Zachęcona(?) postami tri i zmęczona samotnością wystawiłam się na ogląd publiczny

. Bez ściemniania co do wieku, rasy i poglądów politycznych. I trzydniowy bilans: dużo wejść typu windows - just looking not buying. Oglądanie ok, sama nie mam czasu, to nie oglądam, poza tym w kwestiach podrywów jestem patologicznie konserwatywna. Kilka propozycji seksualnych, znalazłam się też w ulubionych u pana w wieku moich rodziców (62). Dwie zaczepki o treści wygenerowanej przez system, w tym jeden pan z wykszt. zawodowym - obawiam się, że chyba jednak nie mój target. Pakiet premium wykupiony, choć nie umiem go kurczę do końca wykorzystać. Chwała bogu miesięczny, bo głupio się czuję, jak na targu niewolników... Jakieś rady, doświadczenia?