kobieta306 23.05.12, 13:32 Co czuje mężczyzna, gdy widzi, że jego rodzone dzieci mają świetny kontakt z nowym partnerem byłej żony? Cieszy się z tego? Wkurza go to? Prosze napiszcie Panowie szczerze, a nie politycznie poprawnie Dziękuję. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nowel1 Re: nowy "tata" 23.05.12, 13:46 Wprawdzie mężczyzną nie jestem, ale muszę Ci powiedzieć, że cieszy mnie dobry kontakt moich synów z nową partnerką ich ojca Młodszy ewidentnie przez długi czas bał się, że mi to sprawia przykrość, i że mnie to będzie ranić; poświęciłam sporo czasu, żeby mu pokazać, że jest dokładnie odwrotnie. Myślę, że jest mu teraz duzo łatwiej. Odpowiedz Link
kobieta306 Re: nowy "tata" 23.05.12, 14:03 tak, ja to rozumiem. Kobieta (kazda normalna kobieta/matka) chce dla dziecka jak najlepiej i jesli "nowa mama" jest dla dziecka dobra, to spotyka sie z akceptacją (przynajmniej tak być powinno). Natomiast zastanawiam sie czy dla mężczyzny nie jest to rodzajem policzka, szczególnie jeśli ojciec biologiczny schodzi w oczach dziecka na drugi plan, bo "nowy tata" daje mu więcej ciepła i miłości niż "stary tata". Odpowiedz Link
nowel1 Re: nowy "tata" 23.05.12, 14:07 No to poczekajmy, aż panowie się wypowiedzą. Na razie cisza Odpowiedz Link
malinkama Re: nowy "tata" 23.05.12, 14:57 Ja nie jestem panem i nie wiem, ale się domyślam, że różnie to bywa, bo każdy jest inny. Raczej nie ma jednego modelu dla wszystkich. Chciałam cię tylko przestrzec, żebyś nie wpadała w euforię z tego dobrego kontaktu, bo są w rozwoju dziecka różne etapy i to, że dziś jest świetny kontakt, wcale nie znaczy, że jutro nie będzie fatalny. Lepiej żeby dziecko miało jednego swojego tatę, a nie nowego i starego. Wtedy sprawa jest klarowna, a to na pewno per saldo wyjdzie dziecku na zdrowie. A właściwie co ci za różnica, co czuje mężczyzna w takim wypadku? Odpowiedz Link
dreemcatcher Re: nowy "tata" 23.05.12, 15:09 wyobraź sobie że niektórych interesuje co czuje druga osoba Odpowiedz Link
malinkama Re: nowy "tata" 23.05.12, 15:18 Bardzo dobrze to sobie wyobrażam. Ale chcesz powiedzieć, że jeśli ten dobry kontakt "nowego" taty z dzieckiem wkurza "starego" tatę, to powinno się ten dobry kontakt troszkę pogorszyć? W tym sensie pytam - że to nie ma znaczenia, co ten stary tata czuję, a te kontakty nowego taty z dzieckiem i tak będą się rozwijały swoim niezależnym trybem Odpowiedz Link
dreemcatcher Re: nowy "tata" 23.05.12, 15:27 nie chodzi o wkurzanie ale o taką niepewność że ojciec zostanie troszkę odstawiony . A ex żonie może być to bardzo na rękę, takie ukaranie byłego męża. Odpowiedz Link
malinkama Re: nowy "tata" 23.05.12, 15:44 Pewnie tak może być. Ale takie "ukaranie" byłoby małostkowe i mogło mieć krótkie nogi. Ja byłam wychowywana w domu "nowego" taty, którego jako dziecko uwielbiałam, a potem jako kilkunastolatka znienawidziłam. Odpowiedz Link
kobieta306 Re: nowy "tata" 23.05.12, 22:05 malinkama napisał(a): > Chciałam cię tylko przestrzec, żebyś nie wpadała w euforię z tego dobrego konta > ktu, bo są w rozwoju dziecka różne etapy i to, że dziś jest świetny kontakt, wc > ale nie znaczy, że jutro nie będzie fatalny. Lepiej żeby dziecko miało jednego > swojego tatę, a nie nowego i starego. Wtedy sprawa jest klarowna, a to na pewno > per saldo wyjdzie dziecku na zdrowie. dla mnie to są rozważania teoretyczne i do euforii mi daleko, a nawet przypuszczam, że nigdy stan euforii u mnie nie nastąpi, bo stąpam po ziemi jak słonica afrykańska. Po prostu zastanawiam się, że to musi być dla mężczyzny coś bardzo bolesnego w gruncie rzeczy. Nie pytam o to co jest dobre dla dziecka, tylko zwyczajnie zastanowiło mnie co odczuwa mężczyzna w takiej chwili. Urażoną dumę, strach, żal, zazdrość, a może się cieszy? Jeśli możesz napisz dlaczego znienawidziłaś ojczyma, którego uwielbiałaś będąc dzieckiem. Odpowiedz Link
wolny_czytelnik Re: nowy "tata" 23.05.12, 16:35 Na razie jestem świeżo po rozwodzie, dlatego ten wątek mnie nieco zmroził. I będzie emocjonalnie raczej niż racjonalnie. Bo zwyczajnie sobie tego nie wyobrażam, to znaczy obcego faceta wychowującego moją córkę. Krew mnie zalewa jak o tym pomyślę. Pewnie to kiedyś nastąpi, a ja ochłonę i spojrzę z dystansem (mam taką nadzieję) ale dzisiaj sama myśl o tym sprawia mi ból. Odpowiedz Link
adam543 Re: nowy "tata" 23.05.12, 16:45 Ja troche z przekorą zapytam. A są tu faceci co maja dzieci przy sobie ? Ciekawe jak by ta sama sytuacja wyglądała odwracając troche strony. Odpowiedz Link
adam543 Re: nowy "tata" 23.05.12, 20:10 To jak Twoja eksorka reaguje na relacje pomiędy Twoimi dziecmi a kobietą z jaką obecnie jesteś. Chciałbym wiedzieć , ale bałem się zapytać. Troche to nietypowe w polskiej rzeczywistości ze przy ojcu też zostają dzieci. Odpowiedz Link
yoma Re: nowy "tata" 23.05.12, 20:31 Mogę ja odpowiedzieć. Ma w głębokim odwłoku i dzieci, i mnie. Odpowiedz Link
malwi-na356 Re: nowy "tata" 23.05.12, 20:40 A mnie to imponuje jak tata wychowuje ,bynajmniej wiem że je szanuje ,dba i jakie ma relacje... Odpowiedz Link
malwi-na356 Re: nowy "tata" 23.05.12, 20:43 Zapomniałam dodac że szkoda że takie odczucia nie działają w drugą strone... Odpowiedz Link
errormix Re: nowy "tata" 23.05.12, 21:12 Moja córka nie zna jeszcze mojej dziewczyny. Wspólne spotkanie mamy dopiero zaplanowane, więc ekspertem w tym temacie nie jestem. Osobiście uważam jednak, że to jak strona, która nie ma przy sobie dziecka reaguje na faceta/kobietę strony, która dziecko ma, uzależniona jest przede wszystkim od tego jak sama ma poukładane życie. Zresztą widać to też w niektórych wypowiedziach powyżej. Jeśli obie strony mają kogoś, tego kogoś kochają i czują się spełnione oraz szczęśliwe, to mają w nosie to kogo ma ich ex/"eksiorka". Jeśli jednak targają nimi jeszcze emocje, lub są sami, lub jeszcze żyją przeszłością, to jest duże prawdopodobieństwo, że nowa "mama" czy "tata" nie przypadną im raczej do gustu i trzeba się po prostu liczyć z krytyką. Przynajmniej na początku. Dlatego też od pewnego czasu codziennie przed zaśnięciem odmawiam 10 razy Zdrowaś Mario, by moja ex znalazła sobie kogoś, zakochała się i była z tym kimś szczęśliwa Odpowiedz Link
malwi-na356 Re: nowy "tata" 23.05.12, 18:24 Są i tacy co ich mało co interesuje sądowne widzenie co dwa tyg. i tatusiowi wystarcza więc gdzie tu mowa i takich uczuciach ... Odpowiedz Link
baabcia Re: nowy "tata" 23.05.12, 16:55 jesli wzniesiecie się na wyżyny i zastanowicie co znaczy słowo miłość - nie będzie problemu okrutne? nie rozsądne dzieci nie mogą mieć zbyt wiele osób kochających mogą mieć zbyt wiele rozpuszczających je - i to problem ale jesli ktoś nie potrafi się cieszyć, że dzieci znalazły wsparcie u nowego partnera matki, u nowej partnerki ojca u ich rodziców - nowych dziadków - to nie zrozumieli niczego z błędów i win jakim są winni rozwód jest zawsze porażką - czasem najlepszym rozwiązaniem ale zawsze wymaga pokory i refleksji objawem zdrowego rozsądku jest nadzieja, że nowy związek starego partnera będzie udany - bo czemu nie? trudno? ale rozsądnie Odpowiedz Link
maciekqbn Re: nowy "tata" 23.05.12, 18:26 Nie napiszę, bo nie chcę i nie potrafię wyobrazić sobie takiej sytuacji. Jeśli ex będzie chciała się z kimś wiązać, to czemu nie, ale będę się starał o przejęcie opieki nad synem (w sensie adres zamieszkania przy ojcu). Tu jest jego dom, tu chodzi do szkoły, tu ma kolegów. Tu ma ojca, który go kocha i którego on kocha. Odpowiedz Link
maciekqbn Re: nowy "tata" 23.05.12, 20:59 yoma napisała: > Zakładasz, że eks zwiąże się z Marsjaninem? Ona cały czas czeka na swojego wymarzonego mena. Sama stwierdziła, że jej priorytetem jest 'ułożyć sobie życie', bo jest jeszcze "młoda i ładna" Odpowiedz Link
yoma Re: nowy "tata" 23.05.12, 21:16 I daj jej Boże zdrowie. Pytałam, czemu zakładasz, że ułożywszy wywiezie syna na inną planetę? Odpowiedz Link
maciekqbn Re: nowy "tata" 23.05.12, 21:27 Bo cały czas to zapowiada. Tzn., ze jak tylko będzie możliwość to zabierze go jak najdalej ode mnie i mojej rodziny. Odpowiedz Link
yoma Re: nowy "tata" 25.05.12, 13:28 Jakby chciała, toby to dawno zrobiła, więc wiesz... Odpowiedz Link
maciekqbn Re: nowy "tata" 25.05.12, 13:46 Chcieć a móc to dwie odrębne sprawy. Ona chce, tylko nie bardzo ma teraz taka możliwość (zarabia najniższą krajową). Jeśli tylko taka możliwość się pojawi (znajdzie swojego księcia), to to zrobi. Odpowiedz Link
argentusa Re: nowy "tata" 25.05.12, 15:04 a bierzesz pod uwagę, że do tego czasu jej przejdzie, albo, że książę nie zapewni finansowania na poziomie pozwalającym wyjazd, albo dziecko do tego czasu na tyle podrośnie żeby mieszkać z tatą? albo... .... mnóstwo jest tych albo. Optymizmu życzę, Ar. Odpowiedz Link
mayenna Re: nowy "tata" 23.05.12, 19:53 A jeśli w tym twoim domu pojawi się ktoś? U kogo wtedy będzie mieszkał syn? Odpowiedz Link
maciekqbn Re: nowy "tata" 23.05.12, 20:56 mayenna napisała: > A jeśli w tym twoim domu pojawi się ktoś? U kogo wtedy będzie mieszkał syn? Nie ma takiej opcji. Masochistą nie jestem, dopiero co wyszedłem (w sumie jeszcze nie do końca) z toksycznego układu. Minie wiele lat nim odzyskam równowagę emocjonalną w kontekście relacji damsko-męskich. Wówczas Domino będzie na tyle duży, że sam będzie mógł zadecydować z kim i gdzie chce być. Teraz jest mi dobrze samemu a relacje z kobietami nie wykraczają poza ramy koleżeńskie/przyjacielskie. Odpowiedz Link
mayenna Re: nowy "tata" 24.05.12, 09:36 Maciek, życie pisze różne scenariusze i obyś się nie mylił, ze upłyną lata nim się zakochasz. Moim zdaniem ukierunkowanie swojego życia jedynie na realizacje macierzyństwa/ojcostwa jest dużym błędem. Zapłaci za niego także dziecko. Jesli nasi eks zwiążą sie z dobrymi ludźmi to dziecko może tylko zyskać na tym, ze mieszka w kochającej się rodzinie i na co dzień widzi jak powinny wyglądać prawidłowe relacje damsko - męskie. I tak jak mówisz, jak dorośnie i nie zechce mieszkać z mamą, to może u taty, ale nie z powodu tego, że tata jest sam, a dlatego, że tego chce. Odpowiedz Link
argentusa Re: nowy "tata" 24.05.12, 10:20 u moich znajomych taki właśnie przypadek jest. Starszy syn odkąd skończył 15 lat zamieszkał z tatą (tata mieszkał ze swoją kobietą, mama z nowym partnerem i młodszą siostrą mieszka 100 km dalej). Bo chlopak sam tego chciał. I oboje rodzicen ie rozdzierali szat z tego powodu, chociaż mieli obawy jak syn odnajdziesię w nowej rodzinie taty. Ar. Odpowiedz Link
triss_merigold6 Re: nowy "tata" 23.05.12, 18:32 Mojego eksa zapewne to wk...a, zwłaszcza, że mojego partnera nie znosi (i ma ku temu powody). Niemniej nic nie może zrobić, tym bardziej, że starszak ma już przyrodnią siostrę. Zastrzeżeń też nie może mieć jeśli chodzi o opiekę, zapewnianie dziecku bezpieczeństwa, rozrywki, wyjazdów, poświęcanie dziecku czasu itd. Odpowiedz Link
argentusa Re: nowy "tata" 23.05.12, 19:45 Nie jestem facetem, ale mojego eksa chyba to wkurza do białości. Był uprzejmy powiedzieć, że po jego trupie inny facet będzie mieszkał z jego synami. (Obecny z nimi mieszka a eksio wciąż żywy, tylko wściekły jeszcze bardziej). Zupełnie mu nie przekadza, że ja lubię jego dziewczynę i jej stosunek do naszych chłopaków. Nie rozumiem dlaczego zamiast się cieszyć, że jego dzieci mają kolejną życzliwą sobie osobę w pobliżu, dorosłego na którego mogą liczyć - dostaje małpiego rozumu i wymyśla różne akcje. A mnie śmiech pusty ogarnia, bo przeciez to on sam zdecydował ,że nie będzie mieszkał z dziećmi, wyprowadził się kilkadziesiąt km od dotychczasowgo domu. No i do tego naprawdę zrobił mi uprzejmosć swoją zdradą. Jak pragnę zdrowia, nie pojmę. W końcu ma to czego chciał, a tu znowu źle mu. Ar. p.s. ostatnio mnie pognał do biegłego sądowego (sam mu zlecił wydanie opinii), który miał udowodnić, że moje zmaieszkiwanie z innym mężczyzną szkodzi dzieciakom. Biegły zasugerował, że chłopcy teraz mają wzorzec rodziny i to dla nich jest ok, bo pełna choć patchworkowa rodzina -to strzelił focha biegłemu, że nie po jego linii myśli. Ubaw miałam po pachy, chociaż na zewnątrz kamienną twarz zachowałam. Popłakałam się ze śmiechu dopiero w drodze powrotnej w aucie. Odpowiedz Link
zmeczona100 Re: nowy "tata" 23.05.12, 20:13 Jak pragnę zdrowia, nie po > jmę. W końcu ma to czego chciał, a tu znowu źle mu. Oj tam. Własność mu się zerwała z łańcucha i robi po swojemu, to wiadomo, że instynkty władcze w nim się odezwały. Toż to potwarz dla niego- jakiś Cię zechciał, a w dodatku z Waszymi dziećmi Odpowiedz Link
kobieta306 Re: nowy "tata" 23.05.12, 22:09 Jednak dominują uczucia negatywne, mieszanka strachu, złości. Chyba żaden z Panów nie napisał, że cieszy go kontakt z "nowym tatą". Z czego to wynika? Kobiety odpowiadają inaczej. Może wynika to z egoizmu? Może kobiety chcą jak najlepiej dla dziecka, a mężczyźni jak najlepiej dla samego siebie? Odpowiedz Link
maciekqbn Re: nowy "tata" 23.05.12, 22:57 > Może kobiety chcą jak najlepiejdla dziecka, a mężczyźni jak najlepiej dla samego siebie? Tja, bo wszystkie kobiety to anioły a mężczyźni to diabły z c.ujami. Odpowiedz Link
zmeczona100 Re: nowy "tata" 23.05.12, 23:01 maciekqbn napisał: > > Tja, bo wszystkie kobiety to anioły a mężczyźni to diabły z c.ujami. > A co- nieprawda to może? Odpowiedz Link
maciekqbn Re: nowy "tata" 23.05.12, 23:06 To tylko półprawda. Powinno być: Niektóre kobiety to anioły a mężczyźni to diabły z c.ujami. Odpowiedz Link
maciekqbn Re: nowy "tata" 23.05.12, 23:10 baabcia napisała: > są i bez -ujów > > bądźcie tolerancyjni > Diabły bez -ujów to te kobiety, które nie są aniołami. Odpowiedz Link
mola1971 Re: nowy "tata" 23.05.12, 23:21 Wiesz co Babciu? Bardzo się cieszę, że na tym forum jesteś. Nie wiem ile masz lat, nie wiem czy naprawdę jesteś już babcią, ale wnosisz na to forum nową jakość. Z tego co piszesz, bardzo mi przypominasz moją śp kochaną Babcię Sabinkę Odpowiedz Link
baabcia Re: nowy "tata" 25.05.12, 15:13 miło mi popiszę tu czasem możesz wpaść do mnie na lody - dziś z polewą Odpowiedz Link
malgolkab Re: nowy "tata" 24.05.12, 09:25 Mój ex jest zadowolony, że jest ktoś kto "odwala jego robotę" i wcale tego nie ukrywa. I jakoś go nie dziwi, że jak syn jest chory to wolne często bierze mój obecny mąż (ex ani razu), chodzi z nim do dentysty, na zajęcia dodatkowe, odbiera z przedszkola. Odpowiedz Link
der1974 Re: nowy "tata" 25.05.12, 13:04 Od 5 lat jestem w takiej sytuacji i odpowiadam: cieszy mnie bardzo dobry kontakt moich dzieci z mężem ex żony. Jestem wdzięczny temu facetowi, że życzliwie podchodzi do moich dzieci. Nie wyobrażam sobie innej odpowiedzi ze strony ojca. Odpowiedz Link
baabcia Re: nowy "tata" 25.05.12, 15:11 warto myśleć co się myśli to takie otrzeźwiające w końcu po co ma mnie ktoś słusznie zrugać: czego właściwie chcesz od życia? kogo chcesz ukarać za swoje błędy? jeśli były mało zawinione to sobie odpuść i przestań mieć pretensje do całego świata - bo nie udźwigniesz rozdanych win kiedyś, gdy spadną 'zwrotki' Jesli ktoś się cieszy, że ex jest głupi itd - że ex marnie wybiera sobie parę to 500px.com/photo/6629199 nie wiem jak ex z exem wytrzymał ex naszego exa moze być fajnym ludziem Odpowiedz Link
nihoa Re: nowy "tata" 25.05.12, 18:00 mój ex nie cierpi next - jest o niego bardzo zazdrosny. ciągle powtarza dzieciom, że on jest najważniejszy, że jego powinny kochac najbardziej. natomiast jak poprosiłam go o dofinansowanie obozu dla młodej - stwierdził, że skoro next ma nas na codzień powinien nas finansować teksty do next - "bawmy się, że jesteś moim prawdziwym tatą" są na porządku dziennym. mimo, ze robię naprawdę dużo, żeby kontakty z tatą ułatwiać. wieczorny tel tatusia pod hasłem "tylko zmówcie paciorek" i wizyta raz na 2 mies. jednak nie wystarczają;-/ Odpowiedz Link
magdal-ena83 Re: nowy "tata" 27.05.12, 16:05 eks nienawidzi next!!. Wczorajasza wizyyta u syna uswiadomila m ito coraz bardziej. Eks mowi 3 latkowi ze jego zona to mama a nie ja jestem wsciekla. POza tym eks wczoraj powiedzial do mojego next "strzelasz slepakami ze nie masz swojego dziecka"? na co moj facet "bynajmniej nie jestem dzieciorobem jak ty, bo nie sztuka zrobić dziecko a sztuka je wychowac", a wiec akcja na cale osiedle byla.... na koniec moj facet powiedzial tyle wkrotce nie bedziesz mial nic do powiedzenia jak dziecko bedzie nosilo moje nazwisko a nie twoje, w.... sie wsiadl i odjechal... Odpowiedz Link