efeska5
22.01.10, 11:09
Witam, jestem po rozwodzie pare miesięcy. Mąż zostawił mnie z dnia
na dzień dla nowej miłości. Wydawało mi się, że jesteśmy dobrym,
kochajacym się małżeństwem, mieliśmy tylko jeden problem - brak
dzieci, staraliśmy się o nie parę lat, problem leżał po mojej
stronie, rozważaliśmy adopcję. W trakcie rozwodu dowiedziałam się,
że mąż nie wyobrażał sobie życia bez własnych dzieci. Tamta ma już
swoje dziecko, więc jest, że tak powiem "sprawdzona". Mam 30 lat,
wszyscy mówią - jeszcze ułożysz sobie życie, ale jak to zrobić kiedy
ciąży nade mną takie fatum jak niepłodność? Wiem, są przecież tacy
co nie chcą mieć dzieci, albo już je mają, ale zastanawiam się nad
tym czy powinnam wchodzić kiedykolwiek w jakiś poważny związek,
skoro założenie pełnej rodziny nie jest w moim przypadku możliwe?
Nie potrafiłabym kłamać czy ukrywać prawdy. Swoją drogą, to w jaki
sposób potraktował mnie mój ex sprawił, że czasami czuje się
bezwartościowa jako kobieta i wiem że to głupie, ale zastanawiam się
czy mogę mieć do niego pretensje, że odszedł, może miał do tego
prawo?