Gość: Kamila
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.04.08, 08:11
Kilka lat temu zaciagnęłam kredyt w banku PKO S.A. Z wielu powodów
doszło do egzekucji komorniczej. Dług w całości został spłacony w
2004 roku. Zadłużenie było ściagane z poręczyciela do lipca
2003roku, po czym poręczyciel stracił pracę i dług przestał być
spałacany. w styczniu 2004 podjęłam pracę i całość zadłużenia
spłaciłam jednorazowo- 680zł. Wówczas zadowolona, że spłaciłam
kredyt nie porosiłam banku o zaświadczenie o całkowitej spłacie
kredytu.
W grudniu 2007 roku wystąpiłam o raport z BIK i ... zonk. Widniała
informacja, że od lipca 2003 roku nie ma żadnej wpłaty zadłużenia. I
na dzień 22.12.2007 zadłużenie wynosi właśnie 680 zł. Staus - w
windykacji. Nie wspomnę że była to jedyna zła historia w BIK.
Chciałam wziąć kredyt ale nie otrzymałam z uwagi na windykację wg
raportu BIK. Oczywiście natychmiast wystąpiłam do banku o
wyjąśnienie sprawy. po czy otrzymałam informację ,że rzeczywiście
kredyt w całości został spłacony w styczniu 2004 r., ale informacje
nie zostały przekazane do BIK. Piszą że oczywiście zaraz po moim
liscie przekazali taka informację do bazy BIK i teraz kredyt
widnieje jako odzyskany. Jestem wsciekła bo właściwie za jakiś czas
moje dane o tym kredycie powinny być wykasowane a BIk a Tu dopiero
0d marca tego roku będzie biegło 5lat. Co o tym sądzicie? Nie
uśmiecha mi się czekać 5 lat gdzie za rok mogła być juz sprawa
zakończona. Co robić??