13.05.14, 21:48
Co robić, co robić ,a czego juz nie.
Wydaje mi sie, ze jestem stara. W lipcu kończe 29 lat....
Jestem wierna jak pies, od lat 10 z tym samym facetem...
tO NIE TO.
nie POCIĄGA MNIE SEKSUALNIE... ale zdzierżę to, bo... tak juz jest od 5 lat.. nie lubie seksu z nim, bo... nie ma w tym uczucia, polotu, takiego zaangażowania poza seksualnego.. Nie claujemy sie, no chyba, ze wejde mu na kolana i przymuszę.. czego juz mi sie nie chce...
Seks to jedno, ale mam wrażenie, obym sie mylila, ze on przeczekuje.. kocha nasze dziecko - 10 lat.. i czeka az on bedzie duzy, zeby moc ode mnie odejsc, albo zeby juz ze mną nie być. Tak mi to przyszlo do glowy... Straszyłam ze odejdę, ale to byla zmiana na krotko, jemu wszyyyystko przeszkadza. Nawet jak nie bylam gruba (mam 161, waze 58 kg) to też nie chciał być blisko.. co ja mam robic.. czuje, ze tylu jest fajnych facetow, ze moglabym znow kochac, moze nawet wjsc za maż ( po raz pierwszy:smile), ale trwam w tym.. bo obwąchałam to dobrze, chciałabym odejść... gdzie? nie mam nikogo.. bede samotna, ale wolna. Nigdy nie bylam wolna. Mialam 19 lat.... Ale bylabym moze z nim zostala, gdybym czula sie kochana, pożądana, gdyby byl facetem ,a nie.. kolega, bratem? Kim on jestr? Czy tak jest zawsze? Mam wrażenie, ze cos jest nie tak.. Nie wiem jak dlugo jeszcze dam rade w tym.. Chodze zla, on to przygasza, potem od nowa...
Obserwuj wątek
    • kami_hope Re: to nie to 13.05.14, 23:03
      Po pierwsze to nie jestes stara ani gruba, tak Ci sie wydaje. Twoje BMI jest w normie. Zwiazek w ktorym jestes nie daje Ci satysfakcji ale Twoj wiek i waga nie maja z tym nic wspolnego, to Twoje uczucia (brak satysfakcji) powoduja obnizanie samooceny i zadowolenia z samej siebie. Musisz zaczac postrzegac siebie jako niezalezna jednostke, indywiduum, gdzie Ty sama stanowisz o sobie, a nie relacje z innymi i wplyw innych ludzi okreslaja Twoja osobe, to kim jestes, jaka chcesz byc, co lubisz a czego nie.
      A teraz Twoj zwiazek. Porozmawiaj spokojnie i otwarcie ze swoim partnerem. Powiedz ze zwiazek nie satysfakcjonuje Cie i dlaczego. Moze uda Wam sie podjac wspolne decyzje co do przyszlosci Waszego zwiazku. Byc moze decyzje bedziesz musiala podjac Ty sama.
      Mozesz przeprowadzic taka rozmowe w obecnosci bezstronnej osoby, moze to byc psycholog.
      Powiedz swojemu partnerowi, ze potrzebujesz takiej rozmowy, lepiej powiedziec wszesniej, a nawet ustalic czas i miejsce, upewnij sie ze nikt Wam nie bedzie wtedy przeszkadzal, ze nikt nie zadzwoni, ze nigdzie nie musicie sie spieszyc. Cokolwiek sie wyklaruje w takiej rozmowie, oboje bedziecie mieli jasna sytuacje i otwarta droge na przyszlosc.
      • teuta1 Re: to nie to 14.05.14, 21:12
        Ważyłam sie wczoraj, mam 159 cm i ważę 62 kilo. I fajnie. I ludzi lubię, i świat, kami ma rację - tow Tobie siedzi. No więc nie na kuracje odchudzające, ale do psychologa marsz!
        A tu masz bonus:
        www.google.pl/search?q=monica+bellucci&rlz=1C1AVSX_enPL413PL422&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=6b9zU5ueMq-S7Aaq3oDgCg&ved=0CAgQ_AUoAQ&biw=1600&bih=799 - i zadanie - wybierz najgrubszą wersję tej panismile
      • zalosny.jestes Pani niech się pocieszy, że statystycznie 16.05.14, 10:46
        nie odstaje od normy. Wiążecie się z nami z wszelakich powodów tylko nie z tych, które dają nadzieję na sukces. Wiem, jest też w tym wszystkim dużo naszej winy, bo wagina, zaloty i słowa robią większości sieczkę z mózgu. Zamiast zmieniać związek i definiować fuckup obecnego na zasadzie "jesteś w związku, co nie daje Ci satysfakcji" polecam zastanowić się nad sobą, celami, potrzebami. Następnie przepracować się wewnętrznie a dopiero szukać kogoś myślącego podobnie. Strategia reprodukcyjna samic oparta na atrakcyjności fizycznej kończy się zawsze tak samo - w kółku różańcowym, w wódzie, w kościele albo w rowie.
        Miłego dnia życzę.
    • xciekawax Re: to nie to 15.05.14, 16:16
      W Twoim wieku przechodzilam przez bolesny rozwod. Potem poznalam faceta mojego zycia. Co za tym idzie? czujesz sie stara bo nie robisz nic nowego - A to nie wiek na to aby sie poddac i cicho lerzec. Proponuje zmiane zycia i zycia dla sibie.
      • zalosny.jestes Facet mojego życia :D 16.05.14, 10:43
        Drogie panie. Kocham Was big_grin
        • xciekawax Re: Facet mojego życia :D 16.05.14, 15:23
          A co mi tam. Jestem szczesliwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka