezwarunkowe poparcie
      wszystkich polskich Żydów dla wojny w Iraku, oraz dla polityki prezydenta
      Busha. I o takie poparcie występuję, poprzez mego przyjaciela, profesora Jehudę
      Bauera, do wszystkich polskich żydów w Australii, a szczególnie w Melbourne, z
      którym to pięknym miastem łączą mnie tak bardzo miłe wspomnienia.

      Adam Michnik

      (Tekst referatu odczytanego w Melbourne, Australia, w imieniu Adama Michnika
      przez profesora Jehudę Bauera).
      • Gość: MACIEJ Re: SELL IN MAY AND GO AWAY...... IP: *.ny325.east.verizon.net 13.04.03, 18:42
        Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

        > "Sell in May and go away (on holliday)", mówi stare WallStreet'owe
        powiedzonko,

        Wlasnie dlatego ze jest stare,to sie nie sprawdza.

        > i wiele wskazuje na to, że i tym razem MACIEJU poznasz siłę tego
        powiedzonka...

        Czas zebys zauwazyl,ze po slabym 1Q 2003 wszystko wraca do normy i wskazniki za
        koniec marca i poczatek kwietnia sa dobre.

        > Póki co, proponuję małą lekturkę:
        > <a href="www.gold-
        eagle.com/gold_digest_03/jmurphy041503.html"target="_b
        > lank">www.gold-eagle.com/gold_digest_03/jmurphy041503.html</a>

        A zauwazyles kto ten horseshit pisze?
        www.gold-eagle.com
        Czy musze dalej komentowac,czy sam sobie dopiszesz,ze gold spadl z 370 na 327
        i nie ma zadnego zamiaru isc do gory,chyba ze przekona takich jak ty,ze niedlugo
        bedzie kleska na DOW i trzeba jak najszybciej kupowac GOLD.
        • Gość: MACIEJ BUY IN APRIL AND GO AWAY...... IP: *.ny325.east.verizon.net 14.04.03, 18:18

          > Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

          > A zauwazyles kto ten horseshit pisze?
          > www.gold-eagle.com
          > Czy musze dalej komentowac,czy sam sobie dopiszesz,ze gold spadl z 370 na 327
          > i nie ma zadnego zamiaru isc do gory,chyba ze przekona takich jak ty,ze
          niedlug
          > o
          > bedzie kleska na DOW i trzeba jak najszybciej kupowac GOLD.

          JAK TO SPIEWA "BOSS" -"CAUSE DOWN THE SHORE EVERYTHING IS ALLRIGHT"
          SIA LA LA LA LA LA LA.

          W samo poludnie DOW jest 111 do przodu i sytuacja sie stabilizuje.
          Ciekawe co w miedzyczasie www.gold-eagle.com nadaje?
          Namawiaja ludzi na zlotko?
          Przepowiadaja upadek DOW?

        • Gość: MACIEJ CAN THIS BULL RUN AGAIN?? IP: *.ny325.east.verizon.net 15.04.03, 18:23
          Jak juz nawet BMW tu swoja fabryczke buduje,to chyba zwachali niezly biznes.

          Gazeta.pl > Gospodarka > Wiadomości Wtorek, 15 kwietnia 2003

          Zyski General Motors gwałtownie rosną

          Reuters, vad 15-04-2003, ostatnia aktualizacja 15-04-2003 17:54

          Koncern General Motors poinformował, że jego zysk w pierwszym kwartale wyniósł
          1,5 mld euro, z czego 505 mln uzyskano ze sprzedaży działu produkcji obronnej.

          GM, największy koncern motoryzacyjny na świecie, musiał też utworzyć rezerwy w
          wysokości 417 mln dolarów z tytułu zwolnień pracowników w Europie. Po
          wyłączeniu pozycji jednorazowych spółka zarobiła w ubiegłym kwartale 978 mln
          dolarów. Wyniki giganta z Detroit za drugi kwartał poprawi z kolei sprzedaż
          spółki Hughes Electronics koncernowi News Corp. za 6,6 mld dolarów.

          • t-bone A to kto napisal ? 15.04.03, 19:00
            "To przeciez oczywiste. Ludzie oszczedzaja przy takim rynku pracy
            bojac sie o zwolnienie. Musza przeciez miec jakies zabezpieczenie
            finansowe (bez zludzen - wiekszosc zyje majac pozaciagane kredyty).

            Nikt nie kupuje nowych samochodow czy gospodarstwa domowego w
            dobie oszczednosci. Nowosci nie sprzedaja sie a stare dobra sa
            uzyteczne dopoki sie nie zepsuja.

            Panstwo natomiast chce pobudzic obrot przez obnizanie stop
            procentowych (by ludzie przestali zamrazac pieniadze na kontach).

            Problem tylko w tym ze obnizanie stop ma granice... a stworzenie
            nowych miejsc pracy nie. Zamiast oszczedzac i wysylac prace za
            granice moze uniemozliwic lub ograniczyc to firmom (takie to
            "oszczednosci"). Moze lepiej zadziala niz obinizanie stop... oraz
            pozwalanie by wielomiliardowa biedota Azji zatopila rynki pracy
            mniejszych krajow posiadajacych juz dobrze wyksztalcona klase
            srednia.


            Pozdrawiam"




            • t-bone ...a propos tego: 15.04.03, 19:02
              "W marcu o 0,5 proc. zmniejszyła się wartość dóbr wytworzonych w sektorze
              przemysłowym - podał we wtorek Fed.

              Na spadek wartości produkcji przemysłowej wpływ miały przede wszystkim branża
              motoryzacyjna i urządzeń użytkowych. Według badań Fed, amerykańskie fabryki,
              kopalnie i zakłady przemysłowe wykorzystują obecnie tylko 74,8 proc. swoich
              mocy przerobowych - najmniej od grudnia 2001 r. "
            • Gość: MACIEJ Re: A to kto napisal ? BOSS IP: *.ny325.east.verizon.net 15.04.03, 19:53
              t-bone napisała:

              > "To przeciez oczywiste. Ludzie oszczedzaja przy takim rynku pracy
              > bojac sie o zwolnienie. Musza przeciez miec jakies zabezpieczenie
              > finansowe (bez zludzen - wiekszosc zyje majac pozaciagane kredyty).
              >
              > Nikt nie kupuje nowych samochodow czy gospodarstwa domowego w
              > dobie oszczednosci. Nowosci nie sprzedaja sie a stare dobra sa
              > uzyteczne dopoki sie nie zepsuja.
              >
              > Panstwo natomiast chce pobudzic obrot przez obnizanie stop
              > procentowych (by ludzie przestali zamrazac pieniadze na kontach).
              >
              > Problem tylko w tym ze obnizanie stop ma granice... a stworzenie
              > nowych miejsc pracy nie. Zamiast oszczedzac i wysylac prace za
              > granice moze uniemozliwic lub ograniczyc to firmom (takie to
              > "oszczednosci").

              Tak wlasnie robila Japonia i wzoruje sie na niej EU i popatrz jaka tam
              stagnacja.
              JAK NIE MOZNA OBNIZAC ST% -TO TRZEBA OBNIZAC PODATKI.
              BO TE CYMBALY W KONGRESIE MAJA JESZCZE WATPLIWOSCI.


              > Moze lepiej zadziala niz obinizanie stop... oraz
              > pozwalanie by wielomiliardowa biedota Azji zatopila rynki pracy
              > mniejszych krajow posiadajacych juz dobrze wyksztalcona klase
              > srednia.

              Racz zauwazyc,ze mamy juz XXI wiek i kazdy plywa lub sie topi na wlasny
              rachunek.

              > Pozdrawiam"

              • Gość: MACIEJ Re: A to kto napisal ? BOSS IP: *.ny325.east.verizon.net 16.04.03, 02:28
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                > t-bone napisała:
                >
                > > "To przeciez oczywiste. Ludzie oszczedzaja przy takim rynku pracy
                > > bojac sie o zwolnienie. Musza przeciez miec jakies zabezpieczenie
                > > finansowe (bez zludzen - wiekszosc zyje majac pozaciagane kredyty).
                > >
                > > Nikt nie kupuje nowych samochodow czy gospodarstwa domowego w
                > > dobie oszczednosci. Nowosci nie sprzedaja sie a stare dobra sa
                > > uzyteczne dopoki sie nie zepsuja.
                > >
                > > Panstwo natomiast chce pobudzic obrot przez obnizanie stop
                > > procentowych (by ludzie przestali zamrazac pieniadze na kontach).
                > >
                > > Problem tylko w tym ze obnizanie stop ma granice... a stworzenie
                > > nowych miejsc pracy nie. Zamiast oszczedzac i wysylac prace za
                > > granice moze uniemozliwic lub ograniczyc to firmom (takie to
                > > "oszczednosci").
                >
                > Tak wlasnie robila Japonia i wzoruje sie na niej EU i popatrz jaka tam
                > stagnacja.
                > JAK NIE MOZNA OBNIZAC ST% -TO TRZEBA OBNIZAC PODATKI.
                > BO TE CYMBALY W KONGRESIE MAJA JESZCZE WATPLIWOSCI.
                >
                >
                > > Moze lepiej zadziala niz obinizanie stop... oraz
                > > pozwalanie by wielomiliardowa biedota Azji zatopila rynki pracy
                > > mniejszych krajow posiadajacych juz dobrze wyksztalcona klase
                > > srednia.

                Chyba nie miales na mysli zabronic doksztalcania sie tej klasie sredniej,by moc
                z niej wycisnac troche wiecej wydajnosci.

                > Racz zauwazyc,ze mamy juz XXI wiek i kazdy plywa lub sie topi na wlasny
                > rachunek.
                >
                > > Pozdrawiam"
                >
                  • Gość: MACIEJ Re: GDP ZA 1Q 2003 +1,6% IP: *.ny325.east.verizon.net 25.04.03, 19:02
                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                    > Amerykanie szykuja dla ciebie niespodzianke Hydrauliku.
                    > Jutro z rana wyniki za 1Q 2003 i wbrew pozorom to nie bedzie nurek.
                    > Maly wzrost ale cieszy.

                    Rozumiem twoje rozczarowanie i wielu traderow tez.
                    Spodziewali sie wzrostu 2-2,3% a tu wyszlo TYLKO 1,6%.
                    Ale jak wszystko jeszcze raz za miesiac policza,to moze cie bardziej zgnebia.
                    • Gość: MACIEJ IF 350 B DOLL AINT ENOUGH IP: *.ny325.east.verizon.net 26.04.03, 19:45

                      When $200 billion doesn't go far

                      The president says $550B in tax cuts will create more jobs than $350B; some
                      economists doubt it

                      NEW YORK (CNN/Money) - Now that the U.S. war with Iraq is over, President Bush
                      has sharpened his focus on the economy, particularly his push for a bigger tax
                      cut than the one recently passed by the Senate. Bush claims the bigger cut will
                      lead to more job growth, but economists aren't so certain.

                      Though Bush is unlikely to get the $726 billion tax cut he originally wanted,
                      he can at least rest assured that the debate over whether to cut taxes is
                      history. The only questions now are which taxes will be cut and how big the
                      cuts will be.

                      Bush makes the argument seem like a simple one
    • Gość: el matador Re: CAN THIS BULL RUN AGAIN ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.03, 23:09
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Ruszyl DOW z nowym rokiem + 265 pkt i zatrzymal sie na 8,607.
      >
      > Can this BULL run again?
      >
      > Poll w cnn.money: Jak zakonczy DOW 2003r?
      > Odp:
      >
      > 56%-at least 10% higher
      > 23%-about the same
      > 20%-at least 20% lower
      >
      > Co teraz robia Szamani,szczegolnie AG?
      > zwoto jakby spadlo o 5 doll.
      > Nie sprzedalo sie po 350 i teraz bedzie kaplica.
      > Trzeba czekac na wojne,choc i to niepewne.
      >
      > Fizyk juz wydal swoja opinie,jak zwykle wbrew wiekszosci,ze w 2003 DOW
      raczej
      > zadoluje.
      > Opinie pesymistow mile widziane.F kombinuje z Rosja boi się głupoty
      US.Courou?SOYOUZ +satelta KRASNAJA SVIESDA odpalany z Courou na prawach
      odpałow z Bajkonuru;;;;;
      nie będzie przez długi okres czasu nastroju "bullish" na NY STOCK EXCHANGE bo
      koła gospodarcze dalej poczynają jako gruby błąd cała tą wojenną amerykańską
      +awantiurę+ w stylu najgorszego sowieckiego Afganistanu.Supercywilizacja
      satano-artystic-ekonomiczna F posiada w obrębie 12 milionowego PARIS
      dziesięciotysięczny INSTITUT DU MONDE ARABE(INSTYTUT SWIATA ARABSKIEGO)z
      najlepszymi analitykami od islamu i krajów arabskich Condoleeza Rice ich nie
      chciała słuchać USA zapłaci za to najcięższą cenę...Ktoś kto nie słucha się F
      w sprawach islamo - arabskich skazany jest na miażdżącą klęskę we wszystkich
      obszarach także w obszarze MSG(międzyn,stos,gosp,)ze światem Islamu,Islam to
      SKORPION astrologiczny toteż klęska USA będzie tym bardziej UPIORNA########
      • Gość: MACIEJ ZACISKA SIE PASA NAWET DLA NASA IP: *.ny325.east.verizon.net 13.05.03, 02:33
        Gość portalu: el matador napisał(a):

        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
        >
        > > Ruszyl DOW z nowym rokiem + 265 pkt i zatrzymal sie na 8,607.
        > >
        > > Can this BULL run again?
        > >
        > > Poll w cnn.money: Jak zakonczy DOW 2003r?
        > > Odp:
        > >
        > > 56%-at least 10% higher
        > > 23%-about the same
        > > 20%-at least 20% lower
        > >
        > > Co teraz robia Szamani,szczegolnie AG?
        > > zwoto jakby spadlo o 5 doll.
        > > Nie sprzedalo sie po 350 i teraz bedzie kaplica.
        > > Trzeba czekac na wojne,choc i to niepewne.
        > >
        > > Fizyk juz wydal swoja opinie,jak zwykle wbrew wiekszosci,ze w 2003 DOW
        > raczej
        > > zadoluje.
        > > Opinie pesymistow mile widziane.F kombinuje z Rosja boi się głupoty
        > US.Courou?SOYOUZ +satelta KRASNAJA SVIESDA odpalany z Courou na prawach
        > odpałow z Bajkonuru;;;;;
        > nie będzie przez długi okres czasu nastroju "bullish" na NY STOCK EXCHANGE bo
        > koła gospodarcze dalej poczynają jako gruby błąd cała tą wojenną amerykańską
        > +awantiurę+ w stylu najgorszego sowieckiego Afganistanu.Supercywilizacja
        > satano-artystic-ekonomiczna F posiada w obrębie 12 milionowego PARIS
        > dziesięciotysięczny INSTITUT DU MONDE ARABE(INSTYTUT SWIATA ARABSKIEGO)z
        > najlepszymi analitykami od islamu i krajów arabskich Condoleeza Rice ich nie
        > chciała słuchać USA zapłaci za to najcięższą cenę...Ktoś kto nie słucha się F
        > w sprawach islamo - arabskich skazany jest na miażdżącą klęskę we wszystkich
        > obszarach także w obszarze MSG(międzyn,stos,gosp,)ze światem Islamu,Islam to
        > SKORPION astrologiczny toteż klęska USA będzie tym bardziej UPIORNA########


        Grubo przesadziles el matador.
        Z Sojuzem sprawa wyglada tak,ze Ruscy by dawno przestali latac,bo ich na to nie
        stac i Amerykanie finasuja im ta droga zabawke.
        Przy okazji oszczedzaja na shuttle,ktorej jeden lot kosztuje 0,5 mld doll.
        Zaciska sie pasa nawet dla NASA.
        FRANCUZI JESLI CHODZI O ZNAJOMOSC ISLAMU,to sa cienkie Bolki w porownaniu z
        Amerykanami.
        Dali im za darmo troche broni i reaktorki atomowe,a teraz blagaja Amerykanow o
        piniadze za te nieudane zakupy.
          • Gość: jr Re: sladami australi??? IP: 203.129.132.* 16.05.03, 07:13
            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

            >
            > Senate approves $350 billion tax cut
            > Measure now goes to conference committee
            > From Steve Turnham
            > CNN Congressional Producer
            > Friday, May 16, 2003 Posted: 12:19 AM EDT (0
            > ------------------------------------------------------------------------------
            -
            > -
            >
            > WASHINGTON (CNN)
            • Gość: MACIEJ WINNING DAY ON WALL STREET IP: *.ny325.east.verizon.net 23.05.03, 03:37
              Winning day on Wall St.

              Strong earnings, tobacco settlement, President Bush's comments on tax package
              help boost stocks.
              May 22, 2003: 5:32 PM EDT
              By Meghan Collins, CNN/Money Staff Writer



              NEW YORK (CNN/Money) - U.S. stocks managed to close with strong gains Thursday,
              despite an early report indicating a rise in weekly claims for unemployment
              benefits, as investors chose to focus on more positive earnings news out of the
              tech and retail sectors and a settlement benefiting the tobacco industry.


              Investors also saw some hope in President Bush's announcement that he would
              sign a $350 billion 10-year tax package, if passed by Congress .

              The Dow Jones industrial average (up 77.59 to 8594.02, Charts) and the S&P 500
              (up 8.45 to 931.87, Charts) each rose 0.9 percent, while the Nasdaq composite
              (up 17.68 to 1507.55, Charts) gained 1.2 percent Thursday. All three markets
              would need significant gains Friday to end the week up. As of the close of
              trading Thursday, the Dow was down 85 points, the Nasdaq 31, and the S&P 13
              points on the week.

              "I think we had normal consolidation here," said Brian Finnerty, managing
              director at Melhado, Flynn & Associates. "It seems like people are banking on a
              better second half. I don't think it's going to run away, but it's going to get
              gradually better."

              Investors showed little concern with the day's bit of bleak economic news
              • wolo Re: WINNING DAY ON WALL STREET 23.05.03, 13:00
                Pierwszy post w tym wątku dumnie głosił:

                >Ruszyl DOW z nowym rokiem + 265 pkt i zatrzymal sie na 8,607.

                >Can this BULL run again?


                I ostatni nie licząc mojego:

                > Winning day on Wall St.
                >
                >
                > The Dow Jones industrial average (up 77.59 to 8594.02, Charts) and the S&P
                500
                > (up 8.45 to 931.87, Charts) each rose 0.9 percent, while the Nasdaq composite
                > (up 17.68 to 1507.55, Charts) gained 1.2 percent Thursday.


                So, can this bull run again?

                    • Gość: MACIEJ Re: CAN THIS BULL RUN AGAIN ? +139 DOW 8,85 IP: *.ny325.east.verizon.net 02.06.03, 18:15
                      Gość portalu: 4a napisał(a):

                      >
                      > Nie rozsmieszaj publiki. Jaki jest realny zwrost z tej downowej inwestycji? A
                      > dodatkowo ile kosztowalo bank "bez" rezer federalnych wypuszczenie
                      kilkudzieciu
                      >
                      > milardow weksli bez pokrycia? Kazdy glupi potrafi naciskac odpowiednie
                      > przyciski. Historia zna takie przypadki.

                      Czy chcialbys sie z Greenspanem na miejsca zamienic,bo on taki glupi?
                      • Gość: Hydraulik THE END OF "BULL" - BÓL (THE PAIN) BEGINS.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.03, 23:38
                        No cóż MACIEJU - to by było na tyle -SZCZYT I KONIEC, ZRESZTĄ TRADYCJNIE ZARAZ
                        PO TYM, JAK TY OGŁOSIŁEŚ HOSSĘ - DZIĘKUJĘ MÓJ ANTYWSKAŹNIKU :-)))))!!!!!!!

                        Regularne piątki elliottowskie spadkowe, tzw. naruszenie oporu i nawrotka na
                        SP500 z możliwością uwalenia jutro tzw. gwiazdy wieczornej będącej "major
                        reversal signal" wg podręczników - tu nie przesądzam, zobaczymy jutro , DJIA
                        odbijający się od 9000 jak zaczarowany po 3 razy (grudniowy szczyt to było
                        9053, więc nawet nie przebił - to najsłabszy indeks w USA - także to jest
                        dowodem, że w USA nie ma hossy - DOW powinien być na początku hossy
                        najmocniejszy, tymczasem najbadziej rosną śmieci z NASDAQ nie mogące pokazać
                        P/E, bo nie mają Earnings itp. :-)))), Russell 2000 robiący szczyt na 62%
                        zniesieniu poprzedzających spadków, A WSZYSTKO NA GIGANTYCZNYM OBROCIE...CZEGO
                        TAKI NIEDŹWIEDŹ JAK JA MOŻE OCZEKIWAĆ WIĘCEJ?
                        NICZEGO - DLATEGO ZNÓW OTWORZYŁEM KRÓTKĄ NA SP500 E-MINI PO 972 PKT
                        BĘDZIE PIĘKNIE, A FEARLESS MARKET W USA WKRÓTCE BĘDZIE FULL OF FEAR!!!!

                        Pozdrowienia z tegorocznego szczytu (wyżej już w 2003 nie będzie!!!!!)
                        Hydraulik
                        • Gość: MACIEJ THE BOOL BEGINS - BÓL (THE PAIN) BEGINS.... IP: *.ny325.east.verizon.net 06.06.03, 16:55
                          Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

                          > No cóż MACIEJU - to by było na tyle -SZCZYT I KONIEC, ZRESZTĄ TRADYCJNIE
                          ZARAZ
                          > PO TYM, JAK TY OGŁOSIŁEŚ HOSSĘ - DZIĘKUJĘ MÓJ ANTYWSKAŹNIKU :-)))))!!!!!!!
                          >
                          > Regularne piątki elliottowskie spadkowe, tzw. naruszenie oporu i nawrotka na
                          > SP500 z możliwością uwalenia jutro tzw. gwiazdy wieczornej będącej "major
                          > reversal signal" wg podręczników - tu nie przesądzam, zobaczymy jutro , DJIA
                          > odbijający się od 9000 jak zaczarowany po 3 razy (grudniowy szczyt to było
                          > 9053, więc nawet nie przebił - to najsłabszy indeks w USA - także to jest
                          > dowodem, że w USA nie ma hossy - DOW powinien być na początku hossy
                          > najmocniejszy, tymczasem najbadziej rosną śmieci z NASDAQ nie mogące pokazać
                          > P/E, bo nie mają Earnings itp. :-)))), Russell 2000 robiący szczyt na 62%
                          > zniesieniu poprzedzających spadków, A WSZYSTKO NA GIGANTYCZNYM
                          OBROCIE...CZEGO
                          > TAKI NIEDŹWIEDŹ JAK JA MOŻE OCZEKIWAĆ WIĘCEJ?
                          > NICZEGO - DLATEGO ZNÓW OTWORZYŁEM KRÓTKĄ NA SP500 E-MINI PO 972 PKT
                          > BĘDZIE PIĘKNIE, A FEARLESS MARKET W USA WKRÓTCE BĘDZIE FULL OF FEAR!!!!
                          >
                          > Pozdrowienia z tegorocznego szczytu (wyżej już w 2003 nie będzie!!!!!)
                          > Hydraulik

                          Ledwo sie dzionek zaczal i jest 136 do przodu czyli DOW 9,177
                          NASDAQ 30 do przodu = 1677.
                          Juz od poniedzialku bedzie lizal 1,700
                          Opraw sobie ten post w ramke zeby ci nie zginal i napisz cos cieplego o zonie
                          stolarza.
                          • Gość: Hydraulik Re: THE BOOL BEGINS - BÓL (THE PAIN) BEGINS.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.03, 18:45
                            Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                            > >
                            > > Pozdrowienia z tegorocznego szczytu (wyżej już w 2003 nie będzie!!!!!)
                            > > Hydraulik
                            >
                            > Ledwo sie dzionek zaczal i jest 136 do przodu czyli DOW 9,177
                            > NASDAQ 30 do przodu = 1677.
                            > Juz od poniedzialku bedzie lizal 1,700
                            > Opraw sobie ten post w ramke zeby ci nie zginal i napisz cos cieplego o zonie
                            > stolarza.

                            No cóż, los płata figle MACIEJU, tym razem Tobie - już jest +0,00 a będzie
                            niżej. Taka spadająca gwiazda na takim oporze, przy tak potężnym optymizmie i
                            gigantycznym wykupieniu oscylatorów to sygnał do zsiadanego :-))))

                            Mój błąd polegał na tym, że na SP500 kreśliłem H&S po minimach z bardzo
                            burzliwych sesji z 1997 i 2001 r. Rynek pokazał, ze należy je kreślić po
                            zamknięciach, więc ok. 30 pkt wyżej i tyle. KONIEC WZROSTÓW NADSZEDŁ DZIŚ, a
                            nie na 965 pkt, ale się nie martwię wcale - otworzyłem następnego shorta po
                            1005, więc już jestem na przodach :-)
                            To, ze tak się dziś stanie,było jasne - euforia przy takim wykupieniu musiała
                            poskutkować realizacją zysków...
                            TERAZ MOGĘ JUŻ NA PEWNO NAPISAĆ - WYŻEJ W 2003 NIE BĘDZIE!!!!!!!!

                            PZDR
                            hydraulik
                            • Gość: MACIEJ Re: THE BOOL BEGINS - BÓL (THE PAIN) BEGINS.... IP: *.ny325.east.verizon.net 06.06.03, 22:10
                              Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

                              > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                              >
                              > > >
                              > > > Pozdrowienia z tegorocznego szczytu (wyżej już w 2003 nie będzie!!!!!
                              > )
                              > > > Hydraulik
                              > >
                              > > Ledwo sie dzionek zaczal i jest 136 do przodu czyli DOW 9,177
                              > > NASDAQ 30 do przodu = 1677.
                              > > Juz od poniedzialku bedzie lizal 1,700
                              > > Opraw sobie ten post w ramke zeby ci nie zginal i napisz cos cieplego o zo
                              > nie
                              > > stolarza.
                              >
                              > No cóż, los płata figle MACIEJU, tym razem Tobie - już jest +0,00 a będzie
                              > niżej. Taka spadająca gwiazda na takim oporze, przy tak potężnym optymizmie i
                              > gigantycznym wykupieniu oscylatorów to sygnał do zsiadanego :-))))

                              Dzisiaj byl chodzony tylko + 21 pkt a w nastepnym tygodniu bedzie znowu po
                              troszku w tym samym kierunku.
                              Sprzedaj zone stolarza i trzymaj sie mocno dzieciakow.

                              > Mój błąd polegał na tym, że na SP500 kreśliłem H&S po minimach z bardzo
                              > burzliwych sesji z 1997 i 2001 r. Rynek pokazał, ze należy je kreślić po
                              > zamknięciach, więc ok. 30 pkt wyżej i tyle. KONIEC WZROSTÓW NADSZEDŁ DZIŚ, a
                              > nie na 965 pkt, ale się nie martwię wcale - otworzyłem następnego shorta po
                              > 1005, więc już jestem na przodach :-)
                              > To, ze tak się dziś stanie,było jasne - euforia przy takim wykupieniu musiała
                              > poskutkować realizacją zysków...
                              > TERAZ MOGĘ JUŻ NA PEWNO NAPISAĆ - WYŻEJ W 2003 NIE BĘDZIE!!!!!!!!


                              To juz pare razy pisales i za kazdym razem byles w bledzie.

                              > PZDR
                              > hydraulik
                              • Gość: MACIEJ BULL BOOLOWI NIE ROWNY.CAN THIS BULL RUN AGAIN? IP: *.ny325.east.verizon.net 11.06.03, 22:28
                                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                > Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

                                > > Mój błąd polegał na tym, że na SP500 kreśliłem H&S po minimach z bardzo
                                > > burzliwych sesji z 1997 i 2001 r. Rynek pokazał, ze należy je kreślić po
                                > > zamknięciach, więc ok. 30 pkt wyżej i tyle. KONIEC WZROSTÓW NADSZEDŁ DZIŚ,
                                > a
                                > > nie na 965 pkt, ale się nie martwię wcale - otworzyłem następnego shorta p
                                > o
                                > > 1005, więc już jestem na przodach :-)
                                > > To, ze tak się dziś stanie,było jasne - euforia przy takim wykupieniu musi
                                > ała
                                > > poskutkować realizacją zysków...
                                > > TERAZ MOGĘ JUŻ NA PEWNO NAPISAĆ - WYŻEJ W 2003 NIE BĘDZIE!!!!!!!!
                                >
                                > To juz pare razy pisales i za kazdym razem byles w bledzie.

                                Pisales drogi Hydrauliku,ze wyzej w 2003 nie bedzie,a ja ci pisalem ,ze w
                                czerwcu 2003 bedzie duzo wyzej niz ty myslisz.
                                Nie chodzi mnie o te 128 na DOW ,ale o te 12,64 na S&P gdzie sie lapiesz na
                                moczonko.
                                Moja granica na czerwiec jest DYCHA.
                                Co ty na to?
                                Tylko nie mow ,ze wracasz do zawodu ojca.

                                  • Gość: MACIEJ Re: szkielko i oko - czyli blad Hydraulika IP: *.ny325.east.verizon.net 12.06.03, 02:45
                                    Gość portalu: jr napisał(a):

                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                    >
                                    > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                    > >
                                    > > > Gość portalu: Hydraulik napisał(a):
                                    > >
                                    > > > > Mój błąd polegał na tym, że
                                    >
                                    > NIE NIE!!! drogi Hydrauliku. Twoj blad polega na tym ze probujesz wszystko
                                    > szkielkiem i okiem wytlumaczyc!!!

                                    A tu wystarczy szklana kula w rekach Aborygena.

                                    Kupujesz Jr i jestes do przodu,a naukowiec lize rany bo fale rozmylo.
                                    • Gość: Hydraulik Uściślam prognozę... IP: *.opa-carbo.com.pl 12.06.03, 10:46
                                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                      >> > >
                                      > > > > > Mój błąd polegał na tym, że
                                      > >
                                      > > NIE NIE!!! drogi Hydrauliku. Twoj blad polega na tym ze probujesz wszystko
                                      >
                                      > > szkielkiem i okiem wytlumaczyc!!!
                                      >
                                      > A tu wystarczy szklana kula w rekach Aborygena.

                                      Zmilczę to, co pisze biedny jr - gdy wisisz do gory nogami, to krew uderza do
                                      glowy i plecie sie różne bzdury :-))))
                                      >
                                      > Kupujesz Jr i jestes do przodu,a naukowiec lize rany bo fale rozmylo.

                                      Masz rację - kup dzisiaj!!! Skoro to taki zarobek? Jak możesz dopuścić, by taka
                                      kasa uciekala Ci sprzed nosa???
                                      Pogadamy o zwrocie z tej inwestycji po 26 czerwca, kiedy zobaczysz , jak
                                      wygladają kilkuprocentowe spadki na jedną sesję.

                                      Zacznę od tego Macieju, ze podniecasz się znowu zamknięciem wczorajszej sesji
                                      na DOW - 9183; 6.06. bylo już 9217 więc to nic nie znaczy...A poza tym te
                                      obroty - najniższe od marca 2003 - na tym ma być oparty ten Twój wzrost???
                                      Obroty pochodziły w przewadze z zamykania krótkich, więc to nie jest prawdziwy
                                      popyt...

                                      Uściślam prognozę - mamy teraz 10:22 czasu polskiego, 12.06 2003. sesji w USA
                                      jeszcze nie ma więc nie wiem co się stanie:

                                      Zakładam na dziś powtórkę z 6.06 - wysokie, euforyczne otwarcie z krotkim
                                      marszem w górę przez pierwsze 2-3 godziny sesji, a potem zasypanie rynku podażą.

                                      DOW - przypuszczalnie może nie pobić 9217,na co wskazują marniawe obroty
                                      jakkolwiek z równości fal wychodzi szczyt na 9255 albo na 9350 - tu więc
                                      wycofuję się z ogloszenia szczytu z 6.06.

                                      SP500 - podobnie, szczyt na 1007.6 z 6.06. może być jednak pobity intraday
                                      (idealne relacje falowe wskazują na 1019 pkt), ale brak obrotów na wczorajszej
                                      sesji nic dobrego nie wróży.

                                      Nasdaq Comp. - nie pobije szczytu z 6.06. (1684.6) - tu na przeszkodzie stoja
                                      nawiększe od 2000 r. obroty w sesji z 6.06. - ponad 3 miliardy akcji z
                                      dodatkowym utworzeniem się "zasłony ciemnej chmury" na wykresie świecowym, z
                                      potwierdzeniem na następnej sesji, z wczorajszymi obrotami nie ma o czym
                                      marzyć...

                                      Ponieważ nie wiecie obaj z jr co to takiego zasłona czarnej chmury, więc tu
                                      mozecie sprawdzić:

                                      www.parkiet.com.pl/enc/enc.jsp?dz=07&id_en=1&id_ha=19

                                      PS. Odezwę się ponownie w lipcu - 9.06. wszystko pozamykałem, z niewielkim
                                      zyskiem (24x25 USD na jednym e-mini, 2x 25 USD na drugim minus prowizje) a
                                      jutro rano tj. 13.06. br. jadę na wakacje tam, gdzie nie bedzie komputerów -
                                      wrócę w lipcu.
                                      PZDR
                                      Hydraulik
                                      • Gość: jr Re: Uściślam prognozę...- niz wysokocisnieniowy??? IP: 203.129.132.* 13.06.03, 07:27
                                        Gość portalu: Hydraulik napisał(a):

                                        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                        >
                                        > >> > >
                                        > > > > > > Mój błąd polegał na tym, że
                                        > > >
                                        > > > NIE NIE!!! drogi Hydrauliku. Twoj blad polega na tym ze probujesz wsz
                                        > ystko
                                        > >
                                        > > > szkielkiem i okiem wytlumaczyc!!!
                                        > >
                                        > > A tu wystarczy szklana kula w rekach Aborygena.
                                        >
                                        > Zmilczę to, co pisze biedny jr - gdy wisisz do gory nogami, to krew uderza do
                                        > glowy i plecie sie różne bzdury :-))))
                                        > >

                                        jak na razie to my "wywroceni" idziemy do przodu a eu do tylu ;)

                                        > > Kupujesz Jr i jestes do przodu,a naukowiec lize rany bo fale rozmylo.
                                        >
                                        > Masz rację - kup dzisiaj!!! Skoro to taki zarobek? Jak możesz dopuścić, by
                                        taka
                                        >
                                        > kasa uciekala Ci sprzed nosa???

                                        kupilem jak dow byl na 8600 a teraz jest na 9200 (prawie). oto moja prognoza:
                                        na horyzoncie ciecia stop% wiec spadek bonow i fixed interest, nieruchomosci
                                        juz przewartosciowane ale sa tacy co jeszcze chca wiecej z nich wycisnac, tak
                                        tez drogi Hydrauliku tylko gielda pozostaje!!! i to pewnie bedzie IT-reloded.
                                        polecam microsoft, intell czy dell.

                                        > Pogadamy o zwrocie z tej inwestycji po 26 czerwca, kiedy zobaczysz , jak
                                        > wygladają kilkuprocentowe spadki na jedną sesję.

                                        pogadamy w lipcu po tym jak wszystkie banki stopy % ciachna ;)

                                        > Zacznę od tego Macieju, ze podniecasz się znowu zamknięciem wczorajszej sesji
                                        > na DOW - 9183; 6.06. bylo już 9217 więc to nic nie znaczy...A poza tym te
                                        > obroty - najniższe od marca 2003 - na tym ma być oparty ten Twój wzrost???
                                        > Obroty pochodziły w przewadze z zamykania krótkich, więc to nie jest
                                        prawdziwy
                                        > popyt...
                                        >
                                        > Uściślam prognozę - mamy teraz 10:22 czasu polskiego, 12.06 2003. sesji w USA
                                        > jeszcze nie ma więc nie wiem co się stanie:
                                        >
                                        > Zakładam na dziś powtórkę z 6.06 - wysokie, euforyczne otwarcie z krotkim
                                        > marszem w górę przez pierwsze 2-3 godziny sesji, a potem zasypanie rynku
                                        podażą
                                        > .
                                        >
                                        > DOW - przypuszczalnie może nie pobić 9217,na co wskazują marniawe obroty
                                        > jakkolwiek z równości fal wychodzi szczyt na 9255 albo na 9350 - tu więc
                                        > wycofuję się z ogloszenia szczytu z 6.06.
                                        >
                                        > SP500 - podobnie, szczyt na 1007.6 z 6.06. może być jednak pobity intraday
                                        > (idealne relacje falowe wskazują na 1019 pkt), ale brak obrotów na
                                        wczorajszej
                                        > sesji nic dobrego nie wróży.
                                        >
                                        > Nasdaq Comp. - nie pobije szczytu z 6.06. (1684.6) - tu na przeszkodzie
                                        stoja
                                        > nawiększe od 2000 r. obroty w sesji z 6.06. - ponad 3 miliardy akcji z
                                        > dodatkowym utworzeniem się "zasłony ciemnej chmury" na wykresie świecowym, z
                                        > potwierdzeniem na następnej sesji, z wczorajszymi obrotami nie ma o czym
                                        > marzyć...
                                        >
                                        > Ponieważ nie wiecie obaj z jr co to takiego zasłona czarnej chmury, więc tu
                                        > mozecie sprawdzić:
                                        >
                                        > www.parkiet.com.pl/enc/enc.jsp?dz=07&id_en=1&id_ha=19
                                        >
                                        > PS. Odezwę się ponownie w lipcu - 9.06. wszystko pozamykałem, z niewielkim
                                        > zyskiem (24x25 USD na jednym e-mini, 2x 25 USD na drugim minus prowizje) a
                                        > jutro rano tj. 13.06. br. jadę na wakacje tam, gdzie nie bedzie komputerów -
                                        > wrócę w lipcu.
                                        > PZDR
                                        > Hydraulik

                                        nawet jednej sentencji nie zrozumialem. nie wiem czemu cytujesz cos z website o
                                        parkietach bo myslalem ze o gieldzie tu mowimy...;)
      • wolo Re: CAN THIS BULL RUN AGAIN ? 12.06.03, 10:44
        A niby skąd się ten optymizm bierze? Jedyne pomyślne wiadomości ze Stanów so
        far to te dotyczące nastrojów (Michigan, PMI i podobne). Tak na dobrą sprawę to
        indeksy są też tylko takim wskaźnikiem nastrojów. Pokażcie mi choćby jedną
        fundamentalnie dobrą daną, choćby jedną (typu bezrobocie, produkcja itp. -
        wyjątkiem mogą być jedynie earnings niektórych spółek technologicznych, ale one
        potwierdzają regułę).
        Wygląda na to, że euro i rynek obligacji zdyskontowały już olbrzymie spadki
        indeksów. Trzeba tylko trochę cierpliwości.


        Black Monday, Again? by Jes Black

        The Investors Intelligence survey was released this morning and continues to
        show record readings in absolute bullishness as measured by bulls minus bears.
        In fact, the difference between bulls and bears rose to 42%, the highest
        differential since August 1987. Ominously, such was the extreme bullishness
        that pervaded the markets right before the stock market crash of Black Monday
        that erased 22% from the Dow in one ill-fated trading day.

        Meanwhile, the S&P 500 is trading at over 35 times trailing earnings, which is
        loftier than the 2000, 1987 and 1929 peaks. A sustainable bull market from
        these extreme levels would defy history, as most stock market bottoms happen
        when earnings are trading below the historical average of 15 and sentiment is
        outright bearish.

        Much to-do is made about program trading compounding losses on that fateful
        October day, but it should be noted that the dollar had been in freefall for
        two years, which led to a bond market selloff in early 1987 and triggered an
        equity market collapse later that year.

        Interestingly, bond market sentiment is currently registering record bullish
        readings above 80% according to Market Vane. Bond traders are cheered on by Fed
        chairman Greenspan's vow to fight deflation with unlimited monetary ammunition
        until the economy recovers--even if it fears inflationary consequences.

        The economic climate before the 1987 crash was much different than today, as
        the Fed still sought battle with inflation. Supply side economics dominated and
        an agreement to bring down the overvalued dollar prevailed then, as now. An
        orderly decline in the dollar was deemed necessary to curb America's growing
        trade imbalances. But as the dollar fell, commodities rose, driving interest
        rates higher and bonds lower. Moreover, it was in those early years that the US
        first embarked on a tax-cut-and-spend fiscal policy approach, which gave way to
        rising twin deficits.

        Then as now the stock market ignoring ominous warnings from a falling dollar,
        rising twin deficits and a bond market bubble, which is the last conduit by the
        Fed to add liquidity to the markets. Then factor in record levels of debt on
        consumer and corporate balance sheets, and the economy's rebound still appears
        fundamentally unsound.

        -June 11
        • Gość: MACIEJ Re: CAN THIS BULL RUN AGAIN ? IP: *.ny325.east.verizon.net 12.06.03, 23:44
          wolo napisał:

          > A niby skąd się ten optymizm bierze?

          Ludzie czesto sie rodza z nim,a poza tym w EU i Japonii czyli w calym
          cywilizowanym swiecie poza USA nie ma zadnych podstaw do optymizmu,dlatego nam
          rzadzi sie duzo lepiej niz kiedykolwiek dotad.


          > Jedyne pomyślne wiadomości ze Stanów so
          > far to te dotyczące nastrojów (Michigan, PMI i podobne). Tak na dobrą sprawę
          to
          >
          > indeksy są też tylko takim wskaźnikiem nastrojów. Pokażcie mi choćby jedną
          > fundamentalnie dobrą daną, choćby jedną (typu bezrobocie, produkcja itp. -
          > wyjątkiem mogą być jedynie earnings niektórych spółek technologicznych, ale
          one
          >
          > potwierdzają regułę).
          > Wygląda na to, że euro i rynek obligacji zdyskontowały już olbrzymie spadki
          > indeksów. Trzeba tylko trochę cierpliwości.
          >
          >
          > Black Monday, Again? by Jes Black
          >
          > The Investors Intelligence survey was released this morning and continues to
          > show record readings in absolute bullishness as measured by bulls minus
          bears.
          > In fact, the difference between bulls and bears rose to 42%, the highest
          > differential since August 1987. Ominously, such was the extreme bullishness
          > that pervaded the markets right before the stock market crash of Black Monday
          > that erased 22% from the Dow in one ill-fated trading day.
          >
          > Meanwhile, the S&P 500 is trading at over 35 times trailing earnings, which
          is
          > loftier than the 2000, 1987 and 1929 peaks. A sustainable bull market from
          > these extreme levels would defy history, as most stock market bottoms happen
          > when earnings are trading below the historical average of 15 and sentiment is
          > outright bearish.
          >
          > Much to-do is made about program trading compounding losses on that fateful
          > October day, but it should be noted that the dollar had been in freefall for
          > two years, which led to a bond market selloff in early 1987 and triggered an
          > equity market collapse later that year.
          >
          > Interestingly, bond market sentiment is currently registering record bullish
          > readings above 80% according to Market Vane. Bond traders are cheered on by
          Fed
          >
          > chairman Greenspan's vow to fight deflation with unlimited monetary
          ammunition
          > until the economy recovers--even if it fears inflationary consequences.
          >
          > The economic climate before the 1987 crash was much different than today, as
          > the Fed still sought battle with inflation. Supply side economics dominated
          and
          >
          > an agreement to bring down the overvalued dollar prevailed then, as now. An
          > orderly decline in the dollar was deemed necessary to curb America's growing
          > trade imbalances. But as the dollar fell, commodities rose, driving interest
          > rates higher and bonds lower. Moreover, it was in those early years that the
          US
          >
          > first embarked on a tax-cut-and-spend fiscal policy approach, which gave way
          to
          >
          > rising twin deficits.
          >
          > Then as now the stock market ignoring ominous warnings from a falling dollar,
          > rising twin deficits and a bond market bubble, which is the last conduit by
          the
          >
          > Fed to add liquidity to the markets. Then factor in record levels of debt on
          > consumer and corporate balance sheets, and the economy's rebound still
          appears
          > fundamentally unsound.
          >
          > -June 11