10.12.09, 10:43

Dostałam pozew o rozwód z sądu złożony przez męża, odpisałam na pozew
( w terminie 7 dni), nie zgodziłam się na rozwód, umotywowałam to
tym, że mąż jest alkoholikiem, policja skierowała go na przymusowe
leczenie, aktualnie sprawa jest wysłana do sądu rejonowego aby
ustalić biegłego do orzeczenia stanu zdrowia męża, widzę szansę
naprawy małżeństwa po leczeniu zamkniętym męża, wyraziłam chęć
mediacji i terapii małżeńskiej.
Ale, co dalej?
1.Czy sąd może oddalić w tej sytuacji jego pozew?
2. Czy sąd sprawdzi w sądzie rejonowym jak sprawy toczą się odnośnie
leczenia mojego m?
3. Czy mąż dostanie z sądu moją odpowiedź na pozew?
4. Czy maż musi ustosunkować się pisemnie do mojej odpowiedzi teraz
przed rozprawą sądową?
5. Czy teraz będzie wyznaczony termin sprawy sądowej?
Pomożecie?
Obserwuj wątek
    • fragile66 Re: Co dalej? 10.12.09, 10:54
      noemi123 napisała:

      > 1.Czy sąd może oddalić w tej sytuacji jego pozew?
      Może, ale na pewno nie zrobi tego przed wysłuchaniem stron, czyli
      czeka cię minimum jedno posiedzenie.

      > 2. Czy sąd sprawdzi w sądzie rejonowym jak sprawy toczą się
      odnośnie
      > leczenia mojego m?
      Sąd z urzędu niczego nie sprawdzi. Musiałabyś złożyć wniosek o
      dołączenie akt tamtej sprawy do sprawy rozwodowej i jakoś uzasadnić
      konieczność takiego dołączenia.

      > 3. Czy mąż dostanie z sądu moją odpowiedź na pozew?
      Tak. Powinnaś tę odpowiedź złożyć w 2 egzemplarzach - jeden trafi do
      akt sprawy, drugi zostanie wysłany mężowi.

      > 4. Czy maż musi ustosunkować się pisemnie do mojej odpowiedzi
      teraz
      > przed rozprawą sądową?
      Nie musi. Ale może.

      > 5. Czy teraz będzie wyznaczony termin sprawy sądowej?

      Trochę dziwne jest, że wraz z pozwem nie dostałaś wezwania na
      posiedzenie - sąd powinien od razu wyznaczyć termin pierwszego
      posiedzenia. Ale może to kwestia obyczaju lokalnego - zdaje się, że
      kpc tego nie reguluje.
      • majkel01 Re: Co dalej? 10.12.09, 17:52
        > > 2. Czy sąd sprawdzi w sądzie rejonowym jak sprawy toczą się
        > odnośnie
        > > leczenia mojego m?

        > Sąd z urzędu niczego nie sprawdzi. Musiałabyś złożyć wniosek o
        > dołączenie akt tamtej sprawy do sprawy rozwodowej i jakoś uzasadnić
        > konieczność takiego dołączenia.


        wszystko racja oprócz tego. Sąd mając wiedzę o tym że w sądzie rejonowym toczy
        się sprawa o leczenie powoda może zażądać akt sprawy. W tym celu po prostu
        zwraca się z odezwą o przesłanie akt dą SR. Nawet nie znając sygnatury, chociaż
        jej podanie w piśmie procesowym (ogólnie podawanie wszelkich sygnatur) będzie
        niezwykle pomocne. Sąd może, tych akt zażądać ale wcale nie musi. To zalezy od
        oceny sędziego co do przydatności dowodu.
        Można też się samemu zwrócić z wnioskiem o przeprowadzenie dowodu z akt sprawy
        sygn. .... Sądu Rejonowego w ..... dotyczącej... itd.
        Sąd wtedy tym bardziej powinien akta ściągnąć. Takie akta i to co w nich jest
        mogą być świetnym dowodem.
    • pokopanka Re: Co dalej? 10.12.09, 15:23
      Noemi, jestem "pod wrażeniem", że w obliczu tego co przeszłaś i tego
      zła, które od niego wraz z dzieckiem dostałaś masz w sobie chęć i
      nadzieję na lepsze
      ja szybciej - nie czekając jego dna - zdecydowałam się zakończyć
      związek, i z perspektywy czasu od podjętej decyzji uznaję, że to
      było najlepsze co mogłam zrobić
      nie zmusisz go do leczenia, o ile sam tego nie będzie chciał
      mój został zakwalifikowany do leczenia, ale zwiał na morze i
      generalnie nie uznaje opinii specjalistów jako wiążącej
      życzę siły
      • noemi123 Pokopanka 10.12.09, 15:54
        Uwierz mi że robię to wbrew sobie, rozwód odwlekam tylko, nie
        wywiązał się z naszych przedrozwodowych ustaleń, miał oddać mi
        mieszkanie po śmierci teściowej, nie oddał ale powiedział że odda
        po rozwodzie, zwleka. Jemu zależy na rozwodzie nie mi więc
        powiedziałam mu, że dam mu rozwód jak odda mi mieszkanie, odwlekam
        jak mogę. Teraz on jest z panna na Cyprze, dobrze się bawi, wysyła
        głuche sygnały z komórki a ja zastanawiam się jak zrobić święta bo
        kasy na dom nie daje;-( Rozwód odwlekam a alimenty i tak będzie miał
        zasądzone.
        • noemi123 Re: Pokopanka 10.12.09, 16:06
          I tu nie chodzi mi o wyleczenie go z nałogu, on nie pije od końca
          września, ma panienkę, jest zakochany, po prostu muszę odwlec
          rozwód, żeby uzyskać, to, co mi obiecał. Nic więcej.
          • bogusiamaria Re: Pokopanka 10.12.09, 16:21
            Noemi-jeśli tego nie widzisz to pomyśl,ze on chce ugrać z Tobą szybki rozwód bez
            orzekania o winie ze względu na ową panienkę.
            Po rozwodzie bez orzekania o winie szybko wycofa się ze swoich obietnic, a
            panienka go w tym spokojnie wesprze...
            Takie jest moje zdanie.
            Dąż z nim do ugody przed sądem,ze twoja zgoda na rozwód bez orzeczenia o winie
            za n.p. przepisanie m. na dziecko bo nie wiem czy na Ciebie się da.
        • tricolour Co to znaczy "dać rozwód"? 10.12.09, 17:37
          Rozwodu się nie daje. Rozwód orzeka sąd na podstawie materiały, że
          nastąpił zupełny i nieodwracalny rozpad małżeństwa. Wyjazd z kobietą
          jest wyrazem tego rozpadu, a sprawy majątkowe nie mają z samym
          rozwodem nic wspólnego.
          • noemi123 Re: Co to znaczy "dać rozwód"? 10.12.09, 17:47
            Wiem to wszystko, wg prawników i dowodów zawartych w mojej
            odpowiedzi na pozew on w chwili obecnej nie ma szans na szybki
            rozwód, będzie sie wlekło i teraz o to mi chodzi. Nie umieszczam tu
            szczegułów ze względu na moje i córki bezpieczeństwo.
            • tricolour Życzę powodzenia... 10.12.09, 17:52
              ... i nie wierz w żadne deklaracje. W pisemne także, bo nic nie
              warte jeśli nie zostaną zrobione w obecności notariusza.

              Na wojnie nie ma układów.
              • noemi123 Re: Życzę powodzenia... 10.12.09, 18:00
                dlatego chcę wszystko załatwic w sądzie bo nawet alimentów nie che
                ustalić przez sąd. Sam rozpętał wojnę, ja chciałam ugody, on odsyłał
                mnie do swojego prawnika.
        • pokopanka Re: Pokopanka 11.12.09, 09:38
          Eh, nie wierz w żadne układy
          ja też się nasłuchałam obietnic i deklaracji współpracy
          wszystkie po drodze zdechły, a teraz wizje sąw zalezności od tego,
          pod wpływem czego ma natchnienie
          tak, jak napisał Tri - wszystko na piśmie prawomocnym, inaczej
          egzekwowanie bez szans
          bądź dzielna
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka