Dodaj do ulubionych

wygrałam:):)

29.10.13, 15:26
9 odwołań pana taty i dziś w końcu zapadł prawomocny ostateczny wyrok w sądzie apelacyjnym.
Dostałam maxa jakiego mogłam dostać w sprawie alimentów.
Oddalono po raz ostatni jego odwołanie, nie ma już żadnej drogismile
Poszłam w czerwonych dzinsach i nie mogłam się pohamować aby nie pokazać panu tacie międzynarodowego znanego znakusmile, po ogłoszeniu wyroku za te dwa lata które wycieram w sądach w sprawie alimentów, za te stosy paragonów, za te stosy faktursmile
Zrobię dziś ognisko!!
Rzuciłam się na szyję dystyngowanej pani adwokat i powiedziałam, że ją kochamsmile
Jestem rozwódką cholernie szczęśliwąsmile z prawomocnymi alimentamismile
Musi mi jeszcze oddać koszty zastępstwa procesowego w kwocie 300 złsmile przehulam je no przehulamsmile
Jak ktoś ma problem z napisaniem alimentów to pomogęsmile mogę już książkę o tym napisaćsmile
Na pewno prawomocna Ankasmile
Obserwuj wątek
    • tricolour Gratulacje! 29.10.13, 15:33
      A już szczególnie za czerwone dżinsy!
    • zawszekacperek Re: Gratulacje 29.10.13, 15:50
      Tak się z Tobą cieszy Kacperek

      smilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmilesmile

      Tyle buziek ile spraw!

      Kacperek
    • mia17 Re: wygrałam:):) 29.10.13, 16:13
      Anka, gratuluję!
      wreszcie po tych 2 latach masz zamknięty rozdział.
      przehulaj kasę, jak ją dostaniesz - a dziś musowo opij ten dzień !smile
    • chalsia Re: wygrałam:):) 29.10.13, 16:16
      gratuluję. bo wiem ile Cię to pracy kosztowało
      (ja wygrałam sprawę o nie obniżenie alimentów - 1 rok I instancja plus 1,5 roku apelacja, w tym zażalenia i 2 egzekucje komornicze))
    • yoma Re: wygrałam:):) 29.10.13, 16:20
      Sto lat, sto lat... gdzie dorwałaś czerwone dżinsy? smile
    • logicman Re: wygrałam:):) 29.10.13, 16:27
      Gratuluję! smile
      Sam dobrze wiem jakie to wspaniałe uczucie mieć nareszcie pozamykane wszystkie sprawy z przeszłości.
      • blue_ania37 Re: wygrałam:):) 29.10.13, 16:45
        Jeszcze mnie czeka podział majątku.
        Wniosek o dowód młodego złożony...
        Więc nie do końca pozamykane sprawysmile
        Yoma takie rzeczy to tylko w second handachsmile
        A
        • yoma Re: wygrałam:):) 29.10.13, 16:47
          Dasz radę smile

          Czyli odpada, w secondhandach nie istnieją portki mojego wzrostu smile
          • blue_ania37 Re: wygrałam:):) 29.10.13, 16:48
            Druga opcja dajesz rozmiar i ci kupuje w niemczech na świętasmile
            Bo młody będzie miał dowód za 3 tygodnie już.
            A
            • yoma Re: wygrałam:):) 29.10.13, 18:04
              Brzmi kusząco, ale dzięki, zresztą bogowie wiedzą, jaki ja mam teraz rozmiar. A młodego pod pachę i w Europę, co się będziesz do Niemiec ograniczać, toż uczcić trza smile
    • monika3411 Re: wygrałam:):) 29.10.13, 17:50
      Gratuluję ! smile
    • mayenna Re: wygrałam:):) 29.10.13, 18:36
      Ania, bardzo się cieszęsmile Jaką minę miał eks?
      Bo te jego argumenty o fryzjerze to bardzo żenujące były...smile
      • blue_ania37 Re: wygrałam:):) 29.10.13, 18:48
        mayenna napisała:

        > Ania, bardzo się cieszęsmile Jaką minę miał eks?
        > Bo te jego argumenty o fryzjerze to bardzo żenujące były...smile

        Mina nie do zapomnieniasmile, ale uczucia dzikiej radości we mnie nie było, tylko ulga że to już na pewno koniec!
        I pomyśleć, że ten pan tata powiedział dwa lata temu, że będzie mi dawać 800 zł ale zgodzi się na zapis w wyroku na 500.
        Pan tata którego tak się bałam!
        Taki mały pomimo 1,90 m.
        • mayenna Re: wygrałam:):) 29.10.13, 19:00
          Ania to jest ulga, ale i satysfakcja, i potwierdzenie, ze miałaś uzasadnione roszczenia. Moze on coś zrozumiesmile
          • blue_ania37 Re: wygrałam:):) 29.10.13, 19:13
            Satysfakcji brak, tylko ulgasmile
            Nigdy więcej z panem tata w sprawie alimentów.
            On nie zrozumie, bo za bardzo kłamał, to nie poziom zrozumienia a dowalenia.
            Ulga, że już nigdy więcej!
          • xciekawax Re: wygrałam:):) 29.10.13, 19:26
            Mayenna, przestan obsesyjnie myslec co pan mysli/czuje/zachowuje sie. I czy cos zrozumie.
            To niewazne. nie ma najmniejszego znaczenia.

            Wazne jest ze Anka wygrala, jest szczesliwa, i jej ulzylo. To jest wazne. Nie jakis tam pan.
    • altz Re: wygrałam:):) 29.10.13, 19:15
      Sąd Ci obiecał, ale sąd nie zawsze chce płacić. wink
      Myślę, że ciąg dalszy nastąpi, nie ciesz się tak bardzo.
      Dobrze, że jedna sprawa skończona, za chwilę druga i trzecia. Czas na oddech.
      • blue_ania37 Re: wygrałam:):) 29.10.13, 19:31
        Mój były mąż jest obowiązkowy i boi się urzędówsmile
        Jest uczciwy jeśli chodzi o sprawy prawne.
        Alimenty płaci w terminie 10 tego za 10 północsmile termin jest.
        To jest koniec już nie ma co składać, zapadł prawomocny wyrok od którego nie ma odwołania już.
        Jedyne co to możemy łazić do sądu co pół roku, ja nie zamierzam, zamierzam odpocząć od sądówsmile
        Obiecałam, sobie że już nigdy więcejsmile i słowa dotrzymam
        Mój, nasz syn ma za co żyć, i to mnie cieszy a nie moja satysfakcja.
        Tylko wydam pieniądze zastępstwa procesowegosmile
        • zalosny.jestes Twój facet zawsze może sobie palnąć w łeb 31.10.13, 07:02
          albo skoczyć z mostu i wówczas te wszystkie ustalenia szlag trafi. O tym się jednak nie myśli na co dzień. Grunt, że sprawiedliwości (naszej) stało się zadość wink
    • carmela_soprano Re: wygrałam:):) 29.10.13, 19:39
      przepraszam, może nie na temat: jak to jest, że wyrok w sądzie apelacyjnym jest od razu prawomocny? od czego to zależy, że nie trzeba czekać ileś tam tygodni? wie ktoś?
      • carmela_soprano Re: wygrałam:):) 29.10.13, 19:39
        ps. no i gratulacje oczywiście
      • yo-anna84 Re: wygrałam:):) 29.10.13, 21:32
        Sąd Apelacyjny, jest sądem drugiej instancji, nie ma się już jak odwoływać zwykłymi środkami zaskarżenia więc jest prawomocny.
        Są jeszcze nadzwyczajne środki....
    • rar.ely a ja 29.10.13, 20:04
      narzekalem na matke swojego dziecka.............chyba je zyczenia na swieta złoże smile


      • altz Re: a ja 29.10.13, 20:11
        rar.ely napisał:

        > narzekalem na matke swojego dziecka.............chyba je zyczenia na swieta złoże smile
        czy masz zamiar w te święta, 1 listopada? wink
        • rar.ely Re: a ja 29.10.13, 21:09
          altz napisał:

          > rar.ely napisał:
          >
          > > narzekalem na matke swojego dziecka.............chyba je zyczenia na swie
          > ta złoże smile
          > czy masz zamiar w te święta, 1 listopada? wink

          tak źle jej nigdy nie życzyłem smile
        • flower82 Re: a ja 30.10.13, 11:12
          > czy masz zamiar w te święta, 1 listopada? wink

          Jak święta była to raczej tak, ale skoro po rozwodzie, to pewnie 2-go listopada jednak wink
      • blue_ania37 Re: a ja 29.10.13, 20:47

        • rar.ely Re: a ja 29.10.13, 21:18
          blue_ania37 napisała:

          tak...forma postu i nastawienie w nim pokazuje pieniactwo glupote i niechec do pracy
          • blue_ania37 Re: a ja 29.10.13, 21:29
            Proszę o definicję pieniactwa
            głupoty i niechęci do pracy
            • kiekrzanka Gratulacje :) 30.10.13, 02:08
              Witaj szczere gratulacje podziwiam takie twarde osoby ja Ty,
              Ja niestety równo 7.11.2012 złożyłam wniosek o alimenty dla syna i równo rok mija i 7.11.2013 mam kolejną rozprawę i za każdym razem tak samo albo ex pan mąż nie przynosi dokumentów albo się nie stawia na sprawy albo odraczają i grozi że obniży alimenty bo go nie stać bo nie ma stałej pracy...
              • zalosny.jestes A to bydle! 31.10.13, 07:04
                A oddasz mu dzieci pod opiekę i sama pracy poszukasz? Zróbmy taki eksperymencik....proszę....tylko na rok! Drogie panie niestety dochodzą do pewnych wniosków tylko na skutek doświadczeń empirycznych. Tłumaczenie czegokolwiek jest biciem głową w ścianę.
                • blue_ania37 Re: A to bydle! 31.10.13, 07:11
                  Kochany załosnysmile
                  Ależ ja chodzę do pracy od wielu lat.
                  Nie rozumiem, dlaczego mnie atakujesz?
                  Nie ja skladałam odowłania tylko on.
                  On nie skoczy z mostu albo nie palnie sobie w łep, za słaby jest, bo do tego to też trzeba mieć charakter.
                  A
    • maria1110 Re: wygrałam:):) 29.10.13, 22:44
      Gratulacje ! Podziwiam wytrwałosc. Mnie przeraziły te stosy paragonow.
      • joannapa Re: wygrałam:):) 30.10.13, 01:04
        Anka, fajnie, że pewien rozdział zamknięty.
        Mam nadzieję, ze teraz żyć Ci się będzie spokojniej i bezpieczniej (choćby finansowo).
    • kruku33 Re: wygrałam:):) 30.10.13, 09:10
      Gratulacje ANiu, powodzenia!
    • sitniczek Re: wygrałaś:):) 30.10.13, 15:35
      Zarąbiście, gratuluję. Ja jestem na etapie oczekiwania na termin sprawy apelacyjnej. (I się boję trochę, nie wiem na ile SA naprawdę prostuje błędy, ewidentne zresztą, a na ile przyklepuje poprzedni wyrok...)... Cholercia....
      • chalsia Re: wygrałaś:):) 30.10.13, 16:34
        Ja jestem na etapie oczekiwania na termin sprawy apelacy
        > jnej. (I się boję trochę, nie wiem na ile SA naprawdę prostuje błędy, ewidentne
        > zresztą, a na ile przyklepuje poprzedni wyrok...)..

        masz szanse 50/50 smile

        mnie sąd apelacyjny w sprawie o kontakty przyklepał wyrok I instancji, natomiast w sprawie o obniżenie alimentów założonej przez eksa wyprostował błędy I instancji
        • jan7911 Re: wygrałaś:):) 30.10.13, 19:37
          Jakim trzeba być podłym człowiekiem żeby nie chcieć łożyć na utrzymanie własnych małoletnich dzieci. Zamisat chodzić po sądach, tracić czas, wydawać na adwokatów lepiej za tą kasę coś kupić dzieciom. Pomimo alimentów kobieta i tak jest w gorszej sytuacji - bo całodobowa opieka nad dzieckiem (pranie gotowanie, chroba itd). Facet rzuci parę groszy na miesiąc i już jest usprawiedliwiony. Znałem kiedyś takiego - kochance sponsorował wczasy na kanarach, a żądał aby córka studentka przerwała studia i szła do pracy - bo on na nią nie będzie pracował, bo pełnoletnia. Dziwewczyna była w trudnej sytuacji ,zwłaszcza że już nie miała matki.
          • szszsz13 DO BLUE ANIA I HALSIA 30.10.13, 19:48
            Aniu Blue, gratuluję i zazdroszczę. Przede mną właśnie za tydzień sprawa o obniżenie alimentów, złożona przez byłego. W 2009 roku zostały one podniesione na mój wniosek, teraz on chce ich obniżenia. Jego praca ani zarobki praktycznie nie zmieniły się od tamtego czasu, przepraszam- zarabia teraz jakieś 200 zł więcej,ma stałą pracę, niezmienną od lat.W pozwie powołuje się na swoje liczne długi (kredyty) i na zwiększenie czasu spędzanego z dzieckiem, którego sobie życzy tydzień pełny w miesiącu, co drugi weekend, co drugie święta. Że niby ja mu ograniczam kontakty z synem.
            Moje pytanie dziewczyny: jak odpowiedzieć na taki pozew? Jakie argumenty są najskuteczniejsze, żeby uzyskać oddalenie takiego wniosku?
            Dziękuję z góry za pomoc
            • blue_ania37 Re: DO BLUE ANIA I HALSIA 31.10.13, 06:46
              Jeżeli sprawa dotyczy alimentów to w sądzie apelacyjnym nie będą zajmować się kontaktami.
              Mowić to może sobie każdy wszystkosmile
              Piszesz konkretnie ile wydajesz na dziecko z dokładnym wyliczeniem.
              Wyliczasz co oprócz alimentów pan tata zapewnia dziecku, w jakim wymiarze poświęcił np wakacje? Czy dokłada się do leków, czy czasem spodnie kupi?
              Jeżeli nic nie robi to masz sprawę czystą, jeśli się dokłada to wylicz to dokładnie.
              Sąd apelacyjny to inna ligasmile
              Ja najpierw wysłałam tam tylko zaświadczenie o zarobkach, potem chcieli rachunki jakie opłacam za dziecko, na koniec chcieli nas przesłuchać.
              Tam jest trzech sędziów i konkretne, krótkie pytania, trzeba przygotowanym być.
              Pytania są celne.
              Ile, kiedy itp?
              Mało czasu na odpowiedzi.
              Nie wiem gdzie w Polsce są te kobiety sędziny, które tych facetów niszczą, ja trafiam tylko na facetów sędziówsmile
              A
              • szszsz13 Re: DO BLUE ANIA I HALSIA 31.10.13, 16:39
                Dzięki za wskazówki.
                We wtorek walka się zaczyna. Znowu, tyle lat już minęło a ten ciągle wymyśla, na zasadzie, że tonący się brzytwy chwyta. Ale granie dzieckiem to już dno.
                Przez 5 lat jedne 2 tygodniowe wakacje, żadnych świąt, żadnego telefonu, od wielkiego dzwonu spotkanie z dzieckiem, a tu nagle ja mu ograniczam kontakty, żeby tylko był pretekst do obniżenia alimentów... Ech, szkoda życia już na te sądy, tą pisaninę odpowiedzi na te wszystkie pozwy. Zarwane wieczory na spotkaniach z panią kurator. Matko! Ile można?
            • chalsia Re: DO BLUE ANIA I HALSIA 04.11.13, 12:20
              Jakie argumenty są naj
              > skuteczniejsze, żeby uzyskać oddalenie takiego wniosku?

              Smyczyński T. glosa P OSP 1995/9/194 - t.2
              Glosa do uchwały SN z dnia 9 listopada 1994 r., III CZP 138/94.
              Do "usprawiedliwionych" obciążeń obniżających tzw. zdolność alimentacyjną dłużnika należy m.in. podatek od nieruchomości należącej do niego, obowiązkowa składka na fundusz samopomocowy przy samorządzie zawodowym, obowiązkowe ubezpieczenie majątkowe związane z wykonywanym zawodem lub działalnością zarobkową itd. Takie obciążenia finansowe są normalnym następstwem aktywności zawodowej, nie mają cech luksusu, ani nie mają na celu pokrzywdzenia wierzyciela alimentacyjnego. Natomiast inne wydatki i ciężary majątkowe dłużnika nie powinny wpływać obniżająco na podstawę wymiaru alimentów. Mam przy tym na myśli spłatę przez dłużnika kredytu bankowego niezależnie od jego przeznaczenia, koszty dobrowolnej przynależności do stowarzyszeń, klubów, nawet wydatki na podnoszenie kwalifikacji zawodowych, nie mówiąc o wydatkach konsumpcyjnych w szerokim tego słowa znaczeniu.

              1976.11.12 wyrok SN III CRN 236/76 LEX nr 7875
              Na wysokość alimentów nie mogą mieć wpływu obciążające pozwanego w (niniejszej) sprawie sądowej koszty sądowe i koszty procesu. Także zadłużenie bankowe pozwanego nie może powodować ograniczenia należnych małoletniemu powodowi środków utrzymania i wychowania. Osoba bowiem, na której ciąży obowiązek alimentacyjny, musi się z tym liczyć przy podejmowaniu wydatków na zakup mebli, telewizora, lodówki itp. i ich wysokość planować stosownie do posiadanych możliwości z uwzględnieniem wspomnianego obowiązku alimentacyjnego.

              Wyrok SN z 12.11.1976 r III CRN 236/76; nic publ.
              Na wysokość alimentów nie mogą mieć wpływu obciążające pozwanego w (niniejszej} sprawie sądowej koszty sądowe i koszty procesu. Także zadłużenie bankowe pozwanego nie może powodować ograniczenia należnych małoletniemu powodowi środlów utrzymania i wychowania. Osoba bowiem, na której ciąży obowiązek alimentacyjny, musi się z tym liczyć przy podejmowaniu wydatków na zakup mebli, telewizora, lodówki itp, i ich wysokość planować stosownie do posiadanych możliwości z uwzględnieniem wspomnianego obowiązku alimentacyjnego.
    • eluthiena Re: wygrałam:):) 30.10.13, 20:38
      Cieszę się Aniu bardzo, życzę nabrania wiatru w żagle nowego życiasmile)) poniekąd zazdroszczęwink
    • zmeczona100 Re: wygrałam:):) 30.10.13, 20:41
      No i super! Gratulacje smile
      Przynajmniej ten strup z głowy wink
    • amsterdamska_mgla Re: wygrałam:):) 30.10.13, 23:29
      Gratulacje smile niech stos paragonów buzuje wesoło smile
    • zalosny.jestes Czekam na tym forum na post 31.10.13, 07:07
      mężczyzny, który napisze, że wygrał cokolwiek w kartoflanym sądzie. Czasem się zastanawiam z czego wynika ta euforia? Jesteś kobietą. W kartoflanej wygrałaś już w chwili, gdy zostałaś zapłodniona. Dalszy udział mężczyzny w sprawach wszelkiego typu przed sądami rodzinnymi w kartoflanej jest tylko statystowaniem i tworzeniem teatrzyku na potrzeby tak zwanego poczucia sprawiedliwości. Tragiczne to wszystko.
      • kasper254 Re: Czekam na tym forum na post 31.10.13, 08:17
        1.Zaiste, żałosny jesteś, zalosny. Nie rozumiesz, że kobieta ma nie prawo, ale o b o w i ą z e k wystąpić o alimenty, stosownie do kosztów utrzymywania dziecka. Robi to dla niego, dla jego egzystencji, przyszłości. Z obowiązku - dla strony słabszej w sporze - wynika konsekwencja, upór, twarda postawa. "Tragiczne"jest tylko to, jeśli nie myślisz. Jeśli nie zweryfikujesz swojego poczucia "sprawiedliwości", żadna Cię nie zechce i będziesz gorzkniał coraz bardziej. Pamiętaj także: nie ma czegoś takiego jak sprawiedliwośc ogólna, gdyż to tak, jakbyś powiedział, że kamień jest moraln. Jest sprawiedliwość pojedyńczego człowieka, a w tym wypadku - dziecka.
        2.Ja wygrałem. Gdy była żona okradła mnie z mieszkania i przeszłości, wygrałem w sądzie, gdy wystąpiła z dalszymi żądaniami. O mieszkanie się nie sądziłem, bo byłoby to poniżej mojej godności.
        • dreemcatcher Re: Czekam na tym forum na post 31.10.13, 08:52
          1. zakładasz że kobieta to robi w trosce o swoje dziecko, założenie słuszne ale czy prawdziwe?. Dobrze wiesz że kobieta zostaje z dzieckiem obligatoryjnie, nawet nie musi się starać wystarczy że się nie sprzeciwi.
          2. No to jesteś gość , wyobraź sobie ze większość nie ma na zbyciu mieszkania i nie może mieć takiego gestu jak ty . Żałosny jesteś z tymi swoimi uwagami a te twoje gesty i godność ... jak byś był gość to byś jej kupił dom a nie oddawał mieszkanie....
      • yoma Re: Czekam na tym forum na post 31.10.13, 09:52
        Mogłabym napisać jako żona mężczyzny, który wygrał cokolwiek w kartoflanym sądzie, ale mi szkoda pereł przed wieprze. Ot co.
        • dreemcatcher Re: Czekam na tym forum na post 31.10.13, 10:17
          napisz , chętnie się dowiemy , rozumiem że nie zgadzasz się z wyrokiem sądu bo niesprawiedliwy .
          • blue_ania37 Re: Czekam na tym forum na post 31.10.13, 10:41
            Dla jasności nie chciałam wygranej.
            Nie występowałam z żadnymi wnioskami w sprawie alimentów.
            Podczas pierwszej sprawy rozwodowej zostałam wysluchana i zabezpieczono jak to sie wtedy ładnie nazywało zabezpieczenie potrzeb rodziny.
            Cyrk który powstał zrobił mój były mąż ja w tym cyrku od początku nie chciałam brać udziału ale zostałam postawiona przed murem.
            Wyciągnął rożne rzeczy mój mąż podwazajac np to ze nie wydaje na swoje wyżywienie 300 zł miesięcznie bo mogę jeść w pracy zupę.
            To nie sady są kartoflane i nastawione na dobro kobiet ale ludzie którzy kompletnie zapominają ze są ludźmi ze istnieją wspólne dzieci.
            Ze kiedyś było dobrze.
            Nienawiść i chęć dowalenia jest motywem przewodnim a nie jak to piszą faceci kartoflane sady które traktują kobietę ulgowo bo ma dzieci.
            • dreemcatcher Re: Czekam na tym forum na post 31.10.13, 11:38
              nie zgodzę się z wszystkim o czym piszesz , dobrze wiesz że wiele kobiet wykorzystuje przywilej wychowywania dziecka niekoniecznie z korzyścią dla niego . W rodzinie jest tak żę jeśli pieniądze które zarabiamy nie pozwalają na zakup pewnych dóbr to ograniczamy wydatki , w przypadku alimentów takie ograniczenia jakoś przestają obowiązywać. W rozbitych rodzinach gdzie rodzice się dogadują nie ma problemu , tam gdzie jest złość , nienawiść będzie walka o pieniądze ponieważ facet nie ma wpływu na co matka je wydaje .
          • yoma Re: Czekam na tym forum na post 31.10.13, 12:00
            No i jak te stereotypy świat przesłaniają... oczywiście, że swojego chłopa wspieram, kibicuję mu i pomagam, także w sprawach sądowych. Co prawda rodzina mi się przez to powiększyła, ale wiedziały gały, na co się zgadzały smile

            Napisało mi się niechcący stereorypy. Poprawiłam, ale coś w tym jest. Rypią mózg.
      • sitniczek Re: Czekam na tym forum na post 31.10.13, 14:20
        Nie, no pewnie.... W/g Ciebie babka, która zostawiła męża i 2 dzieci też wygra w sądzie? Ot, kartofel się trafił...
    • adam543 Re: wygrałam:):) 31.10.13, 19:51
      Przyłączam się do gratulacji . I niech tak zostanie, żebyś już nie musiała więcej doświadczeń zdobywać .
    • inna_nowa_ja Re: wygrałam:):) 03.11.13, 19:14
      Aniu, cieszę się, że wreszcie się to skończyłosmile
      trzymaj się cieplutko.
      M
    • heksa_2 Re: wygrałam:):) 04.11.13, 20:08
      Gratuluję, Aniu.
      Cieszę się, że to wszystko już za tobą. Zima bez ogrzewania, zmknięty pokój dziecka i fotografowanie psich kup. Fajnie cię czytać w dobrej formie. Możesz nawet pijana biegać po polachwink
      Powodzenia!
      • blue_ania37 Re: wygrałam:):) 04.11.13, 20:31
        Heksasmile
        Zapomniałam, niesamowite ale dopiero ty mi przypomniałaś to tamte zycie.
        Myślę, że młody też zapomniałsmile
        I to jest fajnesmile, że się człowiek leczysmile
        I niech tak zostanie.
        A

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka