dradam2
15.10.07, 17:01
Musialem zaplacic naleznosc w Polsce, circa, w przeliczeniu 4000 zlotych.
Poszedlem wiec do miejscowego Royal Bank of Canada , zrobilem "money order" (
bank draft, po polsku chyba przekaz pieniezny) , wlozylem do koperty i
wyslalem do Polski.
Odbiorca poswzedl do miejscowego Banku PKO SA i dowiedzial sie , ze realizacja
money order ( wyplacenie pieniedzy) bedzie trwac 3 miesiace. Ze powinien
otworzyc konto w tym banku, oplacic jakas oplate i cierpliwie czekac.
Zachodze w glowe co jest grane. Kazdy money order jest od reki wyplacany na
kontynencie Ameryki Polnocnej od reki i bez jakichkolwiek oplat, a takze, bez
otwierania konta.
Jest to dokument , od czasow Republiki Weneckiej, tak dobry jak gotowka.
Stanowi deklaracje banku wystawiajacego, ze osoba przedstawiajaca ten dokument
( wlaczajac inne banki) od reki otrzyma gotowke.
Wydawac by sie moglo ze Bank PKO SA powinien wiedziec o tym doskonale.
Zamierzam napisac do Prezesa Banku list z prosba o wyjasnienie. Czy ktos nie
wie jak on sie nazywa ?
A swoja droga odnosze wrazenie, ze ystem bankowy w Polsce niedaleko odszedl od
epoki kamienia nierozlupanego. A przedewszystkim to bankowcy sa chciwi i
pobieraja oplaty za wszystko.
Jakies info od osob znajacych sie na rzeczy ?
Pozdrawiam
dradam 1/2