29.01.10, 12:30
Moja ex. nie nudzi sie wcale w swoim zyciu, i bardzo ale to bardzo szuka
atrakcji w ciaganiu dzieci i doroslych po psychologach smile Bede mial RODK,
jakies rady i porady w tej sprawie smile
Obserwuj wątek
    • scriptus Re: RODK :) 29.01.10, 13:27
      Cóż, mam to za sobą smile
      W zasadzie nic groźnego tam się nie dzieje. Jeśli nie bijesz i nie pijesz, nie
      awanturujesz się, utrzymujesz rodzinę, to zapewne tak napiszą w swojej opinii,
      inne wnioski mogą być już nie tak ciekawe dla Ciebie, RODKi, podobnie jak sądy
      nastawione są na orzekanie na rzecz kobiet, porządny facet nie ma tam co robić.
      Ja w każdym razie wyraźnie odczuwałem stronniczość tych psychologów, choć
      końcowe orzeczenie mi nie zaszkodziło, ale też i nie pomogło.
      Niekorzystne orzeczenie RODK można zaskarżyć.
      • donabate Re: RODK :) 29.01.10, 13:34
        A to znaczy sie spoko, bo bede mial okazje zobaczyc wlasne dzieci po 2 latach
        smile, wykozystam okazje aby to zrobic
        • prezesik_1 Re: RODK :) 29.01.10, 13:57
          donabate napisał:

          > A to znaczy sie spoko, bo bede mial okazje zobaczyc wlasne dzieci po 2 latach
          > smile, wykozystam okazje aby to zrobic


          Owszem, ale możesz tez liczyć się z tym, że będą Ci mówić na "Pan", albo w ogóle
          nie zechcą rozmawiać? 2 lata do dość dużo czasu a tu chodzi o ocenę Twoich
          relacji z dziećmi, by sad mógł zadecydować co dalej?
          • donabate Re: RODK :) 29.01.10, 14:16
            Skoro mamy do czynienia z 2 latami utrudniania mozliwosci wychowywania dzieci to
            ... badanie chyba wykaza negatywna role matki w wychowywaniu dzieci, prawda. Co
            moze tylko skutkowac, natychmiastowym wlaczeniem ojca do wychowywania, no chyba
            ze sie myle smile
            • tricolour Mylisz się... 29.01.10, 15:50
              ... ponieważ mieszkasz w Irlandii, do której nie zostałeś chyba siłą
              zaprowadzony. Zatem mowy nie ma, że matka utrudnia Ci kontakt z
              dziećmi, bo sam pojechałeś tysiące kilometrów.

              Poza tym nie utrzymujesz dzieci, bo przelew na dziesięć złotych nie
              jest spełnianiem obowiązku alimentacyjnego.

              Twoja pozycja w RODK jest mizerna. Gdyby ktoś z RODK zajrzał na ten
              żałosny blog, to może zahaczysz o szpital psychiatryczny.
              • tamaryszek04 Re: Mylisz się... 29.01.10, 16:18
                W badaniu bierze się pod uwagę relacje pomiędzy dziećmi a rodzicami. Musisz
                niestety zdać sobie sprawę, że będzie ich bardzo interesowało w jaki sposób
                zabiegałeś o kontakty z dziećmi (czy ewentualnie pisałeś listy,jeżeli byłeś
                daleko, czy dbałeś o ich potrzeby). Badanie nie ma na celu pogrążenia twojej ex,
                tylko ustalenie jak ty wywiązujesz się ze swoich obowiązków. A jak się
                wywiązujesz? Sam wiesz. Raczej nie licz, że ktoś tam pogłaska cię po głowie.
                Notabene, mój mąż przeszedł takie badanie z korzyścią dla niego. Dzisiaj ma
                dzieci przy sobie. Ale jego ex na badaniu wyskoczyła tylko z pretensjami.
                Zastanów się więc o co walczysz w życiu. O dokopanie byłej, czy o szczęście dzieci?
                • donabate Re: Mylisz się... 29.01.10, 16:26
                  No to spoko, mam widze duze szanse smile Podoba mi sie ten RODK, jak nic wchodze w to.
                  • tarantula007 Re: Mylisz się... 29.01.10, 16:39
                    Ty donabate na RODAK-u dostaniesz jedno - ograniczenie albo
                    odebranie praw rodzicielskich. Co nie zwalnia z alimentów na rzecz
                    dzieci. To tyle- tego sie własnie spodziewaj.
                    • donabate Re: Mylisz się... 29.01.10, 17:40
                      widze bardzo duza niewiare u kolezanki smile
                      • tamaryszek04 Re: Mylisz się... 29.01.10, 19:41
                        No czekamy z niecierpliwością.
                        • dsz27 Re: Mylisz się... 29.01.10, 20:28
                          Czytam, czytam wątki pana D. i stawiam na badania psychiatryczne...
                          • majkel01 Re: Mylisz się... 29.01.10, 20:33
                            ... pan D. całą swoją agresję kieruje w stronę Anety. W swym szale zapomniał, że
                            o dopuszczeniu dowodu z opinii RODK decyduje sąd a nie matka dziecka. Więc to
                            sąd go tam skierował a nie Aneta R. z nudów. Ale skąd może on to wiedzieć ?
                            • scriptus Re: Mylisz się... 29.01.10, 21:31
                              To takie buty...

                              Nie śledziłem dotąd historii tego pana, sądzę że podczas sprawy rozwodowej są możliwe wszelkie przepychanki, nic mi do tego, jednak rodzic odmawiający środków na utrzymanie własnych dzieci to dla mnie człowiek niegodny.
                        • donabate Re: Mylisz się... 01.02.10, 17:43
                          No ja tez czekam, bede mial okazje wykazania sie swoim niezwyklym poczuciem
                          humoru smile
                          • michszyb Re: Mylisz się... 02.02.10, 07:41
                            To się jakoś nazywa w psychiatrii jak lekarz o słupie a pacjent o dupie rozmawia.

                            Panie Donabate.
                            Czy to prawda że płaci Pan 10 zł alimentów? Dlaczego? Pana dzieci to Tomcio
                            paluch i Calineczka? Śpią w łupinkach od orzecha?

                            Czy to prawda ze mieszka Pan w Irlandii i nie odwiedza dzieci? Czy na tym polega
                            utrudnianie panu kontaktów?

                            Uważa Pan że RODK pozna się na Pańskim poczuciu humoru?
                            • donabate Re: Mylisz się... 02.02.10, 11:28
                              Spytam sie w RODK jak to sie nazwywa przy okazji smile Ale mnie nie dotyczy smile
                              • zmeczona100 Re: Mylisz się... 02.02.10, 12:42
                                Pewnie, że nie dotyczy. Jeszcze nie wymyślono nazwy dla takich
                                popaprańców.
                            • morekac Re: Mylisz się... 02.02.10, 18:09
                              za te 10 zl to można sprzęt do hodowli kwiatków kupić. A skoro
                              kwiatkom wystarcza, to i dzieci wyrosną. Nie bądźmy materialistami...
                              • yoma Re: Mylisz się... 04.02.10, 11:36
                                No wybacz

                                właśnie przedwczoraj kupiłam sprzęt do hodowli kwiatków za prawie dwie stówy i
                                naprawdę nie był wysadzany diamentami...

                                Za dychę to można ja wiem co? Doniczkę torfową?

                                tongue_out
                            • anna.zetka Re: Mylisz się... 04.02.10, 16:34
                              michszyb napisał:

                              > Czy to prawda ze mieszka Pan w Irlandii i nie odwiedza dzieci? Czy
                              na tym polega
                              > utrudnianie panu kontaktów?

                              Jak się ludziom perpektywa pod wpływem doświadczeń zmienia.
                              I nie zlośliwośc to, o nie. smile)
    • yoma Re: RODK :) 02.02.10, 09:22
      > Zawsze myślałem, że dla każdej żony i matki, gotowanie obiadu jest czynnością
      normalną i naturalną.

      hihi
      • yoma Re: RODK :) 02.02.10, 09:28
        > Kobieto, trzeba było myśleć jak się żoną było. Nie wydzierać się na męża, do
        łóżka pójść, o kasę nie chandryczyć się, dziećmi się zająć a nie po sądach się
        włóczyć i głupoty opowiadać.

        Zajedwabisty blog! smile
        • donabate Re: RODK :) 02.02.10, 11:29
          Dzieki za docenienie mojego pisarstawa, w sumie powinienem wyslac podziekowania
          do Anety R. i Kasi W. Tak powaznie to zgroza ze on istnieje.
          • tamaryszek04 Re: RODK :) 02.02.10, 12:02
            Facet się tak cieszy ze wszystkiego co się napisze, że odnoszę wrażenie, iż
            mówimy zupełnie innymi językami.
            • yoma Re: RODK :) 02.02.10, 12:28
              Bo mówimy. Ja nie mówię "swoim mszycą" ani "menszczyzna". MSPANC.
      • morekac Re: RODK :) 02.02.10, 12:20
        yoma napisała:

        > > Zawsze myślałem, że dla każdej żony i matki, gotowanie obiadu
        jest czynno
        > ścią
        > normalną i naturalną.
        >
        > hihi
        Od tego jest taki specjalny gen. Z tego, co pamiętam - związany z
        chromosomem X, recesywny - czyli trzeba mieć XX żeby obiad
        ugotować. Nie wierzę, że nie wiedziałaś.
        Możesz poszukać zresztą pracy autorstwa
        Don Abate "Gen obiadowy u kobiet" - dowiesz się wszystkiego.
        • yoma Re: RODK :) 02.02.10, 12:30
          To Don Abate ma XXY, bo w końcu ten obiad ugotował. Aaa... to może wiele
          wyjaśniać smile
          • zmeczona100 Re: RODK :) 02.02.10, 14:01
            O nie wink Osoby z XXY nie mają zapisanych z góry tych genów, ani nie
            bredzą jak potłuczeni ;
          • morekac Re: RODK :) 02.02.10, 18:05
            Ale czy ten obiad był jadalny? Czy ktoś przeżył?
            • donabate Re: RODK :) 03.02.10, 16:29
              Wypraszam sobie dobrze gotuje
              • morekac Re: RODK :) 03.02.10, 21:13
                I przyszło ci to naturalnie? Może jednak jesteś kobietą? wink
                • donabate Re: RODK :) 03.02.10, 22:20
                  Nie kolego zadam Tobie tylko pytanie, ilu znasz szefów kuchni w najlepszych
                  hotelach, zawsze facet, ile kobiet zero !!!!! ZERO !!! Bo ewolucja dała nam
                  umiejętności których kobiety nie mają.
                  • morekac Re: RODK :) 04.02.10, 09:27
                    Koleżanko jeśli już. Twierdzisz zatem, że to jednak mężczyźni mają
                    wrodzone zdolności do gotowania... Myślę więc, że to oni powinni
                    stać przy garach z definicji, ty tymczasem twierdzisz (z typową dla
                    siebie dychotomią), że gotowanie obiadu jest naturalne dla kobiet.
                    A ewolucja to daje geny i predyspozycje, a nie umiejętności.
                    Niezależnie od zestawu genów - jeśli chcesz być mistrzem w kuchni
                    (czy w jakiejkolwiek innej dziedzinie) - się szkolić trzeba i tyle.
                    Ci z predyspozycjami łapią gotowanie bez bólu, ci bez predyspozycji -
                    z bólem i nie zawsze im super wychodzi.
                    • tamaryszek04 Re: RODK :) 04.02.10, 10:52
                      Też to zauważyłam. I jeszcze skąd on czerpie dane, że nie ma szefów kuchni-
                      kobiet? On wie, ze nie ma nigdzie i nigdy nie było. To się chłopina nachodził po
                      restauracjach zbierać informacje i to na całym świecie smile
                      • yoma Re: RODK :) 04.02.10, 11:37
                        I dlatego mu na dzieci tylko dycha została.
                  • yazaman Re: RODK :) 04.02.10, 10:52
                    Ciebie Drogi Kolego to akurat ewolucja minęła szerokim łukiem.
                    A jak piszesz NAM to bierze mnie przerażenie, że może być Was
                    Donabat'ów więcej.
                    • donabate Re: RODK :) 04.02.10, 11:59
                      Nawet dolozylem swoje 3 grosze do ewolucji
                      • majkel01 Re: RODK :) 04.02.10, 20:01
                        donabate napisał:

                        > Nawet dolozylem swoje 3 grosze do ewolucji

                        Apel
                        Może zrobimy jakąś zrzutkę forumową i oddamy donkowi te jego 3 grosze wink)
                        • yoma Re: RODK :) 04.02.10, 21:09
                          To by było za proste, jeszcze trzeba by oddać tę dychę razy parę miesięcy
                          • donabate Re: RODK :) 04.02.10, 23:04
                            Gdzie mam podać numer konta komornika
                            • majkel01 Re: RODK :) 04.02.10, 23:29
                              donabate napisał:

                              > Gdzie mam podać numer konta komornika
                              >

                              swojemu pracodawcy smile)
                    • morekac Re: RODK :) 05.02.10, 12:25
                      na razie są wyprodukowane trzy małe donabaciątka. W sumie bardzo
                      oszczędne modele... A niektórzy stwierdzili, że wychowanie dziecka
                      kosztuje maybacha.
    • pan-kowalski Re: RODK :) 05.02.10, 01:04
      Sprawę o ograniczenie władzy rodzicielskiej na bank przegrałeś,
      więc tą stroną wizyty nie zawracaj sobie głowy.
      Przyjdź wcześniej niż masz w wezwaniu, dadzą Ci testy do wypelnienia.
      Kiedy będą rozmowy z psycholożkami, to gadaj z nimi krótko:
      Rozstaliśmy się wtedy i wtedy - od tego czasu mieszkam tu i tu -
      tak - nie - nie wiem - kontakty chciałbym w takich a takich
      terminach, w takiej a takiej formie. Gdyby się zaczęły pytać o
      alimenty, to nie filozuj, tylko od razu utnij że nie tego dotyczy ta
      sprawa. Żadnych głupich gadek i produkowania się na temat byłej - to
      nic nie zmieni. Stracisz tylko cenny czas, który możesz spędzić sam
      na sam z dziećmi - staraj koncentrować się na dzieciach, samo
      badanie jest drugorzędne.
      • donabate Re: RODK :) 05.02.10, 14:38
        O i pierwsza sensowana rada smile
      • donabate Re: RODK :) 05.02.10, 14:39
        ... i ja je wlasnie traktuje dokladnie drugorzednie bez wiekszego znaczenia ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka