Dodaj do ulubionych

Porozumienie

21.10.11, 23:26
w kwestii alimentów, obiecanki, że bedzie partycypował w dodatkowych kosztach zwiazanych z edukacją, zdrowiem powinnam mieć w formie pisemnej ale gdzie/ u kogo takie zobowiązanie podpisac? Notariusz? Adwokat?
Na gębę nie chcę się umawiać bo widzę, że mojemu meżowi przeszło już i teraz ma ochotę wypiąć się, a już najbardziej irytuje mnie licytowanie się kto ma lepiej, kto ma dom i kto ile ma teraz kasy. No i wychodzi na to, że ja na nim żeruje, bo przecież mam dom. Tylko ja ten dom muszę utrzymać, opłacić gaz a zimą to koszt 800 zł, zajmuję się dziećmi (tu akurat chwała mi za to), o on śpi u mamusi na materacu, nie ma kosztów mieszkaniowych i nie musi kupować jedzenia. A dzisiaj jak oddawał mi moje pozyczone pieniądze stwierdził że to nie powinna być pożyczka bo przecież mój dochód z tym co mi teraz daje na dzieci jest wyższy od jego dochodu. I obawiam się, że tak go mamusia wysteruje, że za chwilę jego obietnice będę mogła sobie w buty wsadzić.
Obserwuj wątek
    • mayenna Re: Porozumienie 22.10.11, 10:07
      Wylicz alimenty tak, żebyś nie musiała liczyć na dodatkową pomoc eksa. To będzie jego dobra wola i nie musi w tym partycypować.Mozna w wyroku alimentacyjnym dodać klauzule, że ojciec pokrywa np. połowę kosztów wakacji czy przedszkola, ale takiego porozumienia na zasadzie: dam jak będę uważał za słuszne nie da się podpisać. po to są alimenty, żeby nie trzeba było za każdym razem, jak dziecko będzie czegoś potrzebowało, biec do sądu.

      Jak mu było lepiej w małżeństwie to miał czas i szansę o nie dbać. Nie umiał przewidzieć konsekwencji swojego zachowania i braku porozumienia to niestety, ale za te naukę zapłaci.
      Naprawdę masz większy dochód na osobę w rodzinie niż mąż? Jeśli rozumiem to on się na takie alimenty zgodził dobrowolnie, a w sądzie jeszcze będzie miał szansę wypowiedzieć się na temat ich wysokości.Niech spokojnie poczeka do rozprawy.
    • altz Re: Porozumienie 22.10.11, 13:16
      Mąż to cwaniak, mieszka sobie pod mostem na materacu, jada ze śmietników, płaci Ci i nic nie musi. Ustawił się facet, nie ma co! wink
      Ja tak sobie żartuję, ale mąż może się tak czuć i Twoją rolą jest, żeby znał całe koszty i tak się nie czuł, jak opisałem, bo to bardzo utrudnia "współpracę".
    • heksa_2 Re: Porozumienie 22.10.11, 13:31
      Jak nazwa wskazuje: po rozum, żeby ocalić mieniewink
    • tautschinsky Re: Porozumienie 22.10.11, 13:46
      inna_nowa_ja napisała:

      > licytowanie się kto ma lepie
      > j, kto ma dom i kto ile ma teraz kasy. No i wychodzi na to, że ja na nim żeruje
      > , bo przecież mam dom. Tylko ja ten dom muszę utrzymać, opłacić gaz a zimą to k
      > oszt 800 zł, o on śpi u mamusi
      > na materacu, nie ma kosztów mieszkaniowych i nie musi kupować jedzenia.



      Prawdziwy cwaniura. On kątem na materacu u mamusi, ty wybyczona
      w domu (skoro taki wielgachny, to możesz jego część wynająć i mieć
      z tego dodatkowe pieniądze, czyż nie? Czy nie tak tutaj radzą, kiedy
      to ojciec dzieci posiada nieruchomość?) Albo zamień się z nim. Niech
      on utrzymuje ten dom pożerający tyle gazu zimą, a ty się z dziećmi
      kulnij z kolei u swojej mamusi na materacu z dzieciakami. Koszty zmaleją,
      cena gazu przestanie spędzać tobie sen z powiek. A potem, kiedy już
      się prześpisz na tym materacu parę nocek, idących w miesiące, pomyśl,
      że jednak wygodniej mieć już ten dom niż na przykład być zmuszoną
      wynajmować mieszkanie lub je kupić. Normalnie komedia. Wychodzi
      na to, że facet zawsze jest górą i słodko ustawiony, nawet jeśli śpi na
      materacu lub w noclegowni - to zawsze jest bogiem swojego istnienia big_grin
      • kobieta306 Re: Porozumienie 24.10.11, 09:41
        fakt, że tym razem sie z Toba zgodze wink
    • malgolkab Re: Porozumienie 24.10.11, 09:34
      inna_nowa_ja napisała:

      > w kwestii alimentów, obiecanki, że bedzie partycypował w dodatkowych kosztach z
      > wiazanych z edukacją, zdrowiem powinnam mieć w formie pisemnej ale gdzie/ u kog
      > o takie zobowiązanie podpisac? Notariusz? Adwokat?
      > Na gębę nie chcę się umawiać bo widzę, że mojemu meżowi przeszło już i teraz ma
      > ochotę wypiąć się,

      i dlatego 2 dni po tym wpisie zastanawiasz się czy nie pogodzić sie z mężem i dalej być fantastyczną parą...
      najpierw zdecyduj czego chcesz, bo na razie co 2-3 dni piszesz coś innego
      • kobieta306 Re: Porozumienie 24.10.11, 09:40
        bo ona sama nie wie czego chce i się miota. Chyba ma akurat taka fazę.
    • kobieta306 Re: Porozumienie 24.10.11, 09:42
      prosze przypomnij mi "inna nowa ja" czyj formalnie jest dom. Jak ta sprawa wygląda pod względem własności?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka