kachaa17
13.01.14, 13:34
Zamierzam rozwieść się z mężem. Byliśmy ze sobą 14 lat, w małżeństwie 8. Dzieci nie mamy. Mam poczucie winy bo nie chcę z nim być. A on mnie nadal kocha - tak twierdzi. Szczerze mówiąc to przyznam, że z jednej strony tak świadomie to chcę się rozwieść bo go nie kocham a z drugiej strony jak rozmawiam z nim to czuję, że go kocham. Takie to pokręcone strasznie. Ale po przeanalizowaniu historii naszego związku podjęłam decyzję o rozwodzie. Od 4 miesięcy nie mieszkamy razem i chciałam to jakoś formalnie zakończyć. Ale czuję się bardzo zła i winna tego, że nie chcę a on mnie kocha. Nasze małżeństwo od początku nie było udane. Problemy z komunikacją oraz to, że często w wypowiedzi męża ja słyszałam lekceważący ton, któremu on oczywiście zaprzeczał. Moim zdaniem nasze problemy są nierozwiązywalne ze względu na to, że mąż mi nie pasuje jako człowiek. Nie czułam się przy nim swobodnie. Mąż uważa, że wszystkie problemy można rozwiązać gdy się chce. No tak, ale jak problemy wynikają z niedopasowania ludzi do siebie to moim zdaniem tego nie da się rozwiązać inaczej niż przez rozstanie. Przez długi czas przyjmowałam pogląd męża i doprowadziło mnie to do głębokiej depresji. W tej chwili wychodzę z niej ale nadal nie pracuję. Mąż ma 2 mieszkania, ja nie mam żadnego. On pracuje, ja nie. I tak to wygląda. Ale czuje, że go krzywdzę. Jak sobie z tym poradzić?