freja06
12.07.12, 23:09
Pisze do Was, poniewaz mam problem i nie moge znalezc jego rozwiazania w sieci, a moze ktos z was mial podobne doswiadczenie i wie.
Otoz ex mieszka za granica. Przylatuje do Polski, aby spedzic z naszym synkiem trzy tygodnie wakacji. Jestesmy po rozwodzie w USA, oboje mamy wladze rodzicielska.
Ex twierdzi, ze przekazujac dziecko na te 3 tyg musze mu dac notarialnie potwierdzone oswiadczenie, ze zgadzam sie, aby zabral go na tak dlugi czas oraz, ze (i to mnie zastanawia najbardziej) zgadzam sie, ze w razie ewentualnych problemow zdrowotnych dziecka on bedzie mogl zawiezc go do przychodni / szpitala.
Moim zdaniem takie oswiadczenie jest zbedne, poniewaz on ma czarno na bialym w papierach rozwodowych napisane, ze przysluguja mu trzytygodniowe wakacje z dzieckiem, wiec nie wiem o co sieje tyle popeliny. Poza tym, wiadomo ze jakby mu sie cos stalo, to szpital czy przychodnia udziela dziecku pomocy i nie beda sie ojca wypytywac czy ma jakies prawa do tego dziecka, prawda? Tym bardziej, ze zabieraja na te wakacje paszporty i ewentualnie moglby udowodnic, ze jest ojcem gdyby byla potrzeba. Dodam, ze wakacje beda w 100% spedzane w Polsce.
Czy moze jednak ex ma racje? Ktos wie?