olamad
14.07.06, 19:26
Właśnie się dowiedziałam, że zostałam wciągnięta na czarną listę BIK.
Dokładnie nie wiem, kto mnie tam wpisał, bo nigdy nie brałam żadnych
kredytów, nie żyrowałam pożyczek, ba - nigdy nie brałam niczego na raty. Po
całodziennej zabawie w detektywa, doszłam do wniosku, że to PKO SA sciga mnie
za niezapłacenie 55 groszy. Kwota pojawiła się - nie wiem jakim cudem - już
PO zamknięciu rachunku. Nikt mnie o niczym nie informował, nie było żadnych
pism ostrzegawczo-ponaglających. Chciałam wziąć kredyt w innym banku, a tu
niespodzianka - jestem dłużnikiem.
Załóżmy, że faktycznie jestem winna bankowi te 55 groszy. Spłacam je, i co
dalej? Bank informuje BIK o tym fakcie i moje konto jest już czyste, czy
będzie się to za mną ciągnęło przez lata??
A co, jeśli to wina banku? Przecież to nie moja wina, że po zamknięciu konta
naliczono mi jakieś odsetki?? Czy istnieje możliwość, ze po interwencji
banku, moje konto w BIKU będzie czyste??
Czy to wogóle możliwe, by zawisnąć w BIK za 55 groszy??
Proszę o pomoc i pozdrawiam,
Ola