kobieta306 20.01.10, 18:06 czy pamiętacie o Dniu Babci i przygotowujecie również z dzieckiem jakiś upominek dla babci " z wrogiego obozu "? czy uważacie, że jest to zadanie jednak drugiego rodzica? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wiosenka.pl Re: dzień babci 20.01.10, 18:32 Dokąd naiwnie wierzyłam, że teściowej zależy na dobru wnuków, czułam się i ja w obowiązku, przypominałam, zachęcałam. No ale, gdy okazało się - jak ktoś zauważył w innym wątku - że, delikatnie ujmując, krew u wnuków to już nie to samo, co u synka - odpuściłam na całej linii. Niech robią, co chcą (dzieci i ex), ich sprawa, nie interesuję się. Szczytem było, kiedy ex zadzwonił do mnie kiedyś z pretensjami, że MOJE (he, he, samorództwo)dzieci, nie złożyły życzeń świątecznych jego matce (a wcześniej rozmawiał z dziećmi i ani mru, mru, no ale wiadomo, od wychowywania jest matka). Reasumując wg mnie - wszystko zależy od sytuacji, wieku dziecka i ogólnej postawy teściów. Odpowiedz Link
dinusia.0 Re: dzień babci 20.01.10, 22:21 HHmm ciekawe pytanie.Ja do zeszłego roku uważałam ,że to ja powinnam zadbać o to by moje dzieci składały życzenia tej drugiej babci , ale odkąd babcia stwierdziła ,że będzie miała wnuki dopokąd ona chce je mieć zmieniłam zdanie,ponad to doszłam do wniosku ,że dzieci mimo iż małe niech same zdecydują czy chcą czy nie.Skoro babcia nie poczuwa się w obowiązku złożyć wnuczkom życzenia urodzinowe czemu one mają złożyć życzenia z okazji dnia babci.Nie napisały nic i nie zmuszę ich do tego tym bardziej ,że babcia w ich oczach nie zasługuje na życzenia .Jedno z moich dzieci powiedziało ,że nie ważne są prezenty , ale pamięć , skoro dziadkowie tamtej strony nie pamiętali o tak ważnych dla nich świętach dzieci też nie chcą .Ale w razie jakby zmieniły zdanie nie widzę przeszkód by coś zrobiły , decyzja należy do nich . Odpowiedz Link
baska3 Re: dzień babci 21.01.10, 08:04 Może gdyby teściowa chociaż zadzwoniła w urodziny młodego, to młody dziś również by wykonał telefon, a tak to ma (jak to on mówi) zlewkę) Do mnie teściowa (alkoholiczka) już parę lat się nie odzywa, więc tym bardziej nie namawiam syna do kontaktów z nią. Odpowiedz Link
pokopanka Re: dzień babci 21.01.10, 10:12 moja 10 latka nie złoży "tamtym" dziadkom życzeń zachęcałam i pytałam o to na zeszłą wielkanoc/gwiazdkę i bieżące dz.bidz. powiedziała, że nie w 2008 r. (początek spraw) była z życzeniami/opłatkiem i pierniczkami, w wigilię, zastała tylko dziadka w remontowanym zabałaganionym mieszkaniu, babcia była "na mieście" b.nie pofatygowała się o telefon do wnuczki po "zastaniu" jakby nie patrzeć prezentu..(o mikołajku wcześniej nie wspomnę) nie doszła również na jasełka (że chora), na którego wręczenie zaproszenia dziadkowie nie wpuścili wnuczki do domu, więc wrzuciła zaproszenie do skrzynki (była obraza) więc na zająca młoda się już nie odezwała na tegoroczną gwiazdkę też nie po drodze między zającem a mikołajem/gwiazdką były jej urodziny - ani babcia ani dziadek (który OBIECAŁ, że będzie do niej przychodził - a bywa często piętro pod nami i drożdżówki przez babcię pieczone sąsiadce przynosi) nie złożyli jej życzeń w żaden sposób (można było choćby kartkę, prawda?) nie odezwali się słowem/gestem/kartką na kolejne święta czy inne okoliczności myślę, że boli ją "odrzucenie" przez tamtych dziadków, ale pamiętam też słowa matki ojca mojej córki, która swojemu synowi powiedziała, że ona "będzie babcią" jak urodzi M (jej córka) póki co ma 2 wnuków od synów (obydwaj uzależnieni, obydwaj rozwiedzeni), nie ma z wnukami kontaktu (my mieszkamy na tym samym osiedlu, drugi wnuk w Irlandii) jej córka ze względów zdrowotnych dzieci raczej mieć nie będzie jeśli chodzi o ojca, to posunął się do stwierdzenia, ze dobrze że mała tam nie chodzi (czyli do tamtych dziadków), bo jego matka zawsze była złą babcią, bo matką też złą była nie mam niestety tego nagranego... to taka dygresja szczęśliwie drudzy dziadkowie kochają ją bezwarunkowo i dają wiele ciepła miłości i czasu Odpowiedz Link
chalsia Re: dzień babci 21.01.10, 11:31 rodzice eksa mieszkają daleko, ja dziecku tylko przypominam, że jest dzień babci/dziadka i wypadałoby złożyć życzenia wszystkim babciom i dziadkom. Moim rodzicom zawsze składa zyczenia, z reguły ma jakis drobiazg przez siebie zrobiony. Rodzicom eksa sklada zyczenia telefoincznie - ale nie każdego roku - nie zwsze chce do nich zadzwonić. Nie wnikam czemu i nie przymuszam do dzwonienia. Odpowiedz Link
kicia031 Re: dzień babci 21.01.10, 11:48 Uwazam, ze odpowiedizlanos za kontakty dzieci z rodzina matki spoczywa na matce, a z rodzina ojca - na ojcu. Niezaleznie od tego, czy rodzice sa rozwiedzeni, czy nie. Widze swoja role jako nieutrudnianie, czy nawet umozliwianie tych kontaktow - nie raz wskakiwalam w samochod by zawiezc syna 450km do dziadkow - ale na pewno nie bede sie zajmowac prezentami czy laurkami dla nich. Moge pomoc, ale nie widze tu miejsca dla mojej inicjatywy. Odpowiedz Link
zmeczona100 Re: dzień babci 21.01.10, 16:50 "Wrogi obóz" nie utrzymywał z moim synem żadnych zażyłych kontaktów, nie interesował się niczym, co związane z dzieckiem. Kiedy zachorował, nadal wszystko kręciło się wszystko wokół ich spraw (totolotek i psy), nimi żyli, o nich tylko były kurtuazyjne rozmowy cotygodniowe. Na syna wypięli się dokładnie rok temu- podczas pobytu u nich syn był ignorowany, traktowany jak powietrze. Postanowiłam wtedy, że więcej już nigdy nie będę przypominała i namawiała syna do kontaktów z dziadkami. Mimo, że syn wysłał im kartkę na Wielkanoc, oni do niego nawet nie zadzwonili. Ani później, z okazji imienin czy Dnia dziecka. Ani jednego telefonu od nich nie było podczas półrocznej nieobecności ich syna w Polsce. Bez kontaktu na Mikołaja, Boże Narodzenie czy Nowy Rok. Natomiast o kontakty z moimi rodzicami wcale nie muszę zabiegać, przypominać- syn dzwoni, kiedy chce, oni też; mają wspólne tematy, a nawet tajemnice. No i oczywiście o Dniu Babci i Dziadka wnuk nie zapomniał. Szkoda, że tak to wygląda. Ale nie widzę powodu, dla którego miałabym udawać, że dziadkowie go kochają, interesują się nim i że on też to samo powinien, bo tak wypada. Z ich strony zabrakło wysiłku; może uważają, że uwaga wnuka jest im przynależna "z urzędu"... Kto ich tam wie? Odpowiedz Link
malgolkab Re: dzień babci 26.01.10, 12:22 dziadkowie jedni i drudzy zostali zaproszeni na występ do przedszkola. a uważam, że jednak kupowanie prezentów dla "tamtej" części rodziny należy do jeszcze męża. Gdyby ktoś z nich zaprosił na urodziny czy inną imprezę mnie z dzieckiem, to bym coś kupiła. Odpowiedz Link
madalenka25 Re: dzień babci 26.01.10, 15:04 tak - rozwiodłam się z mężem a nie jego rodziną nadal jestem chrzestną jego bratanicy, jego brat jest chrzestnym naszego dziecka - córa nie ma kontaktu z ojcem ale ma z dziadkami i kuzynostwem Odpowiedz Link
dsz27 Re: dzień babci 26.01.10, 20:43 Odpowiem krótko...nie. Tamci Państwo nigdy nie interesowali się moimi/naszymi dziećmi /nawet jak byliśmy jeszcze małżeństwem, nie widzieli wnuków na oczy/. Sami ze swoim synem mają liche relacje co w ich kontaktach z wnukami wiele wyjaśnia. Tak więc Kuba, który już wszystko rozumie nie zna pojęcia innej babci i dziadka jak tych, których ma na co dzień. Dodam, że ze strony byłego męża nie padła nigdy propozycja mająca naprawić te relacje. Dlatego też sobie odpuściłam. I nie zmienię tego. Odpowiedz Link
ivone7 Re: dzień babci 26.01.10, 21:16 no cóż, przypominałam młodej o urodzinach babci, świętach i o Dniu Babci również ( chodzi o matkę ex-męża), ale w tym roku młoda zakończyła rozmowę płaczem, poniewaz babcia nawet nie raczyła podziękowac za zyczenia ale zjechała młodą, ze ta poczuła się urazona po tym jak ojciec przeczytał jej pamietnik..i sie popłakała..no cóż można i tak..a po 10-letnim dziecku można jeździć do woli.. na Wielkanoc wysle kartke..adres pamietam( Odpowiedz Link