michszyb 07.04.10, 12:57 będę walczył do upadłego z mściwą żoną o dzieci. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
eutherpe Re: jutro rozwód 07.04.10, 13:11 Reasumując. Stale walczysz. Trzymam kciuki za żonę i dzieci. Odpowiedz Link
bramstenga Re: jutro rozwód 07.04.10, 13:38 To najlepiej już się połóż, bo przy takim podejściu jutro zaliczysz glebę aż miło. ~bramstenga Odpowiedz Link
czarne_wino no i co wojowniku? 09.04.10, 18:06 dzisiaj 9ty a ty sie nie chwalisz sukcesami? he he Odpowiedz Link
plujeczka Re: jutro rozwód 07.04.10, 13:50 nie znam twojej historii i nie mam czasu do niej zajrzec ale skądś się ta mściwośc bierze?współczuje wam obojgu . szkoda ze nie umiecie dojśc do porozumienia własnie w imię dobra dla dzieci,oj szkoda ,szkoda Odpowiedz Link
kasiapfk Re: jutro rozwód 07.04.10, 13:52 czy aby na pewno bedzie on jutro? Wątpię. Zbyt optymistycznie by było, gdyby już jutro zapadł wyrok rozwiązujacy Wasze małżeństwo. Odpowiedz Link
eutherpe Re: jutro rozwód 07.04.10, 14:11 Dlatego mniemam,że Ty Michszyb stale z nią walczyłeś, skoro i jutrzejszy dzień kwalifikujesz jak do rundy na ringu.Przykre ale na jednej sprawie się nie skończy. Odpowiedz Link
anka_spiewak Re: jutro rozwód 07.04.10, 22:16 michszyb - ja na Twoje wątki nie wchodziłam, bo za delikatna jestem by czytać o Twojej złości na Nią i na kobiety w ogóle... (tak Cie odbieram) ale widze żes dobry człowiek, podobno sam wychowujesz 3 dzieci (gdzies cos wyczytałam, ale jestem tu nowa więc wybacz, jesli cos pokręciłam) babka się znęcała nad Tobą psychicznie a więc walcz. Jeśli maja być przy złej kobiecie, to niech będa przy dobrym mężczyźnie. Czuję że je kochasz ...pewnie jestes swietnym ojcem. choć wydajesz się bojowniczo nastawionym do świata osobnikiem a Ona? Cóz z tego, ze kobieta? Instynkt rodzicielski nie jest cechą wrodzoną kobiet. to jakies bołszity. Powodzenia Ci życzę z całego serducha mojego Ania Odpowiedz Link
alinawk Re: jutro rozwód 08.04.10, 09:20 > ale widze żes dobry człowiek, podobno sam wychowujesz 3 dzieci (gdzies cos wycz > ytałam, ale jestem tu nowa więc wybacz, jesli cos pokręciłam) No trochę pokręciłaś. Tak jak w tym starym dowcipie: że podobno dają nowe samochody w Moskwie. No więc nie w Moskwie, tylko w Leningradzie, nie samochody tylko rowery, i nie dają tylko kradną. Otóż Michszyb nie wychowuje samotnie dzieci, tylko je chce odebrać żonie, nad którą się znęca psychicznie i którą chciał wyrzucić z ich wspólnego domu, z którego to domu wyprowadził się do kochanki. Poza tymi drobnymi szczegółami to wszystko sie zgadza Wiesz co, jednak poczytaj te jego wątki... Tak poza tym to chyba jesteś jedyna co go nazwała dobrym człowiekiem, nawet osobom go broniącym nie przyszłoby to do głowy Odpowiedz Link
sbelatka alinawk 08.04.10, 19:40 jednak Twoje stwierdzenie "nad którą znęca sie psychicznie" - wydaje mi sie nadużyciem.. umówmy sie - że tego nie wiesz.. na podstawie swojego wyobrażenia o relacjach Micha i jego żony - formułujesz poważne oskarżenie.. uważam, ze należy zważać na słowa.. Odpowiedz Link
sauber1 Re: jutro rozwód 09.04.10, 00:36 alinawk napisała: > > ale widze żes dobry człowiek, podobno sam wychowujesz 3 dzieci > (gdzies cos wycz > > ytałam, ale jestem tu nowa więc wybacz, jesli cos pokręciłam) > > No trochę pokręciłaś. Tak jak w tym starym dowcipie: że podobno > dają nowe samochody w Moskwie. Dokładnie, ale też i blisko Odpowiedz Link
anka_spiewak Re: jutro rozwód 10.04.10, 16:34 racja racja powinnam wpierw zapoznać się życiorysem Pana Michała (czy jak on tam ma naprawdę na imie...?) ale i tak jego subiektywną wersją opowiadaną na forum i blogu przez niego samego u mnie z postrzeganiem ludzi tez nie do końca ok, bo inaczej nie wchodziłabym w toksyczne związki idealizuję ludzi, chcę widzieć tylko ich dobre strony, z główką zdecydowanie u mnie coś nie tak z kolei po moim małżeństwie miewam tez napady agresji, takiej chorej ostrożności, mam wrażenie że wszyscy chca mnie zranić taka chora huśtawka chodze na dywanik do psychoterapeuty, zeby sie jakoś ustabilizować, heh ale w wolnym - w miarę- państwie żyję i mam prawo wygłaszać swoje opinie a Ty zyjesz w tym samym pseudo-demokratycznym państwie co ja i nie musisz ich czytac ani sie z nimi zgadzać moja intuicja podpowiada mi że michszyb jest dobrym ojcem może nie do końca facetem czystym jak łza, może faktycznie nabroił i to już sprawa jego sumienia, nie moja, (jeszcze nie dotarłam do bloga) choć ja znam wartościowych ludzi, którzy zdradzili i bynajmniej nie zerwałam z nimi kontaktów. Cóz, ta druga strona tez nie czyniła wysiłków, by wspierać partnera, kochać go i szanować na tyle, na ile zasługuje . każdy z nas szuka miłości w sobie dostępny sposób. trzeba czasem zadać sobie pytanie, CZEMU ta zdradzona osoba została zdradzona? czasem może się okazać, że jest absolutnie niewinna i to tylko kwestia wyrachowania partnerki/-a, a czasem, że sama była na tyle wyrachowana by tylko brać w związku, a czasem wręcz niszczyć tę drugą osobę.... staram sie oddzielać zachowanie od człowieka i o ile potępiam zachowanie o tyle nie rezygnuje z przyjaźni z tymi osobami jasne, byc może michszyb ma wiele na sumieniu,może nawet b. wiele nie mnie to oceniać. Być może jest totalnie wyrachowany a te jego teksty o dzieciach, jak bardzo mu na nich zależy, i ze ONA utrudnia mu z nimi kontakt (czytałam troche wątków i Waszych wypowiedzi...) to jakas ściema, by nas wzruszyć i znaleźć sobie sojusznika przez kabelek i ekran, i jakies fikcyjne "spotkania" w necie, gdzie nie widzisz danej osoby, jej reakcji, gdzie masz godzinę na wyczarowanie takiej gadki, ktora kupi wszystkich, gdzie możesz zastanawiać się 5 minut nad każdym słowem - trudno stwierdzic, kto kim jest. czy jest dobrym człowiekiem czy złym. ale jego żalowi na matriarchat w kwestii praw rodzicielskich wcale sie nie dziwię.Możecie mnie krytykować ile wlezie ,a ja i tak zdania nie zmienię - że mężczyźni sa pod tym względem dyskryminowani, tak jak zawsze bede uważać i głośno panom zarzucać, ze dyskryminują i ranią kobiety (bo ranią) w innych kwestiach. I że nie zbudują z nami bliskości, jeśli czegoś nie zrozumieją. znajac siebie, gdybym była mężczyzna, gdybym miała widywać sie z dzieckiem raz w tygodniu, byc niedzielnym ojcem, i płacić na dziecko - na początku pewnie bym nie płaciła. bo niby za co? Pisałabym do Strasburga, do Trybunału Praw Czlowieka, działała pewnie w jakiejś organizacji na rzecz praw ojców w Polsce... dopiero po jakims czasie zozumialabym, że cierpi na tym moje dziecko - a wtedy juz robiłabym wszystko, by finansowo miało sie jak najlepiej. Ale na początku mój żal byłby byc może ogromny: że dziecko, moje, nasze, a więc tez i moje, ciało z mojego ciała - już na zawsze stanie sie mi obcą istotą, dla której będe tylko niedzielną atrakcją. Przecież mężczyźni tez mają uczucia. I przywiązują się i kochają... (nie mówię o psycho/socjopatach) Uważam, że my, kobiety, też mamy trochę brudu za paznokciami i fajnie byłoby czasem pochylić głowę i za cos przeprosić. Mężczyznom tez wytykam, bom feministka, ale jeśli cos im wytykam i czegoś oczekuję od nich to i staram się widzieć swoje błędy i swój egoizm, jako Kobiety być może michszyb jest złym człowiekiem. ale nie dziwię się złości mężczyzn na nas, że nie chcemy dzielić się Dziećmi. Naszymi, wspólnymi dziećmi. Odpowiedz Link
zwiatrem Anko 10.04.10, 21:20 anka_spiewak napisała: "mężczyźni sa pod tym względem dyskryminowani, tak jak zawsze bede uważać i głośno panom zarzucać, ze dyskryminują i ranią kobiety (bo ranią) w innych kwestiach. I że nie zbudują z nami bliskości, jeśli czegoś nie zrozumieją. znajac siebie, gdybym była mężczyzna, gdybym miała widywać sie z dzieckiem raz w tygodniu, byc niedzielnym ojcem, i płacić na dziecko - na początku pewnie bym nie płaciła. bo niby za co? Pisałabym do Strasburga, do Trybunału Praw Czlowieka, działała pewnie w jakiejś organizacji na rzecz praw ojców w Polsce... dopiero po jakims czasie zozumialabym, że cierpi na tym moje dziecko - a wtedy juz robiłabym wszystko, by finansowo miało sie jak najlepiej. Ale na początku mój żal byłby byc może ogromny: że dziecko, moje, nasze, a więc tez i moje, ciało z mojego ciała - już na zawsze stanie sie mi obcą istotą, dla której będe tylko niedzielną atrakcją. Przecież mężczyźni tez mają uczucia. I przywiązują się i kochają... (...)" i dzieci tez kochaja swoich ojcow Odpowiedz Link
sonia_30 Re: jutro rozwód 07.04.10, 22:35 Jak Ci się przeżyć uda, wpadnij i zdaj relację Odpowiedz Link
morekac Re: jutro rozwód 08.04.10, 01:05 Wojna to wojna. Straty muszą być - jak nie w ludziach, to w sprzęcie. Odpowiedz Link
sauber1 Re: jutro rozwód 08.04.10, 01:55 michszyb napisał: > będę walczył do upadłego z mściwą żoną o dzieci. O ile sąd Ci pozwoli, jeżeli w ten sam co tu sposób, waka zakończona, ale będzie ładniej i grzeczniej jak sam to opiszesz Odpowiedz Link
langsam Re: jutro rozwód 08.04.10, 09:07 Niestety nie mam wątpliwości, że tak własnie będzie Odpowiedz Link
sauber1 Sądy zrobiły się takie nieludzkie 10.04.10, 00:47 langsam napisała: > Niestety nie mam wątpliwości, że tak własnie będzie Bez uzasadnionej wątpliwości, albowiem ... Odpowiedz Link