natka-2003 25.06.12, 00:28 jak rozwiązujecie problem wakacji świeżo po rozwodzie? samemu z dzieckiem? boję się, że trafię w miejsce gdzie same bawiące się rodziny... nie chciałabym pogłębiać dołu córki że tylko ona bez taty ;-((((( Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lampka_witoszowska Re: wakacje 25.06.12, 07:33 to sama przestań czuć się gorszą i utwierdzaj dziecko, że tak bywa - jedne rodziny są razem, inne nie najwazniejsze, żebyś Ty to wiedziała i nei pakowała swojego żalu w coraz bardziej nadmuchany ból, że my to jesteśmy sae dwie sierotki nie jestescie sierotki, jestecie dwie silne, samodzielne baby, które niejedne wakacje skłóconym rodzinom możecie osłodzić poczuciem humoru Odpowiedz Link
mayenna Re: wakacje 25.06.12, 07:38 Pamiętam jak na plazy szukałam miejsc z dala od rodzin. Było na szczęście przed sezonem i plaża nie była za bardzo zaludniona. Może wybierz mniej znane miejsce? Albo miejscowość sanatoryjną gdzie częściej bywają osoby starsze.Może agroturystyka, ale taka mniejsza? Może góry ? Tam chyba mniej rodzinnie się chodzi. Najlepsze co mogę jednak doradzić to nastawić się na to ze może taka sytuacja być i porozmawiać z dzieckiem wczesniej. Odpowiedz Link
malgolkab Re: wakacje 25.06.12, 09:00 Przecież w rodzinach, gdzie rodzice są razem też dzieci nie zawsze jeżdżą zawsze z obojgiem. Choćby z tego powodu, że nie zawsze mogą brac urlop w tym samym terminie ze względu na specyfikę pracy lub dzielą urlop, by zapewnić dziecku czas przez całe wakacje. Dzieci jeżdżą też na wczasy z dziadkiem/babcią/ciocią i nie spotkałam się z tym, żeby ktoś wnikał dlaczego tak jest. Jeśli córka chodzi do przedszkola/szkoły to też na pewno nie jest jedynym dzieckiem, które na wczasy jedzie tylko z jednym z rodziców, na pewno nie jest też jedyną, której rodzice się rozeszli. Przede wszystkim dziecko wiele "bierze" od rodziców i jeśli widzi, że dla rodzica taka sytuacja jest naturalne, nie jest do powód do wstydu czy czucia się gorszym, to też tak to odbiera. Odpowiedz Link
roma113 Re: wakacje 25.06.12, 15:03 natka-2003 napisała: > jak rozwiązujecie problem wakacji świeżo po rozwodzie? samemu z dzieckiem? boję > się, że trafię w miejsce gdzie same bawiące się rodziny... nie chciałabym pogł > ębiać dołu córki że tylko ona bez taty ;-((((( A cóż to za wymysł? Ile lat ma twoje dziecko? Nie martw się - dzieci bawią się z dziećmi a nie z ich rodzicami. Odpowiedz Link
wolny_czytelnik Re: wakacje 25.06.12, 16:23 W ogóle się nad tym nie zastanawiam, może dlatego, że od trzech lat często jeździmy z córką sami z różnych powodów (ex wolała luksusowe hotele, a my bieganie z plecakiem). Przeważnie są to dalekie podróże, i natężenie nowych wrażeń, odmiennych kultur jest tak duże, córa zachwycona, a ja nie mam czasu zastanawiać się co powiedzą, czy o co zapytają inni, a szczerze mówiąc mam to gdzieś. Odpowiedz Link
mysz1978 Re: wakacje 25.06.12, 19:27 jestem pewna ze nie bedziesz jedyna nawet jak takich rodzin niepelnych moze nei jest jakos bardzo duzo, to jednak sie zdarzaja - nei tyl oz racji rozwodu, ale na rzklad tez z powodu takiego ze na przyklad tata zostal w domu bo urlopu nie ma tyle zeby z dziecmi izona jezdzic Ja z moja dwojka synow jzu drugi raz jade sama. Jasne ze rok temu byl otroche dziwnie momentami na plazy czy w stolowce osrodka wczasowego, ale nie myslalam o tym by bylam zajeta dziecmi Odpowiedz Link
ulkar Re: wakacje 25.06.12, 19:42 Zupełnie nie rozumiem obaw. Teraz i zawsze jeździlam z dziećmi nad morze sama. Mąż, kiedy jeszcze mężem był, wolał jeziora, ryby żagle, a dzieciom, szczegolnie kiedy małe były potrzebne bylo morze, ze względów zdrowotnych. Ojcu nie chciało się poświęcać urlopu na takie fanaberie, więc jeździliśmy i nadal jeździmy sami/same i zawsze jest wyśmienicie pod każdym względem. Nie ma co robić problemow tam, gdzie ich nie ma tylko korzystać z wypoczynku. Odpowiedz Link
amma40 Re: wakacje 25.06.12, 20:53 Na początku jest przykro, jeśli jeździło się całą rodziną. Wiadomo, że rozstanie i to, co potem, przyjemne nie jest. To smutne, że dzieci nie mają już rodziców razem. Jest jednak jeden plus - dzieciaki mogą wyjechać z mamą, a potem z tatą. Odpowiedz Link
niutka Re: wakacje 25.06.12, 21:29 amma40 napisała: > Na początku jest przykro, jeśli jeździło się całą rodziną. My akurat nie jezdzilismy... Wiadomo, że rozstan > ie i to, co potem, przyjemne nie jest. To smutne, że dzieci nie mają już rodzic > ów razem. Jest jednak jeden plus - dzieciaki mogą wyjechać z mamą, a potem z ta > tą. Ha, ha, ha... Ja wyjezdzalam z chlopakami... A ex podrzucal Ich do swojej siostry na miesiac... Przyjechal tam na jeden weekend. Odpowiedz Link
niutka Re: wakacje 25.06.12, 21:10 Jak bylam mezatka, to zawsze ja wyjezdzalam z dziecmi (wiek przedszkolny) - to do jednej, to do drugiej kumpeli, do rodzicow... Nigdzie razem w wakacje, nie bylismy dluzej niz weekend (wiem - przykre). W pierwsze wakacje po rozwodzie (a raczej w trakcie rozwodu) wynajelam domek z przyjaciolka (po rozwodzie, ma dwie corki). Kolejne wakacje... domek ten sam ale ja sama i chlopacy. Wzialam wiec kolege mlodszego syna. Oni fajnie sie bawili... A do mnie w weekend zakonczeniowy przyjechal KTOS. I jest caly czas... 2 lata. "Żyj!" - powiedziała Nadzieja. "Bez Ciebie nie umie" - odpowiedziało cicho Życie... Odpowiedz Link
natka-2003 Re: wakacje 25.06.12, 23:48 chyba jest mi po prostu przykro, że pierwszy raz nie będziemy na wakacjach razem... mam jedną córkę 9-letnią, do tej pory zawsze jeździliśmy na wakacje w trójkę, teraz pojedziemy same, a później eks ze swoją siostrą i jej córką... dzięki za wasze słowa, ale mimo wszystko boję się tych wakacji ;-(.... dziecko już dużo rozumie i nie chciałabym żeby było jej przykro, że jedziemy same... ale może uda mi się kogoś namówić na wspólny wyjazd, wtedy byłoby fajniej chociażby przy kawie/piwie... Odpowiedz Link
argentusa Re: wakacje 26.06.12, 08:12 Natka, ja mam wrażenie, że to jest bardziej Twoj problem niz dziecka. Może łatwiej Ci będzie jak potraktujesz wakacje we 2 jako kolejne doświadczenie -nowe, pewnie nie gorsze niz inne powodzenia, Ar. Odpowiedz Link
inna_nowa_ja Re: wakacje 25.06.12, 23:50 kiedyś jeżdziłam sama z dziećmi, były też wakacje wspólne, teraz pojadę sama, i nikogo to nie zdziwi ( w dzisiejszych czasach, kiedy szkoła jest na 2 miechy zabita rodzice dzielą się wakacjami i nie zawsze udaje im się razem wyjechać). Dla mnie ani moich dzieci nie ma problemu bo doskonale się razem bawimy. Odpowiedz Link
natka-2003 Re: wakacje 26.06.12, 09:48 Argentusa, chyba masz racje, że to głównie ja mam problem z tymi wakacjami... trzeba się było rozwieść po wakacjach ) mam nadzieję, że kiedys nie będę żałować tej decyzji, ale teraz jest mi po prostu ciężko, może szkoda, że nie próbowaliśmy walczyć o to małżeństwo... Odpowiedz Link
natka-2003 Re: wakacje 26.06.12, 10:19 i jeszcze dzięki za wszystkie "stawiające na nogi" odpowiedzi ) dobrze że jest to forum, zwłaszcza dla takich świeżych "z odzysku" Odpowiedz Link
calawtrawie2 Re: wakacje 26.06.12, 19:46 Właśnie zaklepałam miejsce na tydzień w górach dla siebie i moich synów i nie mogę się doczekać na wyjazd. Wcześniej może byłoby ciężko organizacyjnie, a teraz jeden już praktycznie 3 klasa, drugi 5-latek, więc spoko luzik Jedyne moje obawy wynikają z ewentualnej deszczowej pogody i czy małe pięcioletnie nóżki dadzą radę przejść z Kasprowego do Kuźnic Odpowiedz Link
0.myszka Re: wakacje 01.07.12, 15:07 ja sie rozwiodłam 10 sierpnia zeszłego roku i własnie wteraz sa nasze pierwsze "samotne" wakacje wczesniej wszedzie zrazem... wiec będzie INACZEJ - zobaczymy , ale nastawiam sie pozytywnie i dzieci tez... jak zajadę nad nasze morze , sama (ok.600km.) to wszystkiemu dam rade 2 tygodnie sama z dziećmi, morze i tony piasku....bedziemy sie dobrze bawić - tylko niech nie pada jedziemy na początku sierpnia .... Odpowiedz Link