A jednak..

06.01.11, 18:58
Krotko,w przyszlym m-cu bedziemy mieli rozwod.Problem polega na tym ze,nasza corka przed 2 laty calkiem przypadkowo wpadla na swoja matke z dwoma facetami w lozku i od tego momentu gdziekolwiek zobaczy matke to ja wyzywa od k...w czy pro...k.Moze ktos bedzie na tyle madry aby mi poradzic jak mozna pogodzic corke i matke.
    • tully.makker Re: A jednak.. 06.01.11, 19:50
      Wytlumacz corce to, co tu napisales:


      U mnie tez strzelilo na boze narodzenie w ubieglym roku,po 26-ciu latach oddalismy sobie wolnsc bez zadnych cyrkow i zgrzytow.Oficjalnie jestesmy malzenstwem ale kazde z nas lata gdzie chce i jak chce, w czerwcu spedzilismy razem 4-ro tygodniowy urlop i nawet spalismy 2-3 noce pod jedna koldra ale N, 08-08-2010, 20:19:10

      I ze triolizm to nic zlego.

      Pruderyjne dziecie wychowaliscie.
      • labadine Re: A jednak.. 06.01.11, 20:01
        To jest prawda co piszesz,mi sie rozchodzi jak mozna pogodzic corke i matke i nic wiecej.
        • yoma Re: A jednak.. 06.01.11, 20:05
          IMHO nie da rady, trzeba czekać, aż przejdzie.
    • xciekawax Re: A jednak.. 06.01.11, 20:14
      Moze pokaz corce ze ty sie z tym pogodziles i jestes z tym ok. Ze nie oceniasz jej matki, i powiedz ze kazdy robi pomylki.
      • labadine Re: A jednak.. 06.01.11, 20:36
        O tym co robi zona wiedzialem ale nie wiedzialem na co wpadla corka,dla wyjasnienia corka w tym momencie studentka(23) potrzebowala od matki zaswiadczenie o dochodach i zlozyla jej niespodziewana wizyte.
        • malgolkab Re: A jednak.. 10.01.11, 09:53
          labadine napisał:

          > dla wyjasnienia corka w tym momencie studentka(23) potrzebowala od matki zaswiadczenie o d
          > ochodach i zlozyla jej niespodziewana wizyte.
          niezapowiedziana wizyta powinna być poprzedzona przynajmniej dzwonkiem do drzwi i poczekaniem aż ktoś otworzy i córka jako dorosła powinna o tym wiedzieć. Chyba, że jej też by się podobało, gdyby matka bez zapowiedzi wchodziła do jej mieszkania. Osobiście, nie mieści mi się to w głowie...
      • tully.makker Re: A jednak.. 06.01.11, 20:48
        kazdy robi pomylki

        A jakaz pomylka jest uprawianie dobrowolnego sexu z dwoma facetami przez wolna i dorosla kobiete?
        • labadine Re: A jednak.. 06.01.11, 20:55
          Dla mnie to juz nie jest istotne,glupio ze,nasza corka wpadla na to i dodatkowo w calej historii byl kolega z jej klasy z gimnazjum..
          • xciekawax Re: A jednak.. 06.01.11, 22:12
            Porozmawiaj z corka o tolerancji. Zeby choc nie akceptuje czyis wyborow to jednak aby nie oceniala.

            Na pewno bylo to dla niej szokiem

            A tak w ogole to nie za bardzo chce w ta historie wierzyc. smile
            • xciekawax Re: A jednak.. 06.01.11, 22:14
              tzn nie chodzi mi o wybory ale o styl zycia.

              Bo, jezeli ty z zona juz dawno nie byliscie razem, i ty wiedziales o tym i byles z tym ok, to jednak to tez jest taki styl zycia.
              • f.l.y Re: A jednak.. 06.01.11, 22:34
                ja bym nie godziła córki z matką, współczuję takiej córki i tyle...
                co to za miłość była między nimi, jak swój nietakt z wizytą u matki obróciła w obrażalstwo i jeszcze matkę wyzwała...?

                Ciebie też niedługo tak potraktuje jak Cię przyłapie z ręką pod kołdrą?

                córce chyba jakaś terapia jest potrzebna...
                nie zdziwiłabym się takiej reakcji 12-13latki, ale 23 letniej kobiety??!!
                • fikcyjne-konto Re: A jednak.. 07.01.11, 10:23
                  >
                  > córce chyba jakaś terapia jest potrzebna...
                  > nie zdziwiłabym się takiej reakcji 12-13latki, ale 23 letniej kobiety??!!

                  córka reaguje schematem wyuczonym z domu, zapewne w domu był od dawna "syf emocjonalny" na który się napatrzyla i teraz go sama powiela i kontynuuje.
                  dziecku trzeba tłumaczyć, że każdy dorosły ma prawo wybrać taką ścieżkę życia jaką sam chce, o ile innych tym nie krzywdzi.
                  • szizumami Re: fikcyjna! 07.01.11, 11:36
                    --a może ty opowiesz nam w końcu o..
                    swoim "syfie emocjonalnym"-jaki był twoim udziałem?!

                    GDZIE TWOJA HISTORIA!
                    CZYŻBYŚ TY--tak niesamowicie nienaganna--
                    • szizumami Re:s.e-fikcyjna 07.01.11, 11:41
                      --a nawyciągaj jeszcze troche z archiwum!
                      zabaw sie w detektywa!
                      obnaz czyjeś słabości--
                      --żeński okazie BUDDY

                      • yoma Re:s.e-fikcyjna 07.01.11, 11:55
                        Szizumami, co z tobą?
                        • szizumami Re:s.e-fikcyjna 07.01.11, 12:30
                          -jak ksiadz do mnie mówi że
                          powinnam zyć moralnie
                          to ja mu mowię
                          żeby rzucił swoją kochankę

                          jak ktoś mówi że ktos inny ma syf w domu
                          to ja mówie
                          pokaż nam czy ty masz czysto..
                          itd
                          nie lubie zakłamania
                          obłudy
                          i przerostu ego
                          mierzi mnie to

                          hamulec mi wtedy nie działa
                      • fikcyjne-konto Re:s.e-fikcyjna 07.01.11, 11:55
                        a ty sierotko mariolko długo będziesz się ustawiać w pozycji tej-jedynej-biednej-ofiary rozpaczliwie trzymającej się dna, która taaaaaak się poświęca dla wszystkich wokoło, ze aż nie zauważa, że z własnego wyboru ciężki syf kupie dzieciaków zafundowala?

                        do konca życia za wroga publicznego mnie uznasz bo kiedyś w jakimś wątku cie nie poparłam i wszystkie wypowiedzi będziesz śledzić, z jadem komentowac, masochizując się czytaniem ich w kółko, napadając na mnie przy byle okazji?
                        no i czytaj, skoro tak lubiszsmile za kilka lat dopiero zrozumiesz przekaz.
                        ale może zdrowiej by było, gdybyś siedziala teraz na profesjonalnej terapii a nie trzymała się pazurami po raz setny swoich obsesji?
                        • mola1971 W kwestii formalnej... 07.01.11, 12:13
                          Sierotka miała na imię Marysia a nie Mariolka. Mariolki sierotkami nie są tongue_out
                          Więc proszę pięknie o nienadużywanie mojego imienia wink
                          • fikcyjne-konto Re: W kwestii formalnej... 07.01.11, 12:21
                            Przepraszam, ja "sierotka Mariolka" używam od dawna i z czulością należnym silnym aczkolwiek pogubionym istotkom wink
                            • mola1971 Re: W kwestii formalnej... 07.01.11, 12:21
                              Aaa, to co innego wink
                        • szizumami Re:s.e-fikcyjna 07.01.11, 12:48
                          myslisz,że wszyscy sa tacy jak ty
                          i robią to samo-śledza,wyszukują

                          a! no tak powinni---
                          nasladować ideal !

                          to jak z tą historią--jest czy nie ma?
                          po terapii jesteś?
                          czy nieopatrznie dałaś sie skrzywdzić
                          CZY JEDNAK POLIGONEM DOSWIADCZALNYM JESTEŚMY?!

                          zchcesz znac moje zdanie o mnie--jestem WSZYSTKIM
                          i delikatności ą i uczuciowością i wylgaryzmem
                          po mnie można spodziewać sie wszystkiego z chwili na chwile
                          nie klasyfikuje sie ani jako schizol ani dwubiegunowa depresja ni jako opetaniec
                          wiec nie trzymam fasonu--JA TO WIEM
                          natomiast jesli ty pretendujesz do bycia obiektem na poziomie
                          to go trzymaj
                          bo ci sie wymyka spod kontroli

                          a i bede przy tobie--JAK ZNOWU KOGOŚ OBRAZISZ



                          • fikcyjne-konto Re:s.e-fikcyjna 07.01.11, 13:02

                            > a i bede przy tobie--JAK ZNOWU KOGOŚ OBRAZISZ


                            to naprawdę boskiesmile już się trzęsę ze strachu, normalnie ani słowa więcej tu nie napiszę żebyś przypadkiem tego nie spełniła winkwink

                            jak na razie, cały Twój atak na mnie w tym wątku jest klasycznym dowodem na TWOJE nieradzenie sobie kompletnie z emocjami i wieeelką górę schiz, które rządzą Twoim życiem zamiast zdrowego rozsądku. dowód na to jak wiele jeszcze masz do przepracowania by nauczyć się choćby niezaburzonej pozą ofiary komunikacji, a nie histerycznych napadów.
                            za kilka lat to zrozumiesz, powaga smile historia tego forum chociażby już zna te przypadki.

                            • szizumami Re:s.e-fikcyjna 07.01.11, 14:05
                              chces być wzorem ,mentorem
                              chcesz żeby ludzie naprawde ciebie słuchali
                              i brali na powaznie twoje rady i opinie
                              TO PRESTAŃ NIMI GARDZIĆ
                              bo to własnie ze szcżatków twoich wypowiedzi wychodzi
                              "kupa dzieci"--jesli twoje chca byc tak nazywane ?-to trudno ty jesteś matka!szkoda ich!
                              JA SOBIE NIE ZYCZĘ
                              JA ZADNEJ KUPY MACIERZYŃSKIEJ NIE MAM--
                              tak pani KURTUAZJO!
                              za kilka lat to moje nastepne dziecko bedzie na swoim i bedę miala nastepne wnuki
                              być może
                              i tak świat sie kręci---ty sie zestarzejesz a ktoś z tej /twojej kupy/ dzieci twoich sąsiadów-bedzie ci podcierał pupe i nakładał pampersa w domu opieki
                              i bedzie ciebie karmił
                              a panstwo bedzie do ciebie dokładalo
                              niemozliwe?!
                              w życiu wszystko jest możliwe-nawet mało inteligentni ludzie to wiedza!

                              no chyba że w momencie pierwszego niedołestwa pójdziesz w góry i popełnisz sepuku




                              • fikcyjne-konto Re:s.e-fikcyjna 07.01.11, 14:35
                                coraz bardziej przynudzasz.
                                jak na razie to TY kreujesz mnie na "wzór,mentora" ba! nawet na "buddę" smilesmilesmile rób tak dalej, to nawet łechce ego że mam swoją osobistą wielbicielkę na forum.

                                nie rozumiesz, że ktoś zwyczajnie jest na forum i zwyczajnie wypowiada swoje zdanie na zadany temat i nie "stara się" grać kogoś innego ani uderzać w cierpiętniczą misyjność by cośkolwiek u kogokolwiek zaskarbiać, uznania czy względy.

                                Twoje kompleksy i agresja(tak, TWOJA AGRESJA którą widać) są porażające, Twoja "obrona" swojej sytuacji wielka. Tylko, że, gdybyś swoją sytuację sama uważała za ZDROWĄ i NORMALNĄ to niepotrzebne były by Ci te histerie na forach i "święte oburzenie" na tych którzy Ci nie potakują.
                                Jeśli Ci dobrze w tym co sobie i dzieciom urządziłaś, to przecież śmiej się i ciesz tym właśnie życiem, z radością patrz na swoje dzieci które są super wychowane, spokojne i świetnie sobie radzą, mają stabilne emocje, szczęśliwe rodziny i - co jakżeż istotne- będą Ci pupę podcierać na starość oraz ich ojcu też ?smile Jest to dobry powód do posiadania dzieci i fakt, wtedy im więcej tym lepiej, bo zawsze można liczyć, że ktoreś jednak się poczuje "w obowiązku".

                                Oj kobito kobito. Co z tego, że sobie "nie życzysz". Wchodzisz na forum, znasz zasady, coś napiszesz, inni to skomentują tak jak ONI uważają za słuszne, a nie tak jak ty "sobie życzysz". Tak trudno pojąc? Obrażasz mnie od dawna podłymi aluzjami, epitetami, ale zrozum, że osoba jak Ty nie jest w stanie mnie dotknąć swoją agresją, system który właśnie uprawiasz to ..wyladowanie Twojej wewnętrznej skumulowanej furii na mnie zamiast na exie i zamiast podniesienia rękawicy odpowiedzialności za to co w życiu stworzyłaś, z jasnym podziałam i jasnym rozliczeniem co kto i pogodzeniem się z tym wolisz tropić i tępić "obcych". Ale jak "muszisz bo się udusisz" no to się produkuj dalej i mnie "naprawiaj", to forum, więc spokojnie mozesz nawijać dalejwink
                                • szizumami Re:s.e-fikcyjna 07.01.11, 18:40
                                  a wiec zwyczajnie nie masz historii rozwodowej
                                  nie masz dzieci
                                  nie masz męża
                                  ale wiesz na ten temat wszystko!
                                  jak ten ksiądz nawołijący z ambony--na temat sluzu i dni płodnych

                                  zwyczajnie tu jesteś
                                  to bądz
                                  ale tez i pozwól byc innym
                                  takim-
                                  • fikcyjne-konto Re:s.e-fikcyjna 07.01.11, 19:59
                                    A teraz uświadom sobie, że wszystko co tu wciskasz na mój temat to są TWOJE WYMYSŁY bo zwyczajnie nic o mni nie wiesz a na siłę usiłujesz mnie gdzieś zaszufladkować, tak, żeby móc dalej swoje wymysły na mój temat snuć i znaleźć słaby punkt.

                                    Co do nicka mediator, to dobrego przykładu użyłaś wink biorąc pod uwagę chyba wcale nie tak dawne ostre kontrowersje na temat zachowań i wypowiedzi w/w na tym forum co niezłą burzą się skończyłowink
                                    "dobrzy są ci ,ktorzy mnie popierają i twierdzą to co i ja - a ci pozostali, mający inne zdanie są źli" = oto cała twoja postawa tutaj. nastawiona na dzielenie, na osądzanie, na podział "my" kontra "wy". robisz to notorycznie. Proponuję udać się do polityki- tam teraz jest ten styl nader modny.smile

                                    Chcesz tkwić w swojej pozie cierpiętnicy-ofiary , to tkwij. Możesz mnie nawet swoim jedynym oprawcą nazywać wink , tylko zupełnie nie wiem, dlaczego potrzebujesz do tego doczepiać się do jakiejś wymyślonej przez ciebie "grupy" na tym forum? podpinasz pod inne osoby żeby na "autorytecie" zyskać? nie potrafisz brać odpowiedzialności za siebie i swoje słowa indywidualnie? musisz "kupą" działać a najlepiej atakować mnie udając, że "bronisz innych uciśnionych" a nie, że zwyczajnie "ulewasz własną złość" na osoby mające inne zdanie? to, tak jakby, zwyczajna hipokryzjasmile.

                                    • szizumami Re:s.e-fikcyjna 07.01.11, 20:15
                                      nie czytałam tym razem..
                                      NIE JEST MOJĄ WINĄ ŻE JA MAM DZIECI A TY NIE
                                      JAK NIE JEST WINĄ WIELU KOBIET ŻE COŚ MAJĄ W STOSUNKU DO INNYCH KTÓRE NIE MAJĄ..

                                      nie ma czego zazdrościc
                                      każdy z nas ma inne pole do obrobienia i nawet inne narzędzia

                                      pohamuje swoją wypowiedz tylko ze wzgledu na twoje pragnienie
                                      sprwianie komuś bólu nie jest moim hobby
                                      ale i tobie nalezy sie wytknąć --co i ty innym masz za złe...
                                      jeśli tak bardzo chcesz mieć--i lubisz--to czemu "obce" nieswoje dzieci nazywasz "kupa"?!

                                      powiem ci jeszcze--w wielu ,,bardzo wielu miejscach mam podobną opinie do ciebie
                                      poczytawszy...
                                      i nawet podobnie reaguję w pewnych sytuacjach
                                      wiec może jednak "lustro"
                                      tylko --no własnie--jakie sa róznice?

                                      i według mnie wcale nie jesteś naturalna
                                      z ciebie też wychodzi agresja

                                      ps"znam wiele kobiet które szczesliwie urodziły po 40-tce
                                      • fikcyjne-konto Re:s.e-fikcyjna 07.01.11, 20:30
                                        Sizu, nie tocz tematu, którego tutaj nie ma, nie wymyślaj światów ktore nie istnieją naprędce na użytek danych sytuacji.
                                        Cokolwiek napiszę do kogoś innego komentując temat kogoś innego - odbierasz to jako bezpośredni atak na siebie. To nie jest normalne i WIESZ, że masz z tym problem bo głupia nie jesteś.
                                        Na razie rozpieprzyłaś komuś innemu wątek (z moją pomocą) bo tak się zajęłaś swoim problemem, że nie zauważyłaś, że ten ktoś o coś konkretnego zapytał i to dla niego ważniejsze niż Twoje nieopanowanie i wkurzenie gdy czytasz niektóre osoby na forum.
                                        • szizumami Re:dalej watek 07.01.11, 21:07
                                          chodziło mi o twój"syf emocjonalny"
                                          jakiego uzyłas-nie musiałas tak tego nazywac
                                          i własnie o autorowym domu to było przeciez

                                          z idealnego domu--wpada na ta samą sytuację
                                          powiedziałaby "przepraszam państwa!.ze przeszkadzam!
                                          a na ulicy-"mamusia to umie sie bawić!"
                                          może tak może nie






                                          • xciekawax Re:dalej watek 07.01.11, 21:35
                                            dziewczynki, pogodzcie sie ladnie, bo tego nie mozna czytac, ani jednej ani drugiej.

                                          • fikcyjne-konto Re:dalej watek 07.01.11, 21:40
                                            autor napisał - > dorosła córka od 2 lat spotykając matkę wyzywa ją od ku.. i prostytutek.
                                            tak, uważam, że ma w sobie "syf emocjonalny" ktory właśnie znalazł ujście i dobry temat by się go trzymać długie lata a może i czynić tematem zastępczym.
                                            wyzwiska rzucane za matką są mniej niesyfiaste niż słowa "nie mogę się pogodzić z tym co widziałam i nie chcę teraz kontaktów z tobą". wcale nie musi się zachwycać luźnym życiem matki, nie rozumiesz?
                                            Dziewczyna reaguje TAK JAK UMIE, widać umie wyzwiskami, nieodzywaniem się, agresją, gdzieś ktoś ją właśnie takich reakcji a nie innych nauczył i na nie pozwolił.




                                            • labadine Re:dalej watek 08.01.11, 10:21
                                              Drogie panie,naprawde szkoda waszego czasu na jakies konkretne odpowiedzi,przyjemnego dnia.
                                              • szizumami Re:dalej watek 08.01.11, 12:13
                                                sorry za tę odnogę w poście..
                                                pewnie sobie i tak świetnie poradzisz,zauważy że naprawde ty to akceptujesz
                                                i przetrawi to sobie
                                                dzieci mają nas za matkę i ojca--a nie ludzi z krwi i kości--ktorym wszystko działa
                                                gdybym ja przyłapała swoich na tym-tez bym była w szoku
                                                nawet teraz
                                                daj jej czas

                                                miałam podobną historie ze swoją [równolatką twojej]
                                                zwierzała mi sie naprawde na kazdym polu--tym tez
                                                nie pryłapała mnie--ale wyszło na jaw że nie preferuje standartów
                                                i uznala że to obleśne...
                                                wiecej tu nie napisze--i tak za dużo
                                                jak chcesz to możemy o tym pogadać na priv
                                                jak nie ---to
                                                pozdrawiam i
                                                dasz sobie rade
    • mayenna Re: A jednak.. 08.01.11, 14:40
      Jest taka książka: Toksyczni rodzice. Susan Forward pisze w niej jak pomaga ludziom po zranieniach przez rodziców.. Myślę że tu jest skomplikowana sytuacja i bez psychologa może być trudno o wybaczenie.
      • yoma Re: A jednak.. 08.01.11, 17:06
        A ja myślałam, że wybaczenia to się szuka w sobie, a nie w psychologu...

        Wybaczcie, nie mogłam się powstrzymać.
        • m.agdaa Re: A jednak.. 08.01.11, 17:40
          Ale czego wybaczenie???? Corka ma wybaczyc matce, ze uprawiała seks z dwoma facetami? Czy matka ma wybaczyc corce, ze nazywa ja kurwa???

          Wspolczuje corki, rozumiem,ze mogla byc zazenowana sytuacja i teraz ciezko spojrzec jednej i drugiej w oczy, ale zadna smarkula nie bedzie rzadzic i wydawac osady jak matka spedza wolny czas.

          Tobie autorze proponuje porozmaiac z corka i powiedziec, ze zyczylbys sobie, aby okazywała szacunek matce, bo to juz nie chodzi o całe zajscie, ale jaki ma stosunek do człowieka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja