jakaja01
16.06.11, 21:19
Jak już pisałam gdzie indziej, nie mieszkam z mężem od jakiegoś czasu. On zwykle przychodzi rano jak odprowadzam dziecko do szkoły, pilnuje mniejsze. I od jakiegoś czasu robi się nieciekawie. Z racji że powodem naszego rozstania była min. zdrada do której on się nie przyznaje, ja powiedziałam mu zeby rano nie przychodził a on na to że nie ma ograniczonej władzy i ja nie bee mu zabraniać. Zdradza mnie na prawo i lewo i przychodzi do dzieci jak nigdy kochający tatuś. I powiedział że jak chcę mieć cyrk, że nie może zobaczyć dzieci to przyjdzie z policją. Dodam że nigdy nie zabraniałam mu kontaktów jak chce brać dzieci to je bierze. I moje pytanie co mam zrobić. Wiem że nie ma ograniczonych kontaktów, ale to chyba nie znaczy że może robić co chce. Nawet kiedyś powiedział że przyjdzie szybciej do przedszkola po dziecko bym ja go nie wzięła. Co oczywiście nie nastąpiło. Co mam robić w takiej sytuacji. I jak wygląda sprawa o powierzenie władzy jednemu z rodziców?