Dodaj do ulubionych

proszę o radę

31.07.13, 10:19
Proszę o Waszą opinię:
koszty utrzymania dzieci podzielone pomiędzy rodziców - 50 % na 50 % - obie strony sie wywiązują.
Czas również podzielony - mniej więcej 75 % matka - 25 % ojciec - ale to czysta teoria. W praktyce 100 % czasu matka. Zatem koszty rosną, bo te 25 % czasu trzeba komuś zapłacic (np. półkolonia 1 tydzień w wakacje, to dodatkowy koszt 1000 zł na 2 dzieci).
I teraz pytanie - co robić?
Czy zawnioskować sądownie, by podział finansowy był w związku z tym korzystniejszy dla matki? Np. 25% matka - 75% ojciec? Czy takie uzasadnienie w naszym sądownictwie istnieje?
Czy może dokładnie wyliczyć ile kosztuje mnie ten czas, który muszę zagospodarować dodatkowo, bo dzieci w domu zostac bez nadzoru nie mogą (np. koszt urlopu bezpłatnego / półkolonia / koszty paliwa gdy codziennie musze dowozić około 20 km x 2 na te półkolonie, bo w oklolicy nic nie ma)

Obserwuj wątek
    • lampka_witoszowska Re: proszę o radę 31.07.13, 10:56
      nie ma u nas chyba na sztywno ustalonego odgórnie podziału kosztów utrzymania 50% na 50% - i masz na tyle mocne uzasadnienie, że warto chyba pobabrać się w sprawy sądowe, niestety, jak po dobroci się nei da dogadac

      ps. dobrze widzieć
    • tricolour Wnioskować możesz, ale... 31.07.13, 12:22
      ... masz słabe uzasadnienie, bo piszesz tylko o problemach z półkoloniami, a nic o reszcie roku, tak na oko 20x dłuższej od półkolonii. Nie sądzę, by sąd dał się przekonać do całorocznej podwyżki alimentów, bo raz na rok są krótkie półkolonie, z którymi masz problemy logistyczne.

      Poza tym: jeśli półkolonia kosztuje w wakacje 1000zł na tydzień plus koszty paliwa, to może warto poszukać opiekunki za pięć tysięcy miesięcznie? Myślę, że znajdzie się choć jedna osoba...
      • kobieta306306 Re: Wnioskować możesz, ale... 31.07.13, 12:29
        Półkolonia z wyżywieniem kosztuje od 400 do 600 zł na dziecko (za 5 dni) w Poznaniu.
        Czyli na 2 dzieci daje to powiedzmy około 1.000 zł
        Skoro 2 tygodnie powinien zapewnić ojciec, a nie robi tego, to ja muszę wykupić 2 tygodnie półkolonii.
        Czyli zapłacę 2.000 zł
        2000 zł podzielone przez 12 miesięcy daje 166 zł miesięcznie.
        Nie liczę sporych kosztów dowozu, więc nie czepiaj się, że Ty znalazłbyś tańsze półkolonie.
        U nas w sierpniu nie ma poza tym nic tańszego.
        Zatem, aby już dziś zabezpieczyć przyszłoroczne wakacje, co powinnam Twoim zdaniem zrobić?
        • kobieta306306 Re: Wnioskować możesz, ale... 31.07.13, 12:34
          Mogę tez wysłać na normalne kolonie - ale po pierwsze jedno dziecko za małe, a po drugie - wyjdzie jeszcze drożej.
          Mogę też pójśc na urlop bezpłatny - ale narażę się pracodawcy oraz koszty bedą jeszcze większe, niz tych półkolonii.
          Co zatem zrobić, aby w przyszłości nie było tego problemu?

          • zuzi.1 Re: Wnioskować możesz, ale... 31.07.13, 13:01
            Bierz dobrego adwokata lub panią adwokat i wnioskuj o wyższe alimenty, z tego co napisałaś masz duże szanse na to aby je uzyskac, nie pytaj tylko szukaj adwokata, który udowodni przed sądem to co napisałaś i wywalczy równy udział obojga rodziców w kosztach wychowania dziecka/dzieci. To żadna łaska, udział obojga rodziców powinien byc równy, dzieci są dziecmi obojga rodziców a nie tylko matki, skoro ojciec nie ma czasu na zajmowanie się własnym dzieckiem w większym zakresie, to powinien tą różnicę wynagrodzic matce dzieci finansowo, w postaci wyższych alimentów. Kobiety walczcie o sprawiedliwosc, dla siebie i dla dzieci !!!!!
            • kobieta306306 Re: Wnioskować możesz, ale... 31.07.13, 13:09
              no tak, ale czy skórka warta wyprawki. Koszty adwokata przekroczą pewnie zyski.
              Mam faktury. W zeszłym roku było tak samo.
              Podzielę 2000 zł na 12 miesięcy i zawnioskuję o podwyższenie o tę kwotę alimentów.
              A w uzasadnieniu co wpisać?
              • zuzi.1 Re: Wnioskować możesz, ale... 31.07.13, 14:11
                Koszty adwokata nie przekroczą zysków, bo podwyższone alimenty zostają przeciez ustalone na dłuższy okres czasu. Zrób research nt. dokładnych kosztów obsługi adwokata w takiej sprawie, poszukaj na forum tych polecanych, sprawdzonych i niedrogich, może własnie adwokat kobieta, która sama w swojej własnej sprawie wywalczyła równy udział w kosztach opieki nad dziecmi się znajdzie i Ci pomoże. Jeżeli chcesz prowadzic tą sprawę samodzielnie, to najpierw przynajmniej udaj się do dobrego adwokata na kilka konsultacji, jak tą sprawą pokierowac, co wpisac w uzasadnieniu. Przejrzyj pwyroki sądowe pod tym kątem i zawarte w nich uzasadnienia.
        • tricolour A ile wnosiłaś "na wakacje"... 31.07.13, 13:44
          ... przy ustalaniu alimentów?
          • kobieta306306 Re: A ile wnosiłaś "na wakacje"... 31.07.13, 13:51
            nie chodzi mi teraz o konkreta kwote. Musze chodzic do pracy i nie mam co zrobic z dziecmi.
            Ustalone bylo, ze beda u ojca, a on ich nie zabiera. Zatem musze je gdzies na ten czas oddac, a to kosztuje.
            • argentusa Re: A ile wnosiłaś "na wakacje"... 03.08.13, 06:14
              > Musze chodzic do pracy i nie mam co zrobic z dziecmi.
              > Ustalone było, ze będą u ojca, a on ich nie zabiera.
              zatem pojawiły się dodatkowe koszty, z powodu niewywiązywania się ojca z obowiązków.
              I tutaj masz podstawę do wnioskowania o podwyżkę alimentów. Spokojnie pozbierałabym rachunki opisała całą sytuację i poszła do sądu. Jakby się nie dało dogadać.
              Ar.
        • mayenna Re: Wnioskować możesz, ale... 02.08.13, 21:44
          Za 600 zl moja córka studentka zaopiekuje się te dwa tygodnie twoimi dziećmi - i jak mniemam, nie tylko ona.
          Jak sąd będzie realistą to oddali taki pozew bo chciałaś odpowiedzialności za dzieci i ją masz. Mozesz wykorzystać swoje możliwości rodzinne lub inne do pomocy w opiece. Ojciec nic nie musi jak go nie będzie stać na podwyżkę alimentów.
          • zmeczona100 Re: Wnioskować możesz, ale... 02.08.13, 22:05
            Że co??
            Ty się dobrze czujesz??
            • mayenna Re: Wnioskować możesz, ale... 02.08.13, 22:25
              Tak. Mniej więcej takie teksty słyszę w sądzie.
              A co Kobieta 306 zrobilaby jakby byli rodzina i nie bylo by pieniędzy na dodatkowa opiekę i oni oboje nie mogliby zająć się dziećmi? Bo mnie sąd uswaidomil, ze ponoszę konsekwencje wyboru takiego, a nie innego partnera życiowego i rozwód tego nie zmienia.Jak on nie jest chętny do pomocy przy dzieciach i nie ma pieniędzy na dodatkowe alimenty to sąd oddali wniosek. Ale może trafi na innego sędziegosmile
          • kobieta306306 Re: Wnioskować możesz, ale... 05.08.13, 12:48
            mayenna napisała:

            > Za 600 zl moja córka studentka zaopiekuje się te dwa tygodnie twoimi dziećmi -
            > i jak mniemam, nie tylko ona.


            ok. Czyli biorąc pod uwagę nawet ten wariant minimum / ekonomiczny: 1 tydzien ferii zimowych + 2 tygodnie wakacji letnich daje 900 zł dodatkowych kosztów płatnych dla Twojej córki studentki. Czyli na miesiąc wychodzi po 75 zł więcej. (75 zł x 12 = 900 zł)
            A skoro byly mąz wyliczył co do złotówki koszty utrzymania dzieci (musiałam przedstawić WSZYSTKO i udokumentować) to czy teraz powinnam odpóścić te 75 zł miesięcznie.
            A może sąd uzna, że koszt kolonii / półkolonii jest 2 razy wyższy niż studentki i przyzna 150 zł więcej miesięcznie tylko za ten czas.
            A przecież w roku szkolnym też dochodzą koszty związane z tym, że ojciec nie uczestniczy w życiu dzieci (a sąd zakładał, że bedzie uczestniczył)
            Zatem co robić?
            • tricolour Przydałoby się niemieckie prawo... 05.08.13, 15:46
              ... czyli jeśli chciałaś opieki nad dzieckiem i ją dostałaś, to się opiekuj, a nie szukaj kogoś albo na zastępstwo, albo na sfinansowanie Twojej opieki. Bo najpierw leci się do sądu po wyłączną opieką, a potem - jak już trochę emocje opadną - to rozglądanie się jakby to znaleźć kogoś, kto wyręczy. To może bachora do ochronki? Będzie luz...

              A nie możesz Ty do szefa wystąpić z wnioskiem o podwyżkę wynagrodzenia? No, to byłoby logiczne: skoro brakuje z wypłaty, to podnieść wypłatę.
              • kobieta306306 Re: Przydałoby się niemieckie prawo... 05.08.13, 21:02
                Tricolour napisał:
                "Bo najpierw leci się do sądu po wyłączną opieką, a potem - jak już trochę emocje opadną - to rozglądanie się jakby to znaleźć kogoś, kto wyręczy. "

                Tylko w tym sęk, że my mamy wspólną opiekę i on deklarował w sądzie, że będzie, jak to nazwałeś, wyręczał/współpracował, a tego nie robi.

                Co zatem?
              • kobieta306306 Re: Przydałoby się niemieckie prawo... 05.08.13, 21:54
                tricolour napisał:

                to rozglądanie się jakby to znaleźć kogoś, kto wyręczy. To może bachora d
                > o ochronki? Będzie luz...
                >


                jako rozsądna matka szukam bezpiecznych rozwiązań dla dzieci.
                Przyzwolenie, które dajesz Tri ojcu dzieci na niezajmowanie się nimi (mimo deklaracji przed sądem) jest moralnie naganne. Zwalniasz ojca z obowiązku dopilnowania dzieci w jego przydzielonym czasie i usprawiedliwiasz to. W sumie to obrzydliwe.
              • kobieta306306 co innego gdybyś Tri napisał jak Meyenna 05.08.13, 22:06
                weź odpuść, bo nie warto.

                Ty robisz jednak coś niebywałego - USPRAWIEDLIWIASZ - kogoś, kto nie dość, że nie dotrzymuje słowa, to jeszcze kradnie i wyłudza, bo przecież użył tego taniego chwytu, by ugrać dla siebie niższą kwotę.

            • mayenna Re: Wnioskować możesz, ale... 05.08.13, 18:08
              Kobieto, nie da się opieki nad dzieckiem i kosztów wyliczyć co do złotówki. Jak poradziłabyś sobie gdybyście byli rodziną nadal? Przecież dorosłego faceta nie zmusisz do czegoś czego nie chce, ale skoro masz zapędy pedagogiczne i ci się jeszcze chce z nim użerać...
              Ja bym po prostu porozmawiała, odwołała się do wartości jakie są dla niego ważne. A jak nie poskutkowało by to poradziłabym sobie w jakiś sposób. Może koleżanka i wzajemna wymiana opieki? Może ktoś z rodziny? Zwyczajnie nie chciało by mi się patrzeć na eksa w sądzie i wyrywać mu te parę groszy, nie mówiąc o tym, że on może zwyczajnie nie mieć ani czasu, ani pieniędzy.
              • kobieta306306 Re: Wnioskować możesz, ale... 05.08.13, 21:06
                mayenna napisała:

                > Kobieto, nie da się opieki nad dzieckiem i kosztów wyliczyć co do złotówki.

                da się, bo tak właśnie zrobił mój były mąż i wyliczył dokładnie. Koszty zostały podzielone 50 % na 50 %.


                mayenna napisała:
                "nie mówiąc o tym, że on może zwyczajnie nie mieć ani czasu, ani pieniędzy."

                Czas ma. On ma bardzo, bardzo dużo wolnego czasu.
                • mayenna Re: Wnioskować możesz, ale... 05.08.13, 21:24
                  kobieta306306 napisała:


                  > mayenna napisała:
                  > "nie mówiąc o tym, że on może zwyczajnie nie mieć ani czasu, ani pieniędzy."
                  >
                  > Czas ma. On ma bardzo, bardzo dużo wolnego czasu.
                  A skąd ta pewność? Pytałaś? Bo nawet jak on bezrobotny to nie oznacza, że ma czas albo może zająć się dziećmi.Poza tym po tym co pisałaś o nim to raczej lepiej jak dzieci nie maja takiego wzorca i ciesz się, że się do opieki nie pali.
                  • kobieta306306 Re: Wnioskować możesz, ale... 05.08.13, 21:48
                    Myślę nad tym co napisałaś.

                    jednak, gdy były mąż będzie przez sąd zobowiązany do tego aby zapłacić na dzieci więcej o choćby 100 zł miesięcznie, to ja będę mogła wysłać dzieci na dodatkowy wyjazd wakacyjny.

                    On i tak dziećmi się nie zajmie. Nie widuje ich praktycznie wcale.
                    Dlaczego zatem mam odpuścić te 100 zł skoro w skali roku jest to fajny wyjazd wakacyjny, lepszy niż siedzenie ze studentką, która przecież też kosztuje, a nie została ujęta w wyliczeniu, bo przecież tato się deklarował.
                    • mayenna Re: Wnioskować możesz, ale... 05.08.13, 22:14
                      Nie wiem jakie wartości są dla ciebie w życiu istotne i co chcesz dzieciom przekazać. Ja bym się o tę stówę nie biła i nie ciągała po sądach bo wolałabym, żeby eks się dziećmi jednak zajął, żeby dzieci miały choćby szczątkowego ojca niz żadnego. Nie poszłabym tez do sądu bo ważna jest dla mnie duma i mój honor. Jak eks nie chce i nie wywiązuje się choć dał słowo, zobowiązał się, a nie wypełnia to ja bym się w tym nie babrała. Poza tym dopuszczam możliwość, że ktoś, pomimo innej mojej oceny, faktycznie nie ma pieniędzy lub nie jest w stanie zająć się dziećmi., Na ogól wierzę w to co ludzie do mnie mówią.
                      • mayenna Re: Wnioskować możesz, ale... 05.08.13, 22:18
                        Nie wyjaśniłam może za dobrze: poniżej mojej godności i honoru jest wymuszanie na eksie czegokolwiek i wychowywanie go. Za to dzieci dostałyby informację, że umawiał się inaczej a nie wywiązał się. Ojciec powinien sam z siebie rozumieć potrzebę opieki nad dziećmi i sam chcieć im dać wypoczynek i to co może im dać. Nie wyrywałabym mu tego z gardła. Nie to nie. Ale, jak piszę, to ja, Ty zrobisz jak uważasz i nie oznacza to, że będzie to gorsze rozwiązanie.
                      • kobieta306306 Re: Wnioskować możesz, ale... 05.08.13, 22:22
                        on się dziećmi nie zajmuje.

                        Duma i honor - niby tak ale jednak wolę wysłać dzieci na wakacje , a sama mieć wolną głowę i możliwość pracy bez stresu i myślenia co robią , gdy jestem w pracy. Dumą i honorem przelewu nie zrobię.

                        • mayenna Re: Wnioskować możesz, ale... 05.08.13, 22:32
                          Jak pisałam: to kwestia wartości jakimi żyjesz i jakimi się w życiu kierujesz. Jak ci się chce po sądach chodzić, pozwy pisać, uzasadniać, a efekt może być bardzo różny to cokolwiek bym napisała i tak to zrobisz. Poza tym chodzi ci o wymierzenie sprawiedliwości eksowi, Twojej i rozumianej egoistycznie bo masz poczucie krzywdy. Ja się nie czuję pokrzywdzona że mam dzieci i muszę się nimi sama zajmować. Ja tego zawsze chciałam., Chciałam mieć dzieci i nigdy nie liczyłam, że mnie ktoś w opiece i odpowiedzialności za nie zastąpi lub wyręczy, nawet ich ojciec.
                          Nie posłałabym tez tak małych dzieci na obóz bo zwyczajnie było by mi ich brak i bałabym eis ze tęskniłyby i opieka jednak nie byłaby właściwa. wolałabym ten czas jednak spędzić z nimi, choćby tylko popołudniami i w weekendy.Lubię swoje dzieci i lubię z nimi spędzać czas, a nie lubię powierzać ich opiece obcych osób.
                          • kobieta306306 Re: Wnioskować możesz, ale... 05.08.13, 22:49
                            mayenna napisała:
                            > Nie posłałabym tez tak małych dzieci na obóz bo zwyczajnie było by mi ich brak
                            > i bałabym eis ze tęskniłyby i opieka jednak nie byłaby właściwa. wolałabym ten
                            > czas jednak spędzić z nimi, choćby tylko popołudniami i w weekendy.Lubię swoje
                            > dzieci i lubię z nimi spędzać czas, a nie lubię powierzać ich opiece obcych osó
                            > b.

                            no ale półkolonia jest właśnie idealnym rozwiązaniem dla pracującego rodzica.
                            Rano są pod fachową opieką, a wieczorem i w weekend ze mną.
                            Co do reszty - bez komentarza wink również kocham swoje dzieci i lubię z nimi być.
                            Po prostu one jednak same w domu zostać nie mogą, a do pracy trzeba iść.
                            To już chyba półkolonia lepsza , niż żeby starsze się młodszym zajmowało 9 godzin.
                            • mayenna Re: Wnioskować możesz, ale... 05.08.13, 23:53
                              Pisałas chyba o obozie czy koloniach. Tak to zrozumiałam.
                              Rozważ jeszcze jedna rzecz; dasz ekswi broń do ręki: matka wyrywa mu marne grosze. On będzie miał swoja prawdę, którą poda dzieciom. On biedny, a ty harpia co z byle powodu lata do sądu i gnębi tatę. Tak to tez przedstawi innym, znajomym, rodzinie. Teraz to on jest ten 'be'/ Potem podział na dobrych i złych już tak oczywisty nie będzie.

                              Ale mnie zadziwia, jak wielkie masz poczucie krzywdy jeszcze i nadal chcesz mu udowadniać, że on musi. U mnie to przeszło po roku.
                              • chalsia Re: Wnioskować możesz, ale... 06.08.13, 00:39
                                > Rozważ jeszcze jedna rzecz; dasz ekswi broń do ręki: matka wyrywa mu marne gros
                                > ze. On będzie miał swoja prawdę, którą poda dzieciom
                                >Tak to tez przedstawi innym, znajomym
                                > , rodzinie.

                                a ona ma swoją, którą tez może przedstawić - tak jak nam tutaj

                                > On biedny, a ty harpia co
                                > z byle powodu lata do sądu i gnębi tatę.

                                zapewnienie dzieciom opieki na czas pracy matki (czy to w postaci półkolonii czy studentki) to nie jest byle powód

                                facet powinien się zająć dziećmi, bo się do tego zobligował przed sądem i z tego powodu ustalono konkretne alimenty
                                nie wywiązuje się z tego, zmusić go do tego nie można, więc koszty utrzymania idą w górę i to stanowi podstawę do rewizji kwoty alimentów
                                proste to jak konstrukcja cepa

                                honor to także nie pozwalanie na bycie oszukiwanym
                                • kobieta306306 Re: Wnioskować możesz, ale... 06.08.13, 11:23
                                  chalsia napisała:
                                  > zapewnienie dzieciom opieki na czas pracy matki (czy to w postaci półkolonii cz
                                  > y studentki) to nie jest byle powód


                                  no właśnie.
                                  Bo jeśli teoretycznie - zostawie dzieci same (bo do pracy iść muszę, a na półkolonie nie mam już kasy zabezpieczonej, a taty nie ma) i tym dzieciom cos się stanie, to nie bedzie to już BYLE powód.
                                  Zatem - rozsądnie byłoby zadbać już o wakacje lato / zima 2014 i już we wrześniu podnieść alimenty o tyle, by starczyło na przyszłoroczne zabezpieczenie. Prawda?
                                  • altz Re: Wnioskować możesz, ale... 06.08.13, 11:41
                                    kobieta306306 napisała:
                                    > Zatem - rozsądnie byłoby zadbać już o wakacje lato / zima 2014 i już we wrześni
                                    > u podnieść alimenty o tyle, by starczyło na przyszłoroczne zabezpieczenie. Prawda?

                                    Uważam, że powinno się normalnie rozmawiać. Zapytać o wakacje i przy braku konkretnej deklaracji potwierdzić staranie o wyższe alimenty z wyliczoną kwotą i z wyjaśnieniem tej kwoty. Bez nerwów i niepotrzebnego podgrzewania atmosfery.
                                    A jak ktoś nie jest pewien, to nie powinien obiecywać.
                                    • kobieta306306 Re: Wnioskować możesz, ale... 06.08.13, 11:52
                                      altz napisał:
                                      > Uważam, że powinno się normalnie rozmawiać. Zapytać o wakacje i przy braku konk
                                      > retnej deklaracji potwierdzić staranie o wyższe alimenty z wyliczoną kwotą i

                                      tak właśnie zrobiłam z wakacjami w zeszłym roku i w tym roku. Mimo deklaracji, ojciec nie zapewnił ANI JEDNEGO DNIA.
                                      Zatem czy mam być nadal tak naiwna i wierzyć, że w 2014 cos się zmieni? uncertain
                                  • chalsia Re: Wnioskować możesz, ale... 06.08.13, 11:43
                                    > Prawda?

                                    prawda

                                    i ja również nie widzę tu zemsty, poczucia krzywdy itp
                                    to po prostu kwestia - jak pisałam - prosta jak konstrukcja cepa - ma dwa końce - z jednej zobowiązania a z drugiej konsekwencje nie wywiązywania się z nich
                                    i nie widzę powodu do zwalniania ojca z jego obowiązków (czy to w postaci osobistego wkładu czy finansowego czy logistycznego) poprzez wyginanie się matki w chińskie osiem poprzez np. chodzenia po prośbie po znajomych czy rodzinie
                                    • kobieta306306 Re: Wnioskować możesz, ale... 06.08.13, 11:54
                                      no właśnie.
                                      Tym bardziej, że ani dzieci, ani ja nie oczekujemy, że on zafunduje jakiś wyjazd wakacyjny.
                                      Chodzi jedynie o to, aby był z nimi, nawet w swoim mieszkaniu w Poznaniu w mieście i pilnował aby sobie nie porobiły krzywdy.
                              • kobieta306306 Re: Wnioskować możesz, ale... 06.08.13, 09:30
                                Meyenna - czy wysłanie dziecka na kolonię to objaw tego, że się własnego dziecka nie lubi?
                                Moja córka była już na koloniach 3 razy i zawesze jest tym wyjazdem zachwycona.

                                Nie mam poczucia krzywdy. Po prostu chętnie zorganizuję dziecku coś fajnego w sierpniu, bo siedzenie w domu "ze studentką" nie wydaje mi się ciekawym wakacyjnym zajęciem.
                                Tylko to zwyczajnie kosztuje.

                                Czasami nie nadążam za Twoim rozumowaniem Meyenna.
                                A już nie rozumiem ni w ząb, dlaczego wysłanie nastolatki na obóz jest objawem jej nielubienia uncertain

                              • kobieta306306 Re: Wnioskować możesz, ale... 06.08.13, 09:38
                                mayenna napisała:
                                On będzie miał swoja prawdę, którą poda dzieciom. On biedny, a ty harpia co
                                > z byle powodu lata do sądu i gnębi tatę. Tak to tez przedstawi innym, znajomym
                                > , rodzinie. Teraz to on jest ten 'be'/ Potem podział na dobrych i złych już tak
                                > oczywisty nie będzie.


                                ale powiedz, co mnie obchodzi zdanie jego rodziny/jego znajomych? Wspólnych znajomych nie mamy.
                                • izak28 Re: Wnioskować możesz, ale... 06.08.13, 10:58
                                  Dla mnie sytuacja nie jest skomplikowana i nie ma co dywagować o dumie i honorze jak nie ma co z dziećmi zrobić. Poza tym dla jednych parę stówek to nic, dla innych kwestia zapewnienia dziecku wakacji.
                                  Ojciec został do czegoś zobowiązany, nie wywiązuje się, więc jest podstawa do tego, by iśc do sądu. Tak to jest z wyrokami.
                                  I nie przemawia przeze mnie zawziętość czy poczucie krzywdy. Mój eks "na codzień" opiekuje się synem porządnie, ale jeśli chodzi o wakacje to kolejny raz tylko ja zapewniam dziecku wyjazd. On ani go nie bierze na ustalony czas, ani z nim nie wyjeżdża. Tyle, że dorzucił się do mojego wyjazdu, więc nie czepiam się.
                                  Ale gdyby ani nie zapewniał dziecku opieki ani nie dokładał kasy, też bym chciała coś z tym zrobić.
                                  • kobieta306306 Re: Wnioskować możesz, ale... 06.08.13, 11:12
                                    izak28 napisała:

                                    > Dla mnie sytuacja nie jest skomplikowana i nie ma co dywagować o dumie i honorz
                                    > e jak nie ma co z dziećmi zrobić. Poza tym dla jednych parę stówek to nic, dl
                                    > a innych kwestia zapewnienia dziecku wakacji.

                                    otóż to. Nawet jeśli sąd przyzna "tylko" 100 zł na miesiąc, to da to w skali roku 1200 zł, a zatem tydzień dobrych półkolonii z wyżywieniem dla 2 dzieci, bo takie są obecnie tutaj ceny. Albo wersja Meyenny - 2 tygodnie ze studentką. Zawsze to bezpieczniej niż siedzenie samemu w domu.
                          • kobieta306306 Re: Wnioskować możesz, ale... 06.08.13, 11:17
                            mayenna napisała:

                            > Jak pisałam: to kwestia wartości jakimi żyjesz i jakimi się w życiu kierujesz.
                            > Jak ci się chce po sądach chodzić, pozwy pisać, uzasadniać, a efekt może być ba
                            > rdzo różny to cokolwiek bym napisała i tak to zrobisz


                            jeśli pójdę do sądu, to jakimi wartościami będę się w życiu kierować Twoim zdaniem?
                            A jeśli nie pójdę, to jakie to będą wartości? Wymień proszę.
                      • noname2002 Re: Wnioskować możesz, ale... 06.08.13, 13:24
                        Nie poszłabym tez do sądu bo ważna jest dla mnie duma i mój honor. Jak
                        > eks nie chce i nie wywiązuje się choć dał słowo, zobowiązał się, a nie wypełni
                        > a to ja bym się w tym nie babrała. Poza tym dopuszczam możliwość, że ktoś, pomi
                        > mo innej mojej oceny, faktycznie nie ma pieniędzy

                        Myśląc w ten sposób to trzeba by odpuścić nieuczciwemu pracodawcy niezapłaconą pensję albo klientowi zapłatę za towar. Też mogą nie mieć pieniędzy. Ale honorem człowiek dzieci nie nakarmi.
                  • kobieta306306 Re: Wnioskować możesz, ale... 05.08.13, 21:49
                    do opieki się nie pali ale w sądzie deklarował, że zajmie się i sąd uznał to za okoliczność "łagodzącą" przy ustalaniu wysokości alimentów.
              • noname2002 Re: Wnioskować możesz, ale... 05.08.13, 21:39
                Jakby byli rodziną, to na zapewnienie dziecku opieki podczas wakacji płaciliby oboje- byłoby to opłacane ze wspólnych pieniędzy.
                • kobieta306306 Re: Wnioskować możesz, ale... 05.08.13, 21:51
                  noname2002 napisała:

                  > Jakby byli rodziną, to na zapewnienie dziecku opieki podczas wakacji płaciliby
                  > oboje- byłoby to opłacane ze wspólnych pieniędzy.

                  no właśnie, a teraz jest opłacane tylko z moich.
                  Czy to sprawiedliwe?
                • mayenna Re: Wnioskować możesz, ale... 05.08.13, 22:09
                  A jakby i w rodzinie nie było tych pieniędzy i on nie mógłby zająć się dziećmi to co?
                  • noname2002 Re: Wnioskować możesz, ale... 06.08.13, 08:18
                    Ale dlaczego robimy z mężczyzn osoby niepełnosprawne umysłowo? eks Kobiety obiecał zająć się dziećmi latem i dlatego Kobieta wystąpiła o kwotę alimentów x nie uwzględniającą płatnej opieki w tym okresie. Skoro eks nie dotrzymał słowa, to jak najbardziej powinna wystąpić o większą kwotę alimentów- to się nazywa ponoszenie konsekwencji.
                    • kobieta306306 Re: Wnioskować możesz, ale... 06.08.13, 09:35
                      Wakacje praktycznie zostały tak podzielone, że ja organizowałam cały lipiec. Byliśmy razem dwa tygodnie, a póżniej 2 tygodnie dzieci były na kolonii (same chciały i wróciły zadowolone). Kosztowało mnie to dużo. Ex się nie dokładał. Przychodzi sierpień, a ex ucieka od tematu.
                      Nie oczekuję, że on je gdziekolwiek zabierze. Mogą być u niego w domu. Chodzi mi tylko o to, by się nimi fizycznie zaopiekował. Zaoferowałam nawet, że zapakuję jedzenie na ten czas, bo było na sierpień liczone w alimentach. I zero odzewu. Nie ma urlopu, nie ma czasu, nie odbiera telefonu itd itd. Co mi pozostaje jak nie półkolonia za 500 zł na osobę? Tylko dlaczego ja mam za to płacić?
              • kobieta306306 Re: Wnioskować możesz, ale... 06.08.13, 11:15
                mayenna napisała:
                A jak nie poskutkowało by to poradziłabym sobie w jakiś sposób. Może koleżan
                > ka i wzajemna wymiana opieki? Może ktoś z rodziny? Zwyczajnie nie chciało by mi
                > się patrzeć na eksa w sądzie i wyrywać mu te parę groszy,

                dlaczego i jakim prawem mam prosić kogoś o pomoc, skoro jest to zadanie byłego męża? Dlaczego mam go wyręczać? Skoro, jak piszesz, nie ma czasu, to niech on poszuka jakiegoś kolegi dzieciatego, albo kogoś ze swojej rodziny, kto się dzieckiem fachowo zajmie. Dlaczego nie idziesz w tę stronę? Czy ojciec dzieci jest z innej gliny lepiony, niż matka?
                • wielo.rybia egzekucja kontaktow 06.08.13, 12:44
                  skoro ojciec moze wystapic o egzekucje kontaktow i zadoscuczynienie w kasie od matki, to dlaczego nie wystapisz o egzekucje kontaktow i zadoscuczynienie od ojca?

                  jak to nie poskutkuje to wniosek do sadu o zmiane kontaktow dlatego ze zmienila sie sytuacja - byly nie wywiazuje sie z kontaktow jednoczesnie wniosek o podniesienie alimentow - to bedzie podstawa, bo sad zasadzil takie alimenty przy okreslonym wkladzie ze strony ojca. Zmienila sie sytuacja alimenty sie zmieniaja.

                  moze tak?

                  i musisz sie pogodzic z tym co juz tu nie raz uslyszalas, sad to tez przypomni - chciala pani opieki to pani obowiazek ta opieke zapewnic - koniec kropka. Dopoki sie z tym nie pogodzisz bedziesz miala problem.
    • dmuch-lee Re: proszę o radę 01.09.13, 17:30
      Jestem przeciwnikiem rozwodów.
      Ale jeżeli już się komuś zechciało upodlić się złamaniem przysięgi, to nie powinien teraz dalej upadlać się i z dzieci robić biznesu i źródła dochodu. Wychowanie dzieci to także poświęcenie bez oglądania się na koszty jakie to za sobą niesie. Bo dzieci są znakomitymi obserwatorami. I jeśli ich jedynym wnioskiem będzie, że jeden z rodziców zrobił sobie z nich źródło dochodu, to wyrosną na cyników.
      • mayenna Re: proszę o radę 01.09.13, 19:57
        dmuch-lee napisał:

        > Jestem przeciwnikiem rozwodów.
        > Ale jeżeli już się komuś zechciało upodlić się złamaniem przysięgi, to nie powi
        > nien teraz dalej upadlać się i z dzieci robić biznesu i źródła dochodu. Wychowa
        > nie dzieci to także poświęcenie bez oglądania się na koszty jakie to za sobą ni
        > esie. Bo dzieci są znakomitymi obserwatorami. I jeśli ich jedynym wnioskiem będ
        > zie, że jeden z rodziców zrobił sobie z nich źródło dochodu, to wyrosną na cyni
        > ków.
        Upadlasz się traktując bliznich w ten sposób.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka