Dodaj do ulubionych

żenujące odczucia

14.06.11, 12:33
takie właśnie mam
ex nie wpłacił alimentów za czerwiec, wcześniej przez prawie rok alimenty były ściąagane za pośrednictwem komornika. Egzekucja została wstrzymana, ponieważ ustawił stałe zlecenie i wchodziły terminowo. Umorzenie nastąpiło w lutym.
Poinformowałam go o brakach bieżacych, na co on ze zdziwieneim odpisał, czy nie ściąga komornik, bo on jest 3 dni i nic nie wie (dziecku dz.dobry nie powiedziała, nie odezwał się, ale to już inna bajka) o zmianach. Był w kraju luty-kwiecień, więc "normalny" człowiek monitoruje swoje konta. Może ta kwota jest w obliczu jego wydatków niezauważalna??? i nieodczuwalna...
jestem porażona jego beztroską
Obserwuj wątek
    • gazeta_mi_placi Re: żenujące odczucia 14.06.11, 12:48
      I z kimś tak beztroskim zdecydowałaś się na tak odpowiedzialną i niejako dożywotnią sprawę jak dziecko?
      • mayenna Re: żenujące odczucia 14.06.11, 16:28
        gazeta_mi_placi napisała:

        > I z kimś tak beztroskim zdecydowałaś się na tak odpowiedzialną i niejako dożywo
        > tnią sprawę jak dziecko?
        Gazecia, nie wiesz z kim żyjesz póki się nie rozwiedziesz. Takie wpisy jak Twój pokazują, że jest przyzwolenie społeczne na niepłacenie alimentów. To nie Pokopanka powinna się wstydzić, a jej były mąż.
        Pomyśl, czasem co piszesz bo przykro czytać. Albo zrób sobie archiwum swoich wypowiedzi i wróć do nich za 10 lat. Jest duża szansa, ze będziesz wiedziała na własnej skórze czym jest rozwód.Przydadzą Ci się własne radysmile
      • pokopanka Re: żenujące odczucia 15.06.11, 09:55
        gdybym wtedy wiedziała to co wiem teraz byłabym w innym miejscu
        ale mam cudowną, mądrą, rozsądną córkę i to jest dla mnie najważniejsze
    • sonia_30 Re: żenujące odczucia 14.06.11, 16:37
      Pokopanka, chyba czas najwyższy przyjąć, że ex zachowuje się tak, a nie inaczej. Czytam Forum ze 2 lata, w każdym wątku piszesz że z dzieckiem się nie kontaktuje i za każdym razem wydajesz się być zaskoczona. Przykre te wszystkie akcje, fakt, ale to chyba nic nowego.
      • pokopanka Re: żenujące odczucia 15.06.11, 09:53
        staram się , ale jakos mi to nie wychodzi
        nie mieści mi się w głowie, że można sobie PR robi jakim to jest się jest super ojcem, a być już jakiś czas w kraju i nie odezwać się do dziecka...
        w porywach zdarza mu się do niej napisac aż smsa, takiego o sobie głównie w częstotliwości raz na 2-3 mce, od września kiedy ostatnio się widzieli i rozmawiali nie posunął się do wykonania telefonu
        to już nie chodzi o mnie jako matkę, bo matka inaczej patrzy na wiele rzeczy, tylko o nas jako rodziców

        wytłumaczeniem beztroski był fakt, że armator nie przesłał w terminie mu wynagrodzenia, co oznacza, że jego poziom wydatków przekracza dochody, skoro nie ma zabezpieczenia na alimenty, nie mówiąc o oszczędnościach....ale ok, ma prawo wydawać jak chce
        co mnie tez przeraża, bo toczy się sprawa o podział i to ja bedę spłacała...
        • tricolour Ja ma zaś takie wrażenie... 15.06.11, 10:16
          ... że Ty jakos potrzebujesz żyć problemami. Jak ich nie ma, to sobie sama stworzysz, by tylko być razem z mężem i dalej z nim żyć. To już rzeczywiście ciągnie sie latami i chyba najwyższy czas pójśc do psychologa, by zacząć zyć samemu.

          Bo to tak wyglądą, że w Twoim życiu niewiele się zmieniło: najpierw był mąż, ale marynarz więc kontakt bardzo rzadki. Teraz już męża nie ma, ale kontakt pozostał dalej poprzez problemy, które w zasadzie żyją tylko w Twojej wyobraźni.
          • argentusa Re: Ja ma zaś takie wrażenie... 15.06.11, 10:26
            To pojechałeś Tri..., ale coś w tym jest. Odnoszę podobne wrażenie.
            Pokopanko, piszesz, że nie mieści Ci się w głowie... -może czas pomieścić, że tak po prostu jest.
          • pokopanka Re: Ja ma zaś takie wrażenie... 15.06.11, 14:12
            3 lata nie jestesmy razem, rozwód grudzień 2009
            moze to i idzie w lata, ale współuzależnienie ma do siebie towarzyszący czas
            i to jest mój problem
            moim problemem nie jest wyszukiwanie problemów, staram się je rozwiązywac i działam nie czekając (i rozwód, i podział to była moja inicjatywa) tylko nie potrafię zrozumieć, jak ktoś mówi co innego, a jego działanie temu zaprzecza
            w moją stronę leci to w formie straszeń - np. na teraz sprawą o kontakty z dzieckiem
            i masz rację , męża nie ma, ale jest ojciec dziecka
          • blackglass Re: Ja ma zaś takie wrażenie... 15.06.11, 14:46
            tricolour napisał:

            > ... że Ty jakos potrzebujesz żyć problemami. Jak ich nie ma, to sobie sama stwo
            > rzysz, by tylko być razem z mężem i dalej z nim żyć. To już rzeczywiście ciągni
            > e sie latami i chyba najwyższy czas pójśc do psychologa, by zacząć zyć samemu.
            >
            > Bo to tak wyglądą, że w Twoim życiu niewiele się zmieniło: najpierw był mąż, al
            > e marynarz więc kontakt bardzo rzadki. Teraz już męża nie ma, ale kontakt pozos
            > tał dalej poprzez problemy, które w zasadzie żyją tylko w Twojej wyobraźni.


            Oj nie zgadzam się. Chyba nie znasz prawdziwego luda który stwarza sobie problemy. Ja znam i dlatego śmiem twierdzić ze to co robi autorka wątku to raczej żal...niż stwarzanie sobie problemów.
          • pokopanka Re: Ja ma zaś takie wrażenie... 16.06.11, 16:44
            i jeszcze mnie taka refleksja w odniesieniu do Twojej odp naszła - bardzo uprościłeś relacje w związku z marynarzem, to trudna relacja, ale nie bezkontaktowa

            i moim największym problemem jest spłata ex, nie tyle wzięcie kredytu co jego spłata, ale to akurat nie do końca na temat

            ale i tak cenię sobie Twoje sprowadzanie na ziemię
            czekam w kolejce na wezwanie do współuzależnionych, kolejka dłuuuga jest , niestety
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka