smutnychlopak
07.01.10, 17:15
Ravny zarzuciłeś mi że miotam się jak chorągiewka na wietrze, że raz piszę tak raz siak. Piszę jak było, odnośnie zwierzaków, nie widzę tu żadnego miotania się, sprzeczności. Wydaje mi się że mam wyrobione poglądy, stawiam zarzut i podaję konkretną sytuację. Historia z moim psem była przykładem na zaborczość mojej żony, na chęć izolowania mnie od wszystkich.
Jedyne rozchwianie emocjonalne z jakim się teraz borykam, to to o czym pisałem, że rzeczywiście skłaniam się ku rozwodowi, ale jednocześnie wiem że gdyby zaistniały pewne okoliczności to pewnie bym wrócił, że kłębią się różne myśli w mojej głowie, że chcę ujawnić forum, to skasować. Oto mnie oskarżasz, że jeszcze tli się nadzieja w moim sercu. Z tym się zgodzę i tu jest sedno sprawy i pies pogrzebany, także wątek z psem użyłeś niefortunnie.
Nie do końca też rozumiem na czym polega mój syndrom ofiary, nie pozwoliłem na takie traktowanie, odszedłem. Jeśli chodz Ci o to że nie użalałem się wszystki dookoła w przeciwieństwie do żony, czy tak postępuje ofiara, po wikłać innych ludzi w osobiste problemy, po co angażować w konflikt rodzinę, tu nigdy zadania nie zmienie i dalej będe uważam że wszelkie konflikty w związku powinny być rozwiązywane wewnątrz niego, prze obie strony konfliktu.
Ravny wiem kim jestem, znam swoją wartość, nie pozwolę żeby ktoś mi pluł w twarz, ale jednocześnie wybaczam.
" A także uznania jakie inni mają
> prawa (np do niezgadzania się z Twoimi poglądami, lub do posiadania odmiennego
> spojrzenia na jakiś problem)." - uznaję inne poglądy i przemyślałem każdą opinię na tym forum.
"Rozwój potrzebuje czasu" - jaki rozwój Ravny? Gdzie mam dojść z tym rozwojem, uważasz ze jestem dzieckiem i powinienem dorosnąć o to Ci chodzi? O kalkulowanie wszystkiego na chłodno, zliczanie plusów i minusów, więcej minusów odchodzę. Czy na tym polega życie?
Dziękuje Ci za Twe opinie, z niektórymi się zgadzam z innymi nie, dziękuje też wszystkim którzy brali udział w dyskusji bo widzę że admin skasował stare forum, za co też dziękuje.