Kochani poradzcie mi co mogę zrobić w swojej obecnej sytuacji.
Zdecydowałam się na rozwód, mąż nie chce nawet o tym słyszeć, nie zgadza się

Nie mam nikogo w sensie kochanka itp. poprostu dłużej nie dam rady tak żyć jak żyłam razem a jednak osobno itp. ja go nie kocham, on mnie tak. Obecnie jestem w trakcie leczenia depresji do czego doprowadził mnie ten związek i korzystam z terapi u psychologa.
Czy w takiej sytuacji kiedy z mężem nie mogę dojść do porozumienia w żadnej kwesti, ani rozwodu, ani alimentów ani podziału majątku, a jestem w trakcie leczenia i bez pracy jest szansa że dostanę rozwód gdybym teraz złożyła pozew????