Dodaj do ulubionych

Bank Millennium - inspiruje nas życie z problemami

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.07, 11:37
Nie masz problemów? Nic nie szkodzi-Bank Millenium szybko Ci je
stworzy!

Witam,
piszę ten artykuł aby ostrzec potencjalnych klientów tego banku jak
również w nadzieji, że jakiś redaktor wykorzysta m.in. takie fakty
do naświetlenia opinii publicznej jakości usług i produktów banku w
praktyce.
Na pierwszy rzut oka wygląda wszystko zupełnie normalnie wręcz
zachęca do skorzystania swoją ofertą, tak też i ja zostałem
zwerbowany dobrymi warunkami finansowymi dla kredytu hipotecznego.
Pierwsze problemy pojawiają się w sytuacjach wykraczających poza
standardowe usługi typu: założenie konta, lokaty, karty kredytowe,
usługi bankowości elektronicznej etc.
Wszystko to co wymaga decyzji analityka, negocjacje z bankiem,
aneksy do umów pokazują brak kompetencji, brak komunikacji i
kompletną bezradność klienta, który jest skazany wyłącznie na
kontakt osobisty z doradcą w oddziale lub kontakt telefoniczny z
konsultantem na infolinii, osoby jednak te nie mają kompletnie
możliwości kontaktu telefonicznego z osobami decyzyjnymi od których
cokolwiek zależy, jedynie kontakt elektroniczny, tak więc na
infolinii możemy co najwyżej złożyć reklamację która zostanie
zarejestrowana i czas jej realizacji wynosi 14 dni ewentualnie
możemy wylać swoje żale, które nijak przełożą się na konstruktywne
informacje w naszej sprawie, podobnie rzecz ma się w oddziale gdzie
dochodzi do tego kontakt osobisty i możemy znaleźć jedynie aprobatę
pracownika i wniosek na koniec aby uzbroić się w cierpliwość.
I tak oto czekam już 2 miesiące na podwyższenie kwoty kredytu, gdzie
za każdym razem to ja inicjuję kontakt osobisty lub telefoniczny,
poniosłem koszty w wysokości ponad 1 tys. PLN na wykonanie wyceny,
komplet dokumentów wymaganych do kredytu etc. Zapewniam wszystkich,
iż spełniam kryteria udzielenia czy podwyższenia kredytu, natomiast
główny problem to brak komunikacji od strony analityka, jedyne
szczątkowe informacje od strony pracownika banku, iż wpadłem w
dziwny wir procedur które mnie zablokowały :( Zaangażowałem nawet
kierownika oddziału z myślą iż ma większe kompetencje i możliwości w
rozwiązaniu prostego jakby się wydawało wniosku, niestety pomimo
jego szczerych chęci, wciąż nic nie wynika, nawet usłyszałem od
pracownika banku instrukcje jak szybko refinansować kredyt.
I nie było by nic prostszego jak wybranie jednej z wielu ofert jakie
posiadam od doradców OpenFinance,Expander czy Goldenegg gdyby nie
fakt, iż refinansowanie zawsze wiąże się z niemałymi kosztami,
ponadto millennium skasował mnie za operat szacunkowy 850 zł i
musiałbym jeszcze za wcześniejszą spłatę zapłacić prowzję.
Irytującym jest, iż trzeba posuwać się do wyboru innego banku i
płacić za to duże pieniadze tylko dlatego, że w millennium pracują
niekompetente osoby do których nie można się dostać i do tego jest
chory system organizacji pracy.
Kiedy już teraz tracę cierpliwość to okazuję się, że nawet mam
problemy z odzyskaniem swoich oryginałów dokumentów odpisów KW, gdyż
czekam już drugi tydzień aż zostaną przesłane z centrum kredytowego,
uprzejmy Pan na infolinii poinformował, iż zwrot dokumentów trwa 14
dni, tu znowu moja irytacja, bo czemu 14 dni??? szkoda że nie 12
miesiecy, przecież skoro wszystko opiera się na systemie
elektronicznym to wystarczy, iz pracownik wysłał taką dyspozycję i w
ciągu kilku dni można spakować te dokumenty do koperty i pocztą
bankową przekazać do oddziału. w tą stronę działa wyjątkowo
opieszale, za to nigdy nie zapomni pobrać prowizji przed faktem a
czasami nawet ambitnie za usługę, której nie zamówiłem, tak też się
stało pomimo operatu szacunkowego wykonanego przez rzeczoznawcę za
850 zł, kilka dni później pobrał kolejną prowizję 200 zł za kontrolę
rzeczoznawcy, który miał po raz drugi przyjechać nie wiem po co.
W tej wyjątkowo skrajnej sytuacji pracy tego banku poznałem wiele
innych usług, które sięgają absurdu, chciałbym dodać ponadto, iż
znam ofertę konkurencji, zajmuję się pośrednio bankowością, swego
czasu pracowałem w bankowości i pomimo wielu innych problemów w
różnych bankach ten wyjątkowo "szanuje" klientów, i najgorsza jest
niemoc, opieszałość i brak komunikacji z kimkolwiek co szybko może
się zakończyć "rozłożeniem" naszej inwestycji. Dla zainteresowanych
szczegółami tego problemu GG#2060969. Pozdrawiam, Jacek
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: Bank Millennium - inspiruje nas życie z probl IP: 195.187.92.* 28.08.07, 12:34
      Mi też stworzyli dużo problemów wątek opisany w żenującej
      instytucji. Szkoda mi tylko tych pań z infolinii bo wystawiają je na
      odstrzał. Zadzwoń do centrali banku np: kierownika kredytów
      hipotecznych albo kierownika rozpatrywania reklamacji to dopiero się
      załamiesz klient to dla nich po prostu powietrze zero troski o
      jakość obsługi klienta i próbowania zachowania twarzy. Taki cały
      jest ten bank zainspirowany przez życie chyba w czasach socjalizmu.
      Przypomina się Miś.
      • Gość: bored Re: Bank Millennium - inspiruje nas życie z probl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 19:36
        millenium ostatnio sobie grabi wśród klientów, ale takie są skutki niepoważnej
        polityki kadrowej
        • Gość: Jeremiasz Re: Bank Millennium - inspiruje nas życie z probl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.07, 17:43
          Kolego,Koleżanko.W Twojej pracy zapewne wszystko jest cacy,jesteś
          100 % poprawnym obywatelem a nawał pracy nigdy Cię nie dopadł.
          Nie jestem z Millennium mówię od razu.Pracuję w instytucji
          finansowej i wiem jak to jest.
          A krzykiem na forum nie wiele zdziałasz.Populista jesteś Pan i
          tyle.Reszty nie będe tłumaczuł,bo i tak weźmiesz mnie Panie na
          krzyki.
          Buzia
          • Gość: jack-wroclaw Re: Bank Millennium - inspiruje nas życie z probl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.09.07, 10:51
            owszem, jest cacy i tak może być, ale jeśli w to wątpisz to po
            prostu zmień pracę bo sami się nakręcacie i tworzycie wyścig
            szczurów.
            • Gość: Bogdan Re: Bank Millennium - inspiruje nas życie z probl IP: 217.147.104.* 17.09.07, 14:27
              Walka z analitykiem trwala w moim przypadku kilka miesiecy. Wreszcie
              podpisalem umowe. Po miesiacu zwrocilem sie o wyplacenie transzy.
              Juz 10 dni walcze. Nikt nic nie wie. W koncu przyparlem do muru
              oddzial - nie wyslal dokumentow do Centrali. Po kilku dnia okazuje
              sie, ze nie dostarczylem poswiadczenia o zlozeniu wniosku do KW. O
              paranojo! Po coz skoro dostarczylylem wypis z KW gdzie Millenium
              widnieje wpisany na hipoteke. Analityk mysli dalej. I co sie
              okazuje: podobno podpis jest w zlym miejscu na ubezpieczeniu?
              Jeszcze miesiac temu bylo wszystko dobrze. Pomijam pobieranie oplat
              za karte, zmiane warunkow splat (powiekszenie ilosci rat, wpisanie
              okresu karencji wbrew ustaleniom) itd.

              Nie jestem odosobnionym przypadkiem jak wynika z wielu opinii na
              necie
              • Gość: anderandre Re: Bank Millennium - inspiruje nas życie z probl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 21:50
                bo akurat opinie na necie masz obiektywne oceny.dzieci neo !
                • Gość: PHOENIX55@OP.PL Re: Bank Millennium - inspiruje nas życie z probl IP: *.48.115.33.ltv.pl 18.09.08, 16:40
                  KOLEGO - CHYBA NIEMIAŁES PODOBNYCH PROBLEMÓW
              • Gość: krystc Re: Bank Millennium - inspiruje nas życie z probl IP: 217.116.100.* 24.10.08, 16:15
                U mnie zgubili dokument, a kserokopia mojego potwierdzona przez
                pracownika banku juz anaoityka nie satysfakcjonuje - ten bank to
                zenada
          • Gość: gość Re: Bank Millennium - inspiruje nas życie z probl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 21:11
            Widzę, że nie jestem (jesteśmy) sami. Też mieliśmy z nimi "przeprawy"
      • Gość: justyna Re: Bank Millennium - inspiruje nas życie z probl IP: *.sta.asta-net.com.pl 26.10.08, 20:06
        ludzie pokazcie mi bank który dobrze traktuje klientów..............wszyscy maja
        wpadki, cieszcie się ze nie macie kredytu w ge money..........wiem co mówie
        pracuje jako posrednik i znam banki na wylot
    • jpy1 Re: Bank Millennium - inspiruje nas życie z probl 21.09.07, 14:00
      To ja też dołożę swoją cegiełkę. Uciekałem z BPH. Zachęcony opinią
      pewnego biura finansowego skorzystałem z oferty millenium banku. To
      był kredyt konsolidacyjny. Nie będę opisywał tego przez co
      przeszedłem bo już nie mam ochoty się denerwować, niech za komentarz
      posłuży fakt że wniosek złożyłem w czerwcu, a uruchomienie drugiej
      transzy jeszcze nie nastąpiło. O indolencji i bezmózgowiu
      pracowników nie wspomnę ( ci ludzie są po prostu niedoinformowani ).
      Mają tylko sprzedać. A reszta nie ma już znaczenia. Jestem średnio
      raz w tygodniu w banku. Bo cały czas czegoś brakuje, bo analityk się
      pomylił itd. Tylko dlatego bo zapłaciłem prowizję od wcześniejszej
      spłaty w bph, korzystam z usług millenium. Ale dobrze radzę:
      TRZYMAJCIE SIĘ Z DALA OD MILLENIUM. Szkoda nerwów.
    • Gość: Kati Re: Bank Millennium - inspiruje nas życie z probl IP: *.aster.pl 21.09.07, 17:46
      moje uwagi co do Millenium sa w watku
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=383&w=68285500
    • Gość: gość Re: Bank Millennium - inspiruje nas życie z probl IP: *.eranet.pl 06.11.07, 19:44
      Główny problem banku millennium polega na zatrudnianiu ludzi z ulicy
      którzy nie mają zielonego pojęcia o usługach które sprzedają.
      Ja również mam niemile przejscia z tym bankiem które dotyczą
      podwyższenia kwoty kredytu hipotecznego i ciągną się od lipca..
      Do dziś nie zrealizowano pierwszej transzy, z każdym zaniesionym
      papierkiem coś jest nie tak.
      Zero kontaktu, zero profesjonalizmu.
      Na początku myslałam, że problem polega na tym że bank blokuje
      klientów ktorzy pojawiają sie u nich z pomoca posredniow typu open
      ale to chyba niestety nie jest powod.
      Jak myslalam ze open obsluguje mnie opieszale i zaczełam sama
      kontaktowac sie z bankiem to dopiero zaczeły się schody..
      Mają dobrą politykę i pomysły.
      Niestety kadra do du...
      Ludzie z ulicy, mało profesjonalni i takie są skutki dla klientów.
      Dodam jeszcze, że dwa lata temu przechodziłam do banku millennium z
      innego banku i konsolidację zalatwiłam dokladnie w dwa tygodnie.
      Teraz staram sie od podwyzszenie tego kredytu i sprawa ciągnie się
      już 5 miesięcy w dodatku od dwoch mam podpisany aneks.
      Szok..
      Rece i wszytsko inne opada ..
      • Gość: Janusz Re: Bank Millennium-BIG Bank Gdański IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 20:06
        BIG Bank GDAŃSKI S.A. - kasa lewicy
    • Gość: Robol Re: Bank Millennium - inspiruje nas życie z probl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.07, 21:03
      MILLENIUM...szkoda słów i nerwów - ZŁODZIEJE I TYLE!!!
    • zuzur Maniana 20.11.07, 08:53
      Nie jestem rasistą, ale ten bank należy do Portugalczyków. A jak to
      jest z Południowcami, wszyscy wiedzą - m a n i a n a.
      Sam korzystam z usług Millennium, ale tylko dlatego, że przelewy
      mają za darmo. I to nie do końca dobrze działa. Są takie chwile,
      głównie między 23.00, a 9.00, że składasz przelew i przez kilka
      godzin nie ma o tym w serwisie żadnej informacji. Po kilku godzinach
      okazuje się, że przelew wykonują. Niby wszystko w porządku, ale nie
      powinno tak być. A jeżeli nie wykonają i powiedzą, że nie składałem?

      Inne uwagi:
      - obsługa do bani, w oddziale jest 6 stanowisk, a obsługuje 1 osoba,
      kolejka na ok. 1 godz.,
      - wypłata dewiz (miałem tam subkonto), nawet drobne kwoty trzeba
      zamawiać 1-2 dni wcześniej, byle kantor bije ich na głowę.

      Z innych usług nie korzystałem. I raczej nie skorzystam. Jakoś nie
      mam przekonania uzależnić się od portugalskiej myśli, w której
      najprostsze standardy nie do końca są dopracowane.

      • Gość: ajmax Re: Maniana IP: *.acn.waw.pl 20.11.07, 13:29
        A ja o 7.00 zrobiłem dzisiaj przelew. Było tak, jak opisałeś:
        żadnego śladu. Tylko standardowa formułka, że przelew wyjdzie do
        godz. 12.00 zgodnie z zasadami. Mamy 13.30, a przelew nie wyszedł.
        To chyba jakaś plaga, bo do konsultanta nie sposób się dodzwonić.

        Masz rację. Nie powierzaj im swojej kasy i nie wikłaj się w żadne
        układy z tym bankiem.
    • Gość: veetec Re: Bank Millennium - inspiruje nas życie z probl IP: *.aster.pl 26.11.07, 23:41
      Ja walcze z nimi o obnizenie marzy w kredycie hipotecznym.
      Opisalem to tutaj.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=383&w=71994304&a=71994304
      Nie wiem co robic? Walczyc dalej czy przyjac to co daja?
      Jakie sa Wasze sugestie?
    • Gość: kinis Re: Bank Millennium - inspiruje nas życie z probl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 16:48
      to ja też dołożę swoją przykrą opowieść z milllennium w roli
      głównej. mam też problem z kredytrm hipotecznym. otóz przy
      zawieraniu umowy pracownik banku, "zapomniał" dodać, ze karencja w
      spąłcie kredytu powoduje, ze przez najbliższe kilka lat spąłcam
      tylko odsetki od kredytu, a jak podniosą stopy procentowe jeszcze
      trochę, to chyba przez najbliższe kiilkanaście lat. pracownik
      zdziwił sie mocno, jak zapytałam go dlaczeg płace same odsetki!!
      zdziwil ise , a później dodał ze no błędnie mnie poinformował, bo
      tak uczono go na skzoleniach!!!!!!!!!!!!(oryginalna odpwoiwedź
      pracownika banku). mysle, ze moja przykra historia powinna być
      ostrezżeniem dlas wszystkich, którzy zastanawiają sie nad
      skorzystaniem z usług tego tzw.. banku. ludzie zastanówcie się i nie
      dajcie oczarowac niekompetentnym i niedoinformowanym
      pracownikom!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: sophia !!!!!!Millennium - totalna pomyłka!!!!!! IP: *.wroclaw.mm.pl 18.05.08, 22:29
      moja przygoda z tym bankiem zaczęła się od momentu kredytu hipotecznego i od
      początku (pani podpisująca ze mną umowę kredytową) powodowała u mnie
      zadziwienie. Dotyczy to obsługi (nieustający foch) jak i kompetencji.

      Ponieważ chciałam się przewalutować na CHF, ogromnie się ucieszyłam, gdy Open
      Finance zaproponował mi inny bank. A że była to spłata wcześniejsza, należało
      wpłacić prowizję. Z tą świadomością zgłosiłam w oddziale, że chciałabym
      zaświadczenie o spłacie kredytu.

      Pracownik na to, że O.K., ale, że to trwa 10 dni od momentu pojawienia się kwoty
      na tzw. koncie technicznym. Pieniądze ze spłaty pojawiły się na koncie - kwota
      zablokowana czyli O.K. Czekając na zaświadczenie i na kontakt z banku okazało
      się, że tu nagle ściągają mi ratę kredytu. "Nowy" bank także w tym samym
      miesiącu ratę ściąga. Muszę więc zapłacić podwójnie.

      Po 19 dniach dzwonię sama do pracownika banku, co mi obiecał, że zadzwoni. Nie
      odbiera, nagrywam się, piszę smsa. Bez odzewu. Dzwonię raz jeszcze - a on do
      mnie, że nie złożyłam dyspozycji spłaty. No przecież byłam u Pana, to trzeba mi
      było powiedzieć, że muszę dyspozycję wydać. No, że takie procedury. Udaję się do
      banku osobiście. Rozmawiam z panią (foch), ona ten sam wywód. Nie wytrzymuję -
      proszę kierownika. Ten (pięknie przyklejony uśmiech, opanowanie, spokój i
      kompetencja), że musi być dyspozycja. Ja, że może pracownik mógł mnie o tym
      poinformować, a on że PRZEPRASZA i że to w umowie jest, że sie podpisałam pod
      tym. I że mogę składać reklamację, ale to nic nie da.

      Dodam, że w dniu, w którym pieniądze dotarły do Millennium i myślałam, że kredyt
      się spłacił, nie było tej kwoty na prowizję i wg. banku KREDYT SIE NIE SPŁACIŁ.
      A skoro się nie spłacił, no to ściągnęli kolejną ratę.

      Brak poinformowania klienta o pewnych procedurach, które dla nich są oczywiste,
      strata czasu, nerwów, o pieniądzach nie wspomnę. Reklamację składać będę, przed
      MILLENNIUM ostrzegam i nie polecam. ZłODZIEJE+FOCH.
      • Gość: martyna Re: !!!!!!Millennium - totalna pomyłka!!!!!! IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.06.08, 04:19
        a czy Ty się naprawdę podpisałaś pod czymś czego nie przeczytałaś?
        coś wspominałaś o zadziwieniu...
        • Gość: gość Re: !!!!!!Millennium - totalna pomyłka!!!!!! IP: *.broker.com.pl 10.06.08, 01:24
          JEst taka reklama... Banki od wszystkiego są do niczego... Bardzo mi
          się to podoba ( Pracuję w Millennium ). Czego oczekujecie od
          pracownika, który ma sprzedawać kredyt hipoteczny, kartę kredytową,
          kredyt gotówkowy i fundusze??? Idealny klient to taki, co weźmie
          kartę kredytową, pożyczkę hipoteczną i całą kasę wpompuje w
          fundusze :) Sam się spotkałem ostatnio z lenistwem analityka
          hipotecznego, przy wypłacie ostatniej transzy, bo mu się nie chciało
          pójść po teczkę klienta i kazał by klient po raz n-ty dostarczał te
          same zdjęcia i faktury... Ja wiem, że najłatwiej pisać o rzeczach
          złych, a nie o dobrych, ale proszę mi wierzyć: W oddziałach
          pracownicy często zostają za darmo po godzinach i szarpią sobie
          nerwy by załatwić coś dla klienta, ale nie każdy wyjdzie zadowolony.
          Niestety to na nas w oddziałach skupia się pierwsza złość klienta,
          więc proszę o wyrozumiałość.
          • Gość: ktos Re: !!!!!!Millennium - totalna pomyłka!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.08, 10:22
            moj znajomy sciemnia ze pracujac w milenium banku (wciska karty i kredyty)
            zarabia 4-5 tys. Cos mie sie nie chce w to wierzyc :/
            • jan-w Re: !!!!!!Millennium - totalna pomyłka!!!!!! 14.06.08, 11:06
              Uważasz że za tyle by nie pracował? Może jest dopiero stażystą?
              • krzysztofsf Re: !!!!!!Millennium - totalna pomyłka!!!!!! 14.06.08, 13:02
                jan-w napisał:

                > Uważasz że za tyle by nie pracował? Może jest dopiero stażystą?

                Uwazam, ze niskie zarobki to nie powod do wstydu. Zawsze potem, jak zdobedzie doswiadczenie, moze przejsc na prawdziwe pieniadze do PKO BP, czy PKO Sa
    • Gość: petent Re: Bank Millennium - inspiruje nas życie z probl IP: *.30.rev.vline.pl 26.10.08, 23:00
      "za każdym razem to ja inicjuję kontakt osobisty lub telefoniczny,
      poniosłem koszty w wysokości ponad 1 tys. PLN na wykonanie wyceny,
      komplet dokumentów wymaganych do kredytu etc. Zapewniam wszystkich,
      iż spełniam kryteria udzielenia czy podwyższenia kredytu, natomiast
      główny problem to brak komunikacji od strony analityka, jedyne
      szczątkowe informacje od strony pracownika banku, iż wpadłem w
      dziwny wir procedur które mnie zablokowały :("

      no, jakbym tego wszystkiego na własnej skórze nie przeżył to bym
      chyba nie uwierzyl, ze przeciez taki fajny bank, nowoczesny i tp.
      pierdupierdu. Banki od wszytskiego sa do niczego.
      • banoffi światełko w tunelu 27.10.08, 02:03
        nie zawsze tak jest. Ja z Millennium nie miałam problemów i obiecałam sobie, że
        jeśli tak będzie to o tym napiszę, bo zazwyczaj ludzie obsmarowują banki.
        Wszystko poszło sprawnie, doradca sama zbierała dokumenty od spółdzielni, palcem
        nie ruszyłam, wycena (zazwyczaj zaniżają) wyższa niż w umowie, decyzja w 3 tyg,
        poinformowano mnie o niej, nie musiałam dzwonić, nawet zadzwoniono do
        Irlandii:). Nie mogę narzekać, inna sprawa to to co zrobili w czasie kryzysu,
        zmiany decyzji, warunków itp, w zasadzie to właśnie to mnie powstrzymuje przed
        podpisaniem z nimi umowy. Czekam na inna decyzję, strach pomyśleć, mnie też mogą
        wystawić do wiatru. Ale wiele zależy od czynnika ludzkiego...
        • tomasz04 Re: światełko w tunelu 18.01.09, 19:04
          to chyba jesteś wyjątkiem. Ja też miałem a nawet mam przejście z millenium.
          Chciałem podwyższyć kredyt ale nastał kryzys, w pewien poniedziałek mi przyznali
          a we wtorek pan zadzwonił że wszystkie hipoteczne CHF wycofują. Załamałem się.
          Ale zadzwoniłem do oddziału żeby coś wymyślili bo stoję z budową. No i pan jeden
          się zainteresował i wymyślił że w zetach nowy kredyt. OK pomyślałem (światełko w
          tunelu) niech będzie ale....
          zaczęły się schodY wycena 500zł + VAT dla rzeczoznawcy za nowelkę, pan zbanku
          mówił że wszystko miało być tylko formalnością a tu czas leci a analityk nie
          daje decyzji. Aż pewnego pięknego dnia dzwoni pani że NIE taka decyzja ale
          dlaczego? WHY Leo? ona nie wie ona tylko dzwoni że NIE ani grosza. Pan z
          oddziału też nie dzwoni.to było tydzień temu żadnego telefonu od pana. Za to do
          mnie zaczęli wydzwaniać instalator, stolarz (meble do kuchni)i żeby odebrać
          drzwi 1700 z vat.Kanał zacząłem szukać innego banku żeby wziąć pożyczkę. A do
          pana z banku dzwonie jutro....cdn
          • tomasz04 Re: światełko w tunelu 19.01.09, 16:13
            światełko w tunelu zgasło pan z banku poszedł na urlop nawet nie zadzwonił to
            jest podejście do klienta, qwa mać ich wszystkich niech ich szlak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka