Dodaj do ulubionych

nowy partner

03.02.15, 10:20
Potrzebuję konsultacji - nie wiem czego się spodziewać. Mąż wyprowadził się do kochanki 3 lata temu. Teraz jestesmy już po rozwodzie od ponad roku, on ma kolejne dziecko i uregulowane życie rodzinne. Ja z dwójką naszych wspólnych dzieci zostałam w domu, ponieważ nie możemy dogadać się co do podziału majątku - dzielić nas będzie sąd (Na zakup domu przeznaczyłam cały spadek po mojej rodzinie, mąż nie uznaje tego i uważa że podział musi się odbyć dokładnie 50/50). Około pół roku temu wprowadził sie do mnie nowy partner. Ex od razu zaprzestał płacenia alimentów i dodatkowo domaga się wysokiej opłaty od nowego partnera za korzystanie z jego własności - części domu. Przesyła rachunki na ponad 2000 miesięcznie, teraz w jego imieniu występuje już kancelaria adwokacka. Od ponad 3 lat - czyli od czasu wyprowadzki z domu ex nie dokłada się do raty kredytu, nie płaci żadnych opłat eksploatacyjnych, podatku od nieruchomości itp.
Czy rzeczywiście jest tak, że dopóki nie mamy sfinalizowanego podziału majątku - ja nie mogę układać sobie życia i związać się na stałe z nowym facetem? Że muszę płacić haracz za luksus mieszkania z mężczyzną z którym chcę spędzić resztę życia?
Obserwuj wątek
    • tricolour Re: nowy partner 03.02.15, 10:35
      Generalnie czyj jest dom ma mniejsze znaczenie. Nieruchomością jest działka. Działka moze byc pusta czyli niezabudowana lub moze być zabudowana.

      Czyja notarialnie jest działka?
      • jatojagodnik Re: nowy partner 03.02.15, 10:48
        Działka jest wspólna. Kupiona już zabudowana.
        • tricolour Re: nowy partner 03.02.15, 10:53
          Czyli do podziału jest nieruchomośc zabudowana w stosunku 50/50 z uwzględnieniem Twego wkładu z majątku odrębnego (spadek). No i kredyt na coś.
          • jatojagodnik Re: nowy partner 03.02.15, 11:01
            tak - dokładnie tak
    • tricolour Re: nowy partner 03.02.15, 10:40
      A ten nowy facet... no cóż. Tak długo Cie tzw kocha jak długo może za friko mieszkać w domu z pełnym serwisem.

      Kobiety są jednak bardzo naiwne. ..
      • zastalemjolke Re: nowy partner 03.02.15, 10:53
        👍Tri
        • argentusa Re: nowy partner 03.02.15, 21:18
          Znaczy moj chlop frajer bo wyremontowal chaupe mą własną. Odsnieza, reperował, dbał o ogrod i dom nie będąc mężem. Biegne go poinformowac jaki goopi był wink
          Ja pierdzielę ale wy macie wyrachowane podejscie do ludzi.
          Ar.
      • jatojagodnik Re: nowy partner 03.02.15, 10:58
        Hmmm, prowadzimy wspólne gospodarstwo, facet zajmuje sie domem, pomaga mi w ogarnięciu obowiązków przy dziaciach. Oboje pracujemy i kwestia utrzymania i opłacenia rachunków nie stanowi problemu. Jeśli trzeba, to wspiera mnie w spłacaniu kredytu lub zapłaceniu za wspólne ferie z moimi dziećmi. Ale widzę, że schemat kochasia-utrzymanka ma sie dobrze...
        Moje pytanie nie dotyczyło perspektyw mojego nowego związku, tylko czy ex może domagać się wysokiej opłaty z racji tego, że nowy partner zamieszkał ze mną.
        • tricolour Re: nowy partner 03.02.15, 12:27
          Może się domagać bo konkubent jest prawnie nikim. Zatem wynajmujesz polowe domu (nie zapomnij o pit z najmu) i współwłaściciel ma prawo do polowy kwoty najmu. Jeśli wynajmujesz nieodpłatnie to Twoja sprawa sle prawnie nic to nie zmienia, szczególnie w zakresie podatku.

          I stąd sąd. Bo finansowo sytuacja się gmatwa wiążąc wspólnotę małżeńską, spadek, podzial majatku i jego jednostronny wynajem.
          • jatojagodnik Re: nowy partner 03.02.15, 12:33
            Czyli jeżeli np. do dorosłego chłopaka mieszkajacego jeszcze z rodzicami wprowadza sie potencjalna narzeczona - to jego rodzice muszą opłacić pit? Bo w ich domu zamieszkał ktoś obcy?
            • tricolour Re: nowy partner 03.02.15, 13:23
              A po co taki dziwny przykład?

              Nieodpłatnie świadczenia usług są opodatkowane na zasadach ogólnych czyli rynkowej wycenie. Ty kasy niby nie bierzesz ale facet dokłada sie do kredytu, wakacji i pracuje w cudzym (Twoim) domu. W zamian za to nie placi Ci za wynajem.

              Ale Twojemu exowi nie sprząta, nie bzyka, nie dokłada sie do niczego więc ma płacić za wynajem. Co w tym dziwnego?

              A US jak wytłumaczyć wynajem obcej osobie za zero podatku?
              • jatojagodnik Re: nowy partner 03.02.15, 13:39
                No dobrze, czyli kolejne pytanie. zakładając, że ma płacić za wynajem. Kwotę taka jaką sobie ex wymyśli z sufitu, czy wg jakichś stawek? Bo na razie ex zażądał kwotę, która po przemnożeniu przez ilość domowników, dni w miesiącu itp wynosi 60.000 za cały dom miesięcznie. Sąd przyzna mu rację?
                • tricolour Re: nowy partner 03.02.15, 14:16
                  Sąd z pewnością racji nie przyzna ale smród zostanie.

                  Twoj facet naraża Cie na nieprzyjemności bo chce autem własną dupe bliżej drzwi dowiezc... po co mu to?
                • argentusa Re: nowy partner 03.02.15, 14:29
                  Spokojnie, za najem nie będzie płacił. Zawsze możesz powiedzieć, że to Twój gość. I jako taki ma prawo korzystać z Twojej częsci domu. Niechże eks udowadnia do ...j śmierci, że korzysta z jego.Znajomy mi sędzia wyśmiał podobne żądanie.
                  Ar.
              • mayenna Re: nowy partner 09.02.15, 20:41
                Tri, bzdury pleciesz. Znajdż choć jeden wyrok odnośnie płacenia przez konkubenta opłat najmu dla eks męża.
                Konkubent to członek rodziny bez praw co prawda. Ja bym chciała ten wyrok sądu zobaczyć co zobowiąże go do płacenia za wynajemsmile

                Do Autorki:
                A alimenty to się ściaga przez komornika, a nie czeka na łaskawą zapłatę. Raty kredytu odlicz przy podziale majątku na podstawie opłat z banku.
    • pajak30 Re: nowy partner 03.02.15, 10:54
      a masz zasadzone alimenty? to idz do komornika. tu na tym formu ktos kiedys napisal " nie wazne, ze byla, ale zawsze zona" taki pies ogrodnika sie w nim obudzil, a to jest jedyny punkt zaczepienia- dom, ktory moze wam zabrac....
      idz do prawnika i tyle nie daj sie
      • zastalemjolke Re: nowy partner 03.02.15, 11:13
        A moze tak nowa miłość cos by zaproponowała. Faceci......
        • pajak30 Re: nowy partner 03.02.15, 11:18
          jolka, ale chodzi ci o nowego pana autorki?
          to sa jej sprawy i fajnie jesli pan sie angazuje, ale czy autorka ma prawo wymagac od niego decyzji w jej sprawach?
          • zastalemjolke Re: nowy partner 03.02.15, 12:18
            Pajaczku niech ci bedzie ze jolka. Czy nie jest tak ze jak sie jest naprawde razem to nie ma czegos takiego jak moje sprawy i twoje sprawy? Czy sie mylę albo to utopia. Właśnie o to chodzi. Skoro jesteście razem w nowym związku wszystkie problemy chyba rozwiązuje sie wspólnie nawet te z poprzednich związków. Dlatego pytam co On na to. Tylko pytam.
            • jatojagodnik Re: nowy partner 03.02.15, 12:45
              Nowy partner martwi się, że sąd uzna argumentację ex i zasądzi kilkanaście tysięcy do zapłaty.
              • zastalemjolke Re: nowy partner 03.02.15, 13:05
                Nie ma czasu na martwienie. Idźcie razem do prawnika. Wiadomo ze nakłady muszą byc uwzględnione ale niuanse sa ważne. I wątpliwe na jakiej podstawie eks żąda zapłaty od twojego partnera. Podpisywał jakaś umowę? Tylko prawnik.
                • jatojagodnik Re: nowy partner 03.02.15, 13:15
                  Umowy żadnej nie podpisywali. Ex przysłał raz pismo w którym zażądał natychmiastowej wyprowadzki z jego współwłasności i wyliczył absurdalnie wysoką opłatę za 2 tygodnie zamieszkiwania - po przemnożeniu przez ilość domowników i inne współczynniki koszt całkowitego wynajmu domu wyszedł 60.000 miesięcznie.
                  Ostatnio nie pozwalał nowemu wyjechać samochodem z posesji wykrzykując, że skoro samochód stał na jego działce to jest jego własnością.
                  Prawnik radzi na razie ignorowanie - ale nie jestem pewna czy to jest dobra strategia...
                  • yoma Re: nowy partner 03.02.15, 14:05
                    A to już jest nękanie. I nie, ruchomość stojąca na działce nie jest własnością właściciela działki, panu się pozajączkowało.

                    Nie nocowała kiedyś u was przypadkiem teściowa? Pchnij pismo do eksa, że wyliczasz koszty noclegu teściowej na równe tym, jakich domaga się eks za nocleg twojego partnera. I nie martw się, wątpię, żeby sąd zasądził jakieś pieniądze dla eksa, bo partner nie z nim podpisywał umowę najmu, tylko z tobą zawarł ustną umowę użyczenia, jeśli już.

                    A prawnika weź, tylko porządnego, i niech walczą na pisma.
                    • tricolour Re: nowy partner 03.02.15, 14:13
                      Nekanie?

                      Obce auta obcych facetów na swojej posesji przyjmujesz z rozlozonymi ramionami?

                      Ja bym wezwał Policję w pierwszej kolejności.
                      • yoma Re: nowy partner 03.02.15, 14:19
                        Na pewno nie ryczę, że są moją własnością, weź się opanuj smile A działka taka sama jego jak jej i pan mógłby jeszcze zarobić grzywnę za bezpodstawne wezwanie policji (co ty tę policję tak czcisz btw?)
                        • argentusa Re: nowy partner 03.02.15, 14:33
                          Tu chodzi o to,że jak eks się awanturuje to spokojnie możesz wezwać policją za naruszanie miru domowego. Sprawdziłam procedurę.
                          Ar.
                          • yoma Re: nowy partner 03.02.15, 15:14
                            Zrozumiałam, że na miejscu eks Tri wezwałby policję, bo mu była stawia auta na posesji.
                            • argentusa Re: nowy partner 03.02.15, 16:15
                              I dobrze zrozumiałaś smile
                              ja, jak to ja... hihi (podśmiewam się trochę z Tri) - ad rem: jakby wezwał policję to podziękowałabym policjantom za interwencję w sprawie, że eks zakłóca mir domowy.
                              Ar.
                      • smutnyaniol Re: nowy partner 05.02.15, 15:53
                        Proszę Was co by za bzdury opowiadacie. Facet nie mieszka w domu eksa, a w domu byłych małżonków, który stanowi na dzien dziejszy ich wspólną właśnoć. Każdy z właścicieli może korzystać z niej w sposób dowolny i jak pani zaprosiła pan do wspólnego zamieszkania to jej sprawa. Żadnego najmu nie musicie płacić, ale z alimentami idź do komornika.
                        • yoma Re: nowy partner 05.02.15, 17:05
                          My?
              • pajak30 Re: nowy partner 03.02.15, 14:32
                ale na jakiej podstawie? ex jest wlascicielem i macie do zaplaty czynsz?
                • jatojagodnik Re: nowy partner 03.02.15, 14:42
                  Ex jest współwłaścicielem. Drugim właścicielem jestem ja. I jak ex się zorientował, że nowy mieszka ze mną, to zażądał od niego zapłaty za użytkowanie jego współwłasności.
                  • yoma Re: nowy partner 03.02.15, 14:46
                    A ty zażądaj od niego w zamian Niderlandów smile Swoją drogą zróbcie ten podział i będzie spokòj.
                    • jatojagodnik Re: nowy partner 03.02.15, 14:49
                      Podział w toku. W przyszłym tygodniu rozprawa, ale myślę, że to się nie zakończy na 1 rozprawie sad
                      • yoma Re: nowy partner 03.02.15, 15:14
                        Pewnie nie. Powodzenia...
                      • cel55 Re: nowy partner 03.02.15, 19:22
                        zażądaj od ex pieniędzy za wszystko co nowy robi w domu i przy dzieciach, tak dla zasady
                        • yoma Re: nowy partner 03.02.15, 19:24
                          Dobre smile
              • mayenna Re: nowy partner 09.02.15, 20:44
                To weżcie ślub i jako twój mąz ma prawo do mieszkania w lokalu, który zajmujesz. Były może wtedy nagwizdać. Ale moim zdaniemtaki wyrok nie zapadnie. To jest sprzeczne z zasadami współzycia społecznego.
            • pajak30 Re: nowy partner 03.02.15, 14:30
              jolka, a jak mam do ciebie pisac?ja tez nie mam na imie pajak...mysle, ze byloby fantastycznie, gdybysmy potrafili tak wlasnie angazowac sie w sprawy partnera, ale czesto gesto wychodzi na to, ze ze swoimi problemami zostajemy sami...
            • argentusa Re: nowy partner 03.02.15, 21:24
              Otoz nie. W każdym zdrowym związku ludzie mają własne sprawy i sprawy wspólne. Bowiem związek tworzą dwie osobne jednostki, które wzajemnie oferują sobie to co mają do zaoferowania a nie upośledzone połówki jednostek.
              ale żeby to pojąć to jednak trzeba poszerzyć optykę.
              Ar.
      • jatojagodnik Re: nowy partner 03.02.15, 11:55
        Alimenty mam zasądzone, komornik już usiłuje coś sciagnąć, ale jak na razie to kiepsko mu wychodzi sad
        • meniera33 Re: nowy partner 03.02.15, 13:56
          Wiesz, w sumie nie ma co się dziwić, że były nie chce, żeby w jego domu za darmochę mieszkał obcy chłop, a że ten chłop Tobie pomaga to już jest sprawa między Wami.
        • yoma Re: nowy partner 03.02.15, 15:16
          Że nieśmiało wspomnę, egzekucji alimentów można dokonać i z ruchomości kochanki...
    • wielo.rybia a jak bmaz chce udowodnic ze partner akurat korzys 03.02.15, 14:54
      ta z jego czesci??

      eeee patykiem po wodzie to jest pisane
      ma gosc tuper, nie doklada sie do oplat i kredytu jego wspolwlasnosci ale za wynajem zada

      w sumie powiedz mu ze twoi goscie korzystaja jedynie z twojej czesci i niech sie odpimkuje
      nie macie podzialu, nie ma ze jakas czesc jest wylacznie jego, wiec nie ma podstaw do takich absurdalnych zadan
      • jatojagodnik Re: a jak bmaz chce udowodnic ze partner akurat k 03.02.15, 14:58
        on odbija piłeczkę. Skoro nie ma podziału to jest współwłaścicielem WSZYSTKIEGO. Więc nalezy mu się opłata za wszystko.
        • wielo.rybia Re: a jak bmaz chce udowodnic ze partner akurat k 03.02.15, 15:14
          skoro jest wspolwlascicielem ma placic rachunki tez za wszystko w polowie
          czyli jak ty placisz za prad to polowe powinien on (nie wazne ze dzieci tez korzystaja), za wode, czynsz itd itd
          wiec najpierw niech on zacznie placic wtedy pogadacie dalej - zacznij mu wystawiac rachunki za wszystko

          choc i tak pozostaje sprawda najwazniejsza nie ma najmu nie ma pieniedzy za najem
          no chyba ze za dzieci tez chce kase za najem bo przeciez one tez nie sa wlascicielami

          paranoja, ewidentnie gosc chce cie zmusic do podzialu na jego warunkach

          czy ten twoj nowy gosc musi u ciebie mieszkac? nie mozecie poczekac do zakonczenia spraw z bmezem? bez wzgledu na to ile by to mialo trwac

          nie od dzis wiadomo, ze zeby zaczynac nowe trzeba sie rozliczyc ze starym
          • jatojagodnik Re: a jak bmaz chce udowodnic ze partner akurat k 03.02.15, 15:17
            No widzisz, ex mieszka z nową partnerką od 3 lat, dorobili się już wspólnego dziecka. A ja muszę czekać jeszcze nie wiadomo ile żeby zacząć nowe życie? Osobne mieszkanie nie wchodzi juz teraz w grę - jest nam za dobrze smile
            • wielo.rybia Re: a jak bmaz chce udowodnic ze partner akurat k 03.02.15, 15:25
              no to jedyne wyjscie, skutecznie ignorowac bmeza
              zalozy sprawe to do dobrego prawnika
              nie rozmawiac, nie komentowac, nie odpisywac, ignorowac - delikatny usmieszek i zamkniecie drzwi przed nosemsmile
              zbieracsmile

              jak sie nasili, to zglosic tam gdzie trzeba nekanie, pomowienia i takie tam
              wymiemic zamki a jak pan przyjedzie z policja do domu, to wpuscic niech zamieszka skoro on tu mieszka i mu sie nalezysmile policja ci nic nie zrobi

              i przede wszystkim zalatwic sprawe formalnie

              powodzenia
            • celina1984 Re: a jak bmaz chce udowodnic ze partner akurat k 03.02.15, 15:44
              Matko co za bzdurna sytuacja. Nic mu nie musisz palcic ani Ty ani Twoj obecny Pan. Jesli ktos jest Ci cos winien to Twoj ex nie palcach alimentow (prawdopodobnie w odwecie za to ze nasyłałam mu komornika on wymyślił sobie czynsz od Twojego obecnego faceta) zawsze mozesz powiedziec ze to gość i u Ciebie nie mieszka ale wydaje mi sie kompletnie nierealne zeby ktokolwiek obciążył Twojego obecnego faceta kosztami rzekomego najmu
          • tricolour Za prąd placic ex ni musi... 03.02.15, 20:35
            ... bo z prądu nie korzysta. Ani wody czy gazu. Opłaty eksploatacyjne płaci ten, który coś eksploatuje - proste, a ex niczego w domu nie eksploatuje.

            Ex ma płacić połowę podatku od nieruchomości. To jest jego jedyna pozycja do współzapłaty jako współwłaściciela.
            • argentusa Re: Za prąd placic ex ni musi... 03.02.15, 21:13
              Nie bierz powaznie bredni Tri. spokojnie bym poczekała na rozwój wypadków. Eks może sobie żądać co tylko chce. Póki sprawa podziału w toku niczego nie wskóra. A Twój moze przeciez na dobe " się wyprowadzić" a potem zostać ponownie zaproszony.
              Jak dla mojego znajomego sędziego sprawa o zalegly czynsz od twego chlopa nie do wygrania dla eksa
              Co do oplat eksploatacyjnych tez nie taka jednoznaczna. Niech się cieszy eks ze nie doplaca do swojej współwłasnosci. wink.
              • tricolour Piszesz coś o bredniach? 03.02.15, 22:43
                Stara krowa proponuje drugiej, by jej facet udawał gościa i wyprowadzał się na dobę, po czym zostanie "zaproszony", bo exmąż kręci nosem. No, to jest myśl głęboka, że klękajcie narody.

                Mówiłem, że konkubinat to rodzaj upośledzenia...
                • anbale Re: Piszesz coś o bredniach? 04.02.15, 09:40
                  No tak, bo małżeństwo to takie niezwykłe sacrum, że w imię tej świętości wolno nawet nękać i okradać innych ludzi...
                  A swoją drogą faktycznie dziwaczne jest, że kobiecie się doradza jakieś kombinacje alpejskie, żeby ukróciła zapędy jakiegoś wrednego gościa z gigantycznym tupetem. Oddać sprawę do sądu, wszystko rozliczyć i spuścić po drucie "mężulka"...
                  • argentusa Re: Piszesz coś o bredniach? 04.02.15, 11:13
                    anbale, to tylko na czas trwania sprawy o podział. Autorka wątku napisała,że w toku jest smile.
                    Ma świadomość, że chwilę to potrwa.
                    Po prostu jak jest pożar to się go gasi w danym momencie. I jak nie ma narzędzia trwałego i ostatecznego usunięcia źródła, to się czeka aż ono się pojawi (narzędzie) i w razie kolejnego stanu zapalnego leczy objawowo na chwilę smile.
                    Ar.
                  • tricolour Dziwny masz pogląd... 04.02.15, 14:17
                    ... że "małżeństwo to takie niezwykłe sacrum, że w imię tej świętości wolno nawet nękać i okradać innych ludzi".

                    Uważam, że małżeństwo to żadne sacrum w sensie trwałości, uczciwości, wierności. Te zależą od ludzi i ich zaangażowania, nie od instytucji.

                    Ale w małżeństwie nie przychodzi do głowy, by małżonka chwilowo traktować jak gościa, bo z tego jakiś zysk jest. Kobieta żyjąca w konkubinacie z łatwością - jak widać - ze swego życiowego partnera zrobi przedmiot do pomiatania, bo ex ma muchy w nosie. Pewnie równie łatwo przyjęła by tłumaczenie swego konkubenta - gdyby sytuacja się odwróciła i exżona miała pretensje - że ona to tylko taka kurewka i zaraz wychodzi. Po czym z "godnością partnerską" wróciłaby w podskokach po zaproszeniu tzw partnera.

                    Wszak gdy trzeba, to partnerka staje się samotną matką, bo miejsce w przedszkolu dają...
                    • pajak30 Re: Dziwny masz pogląd... 04.02.15, 17:00
                      tri, ale autorka watku napisala, ze nie wchodzi w gre wyprowadzka obecnego pana, bo jest im za dobrze czyli nie potraktowala go przedmiotowo....a rady z szuflady "kombinacja" sa jak argentusa napisala chwilowym lekiem na pozar...
            • koronka2012 Re: Za prąd placic ex ni musi... 08.02.15, 18:14
              Że nieśmiało wspomnę - opłaty eksploatacyjne płaci ten, na kogo jest umowa, bo w razie czego to on będzie dłużnikiem. Jak to potem rozliczy z użytkownikami - to już przedmiot odrębnego postępowania.
    • zmeczona100 Re: nowy partner 03.02.15, 18:06
      Paradne smile

      Słuchaj swojego prawnika- olać "żądania" exa ciepłym moczem i śmiać się z tego do rozpuku smile
      Najpierw to musiałby wykazać, że Twój nowy partner korzysta z jego udziałów i to za te udziały wystawiać mu rachunki- albo umówione kwoty, albo za bezumowne korzystanie smile Niewykonalne w praktyce na tym etapie smile
      Olać wszelkie przesyłki i wzywać policję do wszelkich scysji- jak nie mieszka, to won do siebie smile

      Tak z ciekawości zapytam- jaki% ówczesnej wartości zakupionej całości stanowił Twój spadek?
      Aha, pamiętaj, że raty odzyskujesz sądownie smile W sumie połowę rat, jakie zapłaciłaś. Wnosisz też o połowę opłat eksploatacyjnych i podatków.
      • meniera33 Re: nowy partner 04.02.15, 08:36
        Gdyby eks był mądrzejszy zaprosiłby swoich gości do mieszkania w Waszym domu wink.
        • argentusa Re: nowy partner 04.02.15, 11:14
          No co ty, Neksia mogłaby pobyć zazdrosna wink
          hihih, swoją drogą zupełnie nie rozumiem po jaką cholerę tak siężreć. Jakby eks byłszczęśliwy toby się specjalnie nie zajmował byłą żoną tylko skupił na bieżacym szczęsciu swem wink
          • pajak30 Re: nowy partner 04.02.15, 17:02
            argentusa, tu jest pies pogrzebany, w panu ex obudzil sie instynkt zdobywcy wink "to je moje" smile
          • kami_hope Re: nowy partner 04.02.15, 22:55
            Zupelnie podobnie mysle. Pies ogrodnika i tyle. Wsciekly jest ze byla uklada sobie zycie i jest szczesliwa. Sam ma male dziecko, doszlo mu obowiazkow, partnerka juz nie jest ta sama kochanka sprzed 3lat. Rozczarowany, zazdrosny. Oczywiscie nie ma pretensji do samego siebie, tylko przeklada pretensje na innych.
            Ja bym ignorowala jego zachowania. Nalerzy skupic sie na podziale, oplacic dobrego adwokata, wygrac swoje, bylemu dac, co mu sie nalezy, zamknac sprawe. No i... domagac sie alimentow. I bye bye...
            • kami_hope Re: nowy partner 04.02.15, 22:57
              *nalezy
              • teqella Re: nowy partner 05.02.15, 17:18
                Witam wszystkich.Miałam identyczną sytuację.Również były mąż wysyłał pisma z żądaniami astronomicznych sum z racji wynajmu jego połowy domu gdy zamieszkał u mnie mój partner.
                Ex opuścił nasz wspólny dom na własne życzenie i zamieszkał u kochanki.Ja zostałam z trojgiem dzieci w naszym domu.W umowie ugodowej o podział majątku zgodziłam się na ponoszenie wszystkich opłat eksploatacyjnych,gdyż to był warunek,abym w nim z dziećmi pozostała.Dom był wystawiony do sprzedaży,niestety cena jaką trzymał ex odstraszała potencjalnych zainteresowanych.Wkrótce po tym,jak zamieszkał w nim mój partner otrzymałam pozew o obniżenie alimentów na syna licealistę ,bo..mam partnera,który poprawia mi warunki życiowe--z 500 zł na 100,a on ex nie ma majątku(połowę domu przepisał na 86 letnią matkę i mianował się jej pełnomocnikiem,samochód na konkubinę). Na sprawie o obniżenie alimentów powoływał sąsiada na świadka,a ten zeznawał,że samochód partnera stoi przed domem.Ja.trzymałam się tego,że partner ma swój dom,ale że odległy o kilkadziesiąt km,zdarza się,że zanocuje u mnie,ale nie mieszka.Poza tym mówiłam,że ma firmę budowlaną i pomaga mi w remoncie mojej nieruchomości.Sąd tak naprawdę nie drążył ,nie był dociekliwy w sprawie czy partner mieszka,nie mieszka,jak często itp.Wysokość alimentów utrzymał.Ex wniósł nastepną sprawę o możliwość zamieszkania w domu,Sprawę oddalono,ponieważ nie zaistniała zmiana sytuacji jaka była w trakcie zawierania ugody(ex twierdził,że zamieszkał u matki i dalej mieszka)Smieszne jest to,że
                w przypadku jego kochanka(konkubina)twierdziła,że on tylko wynajmuje bezpłatnie u niej pokój gdy komornik ich odwiedził.Następnie ex wniósł sprawę o podział domu i ta toczyła się dwa lata,gdyż ja się na nią nie godziłam,chciałam obniżenia ceny i sprzedaży.I tak się na moje szczęście stało,zjawił się kupiec i mam teraz swoje i tylko swoje piękne mieszkaniesmileCiebie mogę uspokoić,że ex nie jest w stanie przekonać sąd,że Twój partner korzysta z jego połowy domu .Nawet detektyw.nie daj się zastraszyć.Inna sprawa to to,że nękanie partnera , Ciebie ,wlokące się sprawy sądowe może wywołać miedzy Wami pogorszenie więzi,możecie za bardzo skupić się na walce z exem zamiast cieszyć się sobą...
                • zmeczona100 Re: nowy partner 05.02.15, 17:27
                  Ciebie mogę uspokoić,że ex nie jest
                  > w stanie przekonać sąd,że Twój partner korzysta z jego połowy domu

                  Sprawa podziału w toku, więc nie ma połowy jej i byłego.
                  I dlatego żadnej sprawy nie ma smile
                  A gdyby była już jego połowa (jakimś cudem- a nie udział), to mógłby żądać tylko tyle, ile miałby w umowie- na swoją część domu, oczywiście.
                  • teqella Re: nowy partner 05.02.15, 17:57
                    Pisząc miałam na myśli tę połowę domu jaką ma na myśli ex mąż jagodnik
                    domagając się za nią zapłaty a nie wynikającą z prawnego,fizycznego podziału.
    • amb25 Re: nowy partner 10.02.15, 11:24
      Mozesz sobie ukladac zycie kiedy chcesz i kim chcesz.
      Mieszkam za granica i u do kosztow utrzymania dzieci wlicza sie takze czesc raty kredytu mieszkaniowego (dlatego nei zawsze oplaca sie go splacac, bo alimenty bylyby mnieszje), zakupu mebli do domu, elektroniki itp ( o ile dobrze pamietam 23% jesli jest jedno dzicko i mieszka tylko z matka). Mozesz cos takiego zawrzec w poziwe o alimenty w Polsce, wtedy on nie bedzie mogl od ciebie zadac za wynajem, a przynajmniej jesli bedzie mogl (nie wiem) to duzo mniej?
    • der1974 Re: nowy partner 11.02.15, 00:04
      Powiem Ci krótko i na temat: alimenty płacić musi i łaski nie robi, jak nie to do komornika. Z rat za kredyt się będzie musiał rozliczyć w połowie, podobnie z podatku od nieruchomości. Co do konkubina: niech on to najpierw udowodni wszystko a potem żąda najmu. Poza tym czy konkubin mieszka w jego części, czy w Twojej? Ktoś dzielił w ogóle tę współwłasność? Nie. W zasadzie może Ci skoczyć. Ale to ofc wnioskuję tylko z tego krótkiego opisu. A swoje wiem z racji wykonywanego zawodu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka