Gość: Zygmunt Szulc
IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl
22.02.06, 14:15
WYSTARCZY NATYCHMIAST PORZUCIĆ NA ZBITY PYSK PKO i to wszystko.PKO na ROR-e
płaci za depozyt 0,1 proc.w skali roku.Jeżeli np.mam 1000zł przez cały
okrągły rok na ROR-e w PKO, to po 12 miesiącach otrzymuję 1 zł.słownie:jeden
złoty.Wstyd i hańba. A teraz jeszcze planują podwyżki za każdą operację
bankową 2.50zł.Ponadto są ogromne kolejki w PKO,bo kierownictwo nie zatrudnia
dodatkowych pracowników na wolne okienka,a wprost przeciwnie likwiduje
etaty.Wycofałem się z PKO i bardzo sobie chwalę to posunięcie.Otworzyłem
rachunek w Spółdzielczej Kasie Oszczędnościowo Kredytowej im.Chmielewskiego w
Lublinie, a ich oddziały są w całej Polsce.Dla przykładu podam,że ROR jest
oprocentowany nie 0,1 procenta jak w PKO , a 4.50 proc. Niech mnie nikt nie
mówi,że w SKOK-u mogę stracić pieniądze.Mogę pod warunkiem,że moje
oszczędności będą przekraczały 22.500 euro,to jest na dzień dzisiejszy około
85.000zł.Zagwarantowane mam te środki przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny i czy
moje te 85.000 zł.leżą w PKO,czy w SKOKU to nie tracę ani złotówki.Ponadto
depozyty pieniężne są w SKOKACH średnio dwukrotnie wyższe jak w
PKO.Np.oprocentowanie 10.000zł.w skali roku w PKO wynosi średnio około 3,7
%,a w SOKU-u ponad 6 proc.Moja emerytura z ZUS-u wpływa regularnie do SKOKU i
nie mam najmniejszego kłopotu i dodatkowych wydatków.I jeszcze ostatnia
sprawa.Przychodzę do kasy i na mnie czeka panienka w okienku.Nie ma tu
żadnych kolejek. Radzę wycofać się natychmiast z kwiorżerczego PKO.
EMERYT