mam_pokrecony_mozg
12.07.11, 13:28
napisalam juz gdzies ale ponawiam pytanie, nie gniewajcie sie meczy mnie to strasznie....
pytanie prowokacyjne, ale mam depresje wiec zbierzmy rozne opinie
jesli JA KOBIETA bym sie rozwodzila, a dzieci nie bylo, i rozdzielnosc majatkow
a istniala (z reszta nie byloby co dzielic) to chcialabym po rozwodzie ZYC W ZGODZIE Z MOIM
SUMIENIEM !!!
1. Tzn. nie lubie i nie chce miec wrogow
2. nie chce odwracac glowy na ulic tylko powiedziec czesc co slychac.
3. chce sie kiedys po latach spotkac u kogos na imprezie i wypic razem piwo ot
tak
4. zadnych negatywnych emocji i zalow, wypominania sobie krzywd, zakladajac ocz
ywiscie ze rozwod nastepuje po wielu probach pogodzenia sie i po obopolnej zgod
zie bez rozrywania szat
5. tak zeby nastepny partner czul sie dobrze w nowej roli, zeby fronty byly jas
ne itd.
To dlaczego do jasnej cholery "moj niedoszly" nagle po (a nie przed!) rozwodem
(choc przed mial mnostwo czasu i okazji) wypisuje ze TESKNI ZA NIA i zaprasza j
a na koncert u na "jej ulubione suszi" ???
Podkreslam ze to z JEJ inicjatywy wyszedl rozwod, on sie zgodzil bo nie widzial
wyjscia, ale gdyby odwrocic sytuacje to dlugo by sie tak jeszcze babrali we wl
asnym sosie....
WIEC ONA sklada pozew z powodu niezgodnosci charakterow....on sie zgadza...unik
a jej przez rok jak moze, choc stara sie byc mily i dyplomatyczny....
dlaczego TERAZ ?!?!
przeciez odwrotu nie ma?!.....
przeciez wie jak SIE MECZYL, JAKI BYL NIE SZCZESLIWY, JAK ZACZAL PIC......
nie rozumiem.....
jestem z wyksztalcenia pedagogiem ale naprawde nie jarze.....ja ucieklabym po l
atach od kogos jak by sie nade man znecal psychicznie albo fozycznie, albo jakb y sie zupelnie nie ukladalo ....albo z jakichs innych powodow....
za czym on teskni?