Dodaj do ulubionych

a więc stało się i odchodzisz

01.10.10, 09:16
Ten tytuł to z piosenki Ciechowskiego.
I tak u mnie jest.
Nie pomogły prośby, rozmowy.
Nie pomogło: wybaczam i proszę o wybaczenie.
Nie pomogło: popatrz na świat, blisko nas tyle nieszczęścia, zdrad, śmierci, chorób, mamy przynajmniej szansę coś odbudować.
Nie pomogło: jeśli chcesz sie dalej zastanawiać, poczekam.
Nie pomogło: rozwalisz życie dziecion, są małe, potrzebują dwójki rodziców.
Na wszystko słyszę: za późno, nie kocham cię, nie mogę na ciebie patrzeć, nawet jak spróbujemy - to na pewno się nie uda albo za rok, dwa i tak się rozwali.
Wyprowadza się z domu, dzieli opiekę nad dziećmi, nie chce żebyśmy wogóle przy dzieciach byli razem.
Nie byłam złą żoną, owszem popełniłam wiele błędów ale trwałam przy nim naprawdę w trudnych chwilach, nie oszukałam, nie zdradziłam. Kochałam.
Może rozbiło się lustro Królowej Śniegu i okruch wpadł mu do serca....
A może to ja zwariowałam.
Nie mieści mi się w głowie, że to naprawdę koniec.
Obserwuj wątek
    • anka_cyganka35 Re: a więc stało się i odchodzisz 01.10.10, 09:21
      nliterem to tych słów mogłaby się dołączyć większość z nas. wiem co teraz przechodzisz. pisz o tym razem będzie nam razniej. trzymaj sie.
    • nicol.lublin Re: a więc stało się i odchodzisz 01.10.10, 11:33
      piosenka świetna! dołowałam się nią dłuższy czas po rozstaniu. teraz już nie budzi we mnie emocji smile
    • plujeczka Re: a więc stało się i odchodzisz 01.10.10, 14:40
      z cazsem pomieści ci się w głowie-napradę , dzieci nie maja tu nic do rzeczy jak sama widzisz zostawia się kobiety z maluszkami świezo urodzonymi, pozostawia się kobiety w ciązy.Dzisiaj nieststey rodzina dla wielu osób nie ma żadnej wartości, mozna wszystko zniszczyć ,zdeptać w imie np.....nowej wielkiej miłości.Nic na to nie poradzisz, najlepszą metodą jest osduwanie od siebie takich mysli i nie wracanie do tego co było bo i po co? co to daje poza bólem?Tamte chwile nie róca a czsu cofnac się nie da, mezczyńi z natury to "łowcy" wiec jak upoluje nową zdobycz to jest nia po porostu zafascynowany a ,że po drodze skopał lomus zycie? jego to już niec nie obchodzi, liczy się TU i TERAZ.
      Co do dzieci=spokojnie to jeszcze maluchy, niewiele po latach będa z tego pamietać choć wiadomo ,ze rodzina niepełna to nie to samo co kochajaca się rodzonka z mamą i tatą ==nie rozpaczaj, nie właczaj nastrowej wyciskajacej łzy muzyki, zbierz siły i ogarnij logistycznie normalny dzień poźniej kiedy to osiagniesz a pan zniknie z horyzontu nawet sama nie bedziesz wiedziala jak ci ulzy, nie mówię ,że bedzie łatwo ale inaczej, spokojniej a z czasem i radośniejWiec nie zadreczaj sie takimi filozoficznymi pytanami bo na nie nikt niezna odpowiedzi , ile ludzi tyle charakterów, tyle postaw zyciowych i odpoiedzialnosci bądż nie za dotychczasowa rodzinę. Zobacz jest wśród nas kilku Panów, którzy walcza o swoje dzieci, wciaz je kochają i są dla nich wazne ale jednak większość z nas to kobiety, które nieststey musiały dzieciom w odpowiedni sposób przekazac wiedzę ,że tato już nie wróci a bedzie np. w wekendy u niektórych i ta wersja nie chodzi w rachubę.
      Narazie spokojnie i powolutku do przodu, Pozdrawiam
    • xciekawax Re: a więc stało się i odchodzisz 01.10.10, 15:52
      Wow, jak ten nasz swiat szybko sie zmienia: jeszcze 3 tyg temu blagalam ludzi o pomoc z moim nieszczesciem, a teraz (dzisiaj) czuje sie na silach aby dawac rady.

      Przezyjesz to!!! Dasz sobie rade!!!

      Wiem, bol jest nie do zniesienia, ale Teraz tak sie czujesz. Nie bedziesz tak sie czula cale zycie. Teraz jest gnoj, teraz jest dupa, okropnie, chcesz umrzec, tak! Ale to minie! Nie szybko ale minie. Wiesz.... na poczatku naprawde chcialam umrzec, nie przez mojego meza, ale przez ten bol ktory czulam. Myslalam ze nie dam rady. Dwa tygodnie pozniej jestem inna osoba. Jest strasznie ciezko, jest, czasami mam lepsze dni, czasami mam naprawde wielkiego dola, i placze.... czasami to sie zmienia z godziny na godzine - ALE JEST O NIEBO LEPIEJ NIZ W TYM STANIE CO WTEDY BYLAM.

      Miewasz ataki paniki jak sobie pomyslisz ze to naprawde koniec??? ja mialam. kolana mi sie uginaly, myslalam ze dostane wylewu. Juz tych atakow nie mam.

      Teraz:
      1) powiedz przyjaciolkom. Musisz miec duzo kobiecego wsparcia. Musisz sie z nimi smiac, wyplakac, pozalic sie, wypic wino....
      2) idz do psychologa!!! Ale dobrego. poszukaj takiego.
      3)Wychodz z domu - chociazby do parku. Na jakas silownie.
      4) Dbaj o wyglad. przynajmniej bedziesz miala jakies zajecie
      5) JEDZ !!! Mi wypadlo polowe wlosow, i sie rozchorowalam, bo moj organizm jest oslabiony przez niejedzenie. A ty nie chcesz zachorowac bo masz dzieci.
      6) I nie blagaj juz meza o nic. Kobieto, miej godnosc. On juz wystarczajaco ci narobil - nie powinnas tak sie ponizac - bo on tymbardziej nie bedzie ciebie szanowal.

      Te rady (bylo ich duzo wiecej ale nie bede sie rozpisywac) dostalam od forumowiczow i mieli racjie.

      Ty go teraz nie obchodzisz. Teraz on patrzy przez tunel w jednym kierunku - nic innego nie widzi. Wiedz o tym. On moze kiedys Cie doceni, moze nie. Stala sie niesprawiedliwosc dla ciebie. Teraz musisz zadbac o siebie.

      Jezeli facet chce sie natychmiast rozwodzic to idz do najlepszego prawnika jakiego mozesz znalesc. Dobry prawnik jest w stanie wywalczyc wszystko, choc jest to kosztowne.

      I pamietaj, ze przezyjesz. Glebokie oddechy.

      I na serio, zaopiekuj sie soba. Jeszcze nie doszlas do tego, i moze troche ci zajmie, ale to byc moze byc szansa abys zrobila cos z tym zyciem dla siebie. Z tym sie nie obudzisz pewnego dnia, tylko jezeli bedziesz dzialac - po prostu na to natrafisz. I chociaz teraz jestes jeszcze daleko od tego punktu - to zycze abys tam sie znalazla predzej niz pozniej.

    • malgolkab Re: a więc stało się i odchodzisz 01.10.10, 16:05
      naliterem napisała:

      > Ten tytuł to z piosenki Ciechowskiego.
      > I tak u mnie jest.
      > Nie pomogły prośby, rozmowy.
      > Nie pomogło: wybaczam i proszę o wybaczenie.
      > Nie pomogło: popatrz na świat, blisko nas tyle nieszczęścia, zdrad, śmierci, ch
      > orób, mamy przynajmniej szansę coś odbudować.
      > Nie pomogło: jeśli chcesz sie dalej zastanawiać, poczekam.
      a ile byś poczekała?? faktycznie dałabyś mu mozliwość zastanawiania się kilka miesięcy/lat?
      > Nie pomogło: rozwalisz życie dziecion, są małe, potrzebują dwójki rodziców.
      kiedyś też to myślałam, teraz rozmawiając z dorosłymi, którzy mówią "żałuję, że moi rodzice się nie rozwiedli wiele lat temu" myślę, że lepiej gdy dziecko ma rodziców osobno, ale nie patrzy na awantury, brak uczuć itd. Dzieci widzą więcej niż nam się wydaje.
      > Na wszystko słyszę: za późno, nie kocham cię, nie mogę na ciebie patrzeć, nawet
      > jak spróbujemy - to na pewno się nie uda albo za rok, dwa i tak się rozwali.
      i tak często jest, więc lepiej wcześniej niż później. chciałabyś, żeby został teraz i zostawił Cię jak dzieci będą starsze. Im jesteś młodsza tym większa szansa na ułożenie sobie życia (i prywatnego i zawodowego)
      > Wyprowadza się z domu, dzieli opiekę nad dziećmi, nie chce żebyśmy wogóle przy
      > dzieciach byli razem.
      to akurat nie jest głupie. dzieci niepotzrebnie mogłyby robić sobie nadzieję, że wrócicie do siebie
      > Nie byłam złą żoną, owszem popełniłam wiele błędów ale trwałam przy nim naprawd
      > ę w trudnych chwilach, nie oszukałam, nie zdradziłam. Kochałam.
      > Może rozbiło się lustro Królowej Śniegu i okruch wpadł mu do serca....
      > A może to ja zwariowałam.
      > Nie mieści mi się w głowie, że to naprawdę koniec.
      choć na pewno teraz cierpisz za jakiś czas zobaczysz, że życie może być piękne i że wiele jeszcze przed Tobą. powodzenia
      • doma791 Re: a więc stało się i odchodzisz 01.10.10, 23:52
        kurczę dziewczyny czy ze mną jest coś nie tak?ja sie narazie bardzo dobrze trzymam,moze dlatego ze silna i twarda ze mnie kobieta,a moze to dlatego ze u mnie nie ma opcji zdrady,i tak nie boli.Ciekawe kiedy u mnie przyjdzie dół?.....kiedy M sie wyprowadzi?
        Nailterem trzymaj się dzielnie kochana,ja zawsze owtarzam w takich sytuacjach ze czas leczy rany, i naprawde w to wierzę.Zresztą ja dopiero "raczkuję" na tym forum,ale z tego co widzę to każdy prędzej czy później się z tego wszystkiego otrząsa
        • malgolkab doma 02.10.10, 11:32
          u mnie taki dół nie przyszedł. tzn. nie po wyprowadzce exa... wcześniej jak jeszcze byliśmy razem było takich dołów wiele, jak w końcu się wyniósł to poczułam tylko ulgęsmile jak złożył pozew to jeszcze większą... a jak sąd orzekł rozwód to już była pełnia szczęścia. też się zastanawiałam czy to normalne, ale doszłam do wniosku, że przez 2 lata przed rozstaniem działo się tyle złego w naszym domu, że po prostu nie było za czym tęsknić. od rozstania do rozprawy minął rok i ani razu nie pomyślałam, że może jednak... zyczę Ci, aby i u Ciebie tak było.
    • podroznie po prostu M :) 03.10.10, 09:27
      skoro tak chcesz by do Ciebie mówić smile

      Dwie uwagi.
      Byłabys żoną dobrą, nie popełniła błędów, wierzyła co inny M;
      Mickiewicz chyba raz napisał; Poświęcenie musi być pełne i okrągłe
      jak kula, bo każdej wklęsłości zło się może uczepić.

      to zaraz natkniesz się na M, nie tym razem na W z jego;
      Były chwile, gdy zło uważał tylko za środek
      do urzeczywistnienia swych wyobrażeń o pięknie.

      z Portretu Doriana Graya.
      Wszystko oczywiście tylko słowa, skoki, zwroty, czasem odwroty
      w sumie jednak samo zycie.

      I uwaga druga.
      Tak rzeczywiście jest czytając Twego nicka, Droga M smile
      To jest pewnego rodzaju loteria, jaki los wyciągniesz.
      Możesz zostać za chwilę Macochą, złą niedobrą.
      Możesz zostać czyimś Marzeniem.
      Możesz zahukaną Marysią.
      lub syczącą na świat Maryną.

      pozdrawiam i usmiechu, dystansu życzę
      droga M smile
    • mau3 Re: a więc stało się i odchodzisz 06.10.10, 12:45
      Ale nie Ty jedna masz ten okruch lustra Królowej Śniegu w sercu. Zajrzyj na Byłeżony.pl Tekst linka Znajdziesz tam wsparcie. Na pewno będzie wszystko dobrzesmile
      • ekscytujacemaleliterki Re: a więc stało się i odchodzisz 06.10.10, 13:08
        Mau3,
        przestań wszędzie wrzucać te "byłe żony" bo zacznę Cię wycinać.
        • jarkoni Re: a więc stało się i odchodzisz 06.10.10, 16:53
          Litery, i wycinamy, jak będzie trzeba to się zrobi bana, też już mnie to drażni...
          • ekscytujacemaleliterki Re: a więc stało się i odchodzisz 06.10.10, 22:26
            Oooo ja Ojca założyciela nie poznaję wink
            Rozdrażnienie? To nie w Twoim typie oazo spokoju smile
    • antiabscessus Re: a więc stało się i odchodzisz 12.10.10, 22:00
      Hmmm ... mam podobnie, tyle że w drugą stronę. Widać płeć nie ma tu żadnego znaczenia. Jestem na rozstaju dróg lub już na początku nowej i niechcianej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka