Dodaj do ulubionych

www.alaikacper.pl - podsumowanie

09.09.09, 10:45
Podsumowując dyskusję z głównego wątku, który rozrósł sie tak, że
przestaje być czytelny - nie rozumiemy się i na pewno się nie
zrozumiemy. Stopień pewności piszących, że wina leży tylko po mojej
stronie jest proporcjonalny do poziomu mojego przekonania, że w
warunkach które nastąpiły, gdy "mlekko się wylało" podjąłem
najwłaściwsze z możliwych kroki. Oznacza to że dzieli nas przepaść,
która na pewno nie doprowadzi do zbliżenia stanowisk, o jego
ujednoliceniu nawet nie marząc.
Zaryzykuję i nie posłucham setki osób, które mówią że robię źle, że
jestem zamordystą zamkniętym na racjonalne argumenty. Wynik tej
decyzji znany będzie za kilka lat, gdy dzieci będą mogły decydować
same o sobie. Zapraszam do odwiedzania strony w przyszłości. Napiszę
co się stało. Strona wisieć będzie na pewno, bo argumenty o
wytykaniu dzieci przez rówieśników, też do mnie nie dotarł...
Miło było poznać, pozdrowienia dla wszystkich
Arek Gębicz
Obserwuj wątek
    • magd.a Tłumacząc na normalny język 09.09.09, 11:03
      "W związku z tym, że w tamtym wątku wszyscy są przeciwko mnie i brak mi już
      argumentów, zakładam nowy by nie wyjść po angielsku. Podkreślam i oświadczam, że
      tylko JA MAM RACJĘ i nic ani nikt tego nie zmieni. Co prawda znalazłem sobie
      kochankę i żyję z nią od lat, bo w małzeństwie było mi nudno choć nawet się nie
      kłóciliśmy, ale to się samo "wylało" więc to nie moja wina, że rodzina się
      rozpadła, za to moja zasługa, że tak świetnie ustawiłem dzieciom i zonie życie
      wspierając się Sylwią. JA byłem zadowolony, czyli oczywiste , że tak dla
      wszystkich było dobrze.
      Będę szarpał się z żoną w sądzie przez lata i nie odpuszczę jej choćbym szczęzł.
      Jej zdanie mnie nie interesuje bo racja jest wyłącznie po mojej stronie. Dzieci
      umieszczę w oku konfliktu udawadniając im, że to ja je kocham a nie żona. Na
      pewno jak dorosną będą mi wdzięczne i przybiegną do mnie, wynagrodzić mi trwanie
      przez lata w walce z ich matką, dla ich dobra oczywiście. Jestem pewny, że będą
      mi wdzięczne. JA i tylko JA wiem co jest dobre i udowodniĘ to każdemu, nawet
      dzieciom. A wasze tu zdanie mnie nie obchodzi. Ja mam rację, ustaliliśmy to
      przecież na wstępie. "
      • zmeczona100 Re: Tłumacząc na normalny język 09.09.09, 11:13
        Amen smile))))
      • alaikacper.pl Re: Tłumacząc na normalny język 09.09.09, 11:27
        Jedno słówko oddaje Twoją ocenę - szowinizm
    • notting_hill Re: www.alaikacper.pl - podsumowanie 09.09.09, 11:27
      Trochę obok tematu, ale tak sobie myślę, że jeśli czyta to wszystko
      żona tego pana, to niechby się dobrze zastanowiła, czy dalej powinna
      się godzić na rozwód bez orzeczenia winy.

      W tym wypadku (zresztą w kilku innych także) zgodzę się z Tri, że
      sądowne orzeczenie kto ponosi winę za rozpad tej rodziny może by
      przywróciło jakiś ład moralny w tym układzie, chociaż symbolicznie.
      • rannypromien Re: www.alaikacper.pl - podsumowanie 09.09.09, 14:03
        Przeczytałam wątek z zaciekawieniem oraz dokumentację . Po przeczytanie
        wypowiedzi Pana Arka ,sięgnęłam ponownie do dokumentów na stronie aby utwierdzić
        się w tym co napisali przedmówcy. A ponieważ uczęszczałam teraz z racji swojej
        sytuacji na różne zajęcia terapeutyczne i wiele to wniosło w moje spojrzenie to
        podsumuję to tak :
        1. Twoi rozmówcy na forum mają rację : uznajesz tylko swoje RACJE i Ty masz
        rację i będziesz do "śmierci i upadłego " walczył o to co Ty uznajesz za jedyne
        i słuszne , czyli opiekę naprzemienną
        2. Opinia RODK podkreśla wyraźnie ,że jesteś "wrogo nastawiony, nienawidzisz
        żony i jesteś krytyczny" ,a na forum jej wyjazd z dziećmi nazwałeś jako decyzję
        "emocjonalnej gówniary " Psychologicznie świadczy to o tym,że mimo prawie 2
        letniej separacji nadal żywisz negatywne uczucia (oznacza to tkwienie w starym
        układzie) ,nie potrafisz AKCEPTOWAĆ faktu,że ludzie nie chcą żyć tak JAK TY
        CHCESZ IM URZĄDZAĆ życie i jeszcze sam przed sobą tłumaczysz to faktem ,że
        robisz to dla dobra dzieci.
        Przywożenie kochanki pod drzwi domu świadczy m.in. właśnie jedynie o Twojej
        nienawiści i chęci złośliwości do żony , bo gdyby tylko zależało CI na relacji
        Sylwii z Twoimi dziećmi to powiedziałbyś do nich: :kochani Sylwia czeka na Was z
        utęsknieniem w domu i już tam jedziemy i za chwilę się z nią zobaczycie". To ty
        wywołujesz eskalację tego konfliktu swoimi niedojrzałymi psychicznie zachowaniami.
        Właśnie od tej ciągłej Twojej kontroli i "urządzania życia "dzieci i żony ,Twoja
        ex postanowiła uciec. Mówię teraz nie z powodu "wspólnoty jajników" tylko tego,
        że przerobiłam takie podejście na własnej skórze i na dłuższą metę JEST to NIE
        DO STRAWIENIA i człowiek ma ochotę uciec z dziećmi nawet na księżyc.
        3. Gdybyś poczytał uważnie to forum to byś się dowiedział,że...żeby zbudować
        kolejny związek i to dobry i długotrwały to mówią to ludzie na forum i tak samo
        psychologowie trzeba:
        a) odbyć okres żałoby ,pozbyć się uczucia nienawiści i "wybaczyć" inaczej nie
        zamkniesz starego związku tylko żyjąc w nowym będziesz szarpał siebie, byłą -ex
        , a także swoją nex negatywnymi emocjami. Ty po prostu nie zamknąłeś starego
        związku ,a wpakowałeś się w następny i słusznie ludzie zwracają Ci uwagę ,że
        zrobiłeś wszystko od "du..." strony.
        Polecam wizytę u psychologa (bardzo by ci się przydała!!!) ,ale obawiam się po
        zdaniu z rodk że nic nie robiłeś aby ratować związek,że Ty na żadne terapie nie
        potrafisz chodzić,bo niestety musiałbyś tam się zderzyć z samym sobą ....a to
        mocno by CIę zabolało i wykazało,że brakuje Ci inteligencji emocjonalnej
        natomiast masz przerost EGO. Z resztą wyjście ze związku też wybrałeś po
        najmniejszej linii oporu : zero terapii małżeńskiej (gdzie była WTEDY troska o
        twoje maleńkie dzieci??) tylko wymiana "na nowszy model kobiety",bo inna wersja
        wymagała by więcej dojrzałości.
        4. Nie wiem po co wciągasz swoje dzieci w te gierki typu informowania ich ,że
        masz taką stronę internetową (bo 6 latki same Ci po komputerze nie grzebią)i
        chyba nie oszczędzasz im faktów z życia "konfliktu pomiędzy Tobą ,a ex-" - idź w
        tej sprawie porozmawiaj z psychologiem czy postępujesz właściwie ,ale moim
        zdaniem bardzo niewłaściwie, bo to nie są informacje i pole działania dla 6- latków.
        5. Jeśli ex- utrudnia Ci kontakty mimo decyzji to w przypadku Waszego bardzo
        silnego konfliktu dziwię się ,że Sąd nie wyznaczył KURATORA do przestrzegania
        widzeń z dziećmi. Czy występowałeś o KURATORA zamiast składać skargi gdzieś po
        rzecznikach d/s dzieci ,pisać po policjach ( wcale się nie dziwię policjantom po
        1-wsze nie chcą się wtrącać w sprawy rodzinne ,a po 2-gie takie osoby traktuje
        się jak typowych "pieniaczy",których się zbywa)?
        Podejrzewam,że mądry kurator sam by zauważył pewne nieprawidłowości ,które
        mógłby korygować w zachowaniach Was obojga (o ile w ogóle cokolwiek dotarłoby do
        Ciebie Pana KTÓRY WIECZNIE MA RACJĘ) i to naprawdę przydałoby się teraz dla
        "dobra dzieci".
        6. Moim zdaniem jakikolwiek SĄD (rodzinny ,okręgowy) powinien nakazać Wam
        mediację i KURATORA,a Tobie wytłumaczyć,ze opieka naprzemienna możliwa byłaby
        gdybyście mieszkali blisko siebie,a w przypadku gdy dzieci są daleko i to
        jeszcze wchodzą w wiek szkolny nie ma sensu- nie dlatego ,że kobieta jako matka
        ma rację tylko dlatego ,że taka jest logika tej obecnej sytuacji.
        7. Prawda o Twoich dzieciach za ileś lat będzie tylko taka jak napisała
        ONLYTROSKA swoją opinię o byciu dzieckiem w rodzinie rozwiedzionej i odczuciach
        i żebyś w tej chwili nie wiem jak się starał nie zmienisz tego - wytnij to sobie
        ,powieś na ścianie- a jak będziesz dziadkiem i zobaczysz ,że Twoje dzieci nie
        potrafiły zbudować normalnych rodzin,związków albo ich dzieci to przeczytaj
        sobie po raz kolejny to co napisała ONLYTROSKA i co wywołało Twoje
        odejście.Rodzina pokoleniowa jest jak łańcuch DOMINA -Ty już je wywróciłeś i
        następne pokolenia będą zbierały skutki Twojej decyzji.
        Pozdrawiam i życzę sukcesów w pracy nad sobą ,bo masz co robić,chociażby dlatego
        ,że związki powinny uczyć człowieka dojrzałości i innego spojrzenia na siebie
        ,ale Ty pracy domowej nie odrobiłeś uciekając....
    • tricolour Dawno nie byłem tak zażenowany... 09.09.09, 14:35
      ... wątkiem.

      Wywlekanie brudów, zdjęcia dzieci w Necie, adresy zamieszkania, numery
      telefonów, upublicznione skany pism procesowych.

      Mnie nie było miło Ciebie poznać.
      • kicia031 tri 09.09.09, 14:52
        a nie sadzisz, ze mimo calego szeregu madrych wpisow jednak warto te
        watki ciachnac? Wlasnie po to, by nie mnozyc patologii?
        • tricolour Myślałem o tym... 09.09.09, 15:27
          ... szkoda mi jednak wysiłku piszących, którzy bezskutecznie poświęcili
          dwa wieczory na zmaganie się z "problemem" gówniarza.

          Mam też dylemat: jeśli usunę wpisy, to pomogę spiskowej teorii dziejów i
          już nie tylko matka, sądy, ale internetowe fora zaczną "rzucać kłody".
          Może lepiej zostawić wątki (zresztą google znajduje nasze wpisy) - może
          pomogą one matce, która wyczyta ile osób staje po jej stronie choć nie
          napisała jednego słowa, nie opublikowała zdjęć i innych kretyństw w stylu
          wręczania nagrody za masło.
          • to.ja.kas przeczytałam oba wątki 09.09.09, 16:18
            przeczytałam stronę internetowa i żeby to nie było straszne to bym
            sie popłakała ze smiechu...nad wypowiedziami forumowiczów.

            Obsobaczyliście faceta...normalka. Ba, ja nawet uwazam, ze zasłuzył.
            Ale dla mnie, osoby zupełnie obcej i patrzacej z boku i tata i
            mamusia (na równi nikt mniej) są dysfunkcyjni, zawzieci, nie mysla o
            dzieciach.
            I tatus i mamusia powinni tak samo mocno strzelić sie w głowę i
            zastanowic o co i z kim walcza i kto ponosi ofiary.
            I tatus i mamusia powinni miec ograniczone prawa rodzicielskie,
            rodzine mamusi powinna odwiedzic policja (jesli rzeczywiscie doszło
            do rekoczynów) i wszyscy powinni miec ograniczone prawa do dzieci
            poki z POWODZENIEM nie przejda terapii. MAMUSIA TEZ !

            Nie ma we mnie poparcia tatus, ale nie ma we mnie poparcia dla
            cwanych kobiet, nawet jeśli swoje cwaniactwo i krzywdzenie dzieci
            podpieraja stwierdzeniem , choćby i prawdziwym "bo on mnie
            skrzywdził".

            Obydwoje nie dorosli do bycia rodzicami.

            I tylko dzieci żal.
            • nangaparbat3 Re: przeczytałam oba wątki 10.09.09, 18:45
              Zważ jednak, ze o mamusi wypowiadasz się na podstawie wyznan i materialów
              dostarczonych przez tatusia, o tatusiu na podstawie tego, co mowi on sam. Jest
              róznica.
        • young-and-bored Re: tri 09.09.09, 16:17
          Ale jaka patologia ? Przecież na stronie są normalne pisma stron, opinie,
          normalne dokumenty rozwodowe, a tak się właśnie złożyło że to forum jest o
          rozwodach.W linkowanych skanach nie ma danych osobowych i adresowych małżonki
          autora. Co do zdjęć - to ostatecznie jego dzieci i jego sprawa, a nie
          Gajowego Sowy, więc najlepiej to by było jakbyście tak ciachnęli sami siebie.
          • to.ja.kas Re: tri 09.09.09, 16:23
            A teraz odwrócmy sytuacje. Tatus wywozi dzieci, mamusia jest tylko
            od płacenia alimentów, dzieci sa ukrywane, mamusiapobita jak chce je
            zobaczyc, tata figuruje w dokumentach jako samotny rodzic.
            No ta mama nie jest doskonała, ba...ma wady. Ale jest zdesperowana.
            odeszła od męża ale nie chciała stracic dzieci. Wypaliła sie w
            małżeństwie, była nieszcześliwa i unieszczęśłiwiała drugą osobę. Nie
            umiała juz kochać.
            Zgodziła sie na opieke naprzemienną, dziciom było z tym dobrze,
            płaciła spore alimenty, była w zyciu dzieci...i tu nagle ZONK...

            no i drogie foremki i formeni?
            • tricolour No i nic... 09.09.09, 16:33
              ... wiele kobiet na tym forum dostało kubły zminej wody na otrzeźwienie.
              • alaikacper.pl Re: No i nic... 09.09.09, 23:56
                koleżanka to.ja.kas nie pisała o forum, tylko o tym, co by się stało
                w rzeczywistości... Udajesz, że nie rozumiesz? Udajesz... Nie pasuje
                do jedynej słusznej linii w wątku...
                • lampka_witoszowska Re: No i nic... 10.09.09, 00:20
                  Twoja koleżanka tojakas pisała o forum, o umieraniu ze smiechu i o
                  tym, co by było, gdyby
                  Tri jej odpowiedział
                  kobietę piszacą o takiej sytuacji równiez stawiano by tu do pionu

                  nie istnieje tu jedyna słuszna linia wątku
                  istnieje za to kilkadziesiąt osób, które nie silą się jak Twoja
                  koleżanka tojakas na orygialnośc, której z kolei trudno jednak się
                  dopatrzeć, gdyż jest tu trochę wątków, w których ludzie nei są aż
                  tak jednomyślni

                  dziwi Cię, że nei dyskutujemy z Twoją żoną?
                  hmmm
                  to rzeczywiście dziwne...
                  co dziwniejsze, rzadko tu się dyskutuje z osobą opisywaną, a nie
                  biorącą udziału w rozmowie, jak zauważyłam

                  (ale zawsze ktoś może być pierwszy)
                  • alaikacper.pl Re: No i nic... 10.09.09, 09:43
                    > Twoja koleżanka tojakas pisała o forum, o umieraniu ze smiechu i o
                    > tym, co by było, gdyby
                    Ta koleżanka pisała: "A teraz odwrócmy sytuacje. Tatus wywozi
                    dzieci, mamusia jest tylko
                    od płacenia alimentów, dzieci sa ukrywane, mamusiapobita jak chce je
                    zobaczyc, tata figuruje w dokumentach jako samotny rodzic.
                    No ta mama nie jest doskonała, ba...ma wady. Ale jest zdesperowana.
                    odeszła od męża ale nie chciała stracic dzieci. Wypaliła sie w
                    małżeństwie, była nieszcześliwa i unieszczęśłiwiała drugą osobę. Nie
                    umiała juz kochać.
                    Zgodziła sie na opieke naprzemienną, dziciom było z tym dobrze,
                    płaciła spore alimenty, była w zyciu dzieci...i tu nagle ZONK..."
                    To jest o forum?

                    > dziwi Cię, że nei dyskutujemy z Twoją żoną?

                    Nie, jej tutaj nie ma. Ona nie stoi pod ścianą, ona ma bardzo dobrą
                    pozycję w tej całej sytuacji i wątpię, by nawet z nudów chciałaby
                    cokolwiek napisać.
            • magd.a Re: tri 09.09.09, 16:37
              No i co? Czytamy jak mamusia się wypowiada i argumentuje to co się stało,
              wyciągamy wnioski czy jest spójna w tym co robi i mówi i czy egoizm jej świata
              nie zasłonił i wytykamy jej gdzie zrobiła głupotę do potęgi, która mogła zaważyć
              na tym co teraz ma. Jeśli do mamusi nic nie dociera to dostaje mocniejsze
              epitety a potem się macha ręką na niereformowalną idiotkę. Jesli widać, że
              zależy jej na unormowaniu sytuacji i po to tu przyszła żeby jakieś wnioski
              wyciągnąć z dyskusji, a nie tylko na obnoszeniu się z "to MNIE się krzywda
              dzieje bo świat się do mnie nie dostosował, macie mi przyklasnąć" to dostaje
              spójne rady do zastosowania w swoim przypadku. Nie raz już tutaj oberwało się
              kobietom jeśli jakieś bzdury wypisywały przekonane, że one to centrum świata.
              Przełykały i zastanawiały się co naprawić. Nie widzę powodu, żeby tak samo nie
              ocenić faceta, dla którego dobro dzieci zaczyna się od jego przeświadczenia "bo
              ja tak chcę i kropka".
              • to.ja.kas Re: tri 09.09.09, 16:43
                Nie oceniam faceta...oceniam SYTUACJE którą opisał. CAŁOŚĆ. W tej
                całości mieści sie ocena FACETA, KOBIETY i wszystkich innych którzy
                wpadli do worka z napisem "sytuacja xxx".

                mam wrażenie, ze w całym poprzednim wątku tylko Natasza nie
                gloryfikowała matki, nie skupiła sie na tym, ze facet ma partnerkę,
                ze odszedł, ze mama ma kompleksy tylko na tym by rozwiazac sytuacje
                tak BY NIE CIERPIAŁY dzieci.

                Póki co autor głuchy jak pień, po tym jak rozwinęła sie sytuacja
                widac, ze matka tez głucha jak pien. Dodatkowo infantylna nexia co
                zamiast myslec jak nie draznic wysuwa sie na pierwszy plan i rodzice
                czyli tesciowie + brat wymierzajacy sprawiedliwosc.
                Banda dorosłych ale niedojrzałych ludzi....tylko nikt w tym
                wszystkim (i wielu forumowiczów również) nie widzi dzieci...
                Fan klub ojca i fan klub matki....a moze by tak ktos poszedł po
                rozum do głowy i pomyslał o tych szesciolatkach?
                • tricolour Ja mam inny pomysł... 09.09.09, 16:46
                  ... zamiast nawoływać innych forumowiczów, by zajęli sie sześciolatkami
                  sama się nimi zajmij.

                  Wiesz, taka prosta zasada: zaczynamy od siebie.
                  • to.ja.kas Re: Ja mam inny pomysł... 09.09.09, 16:50
                    jakbym miała ochote zajmowac sie cudzymi dziecmi to zostałabym matka
                    zastepcza albo bym adpoptowała gromadkę.
                    Poki co srednio mnie to bawi. Zajmij sie w sensie...skupmy sie w tym
                    problemie na najmniej winnych sytuacji a najbardziej
                    cierpiacych...czyli dzieciach.
                    A nie na ojcu zamordyscie i matce cierpiącej...bo i jedno i drugie
                    ma niezle pod czaszka namieszane. Nie wspolczuje ojcu ale matce tez
                    nie. Zal mi dzieci. Co nie znaczy, ze pojade do Włocławka i bede ich
                    szukac by stanac z transparentem "kocham was dzieciaki".
                    • tricolour No to się skup... 09.09.09, 16:51
                      ... bo inni już się skupiają od dwóch dni i nie potrzebują wsparcia.
                      • to.ja.kas Re: No to się skup... 09.09.09, 16:55
                        A od kiedy Ty taki adwokat wszystkich?
                        I wiesz co potrzebuja? Mów za siebie. Sadze ze wiekszosc osób tu
                        piszacych umie mowic i pisac.
                        • tricolour Od kiedy mówisz "wy"... 09.09.09, 16:57
                          ... ex cathedra.
                          • to.ja.kas Re: Od kiedy mówisz "wy"... 09.09.09, 16:58
                            Ja? Zdarza mi sie.
                            Ide na piwo...pa
                • magd.a Re: tri 09.09.09, 17:00
                  Przesadzasz. Jakie niby fankluby? Matki tu nie widziałam, gdyby przyszła też by
                  swoje usłyszała, a może gdyby opowiedziała swoją część historii to byłby
                  pełniejszy obraz co się w tej rodzinie wyrabiało, że tak dobrze żarło i niby bez
                  powodu zdechło. Widziałam kilka rozwodów i wierzenie bezkrytyczne w wersję tylko
                  jednej ze stron to zdecydowanie przesada. Po sposobie "otwartości" autora na
                  unormowanie sytuacji inne niż on chce, widać, że wojna z matką będzie trwać. Bo
                  jego musi być na wierzchu, to juz jest ambicjonalne. Po rozum wysłało autora
                  właściwie całe forum. Gdzieś poszedł. Myślisz, że tam? O naiwności.
            • michszyb Re: tri 09.09.09, 17:44
              Przeczytałem stronę Pana Arka i po prostu aż mnie zatkało. Czy to
              naprawdę jest możliwe żeby w świetle prawa, prawo było tak łamane?
              To się w głowie nie mieści.
              Jeśli odwrócimy sytuację tak jak napisał to to.ja.kas to mamy
              gotowego newsa który roztrząsać będzie TVN24 conajmniej przez 3 dni
              i już słyszę te lamenty litujących się nad matką skrzywdzoną
              okrótnie.
              No ale to nie matka tylko ojciec. I tyle. Kropka.
              Przeczytałem tylko to podsumowanie, ale domniemuję że na Pana wylano
              kubeł pomyj, tłumacząc mu że skoro rozbił rodzinę to dzieci mu się
              nie należą, że skoro jest winny to najlepiej gdyby własnoręcznie
              otworzył sobie żyły i publicznie konając wyznał winy.
              Zrozumiałem, że Pan walczy o dzieci nie z troski o ich rozwój tylko
              z jakichś innych ksobnych pobudek.
              Krótko mówiąc kolejny łotr i łajza.
              Ja natomiast się dziwię jak to jest możliwe że Pan odstawia zawsze
              dzieci mamie, nawet gdy sam ma problemy z ich widywaniem.

              Panie Arku, ja uwważam że skoro system prawny jest niewydolny to
              powinno się go obejść, zignorować.
              Powinien Pan zabrać dzieci, zmienić adres, wysłać je do innego
              przedszkola i pobawić się Panią jej metodami
              • sonia_30 Re: tri 09.09.09, 18:03
                I wtedy dopiero dzieci będą najszczęsliwsze howgh!
              • alaikacper.pl Re: tri 09.09.09, 23:19
                Jedyny w tej kakofoni gówna rozsądny wpis...
                Dziękuję za rozsądek i chłodne spojrzenie z boku. Próbowałem
                zainteresowac media, ale w sprawie nie ma krwi, porwań i innych
                działań, które zapewne podjąłby facet z czachą pełną dewiacji,
                jakich obraz narysowała setka wszystkowiedzących i troszczących się
                o los moich dzieci, więc próżno szukać news'a w tvn24. Za mną nie
                wyślą helikopterów i połowy policji, pamiętacie tego gościa z
                Belgii?. Jak kitę zwijała moja żona, to helikopterów nie było, a
                jedyną notatkę, o tym że uciekła sporządzili na policji, bo
                powiedziałem że nie wyjdę dopóki tego nie zrobią...
                NIE ZROBIĘ NIC, CO MOGŁOBY DAĆ PRAWDZIWY PRETEKST MOJEJ ŻONIE DO
                POZBAWIENIA MNIE TEGO CO UDAŁO SIĘ ZDOBYĆ . System i tak się o mnie
                troszczy - właśnie dostałem akt oskarżenia, że napadłem
                przedszkolankę... Po 6 tygodniach niewidzenia się z dziećmi, po
                drodze na spotkanie, pojechałem do przedszkola na 15min. Jak się
                skończyło? Nie zobaczyłem dzieci, bo na drodze stanął funkcjonariusz
                publiczny - przedszkolanka. Resztę opiszę dokładnie na stronie tutaj
                nie jest to ważne. Gdybym zrobił to co Pan sugeruje zachowałbym się
                równie barbażyńsko jak moja żona a do podstawowych instynktów mój
                umysł nie jest zdolny i zapewniam, że długo nie będzie. Zawsze będę
                walczył o opiekę naprzemienną i mam w dupie że setka mędrców będzie
                mnie wyzywać od zamordystów oraz wylewać wiadra pomyj. Wie Pan że
                jak się tkwi w gównie to przestaje śmierdzieć? Ważne jest żeby
                pamiętać że się w nim tkwi gdy zawodzi zmysł węchu... Ta świadomość
                różni mnie od drugiej strony.
                • sonia_30 Re: tri 09.09.09, 23:54
                  No ba! Jedyny stronnik Pana Arka, to i wpis jedyny rozsądny.
                  A przedszkolanka to przez ex wrogo nastawiona?
                  • alaikacper.pl Re: tri 10.09.09, 00:00
                    Odpowiedź jest w pytaniu. Poza tym w przedszkolu jest oświadczenie
                    że NIE WOLNO mi się potykać z dziećmi, poza wyznaczonymi datami
                    odbierania ich z miejsca zamieszkania. Co z tego że Sąd w
                    uzasadnieniu wyroku w pierwszej instancji napisał: "...brak jest
                    podstaw do ograniczania (a tym bardziej pozbawiania) władzy
                    rodzicielskiej któregokolwiek z rodziców."
                  • alaikacper.pl Re: tri 10.09.09, 00:07
                    > No ba! Jedyny stronnik Pana Arka, to i wpis jedyny rozsądny.
                    > A przedszkolanka to przez ex wrogo nastawiona?

                    A reszta wpisu? Czemu nie odniesie się Pani do ważnych deklaracji?
                    Kłują w oczy? Nie ma się jak dopieprzyć, to lepiej nic nie napisać i
                    przyschnie? Oczywiście... wracamy do meritum - reszta oceny nie
                    pasowałaby do założenia, mam być w tym scenariuszu przecież
                    zamordystą i Pan cos tam...
                    • sonia_30 Re: tri 10.09.09, 00:24
                      Ależ ja się już odniosłam o godz. 18.03. Do zdania Pana michszyb
                      odnosić się nie zamierzam - takie ma odczucia po lekturze strony, no
                      i ok, wypisałam się natomiast a'propos proponowanego rozwiązania:
                      "Panie Arku, ja uwważam że skoro system prawny jest niewydolny to
                      powinno się go obejść, zignorować.
                      Powinien Pan zabrać dzieci, zmienić adres, wysłać je do innego
                      przedszkola i pobawić się Panią jej metodami"
                      które uważam za chore - nie ważne że dzieciom rozpieprzy się życie i
                      psychikę w drobiazgi, ważne że dowali się drugiej stronie.
                      • alaikacper.pl Re: tri 10.09.09, 00:36
                        > Powinien Pan zabrać dzieci, zmienić adres, wysłać je do innego
                        > przedszkola i pobawić się Panią jej metodami"
                        > które uważam za chore - nie ważne że dzieciom rozpieprzy się życie
                        i
                        > psychikę w drobiazgi, ważne że dowali się drugiej stronie.

                        Ja odpisałem na tą propozycję... chciałbym usłyszeć komentarz do
                        tego co napisałem. Dla ułatwienia, to jest ten kawałek wielkimi
                        literami...
                        • sonia_30 Re: tri 10.09.09, 09:06
                          No widze owszem..skoro domagasz sie komentarza to proszę uprzejmie:
                          dobrze by było gdyby wielkie litery głosiły, że nie zrobisz niczego
                          co wpłynąć by mogło w jakikolwiek negatywny sposób na dzieci. Ty
                          piszesz natomiast "NIE ZROBIĘ NIC, CO MOGŁOBY DAĆ PRAWDZIWY PRETEKST
                          MOJEJ ŻONIE DO POZBAWIENIA MNIE TEGO CO UDAŁO SIĘ ZDOBYĆ".
                          • alaikacper.pl Re: tri 10.09.09, 10:17
                            > dobrze by było gdyby wielkie litery głosiły, że nie zrobisz
                            niczego
                            > co wpłynąć by mogło w jakikolwiek negatywny sposób na dzieci. Ty
                            > piszesz natomiast "NIE ZROBIĘ NIC, CO MOGŁOBY DAĆ PRAWDZIWY
                            PRETEKST
                            > MOJEJ ŻONIE DO POZBAWIENIA MNIE TEGO CO UDAŁO SIĘ ZDOBYĆ".

                            A to nie jest to samo? Walczę o kontakt dzieci z ojcem i taki
                            kontakt udało mi się w bardzo dużym, jak na polskie warunki stopniu
                            uzyskać. Przyznasz, czy to też manipulacja z mojej strony? Walczę
                            dalej, bo uważam, że takie weekendowe spotkania i gonienie z nimi
                            170km w piątek i 170km w niedzielę w sytuacji, gdy ich matka siedzi
                            tam na zasiłku, to porażka i leczenie syfa pudrem. Z dedykacją dla
                            Ciebie: NIE ZROBIĘ NICZEGO, CO WPŁYNĄĆ BY MOGŁO W JAKIKOLWIEK SPOSÓB
                            NA DZIECI. Zaraz oczywiście pojawią się wpisy, że ja robię wszystko
                            żeby te dzieci zniszczyć, no ale takie prawo forum

                            • sonia_30 Re: tri 10.09.09, 10:29
                              No zdecydowanie nie to samo.
                              170 km powiadasz.. no to dobrze że nie 1700.. troszkę byłoby dalej.
                              Powinieneś to docenić smile
                              A dedykacją jestem doprawdy wstrząśnięta...
                              • alaikacper.pl Re: tri 10.09.09, 11:06
                                po raz drugi odpiszę jedynie... ojej...
                            • chalsia Re: tri 10.09.09, 11:20
                              > Walczę
                              > dalej, bo uważam, że takie weekendowe spotkania i gonienie z nimi
                              > 170km w piątek i 170km w niedzielę w sytuacji, gdy ich matka
                              siedzi
                              > tam na zasiłku, to porażka i leczenie syfa pudrem.

                              jak Ci już napisałam, nie ma mocy PRAWNEJ by spowodować by matka
                              dzieci zmieniła miejsce zamieszkania wraz z dziećmi na "po
                              sąsiedzku", więc walka o opieke naprzemienną to bzdura totalna w
                              obecnej sytuacji. Bijesz pianę bez sensu. Żaden sąd nie przyzna
                              opieki naprzemiennej przy takiej odległości (nie mówiać o tym, że
                              nie spełaniacie OBECNIE warunków do takiej opieki z e względu na
                              brak porozumienia,współpracy itp).
                              Przyjmij do wiadomości, że przez 2 lata (a własciwie nie -
                              przesadzasz, przez 16 miesięcy) żarło, a potem przestało. Zmieniło
                              się i kropka. I nie masz na to wpływu. A może mógłbyś miec, gdybyś
                              zaproponował eksi warunki takie, jakie dla niej byłyby atrakcyjne.
                              A nie tylko takie, jakie dla CIEBIE są dobre. No przeciez niby o
                              dobro dzieci Ci chodzi.


                              Skoro 170km stanowi problem, to jedyne co Ci pozostaje to staranie
                              się o przejęcie całkowitej opieki na dziećmi. I stąd moje, zadane w
                              drugim wątku (i ciągle pozostawione bez odpowiedzi) pytanie, czy
                              Sylwia gotowa jest na przyjęcie roli całodobowej macochy (definicję
                              tego pojęcai podałam w drugim wątku, bo Syliwa na razie
                              taką "całodobówką" nie była).
                      • michszyb Re: tri 10.09.09, 09:44
                        Nie bardzo rozumiem dlaczego Panie tak czepiają się gdy namawiam by
                        pan złamał prawo. Myślę, że potraktowany tak a nie inaczej przez
                        Sądy, Policję i Prokurature, powinien złożyć w najbliższej komendzie
                        dowód osobisty i oświdczenie o zrzeczeniu się obywatelstwa i dalej
                        szukać sprawiedliwości na własną rękę.
                        A jakie ma wyjście? Czas leci, dzieci rosną, sądy się nie spieszą, i
                        wszyscy mają głęboko w dupie dobro dzieci.
                        Ja rozumiem to Pan odszedł, z jakiegoś tam powodu i rozbił rodzinę.
                        No ale to jeszcze nie jest powód żeby go traktować jak człowieka
                        drugiej kategorii. No widocznie była jakaś przyczyna że stało się
                        tak jak się stało. No do cholery nie ma rózy bez ognia.
                        Ale to nawet nie o to chodzi że system go żle traktuje. System ma
                        inne problemy niż ten Pan. System go nie zauważa. Nie zauważa też
                        jego dzieci. Ptrzeciez tam siedzą zwykli urzędnicy, którzy to
                        traktują to jak swoją pracę, czyli byle jak i takich Panów maja na
                        pęczki. Oni mają to gdzieś jak tam się ułoży i gdzie dzieci będą i z
                        kim. Oni idą po najmniejszej linii oporu. No bo czy Sędzia dostanie
                        premie, albo order, że w wyniku jego decyzji jakieś tam dzieci będą
                        szczęśliwsze i lepiej się rozwijały. Nie. Sędzia ma na wokandzie
                        strtę spraw, które trzeba szybko i łatwo rozładować, aolbo jakoś
                        skolejkować. Taka robota.
                        Czy ja namawiam Pana żeby porwał dzieci? No jasnę że nie. Bo wtedy
                        wszechwidzace oko z Mordoru go dostrzeże i weźmie na widelec.
                        Wystawi się na prawy sierpowy. Zostanie przestępcą. I dzieci nie
                        zobaczy już na pewno.
                        Niech Pan zatrudni w końcu dobrego i drogiego prawnika. Jak chce Pan
                        grać z systemem to trzeba mu płacić. Inaczej, będzie Pan kolejnym
                        numerkiem w statystyce, upirdliwym petentem, którego można i trzeba
                        złotym i ciepłym strumieniem potraktować.
              • alaikacper.pl Re: tri 09.09.09, 23:21
                Jedyny w tej kakofoni gówna rozsądny wpis...
                Dziękuję za rozsądek i chłodne spojrzenie z boku. Próbowałem
                zainteresowac media, ale w sprawie nie ma krwi, porwań i innych
                działań, które zapewne podjąłby facet z czachą pełną dewiacji,
                jakich obraz narysowała tutaj setka wszystkowiedzących i
                troszczących się o los moich dzieci, więc próżno szukać news'a w
                tvn24. Za mną nie wyślą helikopterów i połowy policji, pamięta Pan
                tego gościa z Belgii?. Jak kitę zwijała moja żona, to helikopterów
                nie było, a jedyną notatkę, o tym że uciekła sporządzili na policji,
                bo powiedziałem że nie wyjdę dopóki tego nie zrobią...
                NIE ZROBIĘ NIC, CO MOGŁOBY DAĆ PRAWDZIWY PRETEKST MOJEJ ŻONIE DO
                POZBAWIENIA MNIE TEGO CO UDAŁO SIĘ ZDOBYĆ . System i tak się o mnie
                troszczy - właśnie dostałem akt oskarżenia, że napadłem
                przedszkolankę... Po 6 tygodniach niewidzenia się z dziećmi, po
                drodze na spotkanie, pojechałem do przedszkola na 15min. Jak się
                skończyło? Nie zobaczyłem dzieci, bo na drodze stanął funkcjonariusz
                publiczny - przedszkolanka. Resztę opiszę dokładnie na stronie tutaj
                nie jest to ważne. Gdybym zrobił to co Pan sugeruje zachowałbym się
                równie barbażyńsko, jak moja żona a do podstawowych instynktów mój
                umysł nie jest zdolny i zapewniam, że NIGDY nie będzie. Zawsze będę
                walczył o opiekę naprzemienną i mam w dupie, że setka mędrców będzie
                mnie wyzywać od zamordystów oraz wylewać wiadra pomyj. Wie Pan że
                jak się tkwi w gównie, to przestaje śmierdzieć? Ważne jest żeby
                pamiętać, że się w nim tkwi, gdy zawodzi zmysł węchu... Ta
                świadomość różni mnie od drugiej strony...
                • lampka_witoszowska Re: o, tak, wpis michszyba jest bardzo chłodny :D 10.09.09, 00:26
                  tak chłodny, jak na kolejnego rozwodzącego się faceta z zołzą i
                  odbierającego dzieci zołzie, żeby nimi uszczęśliwic kochankę big_grinDD

                  bardzo, bardzo chłodny, rozsądny i wyjątkowy wpis, całkowicie z boku
                  bardzo
                  naprawdę

                  umarlam ze smiechu
          • tricolour To jest właśnie patologia... 09.09.09, 16:37
            ... gdy dzieci są przedmiotem rozgrywki za wszelką cenę. Są w pełni
            identyfikowalne, są zdjęcia, imiona, nazwiska, adresy do domu i do pracy.
            Do tatusia można zadzwonić i pogadać. Sylwia też robi za wieszak w tym
            przedstawieniu.

            Facet nie wie gdzie leżą granice jego własnej osoby, jego dawnej rodziny,
            nowego związku - to jest patologia: ekshibicjonizm.
            • to.ja.kas Re: To jest właśnie patologia... 09.09.09, 16:47
              Ja nie jestem drobiazgowa ale w dokumentach które ja czytam sa
              zamazane dane osobowe i wrazliwe...chyba nie to samo oglądamy albo
              manipulujesz faktami, albo nie zauwazyłam czegoś. Ale mnie szczerze
              mowiac te dane typu telefon do mamy dzieci lata i powiewa
              • tricolour Z wielką łatwością... 09.09.09, 16:50
                ... przychodzi Ci przeskok między "nie zauważyłam czegoś" do "manipulujesz
                faktami", a z większym trudem użycie głowy i wpisanie w wyszukiwarkę
                imienia i nazwiska.
                • to.ja.kas Re: Z wielką łatwością... 09.09.09, 16:54
                  A po cholere mi sledztwo i uzywanie wyszukiwarki??? Jak wrzucisz w
                  nie moje imie i nazwisko to tez mój telefon wyskoczy i miejsce pracy
                  i masa danychg. Jak ktos zna moje nazwisko znajdzie eks. Ale to nie
                  znaczy ze mam ukrywac swoje dane czy córka swoje za wszelka cene bo
                  po nas ktos do eks trafi.. I TO NIE JEST WINA MOJEGO EKS ze moje
                  dane sa w necie!tongue_out
                  Z łatwoscia przychodza mi do gowy pomysły na to dlaczego ja nie
                  widze czegos co widzisz Ty...ale to temat na inny watek i nie wiem
                  czy chce o tym pisac.

                  Pozdrawiam
                  • tricolour Tu nie chodzi o śledztwo... 09.09.09, 16:56
                    ... ja Twoich danych nie znam, bo ich nia napisałaś.

                    Arek Gębicz trąbi.
                    • to.ja.kas Re: Tu nie chodzi o śledztwo... 09.09.09, 16:58
                      Arek Gębicz sie tak nazywa i ma prawo oplakatowac swoje okna
                      transparentami pt "tu mieszka Areg Gebicz który teskni za dziecmi,
                      które zabrała mu matka"
                      Jego prawo.
                      • tricolour ... a reszta ma prawo do oceny widoku. 09.09.09, 16:59
            • alaikacper.pl Re: To jest właśnie patologia... 09.09.09, 23:44
              przeczytaj wpis zakładający wątek...
              Nie życzę Ci, ale jestem bardzo ciekawy Twoich działań, gdybyś
              znalazł się na moim miejscu. Ja wiem gdzie leżą granicę - odbieram
              dzieci z uśmiechem, spędzamy weekend, święta, wakacje z uśmiechem,
              który czasami znika gdy tłumaczy się rzeczy trudne. Oddaję,
              mówię "trzymajcie się łobuzy" i żyję nadzieją, że gdy przyjadę
              kolejny raz nie pcałuje klamki, tak jak teraz. Na marginesie
              pamiętasz, że znowu nie widziały się ze mną od 6 tygodni? Pisałem,
              ale ten temat umarł bardzo szybko, bo nie pasował setce mędrców, do
              obrazu zamordysty i wszechwiedzącego...
            • michszyb Re: To jest właśnie patologia... 10.09.09, 09:31
              Nie uważam tego za ekshibicjonizm. To słowo kompletnie nie oddaje
              tego co robi Pan. Ekshibicjonizm to czynność kompulsywna, która daje
              możliwość osiągnięcia satysfakcji, zazwyczaj seksualnej, ale również
              i innej. Czy ktoś uwaza że Pan czerpie satysfakcję z wywlekania
              swoich brudów na forum publicum. No nie sądzę. Robi to bo jest
              przyparty kolnem do ściany i szuka pomocy. Robi to bo nie jest w
              stanie pogodzić się z ułomnością systemu, którego padł ofiarą. On i
              jego dzieci. Bo dzici głosu nie mają, przemawia za nie Wymiar
              Sprawiedliwości.
    • tricolour I jeszcze mam pytanko - na podsumowanie... 09.09.09, 17:08
      ... SlimCity to Twoja firma?
      • eenie-meenie Re: I jeszcze mam pytanko - na podsumowanie... 09.09.09, 17:13
        tak, to firma tego Pana...
      • eenie-meenie metody 09.09.09, 17:17
        pewnie chodzi o te "subtelne" metody i język psychomanipulcji
        • tricolour SlimCity na Allegro... 09.09.09, 17:47
          ... ma konflikt właśnie z Allegro. Znów sposobem rozwiązywania konflkitu
          jest publikowanie korespondencji, ale tym razem Allegro było większe (i
          potrzebne) to ogon pod siebie.

          Dojrzały właściciel firmy albo rozwiązałby koflikt z Allegro, albo znalazł
          inny serwis aukcyjny, ale Grębicza nie stać na takie rozwiązanie. Jedyne
          na co go stać to hipokryzja (bo jest tam, gdzie go nie chcą) i żal, że
          jest tam, gdzie go nie chcą.

          Polecam także lekturę negatywnych komentarzy klientów, a szczególnie
          odpowiedzi na zarzut fałszowania oferowanego towaru: nie ma ANI JEDNEJ
          merytorycznej odpowiedzi na zarzut fałszerstwa, a jest deprecjonowanie
          niezadowolonych klientów.

          www.allegro.pl/show_user.php?uid=3407587&type=fb_all&feedback_type=fb_recvd_neg&p=1&p=0
          • takisiakinijaki Re: SlimCity na Allegro... 09.09.09, 20:35
            Tri - coraz bardziej mi się podobasz - tylko bez podtekstów wink

            Tylko tak sobie myślę, że nie chiałbym Cię mieć za wroga smile

            Mam jedno pytanie dla osoby, która tak tu wszystkich zbeształa, że
            NIKT w tej całej 'aferze' nie powyślał nawet o dzieciach (mam na
            myśli to.ja.kas.):

            - jako obywatel każdy z nas ma obowiązek troszczyć o tych, którzy
            sami się jeszcze zatroszczyć o obronę swoich praw nie mogą.
            Mają taki obowiązek rodzice, rożnego rodzaju instytucje w tym celu
            powołane, ale równiez KAŻDY z nas - dorosłych.

            Mam swoje zdanie na temat łamania przez Pana Zawsze Mam Rację praw
            swoich dzieci (Artykuł 16 Konwencji o Prawach Dziecka "1.Żadne
            dziecko nie będzie podlegało arbitralnej lub bezprawnej ingerencji w
            sferę jego życia prywatnego,rodzinnego lub domowego czy w
            korespondencję ani bezprawnym zamachom na jego honor i
            reputację.2.Dziecko ma prawo do ochrony prawnej przeciwko tego
            rodzaju ingerencji lub zamachom.") - jako obywatel łamanie tego
            artykułu zgłaszam odpowiedniej instytucji - co daje mi ewentualne
            prawo do wyrażania swojego obużenia na tych, którzy moim zdaniem
            jedynie teoretyzują, a nie patrzą na dobro owych dzieci przede
            wszystkim.

            Co Tobie to.ja.kas dało takie prawo?
            • insula.incognita Re: SlimCity na Allegro... 09.09.09, 20:56
              takisiakinijaki napisał:

              >
              > Tylko tak sobie myślę, że nie chiałbym Cię mieć za wroga smile

              I wrogów, i przyjaciół się ma - godnych siebie samego.

              Co do tego linku z allegro. Nigdy nie korzystałam z allegro, ani jako kupujaca,
              ani jako sprzedająca. Po przeczytaniu tego linku - już nie skorzystam.
              Strzeżonego- Bóg strzeże.
              Ale w szoku jestem.... calosciową postawą tego pana Artka.
              • alaikacper.pl Re: SlimCity na Allegro... 09.09.09, 23:31
                No i kolega Cię złapał. Czujesz jak zmanipulował Twój umysł, czy
                zrobił to na tyle subtelnie, że uważasz że sama myślisz...
                • insula.incognita Re: SlimCity na Allegro... 10.09.09, 05:58
                  alaikacper.pl napisał:

                  > No i kolega Cię złapał. Czujesz jak zmanipulował Twój umysł, czy
                  > zrobił to na tyle subtelnie, że uważasz że sama myślisz...


                  Uważam,że na miejscu Twoich dzieci byłoby mi wstyd za takiego ojca.
                  • alaikacper.pl Re: SlimCity na Allegro... 10.09.09, 09:53
                    > > No i kolega Cię złapał. Czujesz jak zmanipulował Twój umysł, czy
                    > > zrobił to na tyle subtelnie, że uważasz że sama myślisz...


                    Pdsumujmy, bo to dobry przykład tworzenia mitów i rysowania obrazu
                    zamordysty.

                    Pokazałem Ci, że opierając się tylko na informacji od "tricolour",
                    wyciągnęłaś bardzo daleko idące fałszywe wnioski:
                    "Co do tego linku z allegro. Nigdy nie korzystałam z allegro, ani
                    jako kupujaca,
                    ani jako sprzedająca. Po przeczytaniu tego linku - już nie
                    skorzystam. Strzeżonego- Bóg strzeże."

                    Na forum była wtedy informacja ode mnie: ""... ma konflikt właśnie z
                    Allegro" Widziałeś daty dyskusji?
                    Widziałeś daty komentarzy negatywnych? Prowadziłeś kiedyś firmę i
                    próbowałeś przetrwać na rynku?"
                    I taka:
                    "Więc łopatologicznie - odpisałem pisząc "manipulator" na zarzut
                    że "właśnie" mam konflikt z allegro. Odpowiedź - konflikt był 3 lata
                    temu i bylem za krótki by go wygrać, zostawiłem informację, by
                    wytłumaczyć ludziom, dlaczego nie mam statusu "supersprzedawcy"
                    Rozumiesz pierwszą manipulację?
                    Druga - "zobaczcie jego negatywy". Widziałaś? A widziałaś te zielone
                    cyferki? Zielonych jest 12 743 (dwanaście TYSIĘCY i trochę),
                    negatywów jest 33, widziałaś ich treść? Porównaj te treści z
                    pozytywami, traktującymi o produktach i wyciągnij wnioski"

                    Nie było jak merytorycznie odpowiedzieć, to wylałaś na mnie kubeł
                    kolejnych pomyj: " Uważam,że na miejscu Twoich dzieci byłoby mi
                    wstyd za takiego ojca." Nie skomentuję, bo musiałbym użyć języka,
                    który potem zostanie zinterpretowany tak, jak brzmi słuszna linia
                    wątku...
                    • ravny Re: SlimCity na Allegro... 10.09.09, 10:06
                      Przykład z Allegro jest świetny, bo pokzauje w jaki sposób reagujesz na krytyke
                      czy sprzeciw ze strony oponenta. Nie sztuka być miłym i uprzejmym gdy wszystko
                      się układa po twojej myśli, wtedy odprawia się uśmiechnięte włazidupstwo,
                      sztuka być opanowanym w słowach i czynach gdy jest kryzys. Tej umiejętności ty
                      nie posiadasz, co przekłada się bezposrednio na sytuację rodzinną. Dopoki żona
                      dostosowywała się do tego co tobie odpowiada, było dobrze. Kiedy sprzeciwiła się
                      tobie chcac czegoś innego i tym samym naruszyła twój interes, to wylałeś na nią
                      całą nienawiść jaka w sobie nosisz. Teraz traktujesz ją właśnie jak tę
                      "konkurencję" na Allegro i dobrze, że są instytucje które cię mogą powstrzymac
                      przed gorszymi zapędami.
                      • insula.incognita Re: SlimCity na Allegro... 10.09.09, 10:28
                        ravny napisał:

                        Teraz traktujesz ją właśnie jak tę
                        > "konkurencję" na Allegro

                        Mialam to na końcu języka, by wczoraj powiedzieć, że analogia jest oczywista w
                        sposobie traktowania konkurencji i małżonki. Ale pisać mnie sie nie chciało.
                        • ravny Re: SlimCity na Allegro... 10.09.09, 10:31
                          Chyba nie ma sensu pisać dalej, z tego co widć to zamknięty umysł, jak do tej
                          pory nic nie dotarło to i nie dotrze po kolejnym tysiącu wpisów.
                    • insula.incognita Re: SlimCity na Allegro... 10.09.09, 10:35
                      alaikacper.pl napisał:

                      >
                      > Nie było jak merytorycznie odpowiedzieć, to wylałaś na mnie kubeł
                      > kolejnych pomyj: " Uważam,że na miejscu Twoich dzieci byłoby mi
                      > wstyd za takiego ojca." Nie skomentuję, bo musiałbym użyć języka,
                      > który potem zostanie zinterpretowany tak, jak brzmi słuszna linia
                      > wątku...


                      A cóż tu odpowiadać merytorycznie? Że wyzywasz klientów od dupków, debili i
                      analfabetów.?

                      Szanuj konkurencję, to ona też ciebie będzie szanować.
                      I to nie jest istotne czy pisałeś te odpowiedzi trzy lata temu czy 10 lat temu.
                      Twoje podejście do ludzi i całościowa postawa - daje jeden obraz Ciebie, jako
                      czlowieka w ogóle. Nie tylko jako ojca czy przedsiębiorcy. I nie jest to obraz
                      ciekawy.
                      O tym mówię. I że nie podoba mi sie Twoja postawa., juz nawet abstrahując od
                      całej tej afery rozwodowej i sytuacji dzieci. To wszystko.
                      Osobiście, w realu takich ludzi unikam jak mogę, czy to biznesu dotyczy czy
                      życia prywatnego.
                      • alaikacper.pl Re: SlimCity na Allegro... 10.09.09, 11:16
                        > A cóż tu odpowiadać merytorycznie? Że wyzywasz klientów od dupków,
                        debili i
                        > analfabetów.?
                        >
                        > Szanuj konkurencję, to ona też ciebie będzie szanować.

                        Szanuję konkurencję, która mnie szanuje. Ci o których tutaj mowa nie
                        szanowali mnie, pisząc paszkwile w postaci negatywnych komentarzy.
                        Wielu ma zawieszone konta. No ale tzw większość, ma zadziwiającą
                        zdolność wyciągania jedynie słusznych wniosków w oparciu o niepełny
                        obraz sytuacji.
                        • insula.incognita Re: SlimCity na Allegro... 10.09.09, 11:29
                          Nie zgodzę się z Tobą.
                          Odstraszasz mnie i tyle. Boję się takich ludzi.

                          Tym niemniej, powodzenia.
                • tricolour Owszem - złapałem. 10.09.09, 09:23
                  Każdy widzi Twój sposób odpowiadania na zarzuty. Tam są Twoje słowa:
                  idiota, szambo pod czaszką, analfabeta.

                  To nie manipulacja, to fakty - tak reagujesz na krtytkę gdy coś nie
                  idzie po Twojej myśli.
                  • alaikacper.pl Re: Owszem - złapałem. 10.09.09, 09:32
                    > idiota, szambo pod czaszką, analfabeta.
                    >
                    > To nie manipulacja, to fakty - tak reagujesz na krtytkę gdy coś
                    nie
                    > idzie po Twojej myśli.

                    Nie, ja tak reaguję na głupotę. Mam na nią wrodzoną alergię. Skoro
                    potrafisz bekrytycznie przyjąć krytykę faceta, kóry Cię obraża,
                    dyskredytuje itp., uśmiechnąć się do niego i nadstawić drugi
                    policzek, to ja Ci gratuluję Ja jestem wg Twoich kategorii
                    szufladkowania ludzi, człowiekiem o niskich pobudkach, wg moich
                    standardów, staram się nadstawiać ten drugi policzek, tylko w
                    ostateczności - tym się różnimy w ocenie mojej osobowości. A tych 30
                    facetów z konkurencji na allegro, to nie jest koniec świata i próba
                    bratania się z nimi nie wchodziła w grę.
                    • tricolour Obrażać może tylko prawda - z definicji... 10.09.09, 09:36
                      ... insynuacje, brednie, które mnie nie dotyczą - mnie NIE DOTYCZĄ.
                      • alaikacper.pl Re: Obrażać może tylko prawda - z definicji... 10.09.09, 10:52
                        > ... insynuacje, brednie, które mnie nie dotyczą - mnie NIE DOTYCZĄ.

                        TO jeszcze o tych insynuacjach i sprytnej próbie, postawienia w
                        jednym rzędzie, tych komentujących negatywnie z zadowolonymi. Pewnie
                        nie zwróciłeś uwagi, że 1/3 z tych komentujących negatywnie MA
                        ZAWIESZONE KONTA. To też brednia, z której nie da się wyciągnąć
                        żadnych wniosków?
          • alaikacper.pl Re: SlimCity na Allegro... 09.09.09, 23:27
            Ależ Ty jesteś manipulator...
            Nie wstydzę się nazwiska i mam świadomość tego co wyskakuje, jak się
            wrzuci je w google. I tego co wyskakuje też się nie wstydzę, wręcz
            przeciwnie...
            "... ma konflikt właśnie z Allegro" Widziałeś daty dyskusji?
            Widziałeś daty komentarzy negatywnych? Prowadziłeś kiedyś firmę i
            próbowałeś przetrwać na rynku? Zarzucasz mi fałszerstwo, odkryj
            przyłbicę, pokaż gębę i podaj nazwisko, zaprowadzę Cię do sądu,
            żebyś te bzdury odszczekał. Ups... zaraz napiszą że ja jestem chory
            na pieniactwo sądowe...
            • emma_ja Re: SlimCity na Allegro... 09.09.09, 23:39
              a ja tylko tyle napisze

              znajomy ma zone, ktora m.in. zostawila 5letnie dziecko z podejrzeniem guza mozgu
              w szpitalu, samo na noc. powod? musiala zrobic fryzure do pracy na jutro i sie
              wyspac( doslownie!)

              facet nie wytrzymal poszedl po porade do adwokata.chcial sie rozwiesc i uzyskac
              opeike nad dzieckiem ktorym sie zajmowal 24h

              uslyszal, ze jesli kocha dziecko niech zacznie znosic to, jakos sie udporni- bo
              dziecka nie zdola jej odebrac predzej sie wykonczy i zmarnuje zycie.

              zostal z nia. chodzi do psychiatry.
              ................................................................
              • ulkar Re: SlimCity na Allegro... 09.09.09, 23:58
                Emma to ja dam Ci inny przykład ...
                ... dziecko w Ślaskim Centrum Chrób Serca z matką, Decydują sie losy
                przeszczep serca czy nie ... codziennie niemal zmiana decyzji
                lekarzy hustawka, lewno prawo lewo prawo... matka prosi ojca żeby
                przyjechał bo nie daje sobie rady psychicznie, bez wsparcia, a nie
                bedzie przecież ryczec przy dziecku na co ojciec rzucając
                słuchawką "nie przyjade, nie ma po co, mam robotę", dziecko nie
                zyje, ona się co prawda z nim oficjalnie nie rozeszła, ale razem też
                nie są ... nie chodzi do psychiatry ....
            • kami_hope Re: SlimCity na Allegro... 10.09.09, 00:15
              alaikacper.pl napisał:
              > Ależ Ty jesteś manipulator...

              Mój kolega z dawnych lat, ateista, ze szczególną znajomością pism
              biblijnych mawiał tak: "trzeba znać język wroga".
              To też choćby ja, mam odpowiednią wiedzę i umiejętność rozpoznawania
              np. manipulacji (i radzenia sobie z nią), i na dobrą sprawę mogłabym
              z powodzeniem wykorzystywać to przeciwko ludziom (a dla własnych
              korzyści). A jednak to się nie dzieje. Wiesz dlaczego?
              Opowiedziałam się po określonej stronie. Tri (i nie tylko on na tym
              forum, ale akurat Trikolour'a tu wspomniałeś) też stoi po tej
              stronie. Nie zawsze zgadzam się z jego poglądami, itp., ale wiem że
              gramy w tej samej drużynie. Ty opowiadasz się po innej stronie.
              Powtórzę dla pełnego zrozumienia: zdolność rozpoznania manipulacji i
              odparcia jej lub zdemaskowania - manipulacją NIE JEST.

              Też nie napiszę tu swojego nazwiska. Nie dlatego, że wstydzę się
              swoich słow. A dlatego, że cenię sobie prywatność. Prawo do
              prywatności służy OCHRONIE rodziny, przyjaciół, znajomych, relacji
              zawodowych i wszelkich dóbr osobistych. Szaleńców nie brakuje.
              Czasami ludzie lubią ot tak sobie kogoś podręczyć... Jak choćby Ty
              (w zupełnie nieprzemyślany sposób) manifestowałeś przed (jeszcze)
              żoną swoje "szczęście", raniąc tym samym jej uczucia, raniąc uczucia
              dzieci (tak tak, kiedyś to się odbije!).

              Tak, jesteś chory - przede wszystkim - na nienawiść.
              Nie masz miłości do dzieci. Jesteś zaborczy! Chcesz wszystko dla
              siebie i to natychmiast. Z klapkami na oczach uparłeś się na jeden
              cel i nie dostrzegasz jak życie (czas!) Twoje i wszystkich
              zaangażowanych bezpośrednio lub pośrednio w ten bałagan mija gdzieś
              obok - zmarnowane.

              > Nie wstydzę się nazwiska i mam świadomość tego co wyskakuje, jak
              się
              > wrzuci je w google. I tego co wyskakuje też się nie wstydzę, wręcz
              > przeciwnie...
              Masz problem. Bo to co wyskakuje, ciąży na Twoim honorze. I to jest
              powód dla którego Twoje dzieci mogą być wytykane palcami.
              • alaikacper.pl Re: SlimCity na Allegro... 10.09.09, 00:28

                > zdolność rozpoznania manipulacji i
                > odparcia jej lub zdemaskowania - manipulacją NIE JEST.
                Więc łopatologicznie - odpisałem pisząc "manipulator" na zarzut
                że "właśnie" mam konflikt z allegro. Odpowiedź - konflikt był 3 lata
                temu i bylem za krótki by go wygrać, zostawiłem informację, by
                wytłumaczyć ludziom, dlaczego nie mam statusu "supersprzedawcy"
                Rozumiesz pierwszą manipulację?
                Druga - "zobaczcie jego negatywy". Widziałaś? A widziałaś te zielone
                cyferki? Zielonych jest 12 743 (dwanaście TYSIĘCY i trochę),
                negatywów jest 33, widziałaś ich treść? Porównaj te treści z
                pozytywami, traktującymi o produktach i wyciągnij wnioski. Chwaliłaś
                się... potrafisz dostrzec manipulację...
                Ciebie też zapytam, prowadziłaś firmę? Wiesz co to jest konkurencja,
                która kopie w krocze?

                >
                > Też nie napiszę tu swojego nazwiska. Nie dlatego, że wstydzę się
                > swoich słow. A dlatego, że cenię sobie prywatność. Prawo do
                > prywatności służy OCHRONIE rodziny, przyjaciół, znajomych, relacji
                > zawodowych i wszelkich dóbr osobistych. Szaleńców nie brakuje.
                > Czasami ludzie lubią ot tak sobie kogoś podręczyć... Jak choćby Ty
                > (w zupełnie nieprzemyślany sposób) manifestowałeś przed (jeszcze)
                > żoną swoje "szczęście", raniąc tym samym jej uczucia, raniąc
                uczucia
                > dzieci (tak tak, kiedyś to się odbije!).
                >
                > Tak, jesteś chory - przede wszystkim - na nienawiść.
                > Nie masz miłości do dzieci. Jesteś zaborczy! Chcesz wszystko dla
                > siebie i to natychmiast. Z klapkami na oczach uparłeś się na jeden
                > cel i nie dostrzegasz jak życie (czas!) Twoje i wszystkich
                > zaangażowanych bezpośrednio lub pośrednio w ten bałagan mija
                gdzieś
                > obok - zmarnowane.
                >
                > > Nie wstydzę się nazwiska i mam świadomość tego co wyskakuje, jak
                > się
                > > wrzuci je w google. I tego co wyskakuje też się nie wstydzę,
                wręcz
                > > przeciwnie...
                > Masz problem. Bo to co wyskakuje, ciąży na Twoim honorze. I to
                jest
                > powód dla którego Twoje dzieci mogą być wytykane palcami.
                • lampka_witoszowska Re: SlimCity na Allegro... 10.09.09, 00:39
                  więc wygląda na to, że cały świat kopie Ciebie w krocze, na każdym
                  polu - i prywatnym, i zawodowym, rynek przeciw Tobie, żona też,
                  konkurencja też, allegro też, sądy, teraz forum
                  no, ok, może masz maksymalnego pecha

                  ale TWÓJ sposób odpowiadania klientom wystawiającym Ci negatywy może
                  być niepokojący? Twój wpis, że ktoś przyznający rację Tri "dał się
                  złapać" też?

                  ps. zaprzeczanie, że ma się problem to pogrążanie się w tym problemie
                  nie lepiej wykazać się prywatną odwagą i dokładnie przemyśleć,
                  sprawdzić - może u psychologa, czy inni nie mają racji?
                  spać będziesz spokojniej
                  i dzieci będą szczęśliwsze
                  • alaikacper.pl Porażki, sukcesy 10.09.09, 10:45
                    > więc wygląda na to, że cały świat kopie Ciebie w krocze, na każdym
                    > polu - i prywatnym, i zawodowym, rynek przeciw Tobie, żona też,
                    > konkurencja też, allegro też, sądy, teraz forum
                    > no, ok, może masz maksymalnego pecha

                    Nie, ja nie mam pecha. Pecha mają moje dzieci, bo po drugiej stronie
                    skończył mi sie partner do współpracy. TEN PARTNER BYŁ PRZEZ DWA
                    LATA. Jakoś w tej dyskusji, ten niewygodny fakt, jest przemilczany
                    przez większość. A kubły pomyj lądują na mojej głowie, bo
                    postanowiłem się nie zgodzić, by trwało to tylko dwa lata.
                    Świat mnie nie kopie, przeżyłem 40 lat i uważam, że osiągnąłem
                    bardzo dużo i jak na polskie warunki, żyję bardziej niż przyzwoicie.
                    Ta moja firemka to fajna zabawa, ale nie jest podstawą ekonomicznego
                    bytu i pisząc komentarze, o które takie tu pretensje, co prawda
                    byłem wzburzony inwektywami w stylu fałszywy towar, ale mogłem po
                    odpisaniu normalnie zasnąć.
                    Sądy nie kopią mnie, Sąd kopie nasze dzieci. Tam gdzie nie było w
                    sprawach podtekstu dzieci, wygrywałem. I mam nadzieję nadal
                    wygrywać, bo o dziwo, wtedy argumenty do Sądu docierają i może być
                    tak, jak zamordysta gębicz chce.

                    > ps. zaprzeczanie, że ma się problem to pogrążanie się w tym
                    problemie nie lepiej wykazać się prywatną odwagą i dokładnie
                    przemyśleć, sprawdzić - może u psychologa, czy inni nie mają racji?

                    W jednym z wątków pisałem, że siedzę w gównie, a gdy się tak dłużej
                    przebywa, to smrodu nie czuć i trzeba o nim pamiętać. Ja nie mam
                    problemu, z którym musiałbym udać się do psychologa. Potrafię się w
                    szaleństwie zatrzymać mimo, że prawie Wy wszyscy twierdzicie, że
                    jest inaczej. Przykład: Facet pobił mnie na schodach, poszedłem z
                    nim do Sądu i wygrałem. Ten facet ma prawomocny wyrok, wiesz
                    dlaczego nie został skazany? Bo w mowie końcowej, poprosiłem Sąd, by
                    stwierdził przestępstwo, ale odstąpił od karania. Czy tak robi
                    zaślepiony wariat, o zamkniętym na wszystkie argumenty umyśle?
                • to.ja.kas Re: SlimCity na Allegro... 10.09.09, 00:40
                  Powiem Ci Chłopaku tak (ze sie spoufale, w końcu Twoja kolezanka jestem podobno
                  wink )
                  Nie wytłumaczysz tu niczego...bo stado kobiet zakrzyczy. Nie widza w sprawie
                  dzieci. Widza siebie. Porzucone i skrzywdzone. I mysla jak twoja eks...zabic,
                  zagryzc, dokopac...w doopie dzieci wink

                  Ze 33 przeciw 12000...a kto by na 12 tys uwage zwracał wink

                  Niestety..Ty tez mocno ranisz i kopiesz...szkoda, bo nie wygrasz w ten sposób. I
                  tez krzywdzisz dzieci.
                  Moje zdanie i o Tobie i eksi i nexi i całokształcie wyraziłam wyzej.

                  Mimo wszystko uwazam, ze rozdzielanie dzieci z rodzicem który kocha to haniebe
                  SWINSTWO....a zadanie pieniedzy skoro sie nie pozwala na kontakty ojca z
                  dzieckiem zwykłym łajdastwem. Badzmy uczciwi...skoro rodzic dobry bo płaci to
                  chyba dobry rówiez do tego by dzieci miały z nim kontakt. Inaczej to zwykłe,
                  niskie, cwaniakowate hohsztaplerstwo.

                  Przemysl co pisała Natasza...bo madrze prawiła. jedna z niewielu co zamiast
                  uzalac sie ad któryms z Was pokazała Ci w czym lezy problem i skupiła sie na
                  dzieciach nie Tobie czy eksi.

                  Trzymam kciuki bys odzyskał dzieci...i nabrał rozumu.

                  Powodzenia i dobranoc.
                  • lampka_witoszowska Re: SlimCity na Allegro... 10.09.09, 00:49
                    po piwie, to ci trzeba przyznać, robisz się standardowo
                    mundrzejsza smile
                    zbiorcza psychoanaliza piszących w wątkach, hoho

                    ubawiłaś mnie, to fajne smile
                    dobrych snów smile
                  • kicia031 Tri, kobieta honoris causa ;-)) 10.09.09, 09:52
                    bo stado kobiet zakrzyczy.
                • kami_hope Re: SlimCity na Allegro... 10.09.09, 01:10
                  Wiesz, z konkurencją to jest tak...
                  Każdy ma jakieś preferencje, upodobanie do czegoś, sympatie, itp. Ja
                  coś tam mam do zaoferowania, ktoś ma określoną potrzebę, okazuje
                  się, że moja osobowość, sposób wypowiedzi trafia do jego umysłu
                  (spełnia jego oczekiwania, potrzeby). Taki nieprzymuszony układ
                  przynosi obopólne korzyści.
                  Jednak z pewnością ta droga nie jest atrakcyjna dla tych, którzy
                  chcą szybko zarobić. Szybkość napełniania kieszeni jest wprpost
                  proporcjonalna do niesławy (jakoś tak to się dzieje).

                  Ja nie narzekam na biedę. Jeśli jestem głodna, to dlatego, że nie
                  mam czasu zjeść... A moim celem życiowym nigdy nie były pieniądze.
                  To też lęk przed konkurencją też jest mi obcy. Moją ambicją było i
                  jest być lepszą od samej siebie. Nie wiem czy jestem lepsza od
                  Ciebie, czy gorsza. Nie myślę takimi kategoriami. Wiem, że jestem
                  lepsza od siebie z przed roku, a jeszcze lepsza od siebie sprzed
                  dwóch lat, itd.
                  >Chwaliłaś
                  > się... potrafisz dostrzec manipulację...
                  Chwalić to się można tym, że się ma słonia w karafce. Ja podałam
                  informację o pewnej umiejętności. A to jest różnica.
                  Gdybym powiedziała np.: "przychodźcie do mnie, bo ja potrafię
                  najlepiej (lub bezbłędnie itp.) rozpoznać manipulatora" - byłoby
                  chwaleniem się. Nie muszę tego robić. Moje umiejętności bronią się w
                  działaniu. Nie muszę nic manifestować, reklamować.
                  Podkreślę - bo to tutaj ważne - jestem zdecydowanie opowiedziana po
                  konkretnej stronie i tu oddaje swoje umiejętności, a także rozwijam
                  je i zdobywam kolejne.
                  Nie sądzę byś potrafił to sobie wyobrazić.
                • eenie-meenie Re: SlimCity na Allegro... 10.09.09, 06:55
                  Może z innej strony, na Allegro masz ponad 95% pozytywów i uważasz, że jesteś
                  świetną firmą, na tym forum w obu wątkach szacuję, że otrzymałeś ponad 95%
                  opinii negatywnych na temat TWOJEGO podejścia do sytuacji okołorozwodowej i
                  szarpania dzieci, czy jakiś wniosek Ci się nasuwa??
                  • alaikacper.pl Re: SlimCity na Allegro... 10.09.09, 10:01
                    > Może z innej strony, na Allegro masz ponad 95% pozytywów i
                    uważasz, że jesteś świetną firmą

                    Kolejna manipulacja... Mam 99,4% pozytywnych komentarzy, ale zgodnie
                    z linią wątku lepiej zabrzmi ponad 95%. Wyczuwaci subtelną miętę
                    manipulacji?

                    na tym forum w obu wątkach szacuję, że otrzymałeś ponad 95%
                    > opinii negatywnych na temat TWOJEGO podejścia do sytuacji
                    okołorozwodowej i
                    > szarpania dzieci, czy jakiś wniosek Ci się nasuwa??

                    Tak. Na tym forum spotkałem wielu, którzy mają inne zdanie niż ja.
                    Porównywanie opisu tranzakcji plegającej na wysłaniu butelki
                    szamponu do klienta, do złożonego problemu, o którym trwa dyskusja,
                    jest jak porównywanie spaceru z psem, do spaceru po księżycu.
                    • sonia_30 Re: SlimCity na Allegro... 10.09.09, 10:08
                      Postawę się Twoją porównuje, zachowanie, reakcje, a nie szampon z
                      szarpaniem dzieci przez Ciebie i ex. Więc zadaj sobie pytanie czy
                      chcesz wracać ze spaceru po księżycu i być może rozważyć to co pisze
                      Ci całkiem sporo osób, czy wolisz tkwić w kosmosie, otoczony
                      nieprzepuszczalnym pancerzem.
                • tricolour Ty DALEJ masz konflikt z Allegro..... 10.09.09, 09:09
                  ... bo gdybyś nie miał, to byś nie żalił się DZISIAJ na stronie "o
                  mnie", którą możesz redagować. Dorosły facet idzie dalej i nie pisze
                  o tym, co było trzy lata temu, ale Ty masz widac standard
                  zostawiania po sobie słowa pisanego, które zresztą godzi zamiast
                  pomagać.

                  12000 pozytywnych wpisów jest faktem i to znacznie więcej niz 30
                  negatywów. Nie chodzi o 30 sztuk. Chodzi o jakość odpowiedzi: o
                  lżenie, że ktos jest idiotą, że ma szambo w głowie - lżysz zamiast
                  ustosunkować się do zarzutu fałszowania. Dlaczego nie napisałeś
                  zwyczajnie, że towar jest pierwszej jakości i nie jest fałszowany?

                  Dlaczego garstce (30 do 12000) ludzi nie wysłałeś drugi raz tej
                  samej rzeczy żeby wykazać się troską o klienta? Zauważyłeś, że w
                  jednym swoim komentarzu piszesz o dobru klienta, o którym 10 słów
                  później piszesz, że analfaneta?

                  Masz swoją stonę AlaiKacper i to jest ralacja Twoimi ustami. Allegro
                  dało dodtakową optykę, która przeczy Twojej deklarowanej
                  asertywności i trosce.
                • sonia_30 Re: SlimCity na Allegro... 10.09.09, 09:55
                  Temat zupełnie z boku jest i być może nie na miejscu, ale skoro już
                  został poruszony, a Ty uważasz że sprawy nie ma, bo to co było a nie
                  jest nie pisze się w rejestr, to jednak wtrącę swoje 3 grosze.
                  Allegro znam, bo zdarza mi się tam czasami kupować, 33 komentarze
                  negatywne i 34 neutralne, w stosunku do 12,7 tys ogółu to nie jest
                  mało. Miałam do czynienia ze sprzedawcami z dużo dużo większą
                  ilością transakcji na koncie, którzy negatywów nie mieli w ogóle. A
                  komentarze neutralne faktycznie są negatywami. Ludzie starają się
                  takowymi nie szafować, nie chcąc narażać się na odwet również w
                  postaci negatywa. Jeśli zadowoleni nie są, wolą wystwić komentarz
                  neutralny. Wpisy zawierają konkretne uwagi, natomiast Twoje
                  odpowiedzi są ŻENUJĄCE!
            • tricolour Chcesz mnie podać do sądu? 10.09.09, 09:20
              To nie ja jestem manipulator - Ty nim jesteś.

              Cytuję: "Polecam także lekturę negatywnych komentarzy klientów, a
              szczególnie odpowiedzi na zarzut fałszowania oferowanego towaru: nie
              ma ANI JEDNEJ merytorycznej odpowiedzi na zarzut fałszerstwa, a jest
              deprecjonowanie niezadowolonych klientów".

              To nie ja zarzucam Ci fałszerstwo - to Twoi klienci to robią, a Ty
              zamiast wytłumaczyć - obrażasz ich.

              Nie znosisz krytyki, jesteś agresywny, chamski.
              • alaikacper.pl Re: Chcesz mnie podać do sądu? 10.09.09, 10:25
                > To nie ja zarzucam Ci fałszerstwo - to Twoi klienci to robią, a Ty
                > zamiast wytłumaczyć - obrażasz ich.
                >
                > Nie znosisz krytyki, jesteś agresywny, chamski.

                Więc jeszcze raz. Tych niezadowolonych jest ok. 30, tych
                zadowolonych jest 12 000. Prosiłem byś porównał opisy produktów z
                negatywów, do opisów produktów z pozytywów. Zrobiłeś to, wyciągnąłeś
                wnioski? NIE. Ty MANIPULUJESZ, działając w myśl zasady, jedna zła
                informacja zrobi więcej krzywdy niż 100 dobrych pożytku. A co do
                krytyki, agresywności i chamstwa, odpisałem Ci w wątku o policzku.
                • sonia_30 Re: Chcesz mnie podać do sądu? 10.09.09, 10:38
                  To Ty nie czytasz komentarzy które otrzymujesz? Bo moim zdaniem
                  niezadowolonych jest minimum 60...
                  • alaikacper.pl Re: Chcesz mnie podać do sądu? 10.09.09, 10:55
                    > To Ty nie czytasz komentarzy które otrzymujesz? Bo moim zdaniem
                    > niezadowolonych jest minimum 60...

                    Ojej...
                • dorata351 Re: Chcesz mnie podać do sądu? 10.09.09, 10:45
                  Nie doczytałam wszystkiego i w poprzednim wątku przeprosiłam za
                  krytykę. Dzisiaj poczytałam i doszłam do wniosku, że od takiego
                  człowieka jak autor, lepiej trzymać się w bezpiecznej odległości, w
                  kwestiach osobistych i zawodowych. Szok. A żona chyba powinna
                  Twojej nowej przyjaciółce wielki bukiet kwiatów podarować w
                  podziękowaniu, że ją uwolniła od takiego osobnika. Kobieta chyba nie
                  zdaje sobie sprawy z tego co ją czeka.
                  Po co Ty założyłeś ten wątek, żeby wyładować swoje negatywne emocje?
                  Panie pokrzywdzony żal mi pana, bo ja zostałam oszukana, zdradzona,
                  ale tyle jadu i wsciekłości we mnie nie ma, a i z tym co jest, nie
                  czuję się komfortowo.
                  • takisiakinijaki Proszę Państwa! 10.09.09, 11:10
                    "Jedyny w tej kakofoni gówna rozsądny wpis..."

                    Chce się Państwu z Panem Wiem Wszystko i Zawsze Mam Rację dalej
                    polemizować?

                    takisiakinijaki - jak się okazuje - 'baba',hm...
                    • alaikacper.pl Re: Proszę Państwa! 10.09.09, 11:31
                      Jak pisałem na wstępie wątku, nie zrozumiemy się i nie zbliżymy
                      stanowisk. Żeby nie zostać posądzonym o angielskie wyjście, albo i
                      co bardziej zdrożnego, żegnam się tym wpisem. Miałem tutaj wielu
                      zażartych przeciwników. Z kontekstu wynikało, że to światli
                      osobnicy, uczeni w ludzkich zachowaniach. Z kontekstu wynikało
                      również, że wielu z nich jest już "ex". Ciekawe, że dysponując taką
                      teoretyczną wiedzą, nie dali rady we własnych związkach. Co więcej,
                      oni bez grzechu, napierdalali we mnie kamieniami tak, że usypała się
                      piramida godna Egiptu. Zobaczymy co będzie, myślę że wielu z Was
                      będzie zaglądać na moją stronę i to jedyny efekt tej dyskusji, czy
                      zły...?
                      • chalsia Re: Proszę Państwa! 10.09.09, 11:38
                        > stanowisk. Żeby nie zostać posądzonym o angielskie wyjście, albo
                        i
                        > co bardziej zdrożnego, żegnam się tym wpisem

                        Szczerze mówiąc dokładnie takiego postu jak ten się spodziewałam,
                        dokładnie jak dziecko w piaskownicy, co to zabiera swoje zabawki i
                        obrażone nie będzie się bawić.

                        Ale na merytoryczny post ciut niżej to nie odpowiesz, bo nie po
                        mysli Twojej?

                        > będzie zaglądać na moją stronę i to jedyny efekt tej dyskusji,
                        czy
                        > zły...?

                        nie zajrzałam i nie zajrzę, by Ci oglądalności strony nie podbijać.
                • rybak Re: Chcesz mnie podać do sądu? 10.09.09, 11:28
                  Słuchaj, główny "bohaterze" wątku.
                  Czego chciałeś obnażając się publicznie?
                  Żeby pochwalono twoje cohones?
                  Żeby powiedziano Ci, że dobrze robisz?
                  Czy bezstronnych opinii - w celu weryfikacji tego, co robisz?

                  Bo jeśli aż tak obnażasz siebie i DZIECI w celu likwidacji własnego dysonansu
                  poznawczego - smarkacz jesteś, nie facet. Niezrównoważony emocjonalnie. I
                  zasługujesz na całą wylaną na ciebie krytykę do cna!

                  Jak już dorośniesz i zrozumiesz, że wszystko, co robisz teraz, ma na celu
                  (przynajmniej powinno mieć!) nie miłosne wpatrywanie się w czubek swego dicka,
                  ale zagwarantowanie dzieciom TWOIM przejścia przez to piekło, jakie im gotujesz,
                  to siądziesz i zapłaczesz. Nad sobą takim jakim jesteś teraz.
                  Jeśli nie siądziesz i nie zapłaczesz - toś nic nie wart.

                  Poczytaj sobie wątek errormixa. Może cię czegoś nauczy. Tam mężczyzna ma jasny
                  priorytet, można się z nim zgadzać lub nie - ale robi swoje minimalizując - jak
                  umie i pojmuje - krzywdę dziecka. A co jest twoim priorytetem? Ty sam? Twoje
                  skrzywdzone ego?
                  Jak masz choć pyłek odwagi własnej - siądź teraz i się zastanów nad tymi
                  pytaniami. I wróć tu, gdy już sobie na nie UCZCIWIE choćby wobec siebie samego
                  odpowiesz. Taka moja rada. A zrobisz co zechcesz.
                  • rannypromien Re:DYREKTOR REKLAMY P.GĘBICZ 10.09.09, 14:51
                    W opinii RODK jest że Pan pracuje jako DYREKTOR REKLAMY.
                    Z założenia wielu dyrektorom pieniądze i zakres władzy zaburzyły normalny obraz
                    świata (nie obrażając tych normalnych)
                    Jeśli to prawda to rzeczywiście LUBI SIĘ REKLAMOWAĆ PUBLICZNIE i ma niezłe
                    skrzywienie zawodowe - tylko CZEMU KOSZTEM WŁASNYCH DZIECI?
                    A na dodatek po wpisaniu w wyszukiwarce jego nazwiska wyskakują adresy jego i
                    jego ex-żony (fuj,fuj - ale GAFA jak na Dyrektora Reklamy naruszającego Ustawę o
                    Ochronie Danych Osobistych )
                    I chyba możemy z Nim gadać jak dziad z obrazem bo nie jesteśmy tak wyszkolenie
                    jak On w technikach manipulacji.
                    A jeśli mnie wzrok nie myli ,albo nie jest to jakiś zbieg NAZWISK to chyba
                    pracuje aktualnie tutaj (oprócz własnej fimy):
                    /www.teleprogram.net.pl/index.php?info=kontakty
                    • rannypromien Re:DYREKTOR REKLAMY P.GĘBICZ 10.09.09, 14:53
                      wskoczyło mi przejęzyczenie : Danych Osobowych
                      Sorki
                      • to.ja.kas Re:DYREKTOR REKLAMY P.GĘBICZ 10.09.09, 15:01
                        Niezłe smile))

                        A ja myslałam, że Wy sie brzydzicie tym co robi Pan Arek Gębicz smile
                        A wystarczy, ze chcecie dokopac jakiemus wirtualnemu bytowi i
                        proszę...cóż za determinacja zeby dorównac temu pozimowi który tak
                        krytykujecie smile
                        Brawo!
                        • elegia Re:DYREKTOR REKLAMY P.GĘBICZ 10.09.09, 15:47
                          brzydzicie...ale p. Arek G. sam podal nam na tacy swoje i ex rodziny dane osobowe. rozumiem, ze pan Arek G. lubi "prac brudy" publicznie.
                          ciekawe czy wyzej wymieniony "poszkodowany" poinformowal swoje miejsce pracy o tym, ze znalazl "fantastyczny" sposob na gnebienie swojej "zaraz" ex zony.
                          Pan Arek G. chyba zapomnial, ze miecz jest obusieczny!

                          ps. dane ex-zony sa mi nieznane i takie pozostana! (wybor)
                          • to.ja.kas Re:DYREKTOR REKLAMY P.GĘBICZ 10.09.09, 16:00
                            no i tego nie rozumiem...bo ja jak sie czegos brzydze to nie uwazam,
                            ze jak ktos tapla sie w goownie to ja z ochota do tego sie
                            przyłacze ...dla jego nauczki ofcorse smile))))
                            • elegia Re:DYREKTOR REKLAMY P.GĘBICZ 10.09.09, 16:18
                              ty nie rozumiesz...ale przez siec przechodzi masa ludzi, ktorzy to maja rozumienie i dobre obyczaje w nosie.
                              to, ze szanowny pan napisal bloga, gdzie umieszcza materialy, ktore moga doprowadzic do "rozpoznania" jego ex i dzieci to jedno ( bardzo nieprzyzwoite), drugie to umieszczanie linka do bloga na forum, gdzie kreci sie sporo "przypadkowych" swirow.

                              dlatego teraz (niestety) musi liczyc sie z konsekwencjami, ze ktos tam odnajduje jego miejsce pracy etc.
                              nie jest to oczywiscie przyjemne, ale chyba wiedzial czym to moze grozic?
                              • to.ja.kas Re:DYREKTOR REKLAMY P.GĘBICZ 10.09.09, 16:24
                                I my szlachetnie mu to uzmysławiamy przeprowadzajac sledztwo w
                                googlach? smile)))
                                Sorry nie kupuje tego.

                                Nie moj poziom by Pana sledzic...ba ja nie znam ani adresu ani
                                telefonu ani imienia zony Pana Arka...i dla mnie ma tak pozostac.

                                Wy róbcie to co on i czujcie sie lepsi od niego wink))

                                Pozdrawiam. Spadam do domu wink
                            • kami_hope Re:DYREKTOR REKLAMY P.GĘBICZ 11.09.09, 19:32
                              Gówno to taki twór, który nie posiada w sobie - że tak to powiem -
                              walorów estetycznych. Z reguły - w znakomitej większości - gówna nie
                              chcemy mieć pod nosem ani na widoku. Są różne sposoby zlikwidowania
                              tego śmierdzącego problemu. Najskuteczniejszy - moim zdaniem - to
                              sprzątnąć. Zdarzy się pobrudzić przy tym sprzątaniu, niestety.
                              Owszem, możemy udawać, że gówno nie jest gównem. Ale przez samo
                              udawanie (ignorowanie), ono nie zniknie, ciągle tam będzie!

                              Ty się brzydzisz gówna na tyle, że wolisz zaakceptować jego
                              istnienie, niż pobrudzić sobie ręce.
                              Oczywiście Twój wybór.

                    • sonia_30 Re:DYREKTOR REKLAMY P.GĘBICZ 10.09.09, 15:06
                      Pan się już z nami pożegnał, niech tam się lansuje w świecie jak
                      chce i może śledztwo zarzućmy bo i po co? No chyba że znaleźć
                      koniecznie chcemy coś co raptem inne światło na tę postać rzuci..
    • sauber1 Re: www.alaikacper.pl - podsumowanie 10.09.09, 16:51
      alaikacper.pl napisał:

      > Podsumowując dyskusję z głównego wątku, który rozrósł sie tak, że
      > przestaje być czytelny - nie rozumiemy się i na pewno się nie
      > zrozumiemy. Stopień pewności piszących, że wina leży tylko po mojej
      > stronie jest proporcjonalny do poziomu mojego przekonania, że w
      > warunkach które nastąpiły, gdy "mlekko się wylało" podjąłem
      > najwłaściwsze z możliwych kroki. Oznacza to że dzieli nas przepaść,



      Zawsze w jaks tam sposób niezaleznie od tego jak chcę myslec zazdroszę ludziom
      takiej swobody myslenia, wysławiania sie i układnia słów by miały magiczna moc,
      nie mogę sam siebie winiac, że tak nie potrafie, bć może to ten uraz z
      dzieciństwa, niewiedziec czemu tak się dziwnie przewróciłem uderzajac głowa w
      twardy przedmiot, że do dziś wygladam smiesznie mam dwie rózne połówki twarzy.
      Mam też taką słabośc ,że zawsze starm sie zrozumiec kazdego człowieka , nawet
      jak tej racji miałby mniej.
      Zaznaczam jeszcze niczego dalej nie czytałem poza ino na tym forum i na dobra
      sprawę nie interesuje mnie czyjeś zycie, choć czasem jakieś wzorce albo
      przestroga bywaja pomocne ...
      Myslę też że nie przypadkowo wspomniał tu ktos o "subtelnych" metodach i języku
      psychomanipulcji...

      Nic innego mi nie pozostaje jak tylko pogratulowac alaikacper.pl, bo to bez
      uzasadnionej watpliwości przeogromną sztuką trafic jest tematem tak na 103 smile
      Chyba rekord w czasie ?
    • ekscytujacemaleliterki Skoro podsumowanie to podsumuje 10.09.09, 17:07
      Drogi autorze watku!
      Tak na poczatek, chodzi Ci o zblizenie stanowisk na forum czy od
      dobro wlasnych dzieci?
      Zacznijmy od poczatku. Kamieniem za zdrade i odejscie od zony w
      Ciebie nie rzuce. Chociaz jestem jak to napisales exem, ktory nie
      dal rady we wlasnym zwiazku. Zdarza sie i tak. Ktos kogos zdradza,
      ktos od kogos odchodzi. Ale...wlasnie to ale. Czy Ci sie to podoba
      czy nie Twoja ex ma prawo do pelnego bolu i rozpoczy wynikajacej ze
      zdrady.I nie odmawiajmy jej tego prawa skoro nie odmawiamy Tobie
      prawa do odejscia. Bo nie o was tu rzecz a o dzieciach, ktore
      przeciagacie kazdy na wlasna strone jak line. Uzywacie dzieci jako
      pocisku armatniego, zeby sobie nawzajem dokopac.
      Szczytem glupoty oraz dranstwa i wielka krzywda dla dzieci, ktora
      bedzie ciagnela sie za nimy latami, utrudni w przyszlosci dobre i
      mocne relacje partnerskie jest mieszanie dzieci w wasze ( na bardzo
      niskim poziomie ) kłotnie oraz przepychanki. To wy jestescie
      rodzicami, to wy jestescie doroslymi ludzmi i to miedzy wami bez
      udzialu dzieci powinny byc ustalane pewne sprawy. Dziecko nie jest
      od decydowania gdzie chce mieszkac, do jakiego przedszkola pojdzie a
      juz na pewno nie 6latki. Od tego sa dorosli rodzice. I to rodzice
      powinni zrobic wszystko aby dzieci widzialy zgode pomiedzy rodzicami
      bo dzieci kochaja i ojca i matke. Twoja ex na równi z Toba wykazuje
      sie niedojrzaloscia emocionalna. Absolutnie nie miala prawa do
      podawania w przedszkolu, ze jest samotna matka, nie miala prawa
      mówic dziecku ze na spacer z tata ma wziasc hulajnoge zeby jak
      najmniej rozmawiac z tata. Nie, nie miala prawa. Choc gdybys madry
      facet byl, nie machalbys przed nosem kobiecie, ktora zdradziles inna
      kobieta. Nie, nie twierdze ze nie masz prawa ukladac sobie zycia.
      Masz. Twoja ex rowniez. Ale po co dolewac oliwy do ognia? Po co
      prowokowac wieksze awantury i klotnie?Przeciez wiadomo co z tego
      wyniknie! W dupie mam jak bardzo wy sie zrecie, mozecie sie
      pozabijac ale na litosc boska nie zabijajcie wlasnych dzieci!!
      Co do publikacji zdjec. Nazwiska. Masz prawo oflagowac sie swoim
      nazwiskiem. Jest Twoje. Co do zdjec dzieci. Szkoda, ze zadne
      argumenty do Ciebie nie docieraja. Moze ten dotrze. Edyta Gorniak
      kiedys opublikowala zdjecie syna w kupie. Za 15-20 lat ktos je na
      swiatlo dzienne wyciagnie, jak sie wtedy bedzie czul? Dlaczego
      pozwalasz na to, zeby kto uderzy w TWOJE dzieci? Zeby mial mozliwosc
      z nich kpic czy drwic? To nie serwis NK gdzie wstawia sie zdjecia i
      opisuje, wakacje, swieta, imieniny, grill. Pod tymi zdjeciami jest
      historia niewesola. Chcesz zeby Twoje dzieci uslyszaly ze ojciec i
      matka pierdolnieci sa??!
      Gdybys mial klase jako czlowiek, jako mezczyzna, nie zakladałbys
      teczki na była zona i nie czekal zeby ja dzieciom wreczyc. Na 18
      urodziny masz zamiar dac? I co? pokazac ze matka z ojcem pazurami
      walczyla bo oboje niedojrzali byli??
      Czytales opinie z RODK? I syn i córka sa zwiazani z Toba i swoja
      mama.Kochaja oboje rodziców. Za wszelka cene chcesz zeby uznali, ze
      ktores z was gorsze jest?!Przestan grac dziecmi, zacznij grac dla
      dzieci! I na zakonczenie:
      "Wasze dzieci nie są waszą własnością;
      są synami i córkami samej mocy życia.
      Jesteście ich rodzicami, ale nie stworzycielami.
      Mieszkają z wami, a mimo wszystko do Was nie należą:
      Możecie dać im swą miłość, lecz nie wasze idee
      ponieważ one mają swoje idee.
      Możecie dać dom ich ciałom, ale nie ich duszom,
      ponieważ ich dusze mieszkają w domu przyszłości,
      którego wy nie możecie odwiedzać nawet w waszych snach.
      Możecie wysilać się, by dotrzymać im kroku,
      ale nie żądać, by byli podobni do Was,
      ponieważ Życie się nie cofa,
      ani nie może zatrzymać się na dniu wczorajszym.
      Wy jesteście jak łuk, z którego wasze dzieci,
      jak żywe strzały, zostały wyrzucone naprzód;
      Strzelec mierzy do celu na szlaku nieskończoności
      i trzyma cięciwę napiętą całą swą mocą,
      żeby strzały mogły poszybować szybko i daleko.
      Poddajcie się z radością rękom Strzelca,
      ponieważ on kocha równą miarą
      i strzały, które szybują,
      i łuk, który pozostaje niewzruszony."
      • sbelatka Re: Skoro podsumowanie to podsumuje 10.09.09, 18:15
        w kwestii zasadniczej - czyli co Pan i co Pani rodzice dzieci - nie
        będe juz nic dodawać ponieważ albowiem chyba wszytsko co mogło-
        zostalo juz napisane

        ale niestety po raz kolejny odnosze wrażenie, ze wielu z Was, moi
        mili , ma kły jadowe tak wielkie, ze nie udaje Wam sie ich wcisnąc
        do paszczy...

        w moim odczuciu obrażanie ludzi nie znajduje usprawiedlwienia w
        naszych/Waszych doświadczeniach życiowych
        choć - owszem - znajduje WYJASNIENIE

        spodziewam sie, ze śledząc wypowiedzi osób kryjących sie pod
        podszczególnyi nickami - można by (z grubsza oczywiście) odgadnąc
        ich osobiste, pewnie bolesne często, historie

        to, ze Pan zieje nienawiścią do Pani mnie zbrzydza
        ale o ile wiem nienawiści inną nienawiścią.. jadem.. obrażaniem.. i
        temu podobnymi - się nie odczaruje

        trochę zrozumienia dla Pana
        może trochę sugestii (kto sie zna i czuje na siłach)
        może kilka własnych opinii i poglądów (które z definicji różnią sie
        od PRAWD OBJAWIONYCH
        może kilka pytań, ktore pozwolą Panu na inne spojrzenie na sprawę

        i więcej pozytywnego nastawienia do bliźnich.. nawet tych co
        zbładzili
        ktoś już gdzieś coś pisał o rzucaniu kamieniem... jesli się jest bez
        winy..

        to tak ku przypomnieniu i refleksji

        acha,żeby nie było tak bardzo pomaptycznie przypominam, ze istnieje:
        prawda
        cała prawda
        tys prawda
        i gówno prawda



        pozdrawiam smile
        • insula.incognita Re: Skoro podsumowanie to podsumuje 10.09.09, 18:22
          sbelatka napisała:
          >
          > acha,żeby nie było tak bardzo pomaptycznie przypominam, ze istnieje:
          > prawda
          > cała prawda
          > tys prawda
          > i gówno prawda
          >

          Prawda jest TU:
          "Absolutnie nie miala prawa do
          podawania w przedszkolu, ze jest samotna matka, nie miala prawa
          mówic dziecku ze na spacer z tata ma wziasc hulajnoge zeby jak
          najmniej rozmawiac z tata. Nie, nie miala prawa. Choc gdybys madry
          facet byl, nie machalbys przed nosem kobiecie, ktora zdradziles inna
          kobieta."

          Facet nie ma za grosz wrażliwości, ani empatii do swojej żony. O dzieciach nie
          wspomnę.
          Jest złośliwym, pieniaczem, jątrzącym, niepoczytalnym manipulatorem.
          • sbelatka incognita.. 10.09.09, 19:11
            właśnie o tym pisałam...

            to co zrobiłaś powyżej to obrzuciałaś faceta wyzwiskami..
            oceniłaś go...

            zachęcam raczej do odnoszenia sie do działń a nie walenia w ludzi..

            ale rozumiem, ze nie rozumiesz o czym pisalam i o czym teraz pisze

            u kogos kto nazywa innych złośliwym pieniaczem i niepoczytlanym
            manipulatorem - trudno mi sie dopatrzec cech, ktore rozumiem
            chcialabyś widzec u faceta - empatii i wrażliwości

            rozumiem, ze jak juz tak gościowi nawyzywałas to sie poczułas lepiej?
            bo innego wyjaśnienia nie znajduję..
            • insula.incognita Re: incognita.. 10.09.09, 19:21
              Ależ nie mówiłam, by się czuć tak czy siak, tylko powiedzialam, w jaki sposób
              gościa odbieram. A njlepiej ten cały syf podsumowała Literka.

              Ja tez rozumiem, że ty możesz nie rozumieć o czym piszesz., podsumowałaś "ale
              niestety po raz kolejny odnosze wrażenie, ze wielu z Was, moi
              mili , ma kły jadowe tak wielkie, ze nie udaje Wam sie ich wcisnąc
              do paszczy... "

              rozumiem, że TO , oczywiście nie było oceną, tylko luźną refleksją.
              Dajesz sobie prawo na luźne refleksje? Daj też innym to samo prawo.
              • sbelatka Re: incognita.. 10.09.09, 19:47
                a wieczór taki piękny..

                pozdrawiam
                • insula.incognita Re: incognita.. 10.09.09, 20:02
                  Otóż to.

                  Również pozdrawiam
                  • takisiakinijaki Re: incognita.. 10.09.09, 21:51
                    Co to?
                    'Ostatni wpis wygrywa'?
                    ha
                    wink))))))))))))))))))))
    • onlytroska Inteligencja a zachowania 10.09.09, 22:46
      Napisze Panu tak: Dobrze Ci tak. Trzeba bylo siedziec w domu i dalej kochac
      dzieci. Zdradza, zabiera sam siebie dzieciom (romans to czas rodziny)a teraz
      musi swiatu udowodnic, ze i tak wygra.

      Pani Ewo prosze pozostac we Wloclawku. A Ty bratku mocuj sie dalej z sadami.
      Jezeli Twojej zonie przez Ciebie idzie zle to Twoim ukochanym dzieciom rowniez.
      Wiec niszcz to co wczesniej kochales.
      • onlytroska Re: Inteligencja a zachowania 10.09.09, 22:49
        P.S. Dodam jeszcze Panu Wszechswiata trzeba bylo wykazac wiecej dyplomacji i POKORY.
      • nangaparbat3 i to jest z tego wszystkiego najwazniejsze 15.09.09, 05:16
        onlytroska napisała:
        >
        > Jezeli Twojej zonie przez Ciebie idzie zle to Twoim ukochanym dzieciom rowniez.
        > Wiec niszcz to co wczesniej kochales.
    • young-and-bored Re: www.alaikacper.pl - podsumowanie 11.09.09, 00:51
      Miałeś okazję przekonać się jak łatwo jest zainicjować przeciwko
      komuś postępowanie karne i kończyło się to karą grzywny i są szanse,
      że z 222 (?) też Cię ukarają. Miałem podobne spięcie z przedszkolem,
      z tym że nie doszło do przepychanek. Sugeruję poniechanie idei
      opieki naprzemiennej, która właśnie w tym kraju z wielu względów
      pozostaje tylko ideą, i daleko posuniętą ostrożność na słowa i czyny
      pod adresem osób, z którymi jesteś skonfliktowany.
    • onlytroska Ostrzezenie! Plaga na nas spadla 14.09.09, 23:11
      A mowili, ze Pan Bog nir dal swini rogow, bo by bodla - a jednak!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka