Dodaj do ulubionych

Cudownych rodziców mam?

18.04.04, 16:58
Na weselach często jest to kawałek grany dla rodziców pary młodej po
oczepinach. Czy wszyscy rodzice powinni odtańczyć ten utwór? Jeśli brałbym
ślub - prosiłbym, aby nie grali tej piosenki. W moim przypadku byłoby to
zakłamanie sięgające zenitu.
Obserwuj wątek
    • kolczatka Re: Cudownych rodziców mam? 19.04.04, 11:54
      Pojęcie kurtuazji nie jest Ci chyba obce, a niestety bez odrobiny lub więcej
      hipokryzji się nie obejdzie. Chyba wszyscy mamy swoim rodzicom coś do
      zarzucenia, ale są tylko ludźmi, bo kocha się pomimo czegoś, a nie za coś.
      Zasadę tę stosuję nie tylko w związkach męsko-damskich, chociaż przede
      wszystkim do nich się ona odnosi.
      • sloggi Re: Cudownych rodziców mam? 19.04.04, 12:04
        W moim przypadku byłoby to pomimo wszystkiego.
        Czy miałbym podziękować Ojcu za to, że mnie spłodził? No łaski nie robił, a ja
        na świat się nie prosiłem. Tu kurtuazja to za mało.
        • kolczatka Re: Cudownych rodziców mam? 19.04.04, 12:14
          Przede wszystkim nie znoszę wesel. Są tak naprawdę targowiskiem próżności,
          niczym więcej. A tej piosenki i tak bym się nie zgodziła, żeby ją zagrali, bo
          uważam ją za wyjątkowo kiczowatą. A rodzice, no cóż to zupełnie osobny temat.
          Zazdroszczę Ci tej jasnej polaryzacji uczuć w stosunku do rodziców. Ja tego nie
          potrafię.
    • spyheart Re: Cudownych rodziców mam - nie 20.04.04, 20:02
      Zawsze bylam corevczka tatusia
      ale kopnął mnie w dupe
      i napewno przez to wszystko nie wyjde za maz
      nie mowie ze nie bede mieszkac zyc z kims
      ale nie mAM ZAMIARU SIE WIAZAC

      z matka sie niekoniecznie rozumiem
      jakos jest minimalnie lepiej od 2 misiecy
      inne charAktery
      ja sie zamknelam ....

      nie pozwole tego puszczac nawet jezeli mnie ktos usidli
      bo ja nie wiem co to znaczy cudowni rodzice -proste nie?
      • kolczatka Re: Cudownych rodziców mam - nie 21.04.04, 08:23
        Spy wyluzuj, nie zakładaj z góry, że decyzja Twojego ojca zrujnuje Ci życie.
        Spójrz na sprawę obiektywnie i z dystansu, nawet oczami przyjaciela.
      • sloggi Re: Cudownych rodziców mam - nie 21.04.04, 08:39
        A co ma ojciec do faceta, którego pokochasz? Będziesz sobie wmawiała, że z
        pewnością Cię unieszczęśliwi? A nie boisz sie jeszcze bardziej, że takim
        podejściem zmarnujesz swoja szansę, albo kogoś unieszczęśliwisz?
      • spyheart SPROSTOWANIE NO :) 21.04.04, 13:50
        PIERWSZA ZASADNICZA SPRAWA
        NIE POWIEDZIALAM ZE NIE BEDE Z KIMŚ
        POWIEDZIALAM ZE NIE BEDE SIE WIAZAC
        ANI URZEDOWO
        ANI KOSCIELNIE TO MIALAM NA MYSLI

        NIW ZAZEKAM ZE SIE NIE ZAKOCHAM
        TYLKO NIE POZOWOLE SIE USTATKOWAC
        ZA BARDZO DUZO MAM PRZYKLADOW NA TO ZE TO NIE JEST DOBRY POMYSL
        MOZE POPROSTU TO NIE JEST DLA MNIE

        czy teraz rozumiecie?
        • kolczatka Re: SPROSTOWANIE NO :) 21.04.04, 15:00
          Spokojnie, nie bij tylko przetłumacz. Też nie uważam instytucji małżeństwa za
          szczęśliwe rozwiązanie, ale mojego ojca do tego nie mieszam.
          • spyheart Re: SPROSTOWANIE NO :) 21.04.04, 15:25
            Ja go mieszam bo przez niego stracilam wiare w szerosc i dobroc
            nawet rodziny
            das ist alles
            nie chce mi sie o tym ggadac
            • sloggi spy.. 21.04.04, 15:35
              Dałaś sobie odebrać wiarę w szczerość i dobroć?
              Nikomu nie dałbym tego sobie odebrać. Może patrzę na to wszystko jak przez
              kuloodporną szybę - ale w tym temacie uważam dystans za coś absolutnie
              niezbędnego.
              ps. często w życiu używasz wymówki, że nie chce Ci się o czymś gadać - jako
              zabezpieczenia przed powiedzeniem zbyt dużo?
              • spyheart Re: spy.. 21.04.04, 16:24
                Sloggi ja i tak za wiele juz osobie powiedaziallam
                wystarczy polazic po forach
                AgiBlues
                czy moim wlasnym
                mnie wali ta cala sytuacja rozwod
                bo ja go nie bralam

                ale z 2 strony czekam dnia az uda mi sie uwolnic od tego i popatrzec z pozycji
                widza

                niestrety walka wre ostatnio i niejako na lasna prosbe w tym tkwie
              • spyheart Re: spy.. 21.04.04, 18:15
                sloggi napisał:

                >
                > ps. często w życiu używasz wymówki, że nie chce Ci się o czymś gadać - jako
                > zabezpieczenia przed powiedzeniem zbyt dużo?

                tak bo nic nie daje MOWIENBNIE SKORO PROBLEM I I TAK NIE ZNIKNIE
              • kolczatka Re: spy.. 22.04.04, 08:10
                sloggi napisał:

                > ps. często w życiu używasz wymówki, że nie chce Ci się o czymś gadać - jako
                > zabezpieczenia przed powiedzeniem zbyt dużo?

                Czasem lepiej powiedzieć za mało i czuć pewnien niedosyt niż za dużo i żałować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka