mandala555 17.12.09, 22:12 Witam Wszystkich, Niedługo koniec roku, podsumowania ale ja chciałam zapytać jakie macie plany na Nowy Rok. Ja planuję podróż życia Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mola1971 Re: Plany 17.12.09, 22:25 Planów nie mam żadnych bo od bardzo dawna nie planuję życia osobistego w myśl zasady - Chcesz rozśmieszyć Pana Boga? Opowiedz mu jakie masz plany na przyszłość Mam natomiast pewien zamiar, ale nie dotyczy on tylko Nowego Roku, ale teraźniejszości i przyszłości w ogóle. Mianowicie zamierzam być w tym życiu obrzydliwie szczęśliwa )) Odpowiedz Link
kalpa Re: Plany 17.12.09, 22:55 ja też będę bardzo szczęśliwa! taki mam plan na życie A poza tym wydam swoją pierwszą ksiązke, napisze kolejną, bo juz dojrzewa do przelania na papier, nadal bedę tańczyc i z calą pewnością wezmę udział w ciekawych warsztatach I to będzie kolejny dobry rok! Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Plany 18.12.09, 14:35 W ciągu roku możesz nie zdążyć. Nie to, żebym Cię zniechęcała, ale plany powinny być realne. Odpowiedz Link
mola1971 Re: Plany 18.12.09, 14:39 Przecież ciąża trwa tylko 9 miesięcy to jak się pospieszy to zdąży ;- ) Odpowiedz Link
panda_zielona Re: Plany 18.12.09, 00:46 Nauczona doświadczeniem nie planuję,będę żyć jak dotąd,bo mi tak dobrze Kalpo uchyl rąbka tajemnicy co to za książka? o czym? Odpowiedz Link
kasiapfk Re: Plany 18.12.09, 09:01 Kurczę, to nie będe oryginalna. Tez mam zamiar być obrzydliwie szczęsliwa, (do tej pory też mi się udaje - czasem). Moge powiedzieć, że jestem ZADOWOLONA. Jestem z tych, którzy mają gen optymizmu. Kaśka - optymistka. Odpowiedz Link
jarzebinowa_29 Re: Plany 18.12.09, 08:34 marzy mi się kupno własnego mieszkanka i wspaniała podróż ) Odpowiedz Link
plujeczka Re: Plany 18.12.09, 08:39 planuje zakonczyć sprawę o podział majatku ale czy mi się uda? kto to wie, polubowne załatwienie sprawy mimo wysunietej przeze mnie w sadzie ugody nie zostało przez exa przyjete. A poza ty,m niczego nie planuję, zycie nauczyło mnie planowania najwyzej jeden dzień naprzód o dwóch dniach do przopu nie ma mowy.Chcicłabym wreszcie zacząć zyc własnym zyciem i zapomnieć o prZeszłości ale narazie dopóki nie opuszczę gmavhu sadu to chyba nici z mojego marzenia. Odpowiedz Link
anielica_3 Re: Plany 18.12.09, 08:42 a ja mam zamiar wreszcie uzyskac rozwód, zmienić nazwisko i kupic sobie pirwszy w życiu mój własny samochód. Poda warunkiem, ze uda mi się zdac egzamin na prawo jazdy. Intensywnie ucze się jeżdzić i pochłania mnie to mocno Odpowiedz Link
scarlet.secret.sky Re: Plany 18.12.09, 09:31 Planuję: -nauczyć się robić ciasto czekoladowo-malinowe i czekoladowo-kawowe (powiadam - niebo w gębie, nie wiem które lepsze) -dokończyć czytanie "Maga" Fowlesa (główny bohater tak mnie wpieniał, że książkę odłożyłam, ale muszę się przekonać czy to takie arcydzieło jak wszyscy mówią -prawko na motocykl (akurat to obiecuję sobie już drugi rok z rzędu...) -zewidencjonowanie wszystkich płyt z muzyką, filmami/serialami i książek, bo powoli tracę orientację co gdzie mam, a marzy mi się porządek na półkach i widok jak na zdjęciach z magazynów wnętrzarskich; -częściej zakładać sukienki; -zrobić certyfikat z języka na wyższy poziom niż mam obecnie; -napisać podanie o awans; -częściej pisać maile do przyjaciół za granicą; -pofarbować włosy; Do końca dnia jeszcze pewnie sporo sobie obiecam Odpowiedz Link
mola1971 Re: Plany 18.12.09, 09:46 Wiesz co Scarlet? Niedawno podczas robienia porządków znalazłam kartkę ze swoimi noworocznymi postanowieniami na rok 2001 lub 2002. I ta moja kartka była bardzo podobna do tego co napisałaś Było tam jeszcze coś o schudnięciu i było też coś bardzo osobistego, ale reszta to prawie to samo co Twoje I wiesz co jest ciekawe? Ja to wszystko zrealizowałam. Ale zrealizowałam to wcale tego nie planując, w innych latach a nie w tym roku, w którym pierwotnie wtedy to sobie zaplanowałam Odpowiedz Link
scarlet.secret.sky Re: Plany 18.12.09, 10:00 Mola, bo milion ludzi się w to bawi. Ja w postanowienia bawię się co roku, ale właśnie bawię Przy niektórych punktach się uśmiecham, czasem, przyznaję, sceptycznie Np z tym prawkiem na motocykl bujam się któryś rok z rzędu, ale luzik Jak nie w tym roku to w następnym. Choć ten certyfikat to muszę, po prostu muszę zrobić i już. Nie mogę tego odkładać i nie powinnam. Ech, lepiej o tym fryzjerze pomyślę - to na pewno się uda, dodatkowo jest znacznie przyjemniejsze Odpowiedz Link
mola1971 Re: Plany 18.12.09, 10:06 To powiedz sobie, że wcale tego certyfikatu nie musisz robić tylko CHCESZ go zrobić. Od razu motywacja Ci wzrośnie Ja od kilku lat już się nie bawię w żadne postanowienia, ale za to po prostu staram się maksymalnie wykorzystać to co los stawia na mojej drodze. A jeśli już sobie coś tam postanowię to od teraz, już a nie od jakiegoś Nowego Roku Tak np. rzuciłam palenie. Pewnego dnia postanowiłam, że od dzisiaj nie palę, kupiłam plastry i przestałam palić. Nie czekałam na żaden Nowy Rok choć było to w grudniu. A to, że i tak po pewnym czasie do tego palenia wróciłam to już inna bajka jest )) Odpowiedz Link
scarlet.secret.sky Re: Plany 18.12.09, 11:39 Nikomu kogo znam nie udało się rzucić palenia za 1. razem. Koleżanka-rekordzistka rzucała zawsze gdy poznawała nowego faceta a'la Ten Jedyny. W końcu się udało. Wszystko jeszcze przed Tobą Odpowiedz Link
mola1971 Re: Plany 18.12.09, 11:58 Podstawa to motywacja )) Ja na razie jestem zadowolona z tego, że od tego pierwszego rzucania (rok temu) palę 1/4 tego co kiedyś i dużo słabsze papierosy. I palę właściwie tylko w pracy i do kawki z przyjaciółką. A tak całkowicie to rzucę jak mnie kiedyś najdzie A ta Twoja koleżanka to rzuciła w końcu bo poznała Tego Jedynego Prawdziwego czy też inną motywację sobie znalazła? Odpowiedz Link
scarlet.secret.sky Re: Plany 18.12.09, 12:57 Z nią było tak - jak się z kimś spotykała to zaczynała się odchudzać, wstawała 2 h wcześniej żeby zrobić makijaż i wciskała się w szpilki, żeby się bardziej podobać. Efekt był taki, że wszystkim znajomym wydawała się bardziej szczęśliwa będąc sama i spacerując w swoich adikach. Ostatecznie Tym Jedynym okazał się kumpel, który wiele razy wcześniej widział ją bez makijażu i w domowych dresach, więc udawanie, że się budzi z pomalowanymi rzęsami nie miało większego sensu I chyba o to chodzi, że w końcu, gdy nie czuła się zmuszona do zmian, sama do nich dojrzała (ale to już tylko moja teoria ). Nie od razu, ale w końcu udało jej się rzucić palenie. Choć jak z nią rozmawiam to mówi, że nadal czasem jak poczuje zapach kusi ją by zapalić. Odpowiedz Link
mola1971 Re: Plany 18.12.09, 13:05 Tak myślałam Jedyna skuteczna motywacja to jest tak, że robimy coś DLA SIEBIE a nie dla kogoś czy z czyjegoś powodu. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Plany 18.12.09, 14:40 Czasami gdy działamy na rzecz kogoś, potrafimy zrobić więcej niż chciałoby się dla nas samych. Odpowiedz Link
mola1971 Re: Plany 18.12.09, 14:48 Rzucanie palenia (czy w ogóle zrywanie z jakimkolwiek nałogiem) skuteczne jest tylko i wyłącznie wtedy gdy robimy to dla siebie a nie dla kogoś. Natomiast czym innym w ogóle jest robienie czegoś dla innych ludzi. Czasem rzeczywiście stać nas na zrobienie czegoś dla kogoś, czego dla siebie by nam się nie chciało zrobić. Odpowiedz Link
kami_hope Re: Plany 19.12.09, 20:06 Dokładnie tak Mola. 6tego października zemdlało mi się w pracy. Organizm mój dosłownie padał. Musiałam oddalić od siebie tyle złego ile możliwe. Na palenie miałam wpływ, więc przestałam. Odpowiedz Link
mola1971 Re: Plany 19.12.09, 20:33 A problemy ze zdrowiem potrafią człowieka zmotywować do pozytywnych zmian w życiu jak rzadko co. Ja miałam całkowicie rzucić palenie po operacji (choć powinnam już przed), ale tuż przed operacją miałam robiony RTG klatki, EKG i inne badania i wszystko wyszło mi dobrze to jakoś traciłam motywację do rzucania )) Ale rzucę, nie będę czekałam aż coś złego się stanie. I tak w tym roku nieźle strachu się już najadłam w związku ze swoim zdrowiem. Odpowiedz Link
telefon110 Re: Plany 18.12.09, 10:47 hello.ja planuję sobie coś zaplanować.coś miłego i pożytecznego nawzajem ) mandala555 napisała: > Witam Wszystkich, > Niedługo koniec roku, podsumowania ale ja chciałam zapytać jakie macie plany > na Nowy Rok. Ja planuję podróż życia Odpowiedz Link
telefon110 Re: Plany 18.12.09, 10:47 byc milszym dla byłej żony he he he telefon110 napisał: > hello.ja planuję sobie coś zaplanować.coś miłego i pożytecznego nawzajem ) > > > mandala555 napisała: > > > Witam Wszystkich, > > Niedługo koniec roku, podsumowania ale ja chciałam zapytać jakie macie pl > any > > na Nowy Rok. Ja planuję podróż życia > > Odpowiedz Link
phoebe_buffay Re: Plany 18.12.09, 11:37 Na pewno zmienię nazwisko i wyuczę się na instruktora. A jak już będę instruktorem to będę wszystkich instruować, to bardzo fajne zajęcie. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Plany 18.12.09, 14:44 phoebe_buffay napisała: > A jak już będę > instruktorem to będę wszystkich instruować, to bardzo fajne zajęcie. Jak już tak będziesz instruować, uważaj na ego, żeby Ci nie pękło. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Plany 19.12.09, 16:03 A wiesz, że masz rację. Wielu z nas przydałoby się nadęte jak balon ego, tak dla odreagowania bycia nikim. Odpowiedz Link
mola1971 Re: Plany 19.12.09, 16:07 A ja to sobie myślę, że żadna przesada dobra nie jest. Z nadętym ego to droga prosta do tego by zostać np. politykiem ))) A normalnym ludziom to chyba powinno wystarczyć bycie sobą i poczucie własnej wartości po prostu. Odpowiedz Link
phoebe_buffay Re: Plany 19.12.09, 16:21 Tak ekstremalnie to może nie. Czasem dobrze jest się trochę nadąć dla higieny psychicznej. Byle nie za bardzo... Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Plany 18.12.09, 14:47 Zrobię krok, może tylko kroczek, na drodze osobistego rozwoju. Jak tylko ruszę się z miejsca, też będzie nieźle. Odpowiedz Link
a.niech.to Re: Plany 18.12.09, 19:43 jarkoni napisał: > A tak w ogóle świętego spokoju Chyba trochę za wcześnie? Odpowiedz Link
canan_13 Re: Plany 19.12.09, 14:42 Mam na ten rok same konkretne i możliwe w realizacji plany. 1. Egzamin państwowy z pewnego języka romańskiego. 2. Podróż na daleki kontynent. To ma bezpośredni związek z pk.1 i tylko tyle. W kwestii prywatnej nie planuję już nic. Ostatnio miałam pierścionek zaręczynowy na palcu i nic nie wyszło. Więc już nie planuję i niczego nie oczekuję. Przynajmniej na razie. Odpowiedz Link