Dodaj do ulubionych

Emerytura a dzieci

12.03.11, 07:19
W końcu każdego z nas czeka emerytura i starość, a prognozy są pesymistyczne:
lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,9241331,Trzeba_bedzie_miec_dzieci__zeby_moc_przezyc_starosc.html
Obserwuj wątek
    • szizumami Re: Emerytura a dzieci 12.03.11, 09:30
      na dzien dzisiejszy moja emerytura starczyłaby na owe waciki
      dzieci u mnie sporo--tyle,że
      ja nie chce byc zalezna od nich na starośc ,ani ich uzalezniac
      wiec--wole wstrzymać galopujacego konia[starośc z niedołestwem!]
      i zaczęłam była własnie niedawno program czyszczenia organizmu..w dalszej części restrukturyzacji
      dzieci nasze--moga i być ale i wyfrunąć z polskich gniazd--co jest wiekszym problemem wg mnie niż spadek urodzen..bo mozna inwestować w demografie w szkolnictwo szcz wyższe--a "wypieszczuszki" wylorzystaja to nie dla ojczyzny
      nad tym nasz rząd powinien głeboko sie zastanowić--żeby mlodym ludziom lepiej zyyło sie w polsce
      i tak co prawda przedłuzono możliwość kredytowania mieszkan dla małżeństw
      le pułap możliwości uczestniczenia w programie nie jest dostępny dla mniej zarabiajacych..no i gdzie samotni
      gdzie praca dla młodych mocno wykstałconych ludzi,którzy nie chca zaciągać sie w tymczasowe pokłady handlowe-bo jak juz tam wejdą -to boją sie że "utkna"--a ambicja boli

      nasze państwo nie umie dbac o swoich obywateli--tego powinnismy uczyć sie nie tylko od p.prosocjalnych -bo z pustego i salomon nie naleje..a i tez nie chodzi o to żeby wychowywac sobie naród wyciągający ręce
      ale powiedz mi jak ta matka ma iść do pracy i zostawić malutkie dzieci--jak przedszkola pozamykali,,kryteria dostania sie dziecka oceniać bedzie program a nie rozmowa indywidualna,
      na wiochach są budki z piwem i pośiadłości koscielne ale w wiekszości nie uświadczysz klubów i placów zabaw z prawdziwego zdarzeniani nawet porżadnych boisk przy szkole..
      a przy tym wielu nauczycieli nie ma pracy

      opieka lekarska--szcz specjalistyczna--na wizyte z dzieckiem poważnie chorym czeka sie 2 miesiące...parazytologia-dziedzina nieznana lekarzom pierwszego kontaktu!
      bardzo czesto zdarza sie że lakarze nie chcą przyjechać do wysoko gorączkującego dziecka
      [o odmowie przyjecia i śmierci dziecka pisano niejednokr.]

      specjalistów psychologów traumatologów posiadajcych umiejetności psychot. z dzieckiem wciąż mało[a molestowanie dzieci jest tak nagminne że smmiało można powiedziec że co trzecia dziewczynka coś takiego przechodziła..chłopcy mniej ]

      ośrodki szkolno -wychowawcze dla młodziezy nie mają ani pieniedzy ani zaplecza ani kadry do pracy z najb.zdemoralizowanymi ..z czego pózniej i tak trafiają do poprawczaka[który nie poprawia] a dużo p.za kratki

      itd
      a są kraje--np izrael-które wiedzą jak dbać o swojego obywatel nawet poza granicami kraju
      i chociaż nie pochwalam ich szowinizmu-to mysle że powinniśmy pod tym wzgl.przyjrzeć sie ich polityce socjalnej


      • errormix Re: Emerytura a dzieci 12.03.11, 10:52
        Ja wiem, że to co zaraz napiszę trąci cholernym egoizmem, ale czy narzekanie i krytykowanie ekonomistów, posłów, premierów czy wszystkich innych gadających głów zwalnia któregokolwiek z nas od myślenia?

        Czy naprawdę wieczne krytykanctwo wpłynie na to, że za 20 czy 30 lat wszyscy będziemy mieli większe emerytury niż moglibyśmy mieć?

        Czy mając 30, albo 40 lat nadal ślepo wierzycie w to, że oddając w wyborach głos na pana X, albo Y nie trzeba się niczym przejmować i wierzyć, że teraz to już będzie szczęście niepojęte i raj na ziemi, bo oni ci panowie zrobią to za nas?

        We wszystkich debatach, które ostatnio przewijają się przez media krzyczy się, że zabiera nam się pieniądze, że nas się okrada, że wszystko działało w ZUS i OFE tak świetnie, a teraz to będzie kataklizm.

        Otóż nie wiem jak wy, ale ja doskonale pamiętam, co mówiło się 11 lat temu, kiedy pojawiły się OFE. Ile było krzyku, że "prywaciarze" dorobią się na naszej krwawicy, że będziemy w łachmanach chodzić, bo rynek jest tak niestabilny, że OFE mogą upaść, zbankrutować i nikt nam pieniędzy nie odda, jak straszyło się młodych ludzi, że ich ciężko zarobione pieniądze zostaną przejęte przez zagraniczne firmy i zainwestowane w innych częściach świata, a my będziemy mieli z tego figę z makiem.

        Pomny więc tego co wcześniej widziałem, słyszałem i przeżyłem jestem na razie bardzo daleki od jakiegokolwiek krytykowania nowych pomysłów dotyczących emerytów, co wcale nie znaczy, że się tym nie przejmuję. Owszem, od dłuższego już czasu też myślę co to z tą moją emeryturą będzie i czy wystarczy mi na pampersy dla dorosłych czy też będę robił prosto w majtki.

        Ale zwróćcie uwagę na jedną rzecz. Dziś o naszych emeryturach mówią przede wszystkim ludzie, którzy sami mają już z "górki", którzy w dniu kiedy my dostaniemy pierwszą emeryturę już dawno będą ziemię gryźć. Co więcej, zdecydowana większość argumentów, na które ścierają się dziś owe "gadające głowy" jest zwyczajnie podszyta polityką.

        Może nigdy nie zwracaliście na to uwagi, może po prostu o tym nie wiecie, ale ludzie, którzy w studiu telewizyjnym, którzy potrafią się obrażać, doskakiwać sobie do gardeł, przekonywać na wszelkie sposoby, w chwili gdy wyłączy się kamery śmieją się do siebie, poklepują po plecach, odwożą do domów, a po drodze wstępują razem do jakiejś knajpy na whisky i ostatnią rzeczą, o której wtedy rozmawiają to wasze emerytury.

        Bo tak jak ludzie biorą rozwody z mężem/żoną, tak powinni nauczyć się rozwodzić z polityką, z obiecankami składanymi przez innych, zupełnie nam obcych ludzi, powinni rozwieść się z myśleniem, że ktoś coś ma lub może zrobić za nas.

        Bo tak jak przy rozwodzie, człowiek kładzie wszystko na jedną szalę i decyduje, że może będzie gorzej, ale wszystko będzie zależało ode mnie, tak powinien postępować w innych sferach życia. Że jeśli ja czegoś nie zrobię, to nie zrobi tego za mnie nikt.

        Również jeśli chodzi o emerytury. A prawda jest taka, że co drugi Polak nie ma zielonego pojęcia ile do tej pory zgromadził pieniędzy na koncie emerytalnym, że może to sprawdzić w każdej chwili w internecie i że już dzisiaj może się dowiedzieć ile (mniej, więcej) wynosić może jego pierwsza emerytura.
        • gyubal_wahazar Re: Emerytura a dzieci 12.03.11, 12:43
          Moim zdaniem, nie warto się martwić czymś, na co nie mamy wpływu. Uratujemy przynajmniej trochę zdrowia. Nadzieje, że politycy coś zrobią, są dziecięco naiwne, bo przez dziesiątki lat dowiedli i dowodzą nadal, że jedyne co ich interesuje to szwindle i oszustwa.

          Jedyne co w praktyce można robić prócz oszczędzania, to nie pozwalać się okradać przez jakieś kolejne abonamenty, opłaty, dopłaty, wyrównania itp. Tak długo, jak ludzie karnie zgadzają się na nowe haracze, tak długo politycy będą wyciągali łapę po kolejne
        • mayenna Re: Emerytura a dzieci 12.03.11, 13:01
          Na pampersy starczy. Fundusz Ci zrefunduje 60 szt, w 80% co miesiąc.smile
        • amigos5 Re: Emerytura a dzieci 12.03.11, 18:26
          errormix mam prawo ja i każdy inny obywatel krytykować posłów, ekonomistów i gadające głowy z tego prostego powodu, że na ich pensje składają się nasze podatki. To my utrzymujemy rzesze pasibrzuchów.
          Pieniądze z prywatyzacji miały załatać dziurę emerytalną i co? Sprywatyzowano, przełożono kasę do innych (czyich?) kieszeni a na emerytury jak nie było tak nie ma.

          "Ludzie, którzy w studiu telewizyjnym, którzy potrafią się obrażać, doskakiwać so
          > bie do gardeł, przekonywać na wszelkie sposoby, w chwili gdy wyłączy się kamery
          > śmieją się do siebie, poklepują po plecach, odwożą do domów, a po drodze wstęp
          > ują razem do jakiejś knajpy na whisky i ostatnią rzeczą, o której wtedy rozmawi
          > ają to wasze emerytury."

          Niestety masz rację i pewnie dlatego politycy cieszą się (sic!) tak dobrą opinią.

          "ktoś coś ma lub może zrobić za nas."
          - nie chcę, żeby ktoś za mnie cokolwiek robił, to przepisy prawa wymuszają na mnie płacenie składek. Nie mam wyboru.


    • gyubal_wahazar Re: Emerytura a dzieci 12.03.11, 13:08
      Przeczytałem artykuł. Nie chciałbym nikogo urazić, ale dawno nie czytałem takiego steku bzdur :

      1) 'Z kapitałem jest jak z prądem i nie da się go przechowywać'

      2) 'czy gdybyśmy zainwestowali 200 miliardów, które przez te lata poszły do OFE, w politykę demograficzną to, czy nie poprawilibyśmy losu emerytów'

      3) 'Jak się patrzy na te modele ekonomiczne to człowiek od razu klęka. Takie są skomplikowane '

      4) 'Tłumaczył, że dla obywateli nie jest ważne, jakie procenty idą do OFE tylko stopa zastąpienia, czyli ile procent wynagrodzenia dostanie senior na emeryturze.'

      Ręce opadają. Dziś pewnie zwoła konferencję nt zapobiegania tsunami, stwierdzając, że jak się słyszy o symulacjach ruchów tektonicznych to człowiek przyklęka, bo takie są skomplikowane

      Wody smile
      • mayenna Re: Emerytura a dzieci 12.03.11, 14:13
        gyubal_wahazar napisał:

        >
        > Wody smile

        Proszęsmile


        • gyubal_wahazar Re: Emerytura a dzieci 12.03.11, 15:02
          Dzięki, Mayenko. Już mi lepiej wink
          • errormix Re: Emerytura a dzieci 12.03.11, 15:08
            A co do konferencji na temat zapobiegania tsunami, to nie były ruchy tektoniczne, ale Godzilla.
            • mayenna Re: Emerytura a dzieci 12.03.11, 15:31
              Ta z morza to chyba była Mechagodzillasmile

              • gyubal_wahazar Re: Emerytura a dzieci 12.03.11, 16:32
                A może razem z King Kongiem w morskiej toni, coś tak intensywnie negocjowali, że aż im się podłoga rozjechała ?

                Szansa, że tak właśnie było i tak jest pewnie większa niż to, że zobaczymy nasze emerytury wink
                • jarkoni Re: Emerytura a dzieci 12.03.11, 16:52
                  Artykuł był przypadkowy, to prawda, ale strach przed naszymi emeryturami, manipulowanymi na różny sposób, pozostaje..
                  Chyba naprawdę pozostaje liczyć na dzieci..
      • amigos5 Re: Emerytura a dzieci 12.03.11, 18:29
        Też przeczytałam - artykuł powinien być zamieszczony w "Szpilkach"smilesmilesmile
        • labadine Re: Emerytura a dzieci 12.03.11, 18:51
          Teoretycznie potrzebne sa dzieci i wnuki ale pod warunkiem ich zatrudnienia......
    • gazeta_mi_placi Re: Emerytura a dzieci 12.03.11, 19:40
      Ma ktoś odchowaną pracowitą i opiekuńczą dwójkę na zbycie? big_grin
      Chętnie przygarnę big_grin
    • tully.makker Re: Emerytura a dzieci 12.03.11, 20:13
      Tak naprawde fakty sa bezlitosne - trzeba odkladac sobie wlasna kase, bo inaczej zdechniemy z glodu.
      • szizumami Re: Emerytura a dzieci 13.03.11, 11:21
        i dbac o zdrowie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka