Dodaj do ulubionych

Powinnam się bać ?

17.04.12, 06:40
Mój M chce rozwodu. Obraził się, bo nie dałam mu kasy (nie może na mnie polegać), szantażuję go pieniędzmi, choć sam zarabia.
Ja uważam, że mało czasu poświęca rodzinie, to taki typ co albo w pracy, albo na siłowni (od 16 do 19), a potem jeszcze raz lub dwa razy wyjścia. W weekendy to samo i jeszcze motor.
Opisałam to dokładniej na forum "Życie rodzinne"
Stwierdził,że:
- mam się wyprowadzić z dzieckiem (odmówiłam, tu ma szkołę, kolegów), jeżeli nie to on
- uprzykrzy mi życie, że sama się wyprowadzę,
- czy chce, żeby dziecko nie miało rodziców,
- najchętniej by mnie zabił,
- a może sam sobie zrobi krzywdę (chciałabym?),
- na dziecko nie będzie płacił, albo 10 zł i komornik nic mu nie zrobi (prawda to),
- wcale nie czuje więzi z dzieckiem (może nie jego), niby jak ma czuć, jak od urodzenia nie ma czasu, chłopak ma 11 lat a tata z nim nawet w piłkę nigdy nie zagrał. Pewnie to moja wina, ciągle mały ze mną, ale moje kłótnie o czas dla nas nic nie dają.
- jak się wyprowadzę, to kogoś sprowadzi, do gotowania i sprzątania i pomocy w opłatach,
- przeszkadzam mu zacząć nowe życie (mam się wynieść),
- szkoda, że jest dziecko, bo bym szybciej się wyprowadziła,
-on nie zrezygnuje ze swojego sposobu życia, a na to potrzeba kasy (mieszkanie kupione przed bum, więc kredyt mały)
- nie pozwoli, abym go puściła z torbami,
- musi myśleć o sobie,
- mam jak najszybciej się wynieść z dzieckiem.
Nie wiem, czy jak się wyprowadzę, będzie szansa na odzyskanie mieszkania?
Czy mam szanse, aby sąd nakazał mu wyprowadzkę i abym ja go spłaciła (mieszkanie na kredyt). Powiedział, że nie zgodzi się na rozwód, jak mu nie zostawię mieszkania.
Nie złożyłam żadnych papierów.
Proszę niech mi ktoś doradzi co powinnam zrobić.

Chyba powinnam, jak najszybciej
Obserwuj wątek
    • altz Re: Powinnam się bać ? 17.04.12, 07:50
      Czy powinnaś się bać? Tak, przede wszystkim siebie!
      Widocznie podobał Ci się przedtem taki wesoły typek, skoro jesteście razem. On się nie zmieni i nie zamierza nawet, już wiesz o tym. Pomaga Ci w rozstaniu tym, że Ci grozi, ale jak zrozumiałem, że to są takie groźby dziecka. Jeśli zacznie coś brać, to już może być różnie.
      Facet jest jak dzieciak, a Ty go realnie wspierasz, zamiast postawić sprawę jasno od początku, żeby wszystkie pieniądze przekazywał, a wtedy mógłby jakąś konkretną część wziąć, ale z drugiej strony dorosły mężczyzna nie powinien potrzebować opiekunki. smile
      Czy tam mieszkasz czy nie, nie wpływa to na prawo do mieszkania.
      Trzeba zrobić sprawę o podział i faceta spłacić, potrafisz oszczędzać, więc dasz radę.
      Niestety, sprawa może w sądzie trwać i to jest ból. Trzeba to jednak zrobić, choćby ze względu na dziecko.
      Zacznij od ustalenia alimentów na dziecko. Jesteś w stanie bez problemu rozwieść się z winy małżonka, żaden adwokat mu nie pomoże. Chce rozwodu, to go dostanie i będzie płacił, choćby mu się teraz wydawało, że nic nie musi.
      Trzeba napisać pozew rozwodowy, ustalić zabezpieczenie alimentów na czas trwania sprawy rozwodowej i zdecydowanie działać.
      • maciekqbn Re: Powinnam się bać ? 17.04.12, 08:05

        > Zacznij od ustalenia alimentów na dziecko. Jesteś w stanie bez problemu rozwieś
        > ć się z winy małżonka, żaden adwokat mu nie pomoże. Chce rozwodu, to go dostani
        > e i będzie płacił, choćby mu się teraz wydawało, że nic nie musi.
        > Trzeba napisać pozew rozwodowy, ustalić zabezpieczenie alimentów na czas trwani
        > a sprawy rozwodowej i zdecydowanie działać.

        Dokładnie tak jak napisał altz. Trzeba działać. Szkoda Twojego zdrowia a co gorsze fatalne wzorce zachowań są przekazywane dziecku.
    • mayenna Re: Powinnam się bać ? 17.04.12, 08:21
      eska946 napisał(a):


      - na dziecko nie będzie płacił, albo 10 zł i komornik nic mu nie zrobi (prawda
      > to),
      To nie jest prawda. Jeśli ma motor to będzie to pierwszy przedmiot do egzekucji komorniczej w razie niepłacenia alimentów.Komornik może zając wszelkie przedmioty należące jedynie do męża, może zająć jego pensję.
      Wszystkie pieniądze w małżeństwie są wspólne. mąż ma prawo na równi z tobą nimi dysponować. Spory w tej kwestii rozwiązuje się rozmową, porozumieniem się. Nawet jak chciał je przeznaczyć na cos co ci się wydaje bezużyteczne to warto zastanowić się i porozmawiać czemu mu tak zależy na tym. Sytuacja gdy jedna dorosła osoba wydziela drugiej pieniądze i decyduje o tym co ona może lub nie może kupić jest szalenie upokarzająca.Zastanówcie się jak skonstruować wspólny budżet, abyś nie musiała wydzielać mężowi 'kieszonkowego', żeby on miał pieniądze na swoje pasje i potrzeby.

      Nie napisałaś zupełnie czego ty chcesz.Jak mamy ci doradzić co robić skoro skupiasz sie na tym co mąż do ciebie mówi i czego chce.
      Nie musisz sie nigdzie wyprowadzać. W sprawie spłaty mieszkania możecie się porozumieć i jest to najtańszy sposób rozwiązania problemu. Możesz spłacić męża, albo sprzedacie mieszkanie i zysk podzielicie po połowie, albo on cię spłaci. Sąd może nakazać to co wnioskujesz, ale wszelkie spory długo czekają na rozstrzygnięcie.
      Odnośnie gróżb: sama najlepiej ocenisz, czy się musisz ich bać czy nie. Trudno wyrokować. Możliwe, ze on w nerwach wygaduje bzdury, a może mówi zupełnie poważnie.

      Przede wszystkim jednak zastanów się czego chcesz, jak ma wyglądać twoje dalsze życie. Czy na pewno nie ma już innej drogi jak tylko rozwód?
      • altz Re: Powinnam się bać ? 17.04.12, 08:53
        mayenna napisała:

        > Wszystkie pieniądze w małżeństwie są wspólne. mąż ma prawo na równi z tobą nimi
        > dysponować. Spory w tej kwestii rozwiązuje się rozmową, porozumieniem się. Naw
        > et jak chciał je przeznaczyć na cos co ci się wydaje bezużyteczne to warto zast
        > anowić się i porozmawiać czemu mu tak zależy na tym. Sytuacja gdy jedna dorosła
        > osoba wydziela drugiej pieniądze i decyduje o tym co ona może lub nie może kup
        > ić jest szalenie upokarzająca.Zastanówcie się jak skonstruować wspólny budżet,
        > abyś nie musiała wydzielać mężowi 'kieszonkowego', żeby on miał pieniądze na s
        > woje pasje i potrzeby.

        Przeczytałem tamten drugi wątek i zrozumiałem, że układ jest taki: pana pensja jest na jego zabawy, a pani pensja jest na utrzymanie rodziny i na wszystko. Do tego pan ma kredyt na swoje zabawki i obraził się, że pani z własnej pensji nie chce dołożyć do jego motoru. smile
        • mayenna Re: Powinnam się bać ? 17.04.12, 09:05
          Nie czytałam drugiego wątku bo nie było linka a streszczenie powinno zawierać tak istotne informacje.

          W tej sytuacji, jak pan nie chce łożyć na wspólne gospodarstwo i trwa to lata, to jeśli znajdziesz na to świadków, że tylko ty płacisz kredyt na mieszkanie i tylko ty utrzymujesz rodzinę, a on trwoni swoje zarobki to możesz uzyskać rozdzielność majątkową z datą wsteczną. Znajoma tak zrobiła i dzięki temu przejęła dom, ale pan był konkursowym biznesmenem co się pracą nie hańbił.Szukaj dobrego adwokata.
    • argentusa Re: Powinnam się bać ? 17.04.12, 08:21
      > Proszę niech mi ktoś doradzi co powinnam zrobić>
      Dorosnąc i SAMEJ podjąć decyzję czego się chce. I działać.
      Ar.
    • fraaa Re: Powinnam się bać ? 17.04.12, 08:53
      Proszę niech mi ktoś doradzi co powinnam zrobić.
      >
      > Chyba powinnam, jak najszybciej

      postaw sobie pasjansa
    • noemi123 Re: Powinnam się bać ? 17.04.12, 14:25
      To takie straszenie małego chłopczyka, a sam pewnie za zarobione gacie ze strachu alimentami, rozwodem, samodzielnością.

      Otóż;
      niech składa pozew o rozwód, albo najlepiej zrób to Ty, w pozwie wnieś o alimenty(nie żałuj kwoty, sąd i tak utnie część), zabezpieczenie alimentacyjne na czas trwania procesu, wnieś o podział majątku, ewentualnie o pozostawienie mieszkania Tobie a jemu spłatę. Niech mężuś pamięta, że w razie podziału jego motor to też idzie na pół, Ty jemu Bron Boże nie mów o tym bo będzie spieniężał, przed rozwodem wyprzedawał co się da. A
      Nie słuchaj jego czczych pogróżek, niech krzyczy ile się da, krzykacze zazwyczaj mają zafajdane gacie strachem.

      Jeżeli on sądzi że, z zasądzonej kwoty alimentacyjnej zapłaci tylko 10 zł i komornik nic mu nie zrobi to niech chłopina tkwi w błędzie, Ty go z niego nie wyprowadzaj.
      Prawda jest taka, że jak nie zapłaci pełnej kwoty alimentów to podajesz go do komornika a ten robi swoje.

      A tak na marginesie uważam, że chłopina po prostu Cię zastrasza, to taki mały chłopczyk, który stoi i tupie nóżką: daj, daj bo jak nie to ....
    • kim-ja-jestem Re: Powinnam się bać ? 17.04.12, 15:06
      Nikt nie powienien się bać, ale niestety prawie każdy chce się bać i nie wie że lęk jest przyczyną wszelkich nieszczęść na tym świecie.
      Każdy kto atakuje musi się bać i będzie się bać. Piszesz następujące rzeczy: szantażuję go, chciałabym by sam sobie zrobił krzywdę, szkoda że jest dziecko bo bym się szybciej wyprowadziła, chcę go puścić z torbami. Skoro atakujesz wszystkich dookoła, a zwłaszcza męża i dziecko, to jak masz sie nie bać - to niemożliwe. Tylko ten co nie czyni innym krzywdy może się nie bać. Twoim celem w tym życiu jest nauczyć się jak radzić sobie z agresją, która jest przyczyną wszelkich nieszczęść, w tym w Twojego obecnego nieszczęścia.
      Pytanie dlaczego związałaś sie z osobą, która ma takie podejscie do życia? Dlaczego lubisz krzywdzić siebie i innych? Dlaczego jest w Tobie tyle agresji? Dlaczego uważasz że najważniejsze w życiu jest mieszkanie i pieniądze?
      Eckhart Tolle napisał następującą rzecz:
      Co pozostanie z lęków i pragnień, pochłaniających większość twojej uwagi każdego dnia? Myślnik, o długości dwóch, czy trzech centymetrów, pomiędzy datą urodzenia a datą śmierci na twoim nagrobku.
      Kierunek, który obrałaś prowadzić Cię będzie zawsze do nieszczęścia, walki, lęku, a nawet szaleństwa. Być może jeszcze za mało się boisz, za mało masz przykrych doświadczeń na swoim koncie, by zrozumieć że nigdy nie zaznasz szczęścia i spokoju podążając w kierunku który sobie obecnie obrałaś. Gdy zakończy się sprawa z mężem zaczną się inne problemy, tego możesz być pewna, nie jest bowiem możliwe atakować i nie bać się.
      Jeśli jest to moment, w którym masz dość takiego życia, to zacznij wszystko od nowa. Mogę Tobie w tym pomóc, tylko napisz kim-ja-jestem13@wp.pl
      Pozdrawiam z miłością
    • brz_a_sk Re: Powinnam się bać ? 17.04.12, 16:37
      Disneyland

      chcesz to go sobie wychowaj
      nie
      to wychowaj go dla społeczeństwa

      profesjonalizm
      stanowczość

      koniec fochów i wygłupów

      albo piszcie kolorowo bajecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka