Dodaj do ulubionych

Postawić na wolność, czy się rozglądać?

21.09.11, 23:56
Co według Was (i to pytanie do doświadczonych osób, które rozwiodły się dawno, mają dorosłe dzieci, ale nie tylko do tych) jest lepsze: wolność, czy drugi partner? Niby poukładałam sobie życie sama z córką, ale.... nie chcę, żeby ona kiedyś musiała radzić sobie ze wszystkim sama, tak jak ja. Jest jedynaczką i nie będzie miała nikogo bliskiego w pobliżu, więc partner, który ma dzieci, choćby i weekendowe to zawsze ktoś oprócz ojca, do kogo można się zwrócić, tak samo jego dzieci. To jest jedna strona medalu.
Druga - wszystkie te święta, gwiazdki... teraz, dopóki jesteśmy same (i ojciec sam) nie stresuje mnie to tak bardzo, ale w patchworkowej rodzinie to ja bym - nie chcąc nikogo skrzywdzić - zapraszała na wszystkie uroczystości i mojego exa i byłą żonę tego partnera z kimś tam, teściową, psa, kota i myszy. Przecież coś takiego nie może się udać.
Z drugiej strony boję się samotności, bo coraz częściej dopadają mnie złe nastroje, budzę się bez przyjemności i tylko udaję, że jest super. W dodatku zdarza mi się myśleć, że popełniłam największy życiowy błąd rozwodząc się, bo jakby nie było - rodzina byłaby cała. Deprecha za pasem?
Obserwuj wątek
    • tricolour Najpierw wolność.... 22.09.11, 00:10
      ... potem się rozglądać.

      Bez miłości będziesz wegetowała, a nie żyła.
      • pisklatko12 Re: Najpierw wolność.... 22.09.11, 01:31
        A ja powiem ci, że oglądać się a jakże!!!
        A ponadto mylisz się, sądząc że coś takiego się nie uda...

        To jest możliwe, fajne i ja to wiem wink
    • kasper254 Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 22.09.11, 07:36
      Dlaczego stawiasz "wolność" i "bycie w związku" na dwóch przeciwstawnych biegunach? Jestem teraz wolny, będąc w związku; będąc sam, byłem zniewolony. To niezwykły dar i łaska losu - wstawać rano i mieć bliskich przy sobie. Dwa tygodnie temu odzyskałem wnuków; wnuka nie widziałem trzy lata, a wnuczkę zobaczyłem po raz pierwszy w wieku czterech lat . Ważne, co jest teraz. Miłość. A reszta? - reszta jest milczeniem.
    • altz Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 22.09.11, 07:43
      Jasne, że się rozglądać, ale nie nastawiać się na szybki sukces, nie myśleć o związku jak o pastylce na chorobę, to się z czasem uda.
      Ja sobie cenię wolność w związku, to jet możliwe.
      • wawrzanka Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 22.09.11, 09:54
        altz napisał:

        > Jasne, że się rozglądać, ale nie nastawiać się na szybki sukces, nie myśleć o z
        > wiązku jak o pastylce na chorobę, to się z czasem uda.
        > Ja sobie cenię wolność w związku, to jet możliwe.

        Pocieszające jest to wszystko, co piszecie, kochani. Wolności to ja miałam w swoim małżeństwie aż za dużo. Tutaj piszę o niej jako o synonimie bycia samej (żeby nie użyć słowa "samotność") Właśnie o to chodzi, że moje małżeństwo było takie, że każdy miał swoje życie, swoje sprawy, swoje pieniądze - na życzenie exa, tak bardzo cenił sobie wolność. No to mu ją dawałam (bo jak nie, to częstował mnie tekstem: "nie jesteś moją mamuśką, żeby mi mówić co mam robić") a jak to się skończyło - może niektórzy czytali. Ja też nie byłam święta, ale to już jak zostałam zdradzona - zafundowałam sobie romansik - głupota, ale młodość ma swoje prawa. Tak więc dla mnie związek partnerski, oparty na wolności, ale też szacunku i zaufaniu to jest jakiś cud.
    • malgolkab Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 22.09.11, 10:04
      rozglądać się, ale nie szukaćsmile
      dzieci dorastają, mają swoje sprawy, nie będą wiecznie mieszkać z mamą czy tatą...
      u mnie akurat święta jakoś dzielimy, ale to nie ze względu na to, że ja i ex kogoś mamy tylko jakoś nie byłoby to dla mnie naturalne...
    • kobieta306 Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 22.09.11, 10:05
      a dlaczego, teoretyzując teraz, miałabys zapraszać byłą żonę swojego nowego partnera na święta, czy z jakiejkolwiek innej okazji?
      • wawrzanka Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 22.09.11, 10:13
        kobieta306 napisała:

        > a dlaczego, teoretyzując teraz, miałabys zapraszać byłą żonę swojego nowego par
        > tnera na święta, czy z jakiejkolwiek innej okazji?

        Nie żeby specjalnie ją zapraszać, ale np. nie chciałabym, żeby - teoretyzując na maksa - przyjeżdżając po dziecko, dzieci - stała pod drzwiami. O to w tym wszystkim chodzi: sama idea patchworkowej rodziny jest krępująca, chyba, że wszyscy w tym całym układzie będą się nawzajem traktować z uwagą i życzliwością.
        • kobieta306 Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 22.09.11, 10:19
          to jest ideał, a zatem raczej nierealne.
          Osobiście uważam, że najważniejsze sa relacje:
          nowy partner - moje dzieci
          dzieci partnera - ja
          dzieci partnera - moje dzieci.
          Ułożenie tego to juz jest wyzwanie nie lada.
          na szczęście akurat u mnie jest ciut prościej.
          zycie płata psikusy. Spotkasz bezdzietnego wdowca i sama sprawa sie załatwi wink
          • wawrzanka Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 22.09.11, 10:31
            kobieta306 napisała:

            > zycie płata psikusy. Spotkasz bezdzietnego wdowca i sama sprawa sie załatwi wink

            Hahasmile Wiesz co, moje dylematy biorą się stąd, że ja bym wolała spotkać przyszywane rodzeństwo dla mojej córki, niż faceta dla siebie. Jestem nienormalna, wiem.
            • kobieta306 Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 22.09.11, 10:40
              no to spotkasz fajnego wdowca z super dzieciakami smile
              im mniej myślisz i planujesz tym lepiej.
        • malgolkab Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 22.09.11, 10:48
          wawrzanka napisała:

          > Nie żeby specjalnie ją zapraszać, ale np. nie chciałabym, żeby - teoretyzując n
          > a maksa - przyjeżdżając po dziecko, dzieci - stała pod drzwiami. O to w tym ws
          > zystkim chodzi: sama idea patchworkowej rodziny jest krępująca, chyba, że wszys
          > cy w tym całym układzie będą się nawzajem traktować z uwagą i życzliwością.
          nie widzę w takiej sytuacji nic krępującego, sama żyję w takim układzie. a traktowanie się z życzliwością nie ma nic wspólnego z zapraszaniem na świętasmile na bieżąco umawiam się z exem o której będzie po syna, dodatkowo 15 minut wcześniej daje mi sygnał, że wyjeżdza. a jak mamy coś do omówienia to wchodzi do środka. ani mi to nie przeszkadza, ani jemu. Wszystko jest kwestią dogadania się.
    • mayenna Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 22.09.11, 13:37
      Wawrzanka, po wpisach widzę, że bardzo fajna babeczka z Ciebie. Moim zdaniem po prostu spójrz w okół siebie. Niemożliwe, żeby Ci już tam pod oknami jakiś pan się nie kręcił.
      Rozetrzyjże się i wejrzyj na człowieka, bez żadnych wcześniejszych wyobrażeń, bez tego psa, teściowejsmile Rozumiesz o co mi chodzi?
      • wawrzanka Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 22.09.11, 15:49
        mayenna napisała:

        > Wawrzanka, po wpisach widzę, że bardzo fajna babeczka z Ciebie.

        Dziękuję Ci kochana, aż się zarumieniłam wink
        No to zaczynam się rozglądaćsmile
        • mayenna Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 23.09.11, 09:37
          Wawrzanka, miałam po rozwodzie plan: zajmuję się dziećmi, bratem, mama i tworzę sobie grupę osób spotykających sie, wychodzących razem.Zycie jednak miało zupełnie inny plan wobec mnie dlatego po prostu patrz uważnie a wszystko samo się poukładasmile
          Powodzenia.
          • wawrzanka Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 23.09.11, 23:37
            mayenna napisała:

            > Wawrzanka, miałam po rozwodzie plan: zajmuję się dziećmi, bratem, mama i tworzę
            > sobie grupę osób spotykających sie, wychodzących razem.Zycie jednak miało zupe
            > łnie inny plan wobec mnie dlatego po prostu patrz uważnie a wszystko samo się p
            > oukładasmile
            > Powodzenia.

            O, widziszsmile Ja też właśnie tak się zachowywałam - mam dużo znajomych i ciągle gdzieś bywałam, coś robiłam, gdzieś wychodziłam, prawie zawsze z córką. W dodatku jestem typem flirciary, więc najczęściej ktoś tam się koło mnie kręcił i to wszystko było fajne, aż mnie dopadł taki dołek,myślenie, że tak naprawdę to jest pustka, nie to jest istotą szczęśliwego życia. I tak jakoś od miesiąca może czuję się, jakby ktoś na mnie kubeł wody wylał. Jakoś tak odkąd się wakacje skończyły. Teraz mam taki czas, że wolę w domu więcej przebywać i dziękuję Wam za to forum, bo dużo mi daje, dużo fajnych osób jest tutaj smile
    • xciekawax Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 22.09.11, 18:06
      Nie jestem taka doswiadczona jak ty i nie mam dzieci ale uwazam ze nie powinnas szukac kogos "dla corki" tylko dla siebie.

      Pozatym mysle ze optymalnie wszyscy chcemy milosci i byc z kims, oczywiscie lepiej byc samemu niz z kims nie dla nas, ale nie warto sie zamykac. Duzo przyjemnosci mozna miec ze zwiazku.

      ja przez 8 miesiecy bylam sama, przez 3 miesiace zanim poznalam swojego obecnego partnera bylam bardzo szczesliwa - sama. Teraz jestem szczesliwa - z nim.
    • errormix Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 22.09.11, 20:33
      Nie wiem czy półtora roku po rozwodzie to długo. Dla mnie. Bo ani tej wolności jeszcze tak naprawdę nie zaznałem, ani tym bardziej tej drugiej osoby nie szukałem.

      Ale wiem jedno. "Na każdego przyjdzie jego kolej" - jak to mówił robot kolejkowy w Alternatywy 4. Na mnie też. I na ciebie. I pewnie na zdecydowaną większość z nas. Bo natura nie znosi pustki. A już tym bardziej samotności.

      Jak to już mówiłem niedawno na FB, jeszcze pół roku temu nie mogłem spojrzeć na nic co miało cycki większe niż moje. A teraz coraz częściej mi "oko leci" w różne zakamarki garderoby damskiej. Zaczynam w oczy spoglądać, figurę oceniać. Znaczy to, że jeszcze żyję. A jak żyję to chcę z tego życia korzystać, czerpać garściami. W przeciwnym razie zostanie mi wizja staruszka siedzącego na bujanym fotelu, przykrytego kocem w kratkę i gadającego do telewizora.

      Jakoś nigdy nie myślałem natomiast o tym, żeby znaleźć sobie kogoś, by Julka miała towarzystwo. Od rana do późnego popołudnia w szkole z innymi dzieciakami siedzi, wieczorami gada z nimi przez telefon, a w weekendy przez nasz dom przewijają się tabuny jej przyjaciółek, kumpli, znajomych. A do tego co chwila wyjście z nimi na basen, do kina, na jakieś szkolne imprezy.

      Poza tym prawda jest też taka, że za 6 lat wyprowadzi mi się z domu na studia i tyle ją będę widział. W moim więc przypadku wizja tej drugiej osoby w moim życiu robi się coraz bardziej realna.

      I wcale nie chodzi mi o to, by na pierwszej randce od razu było oralnie, a na trzeciej normalnie.

      Wystarczy mi knajpka, stolik, kawa. I ktoś przy kim mi serce szybciej zabije.
      • zmeczona100 Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 22.09.11, 21:05
        Od kawki to nawet przy kelnerze powinno serce zabić Ci szybciej big_grin
        • wawrzanka Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 22.09.11, 22:20
          zmeczona100 napisała:

          > Od kawki to nawet przy kelnerze powinno serce zabić Ci szybciej

          Zależy jaki kelnersmile
          Ja jestem 2 lata po rozwodzie i mam podobnie do Ciebie Error: nie patrzę na cycki większe od moich, po co mi jeszcze kompleksy do tego całego porozwodowego low spirit wink
          A tak na poważnie to niepokoję się, że mi tak zostanie. Mam starsze koleżanki, które twierdzą, że one to już nigdy... że facet to tylko na dochodne. Ja chyba zaczynam czuć tak samo, a to jest jakaś przegrana. Jakieś założenie, które zabija spontaniczność, którą kiedyś miałam.
          Moja córka też ma masę znajomych i przyjaciół, ale to tylko znajomi. Ja jej kiedyś chciałam stworzyć rodzinę, a ta wizja się oddala jak stateczek na morzu. Przez moje nastawienie, cynizm, zbyt wcześnie zdobytą mądrość, której wcale nie chciałam.
          • zmeczona100 Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 22.09.11, 22:22
            Error to facet big_grin
            • errormix Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 22.09.11, 23:26
              Nieprawda. Error to kobieta!
              • andres_nin Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 23.09.11, 04:30
                Nieprawda. To Kopernik była kobietą!
              • puzzle33 Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 23.09.11, 08:33
                A co to za różnica???
          • errormix Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 22.09.11, 23:23
            Ludzie różnie zachowują się po rozwodzie. Jedni rzucają się w wir pracy, towarzystwa, hobby, nigdy niezrealizowanych marzeń, a inni w pierwsze z brzegu ramiona. Bo dla wszystkich rozwód to trauma, z której pragniemy wydobyć się na wszelkie możliwe sposoby. A wszystko po to, by zapomnieć, by nie myśleć, by jak najszybciej przekonać się czy istnieje życie "po" i czy ono jest lepsze czy może gorsze.

            I czy jest tam miejsce również dla nas.

            Moje życie nie stało się ani lepsze, ani gorsze. Stało się inne. I tak jest w przypadku każdego z nas. Bez względu na to czy siedzimy teraz sami przed monitorem i wycieramy łzy w rękaw, czy też za chwilę wskoczymy do łóżka, by się z kimś pokochać.

            Bo to jak przeżyjemy resztę życia zależy tylko od nas. Są więc tacy, którzy świadomie wybierają życie singla, a są i tacy, którzy nie wyobrażają sobie życia w pustym domu, w którym jedyną żywą istotą poza nimi samymi jest kot i usychający fikus.

            To czy koleżanka czy kolega po rozwodzie związał się z kimś czy też nie, nie powinno być dla nikogo wykładnikiem właściwego życia. Bo być samym a samotnym to nie to samo. Oni być może są sami, ale nie samotni.

            Bo bycie samym może nas rozwijać, pomagać w samorealizacji, czy kształtować nasz charakter. Ale bycie samotnym, tylko nas niszczy.

            Bo samotność to tak naprawdę zaprzeczenie życia. A życie to uśmiech, to przyjemności, to radość z czyjejś obecności, z nowej kiecki, albo kolejnej pary szpilek. I ta nadzieja, która tli się w każdym z nas, że jeśli nawet nie teraz, to może kiedyś, w przyszłości, będziemy tą radością mogli się z kimś podzielić, tę kieckę ktoś zerwie z nas zębami, a w tych szpilkach wskoczymy do łóżka.

            Ale i to nie jest najważniejsze.

            Najważniejsze jest to, by w chwili, gdy nam jest źle, ktoś po prostu potrzymał nas za rękę.
            • zabelina Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 22.09.11, 23:35
              errormix napisał:


              > Bo samotność to tak naprawdę zaprzeczenie życia. A życie to uśmiech, to przyjem
              > ności, to radość z czyjejś obecności, z nowej kiecki, albo kolejnej pary szpile
              > k. I ta nadzieja, która tli się w każdym z nas, że jeśli nawet nie teraz, to mo
              > że kiedyś, w przyszłości, będziemy tą radością mogli się z kimś podzielić, tę k
              > ieckę ktoś zerwie z nas zębami, a w tych szpilkach wskoczymy do łóżka.
              >
              Faktycznie - Error to kobietabig_grin
              • szizumami Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 23.09.11, 08:19
                z tego postu kobieta
                z poprzedniego wpisu[patrz końcówka!]
                typowy faaacet!
                50% na 50%
                • zmeczona100 Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 23.09.11, 22:42
                  Czyli jednak obojnak tongue_out
          • puzzle33 Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 23.09.11, 08:30
            Z najfajnieszym facetem nie stworzysz córce rodziny. Żaden man nie stanie się ojcem Twojej córki, bo ona już ma ojca. Jeśli gość będzie życzliwy, tolerancyjny, empatyczny i kulturalny, to zupełnie wystarczy, żeby zgodnie i pożytecznie dla Młodej żyć w nowym układzie.
            Szukaj faceta dla siebie. Myślę, że jeśli znajdziesz właściwego, gładko wejdzie w rolę przyszywanego wujka.
            Wydaje mi się, że dla Ciebie trochę za wcześnie na poważne poszukiwania. Jeszcze wlecze się za Tobą nie do końca zamknięta przeszłość. Nie ma w Tobie zgody, że jest jak jest. Jeśli ojciec nie chce nim być, nic na to nie poradzisz. Przepraszam, jeśli strzelam w pustkę; nie pamiętam Twojej historii.
          • malgolkab Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 24.09.11, 15:28
            wawrzanka napisała:

            > zmeczona100 napisała:
            >

            > A tak na poważnie to niepokoję się, że mi tak zostanie. Mam starsze koleżanki,
            > które twierdzą, że one to już nigdy... że facet to tylko na dochodne. Ja chyba
            > zaczynam czuć tak samo, a to jest jakaś przegrana. Jakieś założenie, które zabi
            > ja spontaniczność, którą kiedyś miałam.
            jak się rozeszłam z ex to też tak mówiłam, potem przez parę miesięcy nawet takiego "dochodzącego" miałam - spotkania 2-3 razy w miesiącu i zawsze jak syn był u ojca lub dziadków. Teraz ten "dochodzący" ze mną mieszka i planujemy ślubwink
            > Ja jej kie
            > dyś chciałam stworzyć rodzinę, a ta wizja się oddala jak stateczek na morzu. Pr
            > zez moje nastawienie, cynizm, zbyt wcześnie zdobytą mądrość, której wcale nie c
            > hciałam.
            mój syn (5 lat) powiedział ostatnio, że nie jest rodzziną ten kto jest rodziną, ale ten kogo kochamy, kto kocha nas i z kim spędzamy duzo czasusmile
    • ada828 Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 22.09.11, 22:28
      Jestem jedynaczką, po świeżym rozwodzie, z dziećmi podstawówkowymi, i tylko powiem, ze nie ma nic lepszego niż wsparcie szczęśliwych rodziców. Ja od nich nie oczekuję rozwiązywania codziennych problemów. Mimo, ze życie swoje układają jak chcą, wiem,że mogę na mnie liczyć. Na pewno odbiorą każdy telefon. Uczestniczą w moim życiu, bo są moimi rodzicami, choć spotykamy się raz na dwa miesiące.

      Bądź szczęśliwa dla dobra córki.

      Pozdrawiam
      • puzzle33 Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 23.09.11, 08:40
        Pozdrów ode mnie Rodzicówsmile
        • wawrzanka Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 23.09.11, 15:59
          Uff... wrócę do tematu jak ochłonę po dzisiejszym dniu: czacha mi dymi jak nie wiem co, ale jeszcze nie koniec roboty. W dodatku koleżanka wysłała do mnie maila, omyłkowo z kopią do klienta... wiecie, jakie teksty czasem są w takich wewnętrznych mailach. Niech to szlagwink
          PS. Ja wiem, że Error to mężczyzna i to nawet bardzo fajny smile
          • yoko0202 nie rozglądać ale i nie zamykać oczu 23.09.11, 21:02
            prawda jest taka, że to zazwyczaj przychodzi w najgłupszym momencie, gdy człowiek wcale na siłę nie szuka smile
          • errormix Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 23.09.11, 21:48
            wawrzanka napisała:

            > PS. Ja wiem, że Error to mężczyzna i to nawet bardzo fajny smile

            Dobrze kombinujesz. Dla ułatwienia dodam, że obecnie na topie są również wyznania w stylu "Error kocham cię", "Error zakochałam się w tobie", "Error chcę mieć z tobą dziecko", "Error przyjmij mnie do swojego fanclubu", albo "Error chcę być twoją żoną".

            Możesz zagrać na moim przerośniętym ego mówiąc: "Error uwielbiam cię czytać", "Error, ty to masz jednak talent", "Error jak pięknie to napisałeś".

            Do wyboru są też "smaczki": "Error, jesteś jedyny i niepowtarzalny", "Error, gdzie są tacy faceci jak ty?", "Gdyby taki Error chciał się ze mną umówić".

            A na koniec coś, co mnie ostatnio bardzo wzruszyło i ujęło: "Bo NASZ Error".
            • errormix Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 23.09.11, 21:53
              Zapomniałem jeszcze o "Nasz Error Wasz Chuck Norris" oraz "Error na prezydenta"
              • mola1971 Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 23.09.11, 21:56
                errormix napisał:
                > Zapomniałem jeszcze o "Nasz Error Wasz Chuck Norris" oraz "Error na prezydenta"

                No z tym prezydentem to ktoś ostro pojechał tongue_out
              • zmeczona100 Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 23.09.11, 22:51
                errormix napisał:

                > Zapomniałem jeszcze o "Nasz Error Wasz Chuck Norris" oraz "Error na prezydenta"
                >

                Nie nadajesz się na prezydenta, bo nie robisz błędów tongue_out
              • puzzle33 Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 24.09.11, 08:08
                errormix napisał:

                > "Error na prezydenta"
                A chciałbyś?
            • wawrzanka Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 23.09.11, 22:54
              errormix napisał:

              > Dobrze kombinujesz. Dla ułatwienia dodam, że obecnie na topie są również wyznan
              > ia w stylu "Error kocham cię", "Error zakochałam się w tobie", "Error chcę mieć
              > z tobą dziecko", "Error przyjmij mnie do swojego fanclubu", albo "Error chcę b
              > yć twoją żoną".
              >
              > Możesz zagrać na moim przerośniętym ego mówiąc: "Error uwielbiam cię czytać", "
              > Error, ty to masz jednak talent", "Error jak pięknie to napisałeś".
              >
              > Do wyboru są też "smaczki": "Error, jesteś jedyny i niepowtarzalny", "Error, gd
              > zie są tacy faceci jak ty?", "Gdyby taki Error chciał się ze mną umówić".
              >
              > A na koniec coś, co mnie ostatnio bardzo wzruszyło i ujęło: "Bo NASZ Error".


              Error, Ty Narcyzie smile
              • na_rozdrozu76 Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 23.09.11, 23:44
                Error!
                Jak Ty to pięknie napisałeśwink
                Chcę mieć z Tobą...blogawink
                • mola1971 Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 23.09.11, 23:47
                  Ooo, takiego wyznania chyba jeszcze nie dostał big_grin
                  Brawo!!! smile))
                • wawrzanka Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 23.09.11, 23:55
                  na_rozdrozu76 napisała:

                  > Error!
                  > Jak Ty to pięknie napisałeśwink
                  > Chcę mieć z Tobą...blogawink

                  On ma ze mną bloga, będzie bulił alimenty wink
                  • mola1971 Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 24.09.11, 00:04
                    Oj, uważaj byś Ty jemu alimentów bulić nie musiała wink))
                    • wawrzanka Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 24.09.11, 00:13
                      mola1971 napisała:

                      > Oj, uważaj byś Ty jemu alimentów bulić nie musiała wink))
                      Racja. Twardy chłop. W takim razie pasuję i będziemy wychowywać swoje blożki do długo i szczęsliwiewink
                      • wawrzanka Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 24.09.11, 00:19
                        Ale coś w tym jest, bo Error mnie blogowo za.. inspirowałwink
                        • mola1971 Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 24.09.11, 00:23
                          To pisz, to świetna terapia smile
                          • wawrzanka Re: Postawić na wolność, czy się rozglądać? 24.09.11, 00:30
                            mola1971 napisała:

                            > To pisz, to świetna terapia smile

                            Toteż to robięsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka