Dodaj do ulubionych

alimenty- propozycja exa

03.02.13, 15:15
podwyższenie alimentów..... rozmowy z exem zaczęłam gdzieś w listopadzie, spytałam co on może zaproponować. Myślał 3 miesiące i wymyślił że sprawiedliwe będzie podniesienie alimentów o wskaźnik inflacji - świeżo ogłoszony wynosi 2,4 %.......
W mojej sytuacji (przy dosc dobrych alimentach) podwyżka ta wynosi 20 zł dla 5latka i 26 zł dla 11 latki.
Wyjaśnię, że zaczęłam mysleć o podwyższeniu alimentów odkąd córka zaczeła zauważać znaczne różnice w statusie materialnym taty a naszym. Tata pozwala sobie na wiele (liczne wyjazdy, gadzety,firmowe ciuchy, wekendy w hotelach itp) nam też niczego nie brakuje jednak ja zawsze panowałam nad swoimi pieniędzmi ( najpierw rachunki, potem coś na czarną godzinę i wakacje a dopiero potem przyjemności...) na razie starcza ale..... firmowych ciuchów i gadżetów zachcianek muszę odmawiać, jeden wspólny wakacyjny 14 dniowy wyjazd musi wystarczyć, na wypady wekendowe brak środków.
Chciałabym czasami powiedziec córce czy młodemu "ok. kupię ci..." bez zagladania ile to kosztuje.
Dzieci maja większe potrzeby niż w trakcie rozwodu np komplet podreczników do IV kasy - 500 zł w klasach I-III było to ok. 200 zl, młody poszedł do przedszkola itp.)
W trakcie rozwodu zarobki meża - 7.500 netto , przyznane alinenty 1900 na 2 dzieci w chwili obecnej jego zarobki ok. 12.000 netto, moje zarobki bez zmian 2000 netto.
Chciałam uniknac sądu, tym bardziej że przy rozwodzie powiedział, że jak będzie więcej zarabiał to będzie więcej płacił na dzieci dlatego najpierw go zapytałam........ i co teraz ? na razie nawet nie odpowiedziałam na tę propozycje.
Jakie sa szanse na podwyższenie alimentów ????
No cóż propozycja exa to takie " masz i spadaj "
On uważa że jego propozycja jest uczciwa i innej nie będzie.
Obserwuj wątek
    • altz Re: alimenty- propozycja exa 03.02.13, 15:39
      Sama piszesz, że Ci wystarcza, a alimenty są przecież na niezbędne potrzeby. Sąd też tak może uważać. Trudno podwyżkę uzasadniać tym, że ojciec ma więcej pieniędzy.
      Ojciec dzisiaj ma 12 tysięcy, jutro może tego nie mieć. Swoją drogą ciekawe, skąd wiesz, ile zarabia?
      Może da się dogadać na 2000 zł i opłacanie dodatkowych kosztów w rodzaju podręczników, para butów zimowych, kurtka, koszty leczenia? Negocjuj. A inflacja to 3,6%.

      Trudno się tak rozmawia, gdy się ma mniej, a większość osób ma tutaj mniej. Ja chciałbym mieć 14 dni urlopu, ale mnie nie stać i stać nie będzie przez najbliższe lata na urlop. Większość pieniędzy idzie na alimenty, na urlopie muszę iść do dodatkowej pracy.
      > córka zaczeła zauważać znaczne różnice w statusie materialnym taty a naszym.
      Ja też zauważam mój niższy standard życia, w porównaniu ze standardem dzieci, żyję jak dziad. Chyba mnie zachęciłaś do starania się o obniżenie alimentów. smile
      • 0.myszka Re: alimenty- propozycja exa 03.02.13, 18:37
        wiesz jak ktos daje wydruk z konta na potwierdzenie wpłaty alimentów a obok jest wynagrodzenie jakie wpłyneło...... to sie wie smile
        inflacja wg. GUS ogłoszona za poprzedni rok to 2,4 % wg informacji otrzymanych na pismie od exa smile
        alimenty wpływają na osobne konto dzieci i z tamtad biore na ich potrzeby za wyjątkiem jedzenia - jak cos zostaje to przelewam na ich konto oszczednosciowe. Nie tykam tych pieniedzy dla siebie. Ja na siebie zarobię.
        • altz Re: alimenty- propozycja exa 03.02.13, 18:53
          0.myszka napisała:
          > wiesz jak ktos daje wydruk z konta na potwierdzenie wpłaty alimentów a obok jes
          > t wynagrodzenie jakie wpłyneło...... to sie wie smile
          Widzisz, jednorazowa wpłata nie oznacza, że tyle zarabia średnio co miesiąc.

          > inflacja wg. GUS ogłoszona za poprzedni rok to 2,4 % wg informacji otrzymanych
          > na pismie od exa smile
          Taka jest inflacja w strefie euro, a w Polsce 3,6%, Mówię o tym, co biorą pod uwagę banki przy szacowaniu zysków z lokat, ale kłócić się nie będę, bo i tak nie masz w wyroku uwzględnionej inflacji.

          > alimenty wpływają na osobne konto dzieci i z tamtad biore na ich potrzeby za wy
          > jątkiem jedzenia - jak cos zostaje to przelewam na ich konto oszczednosciowe. N
          > ie tykam tych pieniedzy dla siebie. Ja na siebie zarobię.
          Pójdziesz do sądu i opowiesz, że Ci starcza, a nawet odkładasz. Sąd będzie miał radość. smile
          • 0.myszka Re: alimenty- propozycja exa 03.02.13, 19:18
            taki wydruk dostaje co miesiac... smile
            dzieki za zwrócenie uwagi ze inflacja jest wyższ poszukam i mu odpowiem... w wyroku nie mam inflacji ale mam zapis że co 6 miesięcy mogę sie starac o podwyzszenie alimentów,
            a czy sąd bedzie miał ubaw to jeszcze nie wiadomo jak na razie nie wiem czy sie tam wybiorę.
            Widzę ze chcesz udowodnic ze jestem pazerna baba która niesłusznie chce wyciagnac kase od exa - no cóz moze lepiej odsyłać dzieci do taty po droższe zakupy - tylko czy rola "bankomatu" to jest to czym powinien być dla dzieci ojciec ????
            Według mnie nie.
            • altz Re: alimenty- propozycja exa 03.02.13, 19:30
              0.myszka napisała:
              > taki wydruk dostaje co miesiac... smile
              To wiesz, ja nie wiedziałem. Ale takie szczegóły i taka skrupulatność przydają się w sądzie.

              > Widzę ze chcesz udowodnic ze jestem pazerna baba która niesłusznie chce wyciagn
              > ac kase od exa - no cóz moze lepiej odsyłać dzieci do taty po droższe zakupy -
              To jest wyłącznie Twoja interpretacja. Nie chcę tego udowadniać. Wcale nie uważam, że trzeba dziecko wysyłać po droższe zakupy, tylko ustalić konkretnie zakres., np. książki tak, telefon już nie.
              Uważam tylko, że to jest dobre pole do negocjacji. Ojciec widzi konieczne wydatki, kupuje z dzieckiem te rzeczy, daje to satysfakcję dziecku i ojcu, a Ciebie odciąża. Ma to dużo plusów, a nikomu krzywdy nie robi. O ile się da, oczywiście, bo ja nie znam Waszej sytuacji.

              > tylko czy rola "bankomatu" to jest to czym powinien być dla dzieci ojciec ????
              > Według mnie nie.
              Widzisz! Moja propozycja zmierza w dobrym kierunku.
              Spróbować warto, nic na tym nie tracisz.
        • damodia Re: alimenty- propozycja exa 03.02.13, 19:22
          forsal.pl/artykuly/673895,gus_inflacja_wyniosla_2_4_proc_r_r_w_grudniu_2012_r.html

          Inflacja za cały 2012 r.

          Ogółem w okresie styczeń-grudzień 2012 r. inflacja wyniosła (średniorocznie) 3,7 proc. (wobec 4,3 proc. w tym ujęciu w 2011 r.).

          "Wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych w 2012 r. w stosunku do roku poprzedniego wyniósł 3,7% (wobec 4,3% w 2011 r.) i był wyższy od założonego w ustawie budżetowej o 0,9 pkt proc." - podał GUS w komunikacie.

          "Największy wpływ na wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w 2012 r., miał wzrost cen związanych z mieszkaniem (o 5,2 proc.), wyższe ceny żywności i napojów bezalkoholowych (o 4,3 proc.) oraz w zakresie transportu (o 7,0 proc.), które podwyższyły wskaźnik odpowiednio o 1,34 pkt proc., 1,05 pkt proc. i 0,64 pkt proc." - czytamy dalej w materiale. Spadek cen odzieży i obuwia (o 4,2 proc.) obniżył wskaźnik w tym okresie o 0,20 pkt proc., podał także urząd.
          • 0.myszka Re: alimenty- propozycja exa 03.02.13, 20:37
            dzięki serdeczne smile
            czyli brać pod uwagę ten średnioroczny 3,7 % ? spróbuję ciekawe co on na to .....
            • aka666 Re: alimenty- propozycja exa 16.02.13, 13:09
              0.myszka napisała:

              > dzięki serdeczne smile
              > czyli brać pod uwagę ten średnioroczny 3,7 % ? spróbuję ciekawe co on na to ...
              > ..

              wiesz, że to jest różnica 25 złotych na całej kwocie 1900?
    • tricolour A ile wynoszą potrzeby dzieci... 03.02.13, 15:51
      ... słowa o tym nie piszesz, a o zarobkach męża - owszem.
      • 0.myszka Re: A ile wynoszą potrzeby dzieci... 03.02.13, 18:28
        pytasz o potrzeby.... od czasu rozwodu wydatki wzrosły (pójscie młodego do przedszkola czesne + jego zajecia dodatkowe, córka IV kl. wzrost kosztów podreczników, ubrań, zajec dodatkowych, potrzeb typu płyty, kino itp. przez 6 lat swojego życia wszystko to jej zapewnialismy. Na szczescie jest mądra dziewczynką , duzo rozmawiamy i stara sie zrozumieć że juz nie bedzie tak jak kiedyś, ale to nie znaczy że jest źle , jest po prostu inaczej. Jeszcze nie ma okresu buntu ale na wiele spraw zwraca uwagę.
        pytasz o potrzeby, ja staram sie zaspokoić potrzeby dzieci z tego co mam. Tak układam finanse że starcza. Często jest to wybór czy kupić droższe czy tańsze ( nie znaczy gorsze) ubrania, zabawki, jedzenie, wyjazdy itp.
        Jak bym policzyła "po staremu" gdy bylismy małzeństwem to by wyszło ze nie starcza ......
        przede wszystkim standart życia znacznie sie obnizył choćby poprzez wyprowadzkę z domu do wynajmowanego mieszkania 2 pokojowego gdzie dzieci maja wspólny pokój. Podkreślam nie jest źle jest inaczej i to staram sie przekazać dzieciom.
        gdybym nie napisała o jego możliwościach finansowych też padło by pytanie o to ile on zarabia.
        • tricolour Wyraźnie piszesz, że Ci wystarcza a nawet... 03.02.13, 20:52
          ... masz górkę, którą odkładasz. Jak zatem uzasadnisz konieczność podwyżki? Masz zamiar zataić fakt, że zostają Ci pieniądze i że je odkładasz?
          • bramstenga Re: Wyraźnie piszesz, że Ci wystarcza a nawet... 04.02.13, 07:58
            Nigdzie nie jest powiedziane, że matka musi wydawać wszystkie swoje pieniądze i jak ma górkę, to podwyżka się nie należy. Wystarczy wykazać, że wydatki na dzieci wzrosły o ileś tam procent. Ewentualne oszczędności nie mają z tym nic wspólnego.
            • tricolour Myślisz, gdy piszesz? 04.02.13, 08:51
              Gdy matka nie wydaje całych alimentów i zostają jej oszczędności, to może skorzysta z nich na pokrycie rosnących potrzeb?

              Bo idąc Twoim (błędnym) tokiem rozumowania można żądać dowolnie wysokich alimentów ze względu na wzrost jakichś potrzeb i odkładać z nich tysiące. A jeśli można, to matka też niech dokłada drugą połowę takich oszczędności. Tysiące. Przecież takie oszczędności "nie mają nic wspólnego" z opieką matki czyli bezpośrednim obowiązkiem alimentacyjnym.
              • bramstenga Re: Myślisz, gdy piszesz? 04.02.13, 15:32
                Pytanie w temacie zadaj sobie sam.

                > Gdy matka nie wydaje całych alimentów.

                Wątkodawczyni nie napisała, że nie wydaje całych alimentów, tylko że nie wydaje wszystkich pieniędzy, jakie ma do dyspozycji. Drobna różnica.

                > Bo idąc Twoim (błędnym) tokiem rozumowania można żądać dowolnie wysokich alimen
                > tów ze względu na wzrost jakichś potrzeb i odkładać z nich tysiące. A jeśli moż
                > na, to matka też niech dokłada drugą połowę takich oszczędności.

                Nie zapieniaj się tak, OK? Weźmy przykład: w chwili wydania wyroku matka zarabiała 3 tys., ojciec 5 tys., wydatki na dzieci oszacowano na 1000 zł, ojcu zasądzono alimenty w wysokości 500 zł. Matka ze swoich zarobków odkłada 500 zł. Po 5 latach zrobiła wyliczenia i okazało się, że wydatki na dzieci wzrosły o 500 zł. Uważasz, że matka powinna zrezygnować z oszczędzania i przeznaczyć tę kwotę na dzieci? Bo wg mnie od niej należy się tylko połowa, resztę powinien dołożyć ojciec.
                • tricolour Wątkodawczyni nie napisała jasno... 04.02.13, 21:13
                  ... na tyle jasno, by nie było wątpliwości, że wydaje całe alimenty. Do mnie dotarło, że nie wydaje. To zasadnicza różnica, która jak najbardziej prowadzi do żądania podniesienia alimentów: bo jest ich za mało.

                  Ale skoro jest ich za mało, to podejrzane jest, że tylko o kilka złotych wynikających z inflacji. Co to w ogóle za podwyżka o kilka procent na rok? Toż to mniej niż jeden złoty dziennie. Na co brakuje? Na pół lizaka?
                  • blue_ania37 Re: Wątkodawczyni nie napisała jasno... 04.02.13, 21:26
                    Ja myslę Tri, że można pójść dalej.
                    Zapisać w Kodeksie, że dzieci z pierwszego małżeństwa na wakacje nie jeżdżą ustawowo,
                    balet ( dziewczyny ), karate ( chłopcy ), dla dzieci pobierających alimenty w wysokości do 200 zł, powyżej zakaz,
                    angielski - dla dzieci których matki przyniosą zaświadczenia, że utrzymują dzieci w 75 % dodatkowy język to 80% deklarowanej kwoty utrzymania , US zawsze może zrobić dodatkowe druki.
                    Dla matek obowiązkowa kontrola konta 5 razy w roku, obligacje i akcje też, ( sprawdzana również rodzina bliższa i dalsza )
                    A Ty o lizaku?smile
                    A
    • chalsia Re: alimenty- propozycja exa 03.02.13, 16:49
      inne opcje:
      - podwyższenie alimentów o skumulowaną inflację od czasu orzeczenia alimentów np. skumulowana inflacja za 10 lat to ok. 25%
      - alimenty na dwójkę dzieci łącznie to było 25% zarobków netto męża w trakcie rozwodu, które wzrosły do teraz o 60%, więc teraz 25% wartości jego zarobków to 3000 zł
      - może być też coś pośredniego między obiema powyższymi propozycjami

      A zgodnie z krio zmiana statusu materialnego/możliwości zarobkowych stanowi przesłankę do zmiany obowiązujących alimentów.
      • 0.myszka Re: alimenty- propozycja exa 03.02.13, 18:41
        propozycja podwyżki jest od stycznia tego roku i nie podlega negocjacji smile ma być tak jak on chce albo wcale - sadu wogóle nie brał pod uwagę smile
        • chalsia Re: alimenty- propozycja exa 03.02.13, 18:51
          pomyliłam się - skumulowana inflacja za okres 2003-2012 włącznie wynosi 33% ! (a nie 25)

          inflacja skumulowana za ostatnie 4 lata to ok. 15%

          no to uświadom eksa, że w takim razie skierujesz sprawę do sądu
    • mamamalegomisia Re: alimenty- propozycja exa 03.02.13, 20:53
      Wg mnie w Twoim przypadku zachodzą przesłanki do zmiany obowiązku alimentacyjnego - dotyczy to zarówno potrzeb dzieci (które z wiekiem wzrastają, jak chociażby podane przez Ciebie koszty podręczników, zajęć dodatkowych itp.) jak i możliwości ojca (z tego co piszesz wynika że wzrosły od czasu rozwodu). Dzieci mają prawo do życia na takim samym poziomie jak ojciec, nawet jeśli z nim nie mieszkają.
      Oczywiście gdybyś pisała pozew to musisz uzasadnić żądanie więc nie pisz że wystarcza Ci to co teraz lecz wymień jakie koszty wzrosły od czasu ostatniego wyroku zasądzającego alimenty, jakie nowe koszty się pojawiły których w w dacie wydania poprzedniego wyroku nie było itp.
      • 0.myszka Re: alimenty- propozycja exa 03.02.13, 20:59
        na razie zaproponuje podwyższenie o tą inflację (3,7%) jak sie bedzie stawiał to pomysle o sądzie.....
        • chalsia Re: alimenty- propozycja exa 03.02.13, 22:14
          0.myszka napisała:

          > na razie zaproponuje podwyższenie o tą inflację (3,7%) jak sie bedzie stawiał t
          > o pomysle o sądzie.....

          żartujesz ??!!!!

          no chyba, że alimenty w wysokości 1900 zł na dwoje dzieci zostały orzeczone rok temu
          jeśli minęło kilka lat - powinnaś zastosować skumulowaną inflację za te kilka lat (przykłady podałam wcześniej)

          i nie masz myśleć o sądzie jak się eks nie zgodzi, tylko być tego pewną
          bo jak coś zapowiesz a potem tego nie zrobisz, to będziesz miała tylko z eksem potem kłopoty
          • tricolour W kwestii formalnej.. 03.02.13, 22:34
            ... skoro alimentów można domagać się do trzech lat wstecz, to podwyżki na skutek inflacji też do trzech lat.

            No raczej nie przejdzie numer, że ktoś olewa swój obowiązek dbania o potrzeby dzieci i nie żąda latami podwyżki, a nagle się budzi z letargu i kumuluje inflację od zakończenia drugiej wojny światowej...
            • mola1971 Re: W kwestii formalnej.. 03.02.13, 22:53
              O ile mi wiadomo to alimentów można się domagać na 5, a nie 3 lata wstecz. Ale upierać się nie będę, być może się mylę.
              Jednak nikt w tym wątku nie domaga się alimentów wstecz, tylko próbuje ustalić metodę ich naliczenia i ich prawdopodobną wysokość na dzień dzisiejszy biorąc pod uwagę stan z dnia rozwodu i inflację, a o tym prawodawca nic nie wspomina, zatem można wrócić nawet do 1410 roku, jeśli jest taka potrzeba smile
              • tricolour Uważam, że to świetny pomysł... 04.02.13, 08:58
                ... koncern paliwowy powinien naliczyć Ci inflację ceny paliwa od czasu gdy tankujesz i sądem doliczyć różnicę do dzisiejszej ceny. Prawodawca chyba nie zabrania takiego sposobu obliczania ceny...

                Byłabyś tak wniebowzięta jak ojciec, któremu nagle nalicza się w tył wzrost alimentów.

                PS. A może by tak na bieżąco dbać o swoje sprawy, w tym o wysokość alimentów, by zaspokajały potrzeby dziecka? Może to lepsze nić wieloletnie wdupiemanie, które powoduje frustrację prowadzącą w końcu do szukania sposobów rekompensaty własnego zaniedbania?
                • mola1971 Re: Uważam, że to świetny pomysł... 04.02.13, 09:06
                  Ja o chlebie, Ty o niebie uncertain
                  Prawo pozwala podnieść alimenty (obniżyć zresztą też), a o ile to już sąd decyduje.
                  Natomiast to samo prawo nie pozwala na podnoszenie (tudzież obniżanie) ceny paliwa wstecz. Proste jak budowa cepa.
                • chalsia Re: Uważam, że to świetny pomysł... 04.02.13, 10:54
                  ... koncern paliwowy powinien naliczyć Ci inflację ceny paliwa od czasu gdy tan
                  > kujesz i sądem doliczyć różnicę do dzisiejszej ceny. Prawodawca chyba nie zabra
                  > nia takiego sposobu obliczania ceny...

                  BUAHAHAH, już to dawno zrobili
                  a Ty nie zauważyłeś
                  gratulacje, że Ci się tak dobrze powodzi, że nawet nie zauważyłeś

                  cena ON koniec 2003 - ok. 2,75
                  cena ON koniec 2012 - ok. 5,5
                  wzrost o 100%
                  w tym czasie skumulowana inflacja 33%
                  • chalsia Re: Uważam, że to świetny pomysł... 04.02.13, 10:57
                    aaa, no fakt, jak się ma benzyniaka to można było nie zauważyć rzeczywiście - bo w okresie 2003-2012 poszła w górę o jedynie 66%
                • chalsia Re: Uważam, że to świetny pomysł... 04.02.13, 11:03
                  > PS. A może by tak na bieżąco dbać o swoje sprawy, w tym o wysokość alimentów, b
                  > y zaspokajały potrzeby dziecka?

                  rozumiem, że sugerujesz by co rok ustalać sądownie podwyżkę o poziom inflacji ?
                  dla olbrzymiej grupy byłych partnerów całkiem nieżyciowe - zarówno ze względow organizacyjnych, jak i emocjonalnych dla obu stron

                  Porada dla osób, które aktualnie mają sprawy o ustalenie alimentów - wnosić by sąd wyroku zapisał o waloryzacji alimentów co 3 lata o skumulowaną inflację za ten okres
                  • mola1971 Re: Uważam, że to świetny pomysł... 04.02.13, 13:09
                    chalsia napisała:
                    > Porada dla osób, które aktualnie mają sprawy o ustalenie alimentów - wnosić by
                    > sąd wyroku zapisał o waloryzacji alimentów co 3 lata o skumulowaną inflację za
                    > ten okres

                    Dla tych, którzy nie mają jeszcze orzeczonych alimentów to jest bardzo dobra rada. Jeśli w wyroku nie ma zapisu o waloryzacji, to potem nie ma dobrego (z punktu widzenia forumowych "mędrców") wyjścia. Jak kobita co rok idzie do sądu podwyższyć alimenty, to pazerna hiena czyhająca na exową kasę jest. Z kolei jeśli przez kilka lat nie wnioskuje o podwyższenie alimentów, to albo niewydolna wychowawczo jest i powinno się jej prawo do opieki nad dzieckiem odebrać, bo zaniedbuje potrzeby dziecka, albo patrz wyżej, czyli znów pazerna hiena, bo skoro do tej pory wystarczało, to nadal powinno wystarczać.
                    Jak nie staniesz, d... z tyłu.
                    • 0.myszka Re: Uważam, że to świetny pomysł... 04.02.13, 16:45
                      mola i o to mi chodziło: co nie zrobisz d..a z tyłu....
                      od rozwodu minęło 1,5 roku - w wyroku zapis ze co 6 miesiecy mozna podwyższać alimenty wiec co ...... próbuję o tę inflację za poprzedni rok żeby w miare możliwości uniknąc sądu (emocje) ale jak nie będzie wyjścia to złozę wniosek jako " pazerna hiena" smile
                      żeby potem mi nie powiedzieli że "zaniedbałam".
                  • tricolour Uważam zupełnie co inengo... 04.02.13, 21:22
                    ... by te alimenty obliczyć porządnie.

                    Bo forumowe doświadczenie uczy, że liczone są często na odczepnego, byle tylko coś dostać. Potem latami nie są podnoszone jakieś śmieszne kwoty po trzysta złotych, które udają alimenty, ale drugą stronę utwierdzają w przekonaniu (gównianym co do jakości) że za tyle da się utrzymać dziecko. Próba podniesienia do realnych potrzeb (czyli około tysiąca) kończy się wojną. Niepotrzebną.

                    Moje doświadczenie jest takie, że mój maluszek kosztuje 150% kosztów utrzymania studentki. I mało kto mnie przekona, że koszt utrzymania syna będzie cały czas tak rósł (jak twierdzą powszechnie) aż osiągnie niższy poziom.
                    • mola1971 Re: Uważam zupełnie co inengo... 04.02.13, 21:42
                      Jak życie pokazuje, w przypadku mężczyzn, "nowe" dzieci są najczęściej dużo droższe w utrzymaniu niż "stare", zatem nic oryginalnego nie napisałeś.

                      A porównywanie kosztów utrzymania studentki z małym dzieckiem w ogóle nie ma sensu. Choćby z tego powodu, że studentka może sobie dorabiać. Mogą być koszty, o których nawet nie wiesz, że są, bo córka sama na nie zarabia.
          • 0.myszka Re: alimenty- propozycja exa 04.02.13, 16:36
            1,5 roku temu smile
        • zalosny.jestes Proponuję, aby w umowach o pracę alimenciarzy 14.02.13, 20:00
          również obligatoryjnie i przez prawo był zapis o podnoszeniu tychże o wskaźnik inflacji. Wszyscy będą zadowoleni.
      • zalosny.jestes Dzieci po rozwodzie rodziców nigdy 14.02.13, 19:59
        już nie będą żyły na takim poziomie jak wcześniej. To jest jedna z iluzji zapisanych zresztą w bzdurnym akcie pod tytułem KRiO a mająca jeden cel. Wyciągnięcie od osób zobowiązanych jak najwyższych świadczeń.
    • ro.d Re: alimenty- propozycja exa 04.02.13, 18:10
      no hej. od razu mówię że jestem facetem z drugiej strony barykady) w sądzie wygrasz na pewno a ta propozycja to śmiech na sali. z drugiej strony 3900 na trzy osoby to sporo jak na polskie warunki ale może mieszkasz w Warszawie?) pozdrawiam.
      • jolciaa222 Re: alimenty- propozycja exa 04.02.13, 21:52

        Mam taki problem jest złożony pozew w sądzie o alimenty na dziecko jest wyznaczony termin czy mogę jeszcze dodać teraz pozew na drugie dziecko żeby było na tej samej rosprawie. I czy teraz muszę złożyć pozew czy dopiero na sprawie o alimenty.
      • 0.myszka Re: alimenty- propozycja exa 05.02.13, 17:34
        zamykam dyskusje smile

        zgodził sie na inflację i zaokrąglił wgóre.
        W sumie 100 zł. miesiecznie co rocznie daje 1200 zł - to konkretna kwota.


        wszystkim dziekuje za dyskusje.
        • velluto Re: alimenty- propozycja exa 06.02.13, 20:52
          ty chyba żartujesz? 100 zł ci podniósł i to jest wg ciebie ok?! to jest kwota wystarczająca na kieszonkowe, nie na pokrycie tych dodatkowych kosztów! alimenty przy takich zarobkach wynoszą 1500-1900 zł - ale na JEDNO dziecko.

          Po paru latach, przy takim wzroście potrzeb (a i pensji ojca) powinnaś oczekiwać co najmniej 500 zł! jak ci nie brakuje - to odkładaj dzieciom na mieszkanie, możesz być pewna, że tatuś o to nie zadba.
          • mysz1978 Re: alimenty- propozycja exa 09.02.13, 20:01
            fajnie ze sie dogadaliscie - no i wazne ze Ty jestes zadowolona smile
          • zalosny.jestes Nie mogę czytać tego forum... 14.02.13, 19:55
            velluto napisała:

            > ty chyba żartujesz? 100 zł ci podniósł i to jest wg ciebie ok?! to jest kwota w
            > ystarczająca na kieszonkowe, nie na pokrycie tych dodatkowych kosztów! alimenty
            > przy takich zarobkach wynoszą 1500-1900 zł - ale na JEDNO dziecko.

            Kiedy TY będziesz miała takie zarobki? Skoro ojciec dziecka ma płacić po 2 klocki na dziecko miesięcznie to znaczy, że przy normalnym wkładzie wychowawczym z jego strony Ty powinnaś dorzucić co najmniej tysiąc. 6 klocków miesięcznie na dwoje dzieci to już niezła pensja, o której większość społeczeństwa marzy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka