Dodaj do ulubionych

pytania techniczne :)

01.01.13, 22:21
pytania w temacie sprawy rozwodowej

być może w jakimś wątku było już to przerabiane, ale trudno mi znaleźć

czy moglibyście mi napisać czy mogą być jakieś komplikacje w uzyskaniu rozwodu, jeśli:
- nie orzekamy o winie
- dogadamy się przed rozwodem odnosnie podziału majątku i podział ten przeprowadzimy notarialnie
- dogadamy się przed rozwodem odnośnie opieki nad małoletnim dzieckiem - dziecko na stałe mieszka ze mną ale tato ma mieć pełną swobodę w kontaktach z córką
- dogadamy się przed rozwodem co do alimentów

i teraz czy Sąd może sprawaić jakieś trudnosci? czy w jakiś sposób bedzie ustalał, kto powinien zajmowac się dzieckiem? czy jakaś poradnia psychol nas czeka? czy czekają jakieś rozmowy naszą córkę?
czy mogę mieć nadzije, że jak ładnie wszystko ustalimy przed sprawą to ta będzie już tylko formalnością?
Obserwuj wątek
    • joannapa Re: pytania techniczne :) 01.01.13, 22:24
      bez sensu zupełenie w tytule wątku mi się wklepało smile
      zdecydowanie nie jest to temat do smiechu
    • kondek7 Re: pytania techniczne :) 01.01.13, 22:27
      przy takim układzie to ok 30 minut.
      • niutka Re: pytania techniczne :) 01.01.13, 22:33
        Dokladnie. Moja przyjaciolka tak miala przy dwojce malych dzieci... Ja niestety nie mialam takiego szczescia...
        • joannapa Re: pytania techniczne :) 01.01.13, 22:37
          znaczy nie muszę się bać, że ktos obcy będzie chciał z moim dzieckiem rozmawiać?

          a jeszcze jedno - skoro się ładnie z męzem odnosnie wszystkiego dogadamy to sąd nie będzie chciał nas przekonac (nie mogę znaleźć lepszego słowa) do pozostania razem? jakis mediacji nie zaleci?

          i jeszcze jedno - mimo, że nie mieszkamy razem od kilku miesiecy to nadal mamy wspólne konto bankowe - czy to może działać na naszą niekorzyść rozwodową?
          • kondek7 Re: pytania techniczne :) 01.01.13, 22:41
            jak chcesz to napisz na prywatną
          • malgolkab Re: pytania techniczne :) 02.01.13, 09:22
            joannapa napisała:


            > a jeszcze jedno - skoro się ładnie z męzem odnosnie wszystkiego dogadamy to sąd
            > nie będzie chciał nas przekonac (nie mogę znaleźć lepszego słowa) do pozostani
            > a razem? jakis mediacji nie zaleci?
            raczej nie
            > i jeszcze jedno - mimo, że nie mieszkamy razem od kilku miesiecy to nadal mamy
            > wspólne konto bankowe - czy to może działać na naszą niekorzyść rozwodową?
            też mieliśmy w chiwli rozwodu wspólne konto, mimo, że od roku nie mieszkaliśmy razem (zapomnieliśmy szczerze mówiąc o tym, a korzystał z niego i tak tylko ex) - nikt o to nie pytał
    • anka35only Re: pytania techniczne :) 01.01.13, 22:45
      U mnie również mieliśmy z byłym już mężem wszystko ustalone.Sprawa trwała króciutko.Jak sobie teraz pomyślę ile się przed nią denerwowałam...
    • natalia-ok6 Re: pytania techniczne :) 01.01.13, 23:17
    • natalia-ok6 Re: pytania techniczne :) 01.01.13, 23:20
      Miałam podobną sytuację i wszystko ustalone wcześniej,rozprawa była formalnością i
      trwała 30 min
      Podział majątku równiez na tej samej rozprawie,sąd nie robi zadnych problemów.
      Musicie napisać tylko plan wychowawczy.
      • joannapa Re: pytania techniczne :) 01.01.13, 23:26
        a czym jest ten plan wychowawczy?
        kto, kiedy i w jakim zakresei zajmuje sie córką?
        • joannapa Re: pytania techniczne :) 01.01.13, 23:27
          wyguglałam już jakiś wzór
          • natalia-ok6 Re: pytania techniczne :) 01.01.13, 23:40
            Dodatkowo w załączniku przedstawiliśmy sporządzoną ugodę dotyczącą podziału majątku.
            W ugodzie zawarte są informacją co wchodzi w skład majatku a nastepnie jak chcemy podzielić majątek.
            Sąd tylko to zatwierdza i wypisuje w punktach co i komu się należy.
    • babag Re: pytania techniczne :) 02.01.13, 00:29
      Skoro wszystko macie z mężem ustalone, to nie powinno być żadnych problemów. Jeśli macie małoletnie dziecko, to możesz spodziewać się albo wizyty kuratora, albo wezwania świadka do sądu, który zeznałby na okoliczność Twojej nad dzieckiem opieki.
      Bez orzekania o winie zazwyczaj sprawy trwają króciutko, nasza 15 minut. Ustalone mieliśmy wszystko, łącznie z alimentami.
      I nie mieliśmy planu wychowawczego, więc nie zawsze jest on potrzebny. Wręcz doradzono nam, żeby takiego nie przygotowywać, bo szkoda czasu.
      • malgolkab Re: pytania techniczne :) 02.01.13, 09:25
        babag napisała:


        > I nie mieliśmy planu wychowawczego, więc nie zawsze jest on potrzebny. Wręcz do
        > radzono nam, żeby takiego nie przygotowywać, bo szkoda czasu.
        Jak nie ma planu, to sąd często ogranicza "z urzędu" prawa rodzicowi, który nie mieszka z dzieckiem - u mnie tak było.
        • babag Re: pytania techniczne :) 02.01.13, 18:03
          No u mnie też tak tak było. Mąż miał ograniczone prawa, ale Sędzia wyjaśnił, że to dlatego, że to ja będę mieszkać z synem i to ja będę w pierwszej kolejności podejmować decyzje jego dotyczące.
    • malgolkab Re: pytania techniczne :) 02.01.13, 09:21
      My mieliśmy dogadane większość rzeczy, w tym kwotę alimentów na dziecko. Sprawa trwała ok. 30 minut, ex musiał przyprowadzić świadka na okoliczność dziecka, sąd wszystko przyklepał oprócz pozostawienia władzy przy obojgu rodzicach (ex o to wnioskował, ja się zgodziłam - pisemnie i na rozprawie, a sąd ograniczył exowi prawa tłumacząc to niewypełnianiem przez niego władzy rodzicielskiej i brakiem planu wychowawczego, którego eksowi nie chciało się pisać).
      • joannapa Re: pytania techniczne :) 02.01.13, 19:34
        a o co chodzi z tym świadkiem na okoliczność dziecka? - mamy obowiązek przedstwaić w sądzie opinię osoby trzeciej o naszych relacjach z dzieckiem? to dotyczy tylko rodzica, który z dzieckiem mieszkać nei będzie, czy obojga?
        • cozzycie_80 Re: pytania techniczne :) 02.01.13, 19:46
          My też mieliśmy wszystko dogadane i na jednej sprawie się skończyło, też jakieś 30 minut, nie pamiętam dokładnie.
          Mieliśmy świadka, który powiedział, ze jesteśmy dobrymi rodzicami, dogadujemy się, że dziecko jest pod dobrą opieką, że nic mu nie brakuje itd. Nie mieliśmy planu wychowawczego.
          Tak jak napisałaś, dokładnie o to chodzi z tym świadkiem, faktycznie pytania dotyczyły głównie rodzica, przy którym dziecko zostaje.
          Mamy konto, które było zakładane za czasów małżeńskich, ale korzystałam z niego tylko ja (była tam przelewana moja pensja), do tej pory z niego korzystam, teraz dopiero z niego rezygnuje, nikt nas o to nie pytał.
          Wcześniej byliśmy z naszym dzieckiem u psychologa dziecięcego i o to też pytali.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka