74beata
21.02.12, 14:07
Mąż od listopada 2011r. mówi o rozwodzie jednak do dnia dzisiejszego nic nie dostałam jednak nic z naszego małżeństwa nie będzie bo on nie chce ja próbowałam jakos to łaczyć jednak w grudniu na swięta nie był ze mna i dziećmi tylko poszedły jak się okazało do tej drugiej na to mam swiadka naszego syna 16 lat.
Ponadto mam bilingi z 4 miesięcy tamtego roku gdzie sa do niej sms, tydzeń spał poza domem niby u rodziców, od grudnia spi na materacu, nie chodziliśmy na uroczystości rodzinne od roku do mojej rodziny razem, przeważnie raz w tygodniu wyjazd na jakąś impreze raz z pracy raz niby z pracy ostatnio przekazał nasz samochód swojemu ojcowi w formie umowy darowizny.
Nie mam świadków tz. może bym miała ale jest to osoba na wysokim stanowisku w naszym miescie i wiem że nikt nie pójdzie mi swiadczyć bo będzie się bał może jedynie moja rodzina
Pisze to żeby zapytać się was czy to wystarczy zeby dostać wyrok z orzeczeniem jego winy jak myślicie? Do tego jeszcze dochodzi mi podział majatku który on uważa ze to co on zarobił to jego a reszta to się mamy podzielić wiem że będę musiała mieć adwokata bo łatwo nie będzie. mamy dwoje dzieci.