Dodaj do ulubionych

żalę się

03.04.13, 19:06
Facet od którego wynajmuję mieszkanie, je sprzedaję muszę do końca mca opuścić mieszkanie.
Fatalne uczucie bezdomności mnie dopadło ale z tym muszę ja sobie poradzić.
Mam do wyboru albo Poznań i zawożenie młodego do przedszkola do końca roku szkolnego ( to przejdę ), nie mogę go zapisać do przedszkola w Poznaniu wszędzie jest elektroniczna weryfikacja a on jest zameldowany w innej gminie.
Nie mogę i nie potrafię zmienić mu przedszkola dwa miesiące przed zakończeniem.
Obiecałam mu że skończy swoje przedszkole i dlatego mieszkam tu gdzie mieszkam.
Pan tata mnie postraszył że weźmie mi młodego ze względu na bezdomność moją i bezradność w temacie stałego lokum.
Jestem przerażona.
A
Obserwuj wątek
    • yoma Re: żalę się 03.04.13, 19:29
      > Pan tata mnie postraszył że weźmie mi młodego ze względu na bezdomność moją i b
      > ezradność w temacie stałego lokum.

      Roześmiej się perliście i powiedz "ależ proszę uprzejmie, ale wyłącznie postanowieniem sądu". Jaki sąd przyzna dziecko facetowi, który w miejscu zamieszkania dziecka odciął w zimie ogrzewanie i prąd? Jaki sąd przyzna dziecko facetowi, który uporczywie odmawia kontaktów?

      Pojeździsz dwa miesiące do przedszkola, dwa miesiące nie wyrok.
      • blue_ania37 Re: żalę się 03.04.13, 19:44
        Zwariuję Yoma
        Psychologicznie wiem, ale nie wiem co powiedzieć młodemu.
        Wyjechali moi starsi, jestem sama na 8 tygodni.
        Boję się jego pewności, ,jego asertywności
        Ja odpadam w temacie młodego.
        A
        • yoma Re: żalę się 03.04.13, 19:54
          Od początku: masz już nagrane mieszkanie w Poznaniu?
          • yoma Re: żalę się 03.04.13, 20:06
            Ania, na szybko, bo spadam: siadaj do gumtree i szukaj chałupy; u nas w stolycy od pyty mieszkań do wynajęcia, nie ma powodu, dla którego w Poznaniu miałoby być inaczej. Twoje resocjalizowane chłopaki przeprowadzą was ze śpiewem na ustach. Młodemu powiedz: synu, obiecałam ci, że tu skończysz przedszkole i tak będzie, ale musimy się szybko przeprowadzić. Ojcem się nie przejmuj, nie ma ludzkiej siły, żeby ci zabrał dzieciaka. Gada, bo wie, że cię to wytrąci z równowagi, wcale tego dzieciaka nie chce. I na grzyb mu się zwierzasz w ogóle?

            No, buziaczki. Pa, trzymaj się smile
    • zmeczona100 Re: żalę się 03.04.13, 22:08
      > Pan tata mnie postraszył że weźmie mi młodego ze względu na bezdomność moją i b
      > ezradność w temacie stałego lokum.
      > Jestem przerażona.

      Coś pożarło takie coś na końcu: " wink " wink
      Bo chyba nie da rady brać na powaznie obietnic tego ojca roku? big_grin
    • ingryd Re: żalę się 03.04.13, 22:29
      Ania, à dlaczego od razu tak negatywnie podchodzisz do propozycji ojca, moze dobrze by bylo dac mu okazje do zaopiekowania sie synem przez te 2 miesiace, do konca roku szkolnego. T'y moglabys zabierac go w piatki z przedszkola i dowozic w poniedzialek rano. Moze bylaby to okazja by syn odnowil wiezi z tata à ty moglabys spokojnie zorganizowac logistyke przeprowadzkowa. Przeciez daiecko ma 2 rodzicow odpowiedzialnych za niego.
      À tak z innej gruszki to wydaje mi sie ze najemca mieszkania nie ma prawa wypowiedziec ci umowy wynajmu z jednomiesiecznym wypowiedzeniem i dopuki placisz czynsz jestes w prawie lokatorskim, chyba ze znajdzie ci lokum n'a podobnych warunkach do ktorego moglabys sie przeprowadzic.
      • mia17 Re: żalę się 04.04.13, 07:21
        nie możesz się podeprzeć np. umową najmu, jeśli takowa była?
        nie masz tam przypadkiem zaznaczonego okresu wypowiedzenia dłuższego niż miesiąc?
        • anataza Re: żalę się 04.04.13, 07:33
          Anka glowa do gory, bedzie dobrze. W razie czego pomoge w wirtualnym pakowaniu, ja juz jestem w polowie spakowana.
          Trzymam kciuki, musi byc dobrze.
          • blue_ania37 Re: żalę się 04.04.13, 08:00
            Ja mu Yoma nie zwierzam się, adwokatki próbują się dogadać w temacie rozwodu, alimentow i tak dalej.
            Tam wypłynął ten temat, on w sposób stanowczy i zdecydowany powiedział, że będzie musiał zabrać młodego bo ja sobie nie radzę.
            Przeraziłam się stąd post, we mnie nadal jest dużo strachu przed nim.
            Przeprowadzki się nie boję, z tym sobie poradzę.
            Boję się że będę musiała jakoś "walczyć" o mlodego, on wykorzysta ten fakt a ja nie będę umiała się bronić.
            Chociaż adwokatka mi powiedziała, że to stawia go w cięzkiej sytuacji bo formalnie nadal jesteśmy rodziną a problemy mieszkaniowe wiążą się z tym, że mogę wystapić o wieksze alimenty.
            A
            • lampka_witoszowska Re: żalę się 04.04.13, 09:10
              dziekco to nie pakunek, na początek należy odpowiadać tacie w jego tonie - póki co nei radzi sobie ze zwykłymi spotkaniami z synem, więc do opieki to ma daleką drogę - i to powinno wypłynąć od Ciebie zdecydowanym tonem przy prawnikach i przy nim

              mocno zajęłabym się poczuciem niepewności pryz nim, to da się opanować, a pieniądze pana nie załatwią wszystkiego - na razie jako ojciec leży koncertowo i zawala, jako prawie były mąz też leży i zawala, bo zamiast się bezbolesnie rozwodzić prowadzi wojenki jak gówniarz

              to co on ma właściwie? kolorowe papierki i panienkę? łał, sukces na miarę niejednego "jemniom"

              (a dowcip o "jem niom" znasz?
              Wpadł do głowy młodej redaktorce wywiad z bywalcem siłowni, takim z krótkimi włoskami i tępym spojrzeniem. Idzie ciężko.
              - ale coś pan lubi robić poza siłownią?
              - nic
              - ale po wyjściu z siłowni coś pan robi?
              -eee... no, czasem na panienki idę...
              Wywiad się ewidentnie sypie i guzik będzie, redaktorka lokalnej gazety z lekka wkurzona:
              - a głowę pan ma?
              -eee??? no, mam
              - a po co?
              - ...jem niom )
              • jakkamien Re: żalę się 04.04.13, 09:40
                Ania, Lampka ma racje, gdyby mu zalezało na młodym, to nie robiłby numerów rok temu. Teraz to nagle karta przetargowa.
                Szukaj mieszkania, adwokatce zostaw zalatwienie tego w sadzie, a Ty zajmij sie pakowaniem.
    • ingryd Re: żalę się 04.04.13, 09:39
      sprawdzilam, jest tak jak myslalam : 6 msc, wiec nie panikuj tylko spokojnie szukaj mieszkania i organizuj przeprowadzke za 2 msc :

      Okres wypowiedzenia umowy najmu na czas nieokreślony wynosi jeden miesiąc dla osób wynajmujących pokój, natomiast 6 miesięcy dla osób wynajmujących mieszkanie. Najemcę, który wynajmował mieszkanie ponad pięć lat obowiązuje roczny okres wypowiedzenia. Okres wypowiedzenia obowiązuje zarówno najemcę i wynajmującego.
      • blue_ania37 Re: żalę się 04.04.13, 10:01
        Sprawdziłam swoja umowę najmu.
        Jest na czas nieokreślony z miesięcznym okresem wypowiedzenia.
        Ja nie będę "walczyć" z tym facetem od mieszkania, on był wobec mnie zawsze w porządku, spóźniłam się z zapłatą zrozumiał.Było mu głupio jak mi mówił, że musi sprzedać to mieszkanie bo ma nóż na gardle finansowy.
        Boję się tylko, że ta sytuacja spowoduję aferę z panem tatą o syna.
        Dałam mu powód do poczucia się ważnym i wymachiwania rączkami.
        A jego się nadal boję, i nawet nie wiedziałam że tak bardzo.
        Tak dużo mi sie udało i tak mocno walczyłam sama ze sobą i wracam znów do kartonów.
        Ciężko mi z tą niepewnością bytową i tyle.
        A
        • ingryd Re: żalę się 04.04.13, 10:17
          spokojnie,
          nikt nie mowi o "wojnie" z najemca,
          ale wiedz, ze zapis o jednomiesiecznym terminie wypowiedzenia w umowie wynajmu lokalu mieszkaniowego na czas nieokreslony jest nielegalny i uwazany za nieistniejacy. kc okresla ten termin na 6 msc. najemca chce sprzedac mieszkanie. rownie dobrze moze je wystawic na rynek jeszcze wynajete, czas wizyt, umowy przedwstepnej sprzedazy(3msc) daja ci spokojnie czas na poszukanie innego mieszkania i dokonczenia roku szkolnego syna. wszystko mozna dogadac z wlascicielem "bez nerw"i pokojowo, szczegolnie jesli mowisz ze gosciu jest ok.

          a moze zaproponujesz ojcu dziecka, jezeli tenze tak bardzo niepokoi sie o los syna, by wynajal ci u siebie w domu pokoj na 2 msc (oczywiscie z umowa na czas okreslony 2 msc) dopoki maly nie skonczy przedszkola. byloby to jak najbardziej logiczne ze strony TROSKLIWEGO TATY wink
          • blue_ania37 Re: żalę się 04.04.13, 10:24
            ingryd napisała:
            >
            > a moze zaproponujesz ojcu dziecka, jezeli tenze tak bardzo niepokoi sie o los s
            > yna, by wynajal ci u siebie w domu pokoj na 2 msc (oczywiscie z umowa na czas o
            > kreslony 2 msc) dopoki maly nie skonczy przedszkola. byloby to jak najbardziej
            > logiczne ze strony TROSKLIWEGO TATY wink

            Tym mnie rozbawiłaśsmile ja jestem mężatką więc mam prawo mieszkać w jego domu nawet bez umowysmile
            Ale przywracacie mi właściwe proporcje mojego strachusmile
            A
            • nowel1 Re: żalę się 04.04.13, 10:44
              Ania, kilka kroków i jeden do tyłu - w kontekście Twojego budowania pewności w relacji z jeszcze-mężem to rzecz naturalna.
              Jest coraz lepiej i w końcu te kroki wstecz zanikną.
              O tym, że z mieszkaniem sobie poradzisz, to nawet nie trzeba pisać, bo to jest oczywiste.
    • olgucha_3 Re: żalę się 04.04.13, 10:20
      Ania, przestań się bać tego człowieka. Zrozumiałe, że gdybyś została wystawiona z młodym z walizkami pod most i nie była w stanie zapewnić dziecku dachu nad głową, to on mógłby coś wywinąć, ale tak nie jest. Przeprowadzisz się do innego mieszkania, zapewnisz dziecku dach nad głową i koniec tematu. Poza tym, jeśli to wszystko jest tylko na Twojej głowie to pan tatuś tylko się pogrąży. Sądzę, że nie pomoże Ci szukać nowego lokum, nie pomoże w przeprowadzce i urządzaniu się w nowym miejscu. Anka zobacz masz kolejnego asa w rękawie. Straszyć potrafi a pomóc to już nie? Trzymaj się Mała, uszy do góry, cyc do przodu i będzie dobrze kiss
      • yoma Re: żalę się 04.04.13, 16:57
        A jeszcze Ania, sprawa o ustalenie miejsca pobytu dziecka przy innym rodzicu niż do tej pory to lekko licząc rok, stąd i moja rada z pierwszego postu o śmiechu perlistym. Poza tym stawiam butelkę szkockiej przeciw zgliwiałym orzechom, że się pan nawet nie pofatyguje do sądu. No.
        • blue_ania37 Re: żalę się 04.04.13, 17:49
          Yomasmile
          Wiem,ale moim marzeniem jest nie mieć śmiechu tylko uciec do przodu niestety.
          Pomogą mi moje dziecismile i przyjaciele z przeprowadzką ale czuję w sercu spustoszenie które odnowię ale potrzebuję czasusmile
          Tak się bałam półtora roku temu.
          Pan się nie pofatyguję do sądu napisałam panu perliście i na temat mimo wszystko wierzę że pan myśli, ale co na robi to narobismile
          A
          www.youtube.com/watch?v=KMdJL-zpxUo
          • yoma Re: żalę się 04.04.13, 18:18
            > co na robi to narobismile

            Niby co? smile
            • blue_ania37 Re: żalę się 04.04.13, 18:20
              Yomasmile
              A o czym myślisz?
              Bo ja o ....kupachsmile
              A
              Co zrobić, żeby facet oszalał w łóżku? Zabrać mu pilota od telewizora.
              • yoma Re: żalę się 04.04.13, 18:42
                I bogowie z nim i jego zaparciami i tego się trzymaj smile
              • piegus78 żalę się 05.04.13, 06:51
                A jakby co u mnie są dwa pokoje wolne..
                • malgolkab Re: żalę się 05.04.13, 12:03
                  piegus78 napisała:

                  > A jakby co u mnie są dwa pokoje wolne..
                  Przecież Wy macie prywatnie kontakt, spotykacie się - po co to piszesz tutaj?
    • jeriomina Re: żalę się 04.04.13, 17:49
      Faceci w fazie rozwodu lub po-rozwodowi jak widzę prześcigają się w wymyślaniu pogróżek w stosunku do żon... smile
      Wiem, że Ci ciężko ale pomyśl logicznie - nie jest Twoją winą, że właściciel sprzedaje mieszkanie, to nie jest żadna Twoja bezdomność czy bezradność. Nie daj sobie wmówić.
      Mój eks mi groził, że mi zabierze mieszkanie, które było moją wyłączną własnością przed ślubem więc wiesz... bzdury każdy gadać potrafi smile
      Zamiast obgryzać pazury z nerwów najlepiej sama uprzedź ewentualne ataki i poradź sie prawnika, jaka jest Twoja sytuacja.
      • logicman Re: żalę się 05.04.13, 09:15
        jeriomina napisała:

        > Faceci w fazie rozwodu lub po-rozwodowi jak widzę prześcigają się w wymyślaniu
        > pogróżek w stosunku do żon... smile

        Tja...
      • malgolkab Re: żalę się 05.04.13, 09:21
        jeriomina napisała:

        >
        > Mój eks mi groził, że mi zabierze mieszkanie, które było moją wyłączną własnośc
        > ią przed ślubem więc wiesz...
        Mój też smile jak się nie przejęłam, to lekko zmienił ton i stwierdził, że znajdzie kupca na mój dom, podzielimy się po połowie wink
    • malgolkab Re: żalę się 05.04.13, 10:10
      Aniu, nadal nie bierzesz pod uwagę wyprowadzki do rodziców/blisko nich?
      • zona_do_wymiany Re: żalę się 05.04.13, 11:16
        Tak jak to czytam to szczerze wątpię w to, że właściciel mieszkania znajdzie sobie kupca od razu po Twojej przeprowadzce. Obecna sytuacja na rynku mieszkaniowym raczej na to nie wskazuje.
        Może do niego zadzwoń i powiedz, że musisz jeszcze zostać przez 2 miesiace w mieszkaniu ze względu na dziecko i że oczywiscie zobowiązujesz się do tego, ze udostępnisz zawsze mieszkanie wszystkim chętnym do oglądania. Dzięki temu facet nie straci pieniędzy za najem- cały czas będzie zarabiał, a mieszkanie się sprzeda. Przecież zanim załatwi wszystkie formalności- na 90% ludzie, którzy będą kupowali to mieszkanie będą brać kredyt minął ze 3 miesiące i wtedy dawno Cię tam nie będzie.

        Jeżeli facet się na to nie zgodzi (a to by było BARDZO DZIWNE) to uważam, że wcale nie chce sprzedać tego mieszkania tylko chce się Ciebie ,,pozbyć"- i.e. nie ma co być sentymentalną i powinnaś siedzieć w mieszkaniu do wakacji bo masz takie prawo- płać normalnie czynsz i tyle. Nie mówię żebyś tam była aż pół roku, ale te 2 czy 2,5 miesiąca spokojnie gościowi korona z głowy nie spadnie.
        • blue_ania37 Re: żalę się 05.04.13, 11:26
          Facet ma chętnych, nie wiem od kilku dni przyłażą tu panowie z aparatami do zdjęć.
          Wczoraj jak przyszedł, to w mieszkaniu był bałagan na maksa, bo miałam dziecko piegusasmile a 9 latek i 6 latek przed obiadem potrafią roznieść klockismile, ja się tez wbiłam w wywalanie starych rzeczy więc kartony, ciuchy i worki były wszędzie.
          Nie lubię być na czyjeś łasce i dlatego się wyniosę i tyle.
          Małgosiu do rodzicow się nie przeniosę ich tam nie ma więc to jest bezsensu.
          • zona_do_wymiany Re: żalę się 05.04.13, 12:23
            Hmmm, no fakt, ale jak przychodzą panowie i robią zdjęcia to wnioskuję, że są to panowie z biur nieruchomości i do sprzedania mieszkania jeszcze baaardzo długa droga. Jak masz chwilę czasu to wejdź na kilka stron najbardziej znanych poznańskich biur i sprawdź czy jest juz ogłoszenie - zobaczysz jaka jest cena mieszkania.
            Moze jednak spróbuj dogadać się z facetem, bo wydaje mi się, ze warto, a jak nie to nie masz wyjścia musisz szukać mieszkania w okolicy przedszkola. Obiecaj facetowi, ze mieszkanie będzie posprzątane, zadbane. Zresztą żeby byli chętni tak szybko na oglądanie to musi dać bardzo, bardzo korzystną cenę- taką okazję. Także tak jak CI mowie facet tylko zyska, bo bedzie miał od Ciebie kasę (nie straci na najmie) i to jest pewny dochód. Uwierz mi, ze jak to poszło do biur to może przyjdą ze dwie osoby obejrzeć i cisza...

            Pamiętaj, że w czerwcu ceny mieszkań pójdą w górę- bo będą szukać studenci I roku więc teraz musisz znaleźć mieszkanie wygodne i w miarę korzystne cenowo tak żebyś nie musiała przeprowadzać się w wakacje, bo wtedy raz, że będzie Ci trudno znaleźć, a dwa, zę będzie duuużo droższe... Także szukaj z głową, a nie z desperacją w oczach



            blue_ania37 napisała:

            > Facet ma chętnych, nie wiem od kilku dni przyłażą tu panowie z aparatami do zdj
            > ęć.
            > Wczoraj jak przyszedł, to w mieszkaniu był bałagan na maksa, bo miałam dziecko
            > piegusasmile a 9 latek i 6 latek przed obiadem potrafią roznieść klockismile, ja się
            > tez wbiłam w wywalanie starych rzeczy więc kartony, ciuchy i worki były wszędzi
            > e.
            > Nie lubię być na czyjeś łasce i dlatego się wyniosę i tyle.
            > Małgosiu do rodzicow się nie przeniosę ich tam nie ma więc to jest bezsensu.
            • blue_ania37 Re: żalę się 05.04.13, 13:33
              To są rzeczoznawcy z banku,nie wiem nie wnikam do końca.
              Ja muszę poradzić sobie po raz kolejny z moim poczuciem nie posiadania niczego i tyle.
              Mieszkanie znajdę bo nie mam wyjścia dla młodego.
              Dobija mnie fakt, że mam zaraz 40 i nie mam niczego, ale podobno umierając tez nie mamy niczego więc ten fakt mnie pocieszasmile
              Tylko o młodego muszę zadbać.
              A
              • yoma Re: żalę się 05.04.13, 14:43
                Przecież masz smile tylko niepodzielone.
                • blue_ania37 Re: żalę się 05.04.13, 15:01
                  Po-dziele się Yomasmile
                  Zostałam zaproszona na święta przez moja koleżankę z pracy na śniadanie.
                  Poszłam pół brudna po noccesmile.
                  Mieszkanie normalne, chociaż z dusząsmile
                  Mój guru wychowawczy od 10 latsmile
                  Spędziłam śniadanie z buddystami z Tybetu ( jak z filmu ogoleni z warkoczykami w pomarańczowych sukmanach ), honory domu to małżeństwo katoliczki i buddysty od 26 lat, dom w którym na jednej ścianie wisi krzyż i posążek buddy.
                  Ewa katoliczka miała przemowę, że łączy nas miłość, jej mąż buddysta dzielił święcone jajka, pochyliłam się nad buddyjską modlitwą śniadaniową i zjadłam wegetariański żureksmile
                  Nie potrzebuję materialności, bo i tak odchodzimy z niczym.
                  Potrzebuję żeby ktoś na mnie patrzył tak po 30 latachsmile, i żebym ja pamiętała że ten ktoś lubi jajko tylko na miękko i je dostaję.
                  Patrzyłam na ich dzieci europejczyki, świetnie mówiący po angielsku od ich syna dostałam cygaro przywiezione 1 tydzień temu z Kuby.
                  Był tam tez mój były wychowanek, tak samo bezdomny w sumie jak ja, który zaniemówił, że zobaczył silną panią Anię w tym miejscu.
                  Ryś mi pomoże z przeprowadzką, a ja muszę założyć wg Ewy zielony kapelusz ( jakieś ćwiczenia teatralne )
                  • yoma Re: żalę się 05.04.13, 15:19
                    Gorąco polecam kapelusz, dobrze robi na samopoczucie. Rozumiesz, kapelusz zobowiązuje smile
                    • blue_ania37 Re: żalę się 05.04.13, 15:28
                      Ja tobie i Ewie ufamsmile
                      Ale ja raczej w glanach, dżinsach, krótkie włosy, do bycia damą w kapeluszu trzeba mieć drygsmile
                      Mam jedne spodnie wyjściowesmile i marynarkę sobie kupiłam ze względu na wizyty w sądziesmile
                      A
                      • lampka_witoszowska Re: żalę się 05.04.13, 22:14
                        Aniu, do glanów i dżinsów i włosów pasuje melonik, może być czerwony

                        nosiłam i wiem i polecam z całego serca, tak jak "pasierbicy" swego czasu różową perukę, a parę lat później czarne, koronkowe rękawiczki

                        kobieta w człowieku czasem po prostu tego pragnie, serio
                        • blue_ania37 Re: żalę się 05.04.13, 22:22
                          Kużwa mi brzydko w nakryciach glowysmile
                          ale te rękawiczki mnie inspirująsmile
                          A
                          • lampka_witoszowska Re: żalę się 05.04.13, 22:29
                            a ile tych kapeluszy się naprzymierzałaś? bo czapki, berety - to inny wymiar wink a kapelusz modystka potrafi zrobić do każdej figury!

                            rękawiczki też ok smile
                            a jak do kapelusza pasują!
                            • blue_ania37 Re: żalę się 05.04.13, 22:35
                              Może mi wmówionosmile, że w nakryciach mi złesmile, gdzieś w głębi duszy marzę o długiej sukni, szpilach i kapeluszusmile,
                              A
                              • lampka_witoszowska Re: żalę się 05.04.13, 23:07
                                Aniu smile
                                spełniaj marzenia smile
                                jak nie teraz, to kiedy? wink

                                będziesz pięknie wyglądała i tak się będziesz czuła smile no, zrób to, po prostu, zobaczysz, że warto!
                                • blue_ania37 Re: żalę się 05.04.13, 23:18
                                  Kiedyś spełnięsmile
                                  Ciężko mieć suknię i rękawiczki przy 6 latku i przy kotletachsmile
                                  Ale moje wewnętrzne "ja" mówi mi o sukni, szpilach....
                                  Próbuję zachować własną kobiecość choć to trudne.
                                  Kiedyś myślę, że będę miała jeszcze jakąś randkęsmile to wtedy pomyśle.
                                  Znalazłam mieszkanie dzięki forum rozwód i co dalej.
                                  10 minut od mojej pracy.
                                  A
                                  • lampka_witoszowska Re: żalę się 05.04.13, 23:24
                                    super!

                                    ps/ przy kotletach i 6latku nie można mieć długich sukien?
                                    przy 6latce można, to i przy 6latku smile
                                    • blue_ania37 Re: żalę się 05.04.13, 23:33
                                      To chyba inne dzieckosmile
                                      Kiedyś będę myśleć narazie próbuję przetrwać i tyle.
                                      A
                                      • lampka_witoszowska Re: żalę się 05.04.13, 23:37
                                        ale, Ania, jakie "próbuję przetrwać"?
                                        zobacz, jak dobrze Ci idzie, tydzień temu jeszcze się nie przeprowadzałaś...
                                        wbrew wszelkim przeciwnościom ogarniasz, no, sama zobacz!

                                        cieszę się z tego mieszkania smile
                                        • blue_ania37 Re: żalę się 05.04.13, 23:48
                                          Bo życie miało być łatwiejszesmile
                                          Bo ciężko mi samej, zupełnie samej zawsze we wszystkim.
                                          Rachunki, praca, zwolnienie zawsze sama.
                                          Czuję się jak robocopsmile niestety.
                                          Kobiecość na chwilę w wannie z ulubionym płynem, ale to chwile.
                                          Nie przeprowadzałam się znów wywalam rzeczy z szafy syna ( jedyna moja szafa ) , znów robię pojedynek ze sobą. Wywalam kolejne rzeczy bo nie potrzebne, bo nie używam
                                          Zazdroszczę wszystkim którzy zachowali chociaż część wspomnień.
                                          Ja znowu na starcie, tylko syn mi mówi, że nadal żyjęsmile
                                          Chyba mam deprechę, tak się łapię ostatnio, że gadam smutysmile
                                          www.youtube.com/watch?v=G2PqMl6K87Q
                                          • lampka_witoszowska Re: żalę się 05.04.13, 23:55
                                            to przejściowe - przeprowadzka i ten stan zawieszenia

                                            i braku przyjaznej duszy obok

                                            wyjdziesz z tego silniejsza i z mniejsza ilością ciuchów - za to będzie miejsce na nowe

                                            ha, i to nie tylko dosłownie
                                            • blue_ania37 Re: żalę się 06.04.13, 00:02
                                              Dziś rozmawiałam z moja przyjaciółką ewą która jest dla mnie lekiem , jak jestem sama.
                                              Mam prawie 40 i nie mam nic.
                                              Pracuję od 20 lat prawie, nigdy nie byłam materialistą ale brak wszystkiego i czegokolwiek dobija.
                                              Mam dużo klocków lego ale to jest synasmile
                                              Tak się ustawiłam w życiu, że nie mam nic, to moja porażka.
                                              a
                                              • lampka_witoszowska Re: żalę się 06.04.13, 00:21
                                                na takie myślenie dobrze jest ustalić sobie od nowa priorytety - w porównaniu z Twoim byłym na ten przykład

                                                dodatkowo czeka Cię podział majątku, bo jednak coś uzbieraliście przez parę lat

                                                no, i gdybyś nie miała niczego, to nie utrzymałabyś dziecka (nie mówić o klockach lego) i nie dałabyś rady wynająć mieszkania

                                                i w sumie ja nie wiem, Aniu, ile trzeba mieć w wieku 40 lat smile
                                                • blue_ania37 Re: żalę się 06.04.13, 07:43
                                                  Też nie wiem ile trzeba mieć w wieku 40 latsmile
                                                  Ale to będę wiedziała już w listopadzie.
                                                  Priorytety.....
                                                  Aby młody był zdrowy i szczęśliwy.
                                                  Czy mi się udaję nie wiem.
                                                  Ja wracałam zawsze do jednego domu, potem do drugiego który był większy i w którym miałam ukochany pokój.
                                                  Moi rodzice są dobrym małżeństwem od 41 lat.
                                                  Stać mnie na wynajem, to jedyne co mam, nie przeraża mnie kwota wynajmu bo z tym sobie radzę pomimo, że moje konto często pokazuję czerwone cyferki zamiast niebieskichsmile.
                                                  Ale coś mi mówi, że dokonałam złych wyborów życiowych, że tak pokierowałam, biorę za to odpowiedzialność ale zadziwienie zostało.
                                                  P.s Mówiłam, że mam deprechę i piszę smutysmile
                                                  • kasper254 Re: żalę się 06.04.13, 14:17
                                                    1.Myślę, że nie dokonałaś żadnych wyborów. Po prostu cię niosło; a to rzeka, a to wiatr, a to facet. To pewnie efekt kultury, określonej słowami: "być albo mieć". I dalej tak żyjesz, bo za priorytety uznajesz wartości, na które bez pieniędzy nie masz wpływu (zdrowie) bądź które są nieoznaczone, jak przyszłość i niezależne w ogóle od ciebie (szczęście).
                                                    2.Po raz pierwszy więc możesz chwycić los w swoje ręce: oznaczyć i okiełznać przyszłość w kategoriach bardziej przyjaznych kolorów niebieskich, a nie czerwonych. I tego się trzymaj. Pieniądze będą także potrzebne twojemu dziecku,chyba że liczysz na mannę z nieba.
                                                    3.Masz tą szansę. Niektórzy dopiero na emeryturze rozumieją, że dokonali złych wyborów. Gratuluję mądrości.
                                                  • blue_ania37 Re: żalę się 06.04.13, 15:15
                                                    1. Kiedyś usłyszałam zdanie pani sklepie kupującej buty za 300 stówy, że jestem za biedna żeby kupować ciągle nowe.
                                                    Wierzę, że swoje szczęście można jakoś kształtować i na nie wpływać, chociaż mam ogromną pokorę wobec życia.
                                                    W ciągu jednego roku straciłam prawie całą rodzinę i do dziś podziwiam moją mamę że to przetrwała.
                                                    2.Zawsze lubiłam niebieski, bo mam niebieskie oczy, bo podobno "dobrze" mi w niebieskim, bo mój pierwszy samochód który skasowałam dwa tygodnie po zakupie był niebieskismile
                                                    3. Nie wiem czy piszesz poważnie?
                                                    A
                                                  • wawrzanka Re: żalę się 06.04.13, 15:24
                                                    blue_ania37 napisała:

                                                    > 3. Nie wiem czy piszesz poważnie?

                                                    Pytanie nie jest do mnie, ale się wtrącę. Oczywiście, że poważnie. Aniu, ja Cię często czytam. I tak mi się wydaje, że Ty za dużo pytań stawiasz, przy czym odpowiedzi szukasz wszędzie, tylko nie w sobie. Nie ma Ciebie. Jest świat zewnętrzny, który Tobą rządzi, rzuca Cię w różne miejsca, a gdy już gdzieś Cię rzuci - Ty zadajesz pytania. Ale nie zadajesz ich sobie. Tak, jakbyś sobie nie ufała. A przecież jesteś osobą godną zaufania. Pomagasz innym, taki masz zawód. Pomyśl... jak byś zareagowała, gdyby ktoś zwrócił się bezpośrednio do Ciebie z pytaniami, które zadajesz tutaj. I byłabyś jedyną osobą, która może pomóc.
                                                  • blue_ania37 Re: żalę się 06.04.13, 15:47
                                                    Poszłam Wawrzanka zapalićsmile
                                                    Każde zdanie o mnie jest cenne bo pokazuję mi że ludzie oceniają mnie inaczej niż ja siebie.
                                                    Czy nie zadaje sobie pytań?
                                                    Nie wiem, wiem gdyby powiedział mi ktoś o swojej sytuacji która by była podobna do mojej to miałabym gotowe odpowiedzi, sobie pomóc nie umiałam chociaż codziennie rozmawiałam np w pracy na temat przemocy domowej.
                                                    Czuję się jak dziecko które oddycha a nie wie dlaczego.
                                                    Bo ja mam poczucie, że jakbym musiała się urodzić na nowo.
                                                    Nie ufam sobie, bo mnie intuicja zawiodła przez ostatnie 10 lat, słyszałam, że to co myślę, jest złe więc musi minąć dużo czasu zanim znów zaufam sobie.
                                                    We mnie jest dużo dziecka ale też ogrom strachu.
                                                    Kiedyś, niedawno około rok temu wykrzyczałam moim rodzicom, że zrobili mi krzywdę wychowując w przekonaniu, że złe pokonać się da.
                                                    Ja tak żyłam i poniosłam porażkę i muszę przejść okres dojrzewania ponowniesmile
                                                    A nie mogę sobie pozwolić na słabość bo mam syna i strach że mój pan tata się kiedyś uaktywni naprawdę.
                                                    Ja tyle wysłuchałam, np w sądzie, że jestem pijaczką i że latam po tych polach że boję się autentycznie boje kupić np butelkę piwa w sobote wieczorem w sklepie naprzeciwko.
                                                    To zajmie mi lata zanim stanę na nogi i przypomnę sobie siebie sprzed lat.
                                                    A
                                                  • lampka_witoszowska Re: żalę się 06.04.13, 20:43
                                                    Ania, ponieważ złe da się pokonać, wracanie do równowagi zajmie Ci mniej czasu niż trwało podkopywanie Twojej wiary w siebie (jeśli nei będziecie z byłym do siebie wracali smile )

                                                    bo w tą stronę - wstawanie - idzie szybciej niż pokładanie się po latach podcinania skrzydeł

                                                    juz wiem, gdzie widzę podobieństwa
                                                    kurczę, ja już zapomniałam, że bałam się kupic butelkę piwa, bo obiecał w sądzie wykorzystać to, że do włoskiej kolacji nalałam sobie lampkę wina, a jak z ukochaną ciotką piłyśmy po piwie po podróży (pierwszy raz sama ujechałam 400 km i wyprzedziłam pierwszy samochód smile po kilku próbach kierowca zjechał na pobocze smile - jechałam z dwuletnią Miśką i ciocią dla dodania otuchy) butelki schowałam do szafy pod swetry

                                                    po 4ch latach można nie pamiętać takich rzeczy, wiedzieć czego się chce, a czego nie, nauczyć się to nazywać i ufać sobie - co więcej, ludzie z zewnątrz będą Ci potwierdzali, że masz rację i dobrze widzisz (mnie budowali lekarze Misi, na szczęście, i część rodziny, która się sprawdziła, i znajomi)
                                                    mam nadzieję, że to dla Ciebie dobra wiadomość, tylko cierpliwości, Aniu, będzie dobrze, naprawdę
                                                  • ekscytujacemaleliterki Re: żalę się 06.04.13, 22:14
                                                    Aż mnie z krzesła poderwało!
                                                    Czego Ty się boisz? Boisz się kupić butelkę piwa?
                                                    Jak rany! Przestań, rozumiesz! Przestań. Powtarzaj sobie jak mantrę : już mnie nie dopadniesz su.kin......, nie dopadniesz i basta!
                                                    I idz, kup sobie dwie a wracają przez te pola lasy i łąki się ŚMIEJ! Na cały głos!
                                                    Sterroryzował Ci! Wystarczy!
                              • zmeczona100 Re: żalę się 06.04.13, 22:59
                                blue_ania37 napisała:

                                > Może mi wmówionosmile, że w nakryciach mi złesmile, gdzieś w głębi duszy marzę o dług
                                > iej sukni, szpilach i kapeluszusmile,


                                Hihihi, to na te wypady na pola, gdzie to się szlajasz i pijasz z gwinta w podejrzanym towarzystwie? tongue_out

                                Czy ta opcja "butelka na polach" to już nieaktualna? wink
                      • yoma Re: żalę się 08.04.13, 10:26
                        > Ale ja raczej w glanach, dżinsach, krótkie włosy, do bycia damą w kapeluszu trz
                        > eba mieć drygsmile

                        A ja to w czym? Tylko włosy półdługie.

                        Do glanów mam jeden kapelusz, do kiecki mam inny kapelusz, do sukni wieczorowej jeszcze inny... glany i, nazwijmy to sportowy, kapelusz dają pałer jak nie wiem. W glanach możesz skopać cały świat, a kapelusz zmusza do kroczenia z podniesioną głową smile
                        • mia17 Re: żalę się 08.04.13, 11:26
                          hehehe - podoba mi się ten tok myślenia smile
                          muszę więc do moich glanów dokupić koniecznie kapelusz... big_grin
                          • yoma Re: żalę się 08.04.13, 11:50
                            Się śmiej, a kapelusz naprawdę zobowiązuje smile

                            W kapeluszu się nie da być zastraszoną myszką chociażby dlatego, że kapelusz przyciąga spojrzenia (ergo wymusza pewność siebie) i naprawdę wymaga podniesienia głowy. A dama w kapeluszu pozostaje damą, też w glanach, co nie znaczy: omdlewającą leliją.

                            Baby do kapeluszy! big_grin
                            • blue_ania37 Re: żalę się 08.04.13, 12:00
                              To ja bym musiała od Lamki wziąść namiary na tą modystkęsmile
                              A
                              • yoma Re: żalę się 08.04.13, 12:05
                                W sklepach też bywają, nie trzeba koniecznie modystki smile
                                • lampka_witoszowska Re: żalę się 08.04.13, 12:15
                                  Ania może nie uwierzyć, nawet jak z nią pójdziemy i jej pod przysięgą zeznamy, że pięknie wygląda smile
                                  modystka pracowała w którejś bocznej uliczce Rynku we Wrocławiu, w stronę Uniwersytetu - maleńki mroczny zakładzik w kamienicy, rodem z Harrego Pottera smile cudo! - to było w 1993 roku, ale chętnie tam z Wami pójdę i sprawdzę, czy jest, czy jakiś durny bank się wprowadził

                                  o, a niedaleko była herbaciarnia, z wędzoną - najlepszą na świecie! - herbatą, raju, jak to smakowało...
                                  • sonia_30 Re: żalę się 08.04.13, 13:29
                                    Byłam, byłam, herbatę wędzoną piłam, miejsce nazywa się Czajownia smile
                                    • yoma Re: żalę się 08.04.13, 14:29
                                      I znowu o żarełku smile
                                      • sonia_30 Re: żalę się 08.04.13, 14:51
                                        To za chwilę... na razie jest o drinkach wink
                                        • blue_ania37 Re: żalę się 08.04.13, 14:54
                                          To już wolę o żarciusmile.
                                          Znalazłam informację o tej herbacie wędzonej.
                                          Może mieć to ciekawy smak, chociaż ja najbardziej lubię wędzone mięskosmile
                                          A
                                          • mia17 Re: żalę się 08.04.13, 15:21
                                            spróbowałabym tej herbaty, bo nigdy nie piłam.
                                            ale i ja bardziej na mięsiwa wędzone jestem nastawiona - a już boczek mogę jeść bez końca! smile
                                            • blue_ania37 Re: żalę się 08.04.13, 15:30
                                              To witaj Mia w klubie gadających o zarciusmile.
                                              Boczek niesmile ale mięsko albo dobra rybkasmile
                                              A na obiad szybki hot dog w drodze do adwokatkismile
                                              A
                                              • mia17 Re: żalę się 08.04.13, 15:41
                                                a macie kartę członkowską klubu? tongue_out
                                                mięsko wędzone lubię i kiełbasy - ale takie dobre, naprawdę dobre. a nie takie, które "przeleciały" przez dym smile
                                                dobrą rybką też nie pogardzę. parę lat temu, będąc na wakacjach nad morzem - zajadałam się świeżo wędzonym karmazynemmmm....mniam!!
                                                ale sobie smaku narobiłam smile
                                                • blue_ania37 Re: żalę się 08.04.13, 15:44
                                                  Mia, my zawsze zaczynamy od poważnych problemów a kończymy na piciu i jedzeniusmile
                                                  A
                                                  • mia17 Re: żalę się 08.04.13, 15:49
                                                    zdążyłam zauważyć smile
                                                    no ale ileż można pruć kiszki na poważne tematy... w końcu człowiek robi się głodny tongue_out
                                                  • lampka_witoszowska Re: żalę się 08.04.13, 17:37
                                                    jako prozdrowo i prawieniealergicznie karmiąca matka mam zwykle zamiast wędlin pieczyste, obecnie karczek z przyprawami i czosnkiem

                                                    wrzucę na to sos czosnkowy póki mi dziecię nie wyjadło i wracam do Was pogadać smile

                                                    no, nie pójdę do sklepu ani na działkę

                                                    całe szczęście, że herbaciarnia jest!
                                                    ta wędzona herbata pachnie wędzonką na kilometr, a smakuje tak niebiańsko delikatnie, że nie wiem

                                                    a, znalazłam właśnie wymarzone filiżanki, biała porcelana i niebiesko-złoty wzór, musze to kupić i od razu na tę herbatę będzie... kurczę, może z Młodą będziemy piły w tym roku w kapeluszach? ona własnie dziś już ubrała kapelusz z kwiatkami i poszła na spacer z tatusiem
                                                  • yoma Re: żalę się 08.04.13, 17:40
                                                    Lampuś, please, założyła kapelusz! smile

                                                    Karkóweczka powiadasz... utłukłam właśnie ścierwo na świńskie kotlety, ale nie w panierce: teraz sobie poleżą w suchej marynacie z przypraw, a następnie zostaną usmażone z cebulką smile
                                                  • lampka_witoszowska Re: żalę się 08.04.13, 17:57
                                                    noooo, też fajniutko smile cebulkę ci ja muszę wywalić, bo nam za dużo sosiku z żeberek się ostało smile ale nic to, następną razą może zrobię mniej - a swoją droga kupiłam przeraźliwie tłuste żeberka - i co? nie wiedziałam, że to takie dobre może być smile dziecię i tak lubi takie tłuste - mówi na to: "kleik" (a fuj z moimi skojarzeniami!), a ja jako dziecko od kotleta schabowego najmniejszą żyłkę byłam w stanie wypatrzeć i wykroić...

                                                    kapelusz z kwiatami smile Misia wygląda cudnie smile przy mamie w prochowcu i glanach, to już po prostu rewelka big_grin

                                                    tatuś za to uroczo przewraca oczętami, jak Misia się kobieco stroi big_grin starsza dżinsowa zawsze była, a młoda daje radę smile
                                                  • yoma Re: żalę się 08.04.13, 18:01
                                                    A jakby mama do glanów kapelusz, nie mówię żeby od razu z kwiatami, choć właściwie czemu nie? i do tego córa w kapeluszu, uch!

                                                    Sos spod żeberek, rozsmarowany na ciemnym chlebie, uch!
                                                  • lampka_witoszowska Re: żalę się 08.04.13, 18:27
                                                    no, wiesz, to jest bardzo dobry pomysł!
                                                    nawet dwa dobre pomysły, i kapelusz, i ten chleb

                                                    jutro jadę po filiżanki, gwoździe, bo ptaki rozwaliły przez tę za długa zimę karmnik (też się pewnie wściekły) i pogadam z nianią o kapeluszu, nich duma, jaki, skoro sama chce toczek
                                                    no

                                                    jejku, przecież mamy szaloną modystkę w miastku! każdego by w kapelusze smile no smile
                                                  • yoma Re: żalę się 08.04.13, 18:38
                                                    No toż mówię, baby do kapeluszy smile
                                                  • blue_ania37 Re: żalę się 08.04.13, 21:09
                                                    Nie było mnie ale piszę się na ten sosoik żeberkowy.
                                                    Mi sie jeszcze z rzeczy zdrowychsmile ckni na smaluszek domowy ze swarkami, jabluszkiem, cebulką w takim garneczku toto stało i ogórek kiszony i było dobrzesmile
                                                    A
                                                  • lampka_witoszowska Re: żalę się 09.04.13, 14:10
                                                    to mi powiedz, ile ten smaluszek może w lodówce wytrzymać, bo stoi i stoi i nie wiem, wyrzucać, zostawić?
                                                    bez jabłuszka, bez cebulki, za to zwędzonego podgardla dobrze wysmażony i z kopą przypraw

                                                    chyba nowy trzeba zrobić, bo smażyłam to koło lipca czy sierpnia?

                                                    a co do gotowania smile w aptece dziś jeden pan chciał jakiś tłuszcz czy coś, co nie zaszkodzi, a da się pić, żeby mu gardło ozdrowiało - kazdy olej pani aptekarka polecała, ale z umiarem - więc nic panu nei pasowało, bo chce szybko się doprowadzić do zdrowia, a nie uważać na wnętrzności

                                                    podpowiedziałam siemię lniane, ugotować i się nawilżać, na żołądek też pomoże, jak dodała pani aptekarka - a pan: ale to się trzeba przy garach nastać...eee tam

                                                    no, fakt smile
                                                    całe 10 minut gotowania, z wsypaniem łyżki siemienia do garnuszka będzie z 10 minut i 30 sekund... wink sam się z siebie śmiał
                                                  • nowel1 Re: żalę się 09.04.13, 14:33
                                                    Do licha, przestaniecie Wy wreszcie, głodna jestem i jeszcze ze 3 godziny aż się do lodówki doczołgam wink))
                                                  • lampka_witoszowska Re: żalę się 09.04.13, 17:44
                                                    big_grin
                                                    bo się na głodniaka na forum spięciowe nie wchodzi, ani do sklepu, ani na trudne rozmowy, tralalala big_grin
                                                    pewnie się doczołgałaś, Nowel, to powiem, że jem wędzoną makrelkę z rogalikiem, prawdziwym masełkiem i prawdziwym kakaem (a może kakao nieodmiennie) i jest mi lepiej... własciwie dlaczego pełny brzuszek nei wystarcza do szczęścia?
                                                    może i przyziemne, ale, do licha, nikt by tak nie powiedział tym, którzy przeżyli głód
                                                  • blue_ania37 Re: żalę się 09.04.13, 18:01
                                                    Makrelka dobra, chociaż ja jakoś nie widzę do niejsmile tego kakaosmile.
                                                    Teraz jasmile
                                                    bułeczka czoskonkowa, do tego mamy domowy pasztet dany na święta i zamrozony i obecnie odmrozony.
                                                    Herbata z cytryna i miodem.
                                                    A
                                                  • lampka_witoszowska Re: żalę się 09.04.13, 20:45
                                                    a rogalik słodki, zważ sobie smile
                                                    ale takem się wściekła na działce, że nie dość, że przeryłam wszystkie kwietniki grabiami, to jeszcze wlokłam żeliwną wannę po trawie w stronę wyjścia, tak dla rozrywki i zużacia nagromadzonego wścieku

                                                    oj, będę jęczała nocą jak cholera, już czuję te zbliżające się rozkosze big_grin
                                                  • blue_ania37 Re: żalę się 09.04.13, 20:57
                                                    Rozkosze mogą być:0
                                                    Czemus się wściekła?
                                                    A
                                                  • lampka_witoszowska Re: żalę się 09.04.13, 21:12
                                                    bo sobie działki zmieniłam - ze starej dzikiej na nową zagospodarowaną z altanką

                                                    na starej było słychać rzekę i ptaki, i żurawie latały, i nietoperze, i pięknie było, choć dzikość daleko i kleszczy się bałam - a na nowej autostradę słychać, ciągły cholerny szum, choć autostrada daleko

                                                    i mi ktoś pozdejmował kłódki zimą i podejrzewam, że dawni właściciele, co siedzą na drugiej działce za płotem - kran tez mi ktoś zdjął, kurde

                                                    i sąsiad obok, staruszek gbur, łypał na dziecko i psa, choć jedno i drugie bezdźwięczne

                                                    ciekawe, dlaczego młodzi teraz nie trzymają się starych, psia mać
                                                  • blue_ania37 Re: żalę się 09.04.13, 21:15
                                                    Lampka!
                                                    Z nowej też się uda zrobic starą działkę.
                                                    Ważne że jest początek....
                                                    Dziadkowi sąsiadowi hebratę wędzoną, lub chleba ze smalcem.
                                                    Jak nie skuruszeję to wziąść go na glany i meloniksmile
                                                    Jak i to nie pomoże to ja moge przyjechać i po polach poganiaćsmile cisza będzie wszędziesmile
                                                    A
                                                  • lampka_witoszowska Re: żalę się 09.04.13, 21:18
                                                    jejku, Ania, zapomniałam, że jak ganiać po polach, to tylko z Tobą big_grin

                                                    i ognisko sobie zrobimy, takie z kiełbasą i ziemniakami, a biorąc pod uwagę zakaz palenia ogników na działkach, będzie pięknie i z hukiem big_grin
                                                  • blue_ania37 Re: żalę się 09.04.13, 21:19
                                                    i nas wyp...oląsmile
                                                    Ale huk będziesmile
                                                    Mieszkania nie mam Lampkasad
                                                    Oczy mnie bola od ogłoszeń jużsmile
                                                    A
                                                  • lampka_witoszowska Re: żalę się 09.04.13, 21:23
                                                    jak nie masz? a tamto, co miało być?
                                                    znajdziesz, no weź, w Koziej Wólce byś znalazła, co dopiero w miescie wielkim
                                                  • blue_ania37 Re: żalę się 09.04.13, 21:31
                                                    Znajdęsmile
                                                    Ale padam na pysk.
                                                    Za duzo na jedną, rozwód, problemy, praca, dziecko, koniecznośc kolejnej wyprowadzki.
                                                    Dziś po raz pierwszy dostałam krtwotoku z nosa, nawet było to smnieszne, ale jechałam a właściwie zapieprzałam swoje 30 km porannych do roboty, i nos zatkalam, swoja chustą wyjsciowąsmile, po raz pierwszy mam chore oczy w zyciu jakies zapalenie NADrogówkismile jak by nie mogło byc podrogówkismile, więc mam widmo uziemnienia w domu bez mozliwości jazdy autem.
                                                    Dla mnie to prawie jak śmierćsmile na tym zadupiusmile.
                                                    Ale mąż do mnie zadzwoniłsmile, że nie pomoże mi po przemysleniu tematusmile prawie mnie wzruszyłsmile
                                                    A
                                                  • lampka_witoszowska Re: żalę się 10.04.13, 01:09
                                                    robi wrażenie - myślał big_grin
                                                    a nie masz uczulenia na pyłki wczesnowiosenne (brzoza, leszczyna pooooszły)? (u mnie alergia rozpoczęła się po mocnym stresie, co mnie zdziwiło niemiło - i niestety mam ją na pamiątkę)
                                                    ale nie wiem, na ile jesteś zaawansowana z leczeniem oczu i nie chcę Ci bruździć wymyślaniem

                                                    Ania, te problemy, o których piszesz - przejściowe są
                                                    rozwód da się zakończyć, wyprowadzka teraz może i z nieba Ci spada i to będzie całkiem sensowne, ładuj akumulatorki jak tylko umiesz - dobra bądź dla siebie, taka z prezentami, przyjemnościami i myśl o sobie dobrze, nie ryj sobie krytyką mózgu samodzielnie, wiesz, że to osłabia - to wszystko się ułoży łatwiej, jak Ci stresu ubędzie, a ubędzie wraz z rozwodem, który kiedyś nastąpi

                                                    tak sobie myślę, że pieczenie ciasta jest dobrym pomysłem na niefajne myślenie o sobie - pachnie dom i ma się z tego przyjemności
                            • mia17 Re: żalę się 08.04.13, 12:18
                              Marynią Połaniecką to ja nigdy nie byłam smile
                              i nie będę - w kapeluszu, czy bez tongue_out
                              • blue_ania37 Re: żalę się 08.04.13, 12:20
                                A ja oglądałam z przyjemnością Rodzinę Połanieckichsmile
                                Jak wędzona herbata?smile
                                A
                                • yoma Re: żalę się 08.04.13, 12:22
                                  Właśnie. Jak wędzona herbata?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka