Dodaj do ulubionych

pytanie o rozwód

31.03.15, 11:52
Nie jestem biegła w temacie dlatego postanowiłam zapytać. Jeżeli jedna ze stron chce złożyć pozew rozwodowy z powodu psychicznego znęcania (nie do udowodnienia pewnie) a ta druga strona się nie zgadza to zawsze trzeba podać w pozwie stronę winną? Czy żeby było bez orzekania o winie konieczna jest obopólna zgoda?
Czy jeśli jedna ze stron na rozwód nie wyraża zgody (a zmienić się nie zamierza, bo wyzwiska i mówienie dzieciom że zabije im matkę to nie przemoc) to czy sąd może nakazać terapię/separację ?Co z dziećmi, czy jakaś opinia psychologa dziecięcego to norma? (dzieci podstawówka)
Obserwuj wątek
    • gauad Re: pytanie o rozwód 31.03.15, 15:14
      1. nagraj jak się da dyskretnie co on wygaduje,
      2. zgłoś się na policję pogadaj z dzielnicowym że tak się dzieje, to groźby karalne, i że nie wiesz do czego on jest zdolny, załatw sobie zaplecze, że jest to zgłoszone a nie, że on twierdzi co innego i nie masz żadnych dowodów że cokolwiek reagowałaś, koniecznie zgłoś te groźby
      3. możesz w pozwie coś zgłosić a już w trakcie rozprawy zmienić na winę lub porozumienie stron
      4. jeśli dzieci to nie kilkulatki i były świadkami gróźb ojca to mogą być świadkami, ale to do ustalenia z psychologiem
      5. standardowo dzieci bada się RODK, dla dzieci w ogole by potrzebna była rozmowa dzieci z psychologiem dziecięcym, bo przeciez to co ten palant im mówi to szczyt draństwa, skrzywdzi je na całe życie.
      • alba27 Re: pytanie o rozwód 01.04.15, 11:53
        Dziękuję za rady....sprawa jest świeża...na razie nie wierzę, że to się dzieje naprawdę...
        Mam nadzieję, że facet się ogarnie...ja tymczasem otwieram swoje konto żeby w razie czego nie zostać z niczym...i dyktafon też będę miała pod ręką...
        Dotychczas był fajnym ojcem...od 2-3 miesięcy dzieje się coś niedobrego....nie wiem w którą stronę to pójdzie...ale jestem mega czujna...
        • ann.k Re: pytanie o rozwód 01.04.15, 13:20
          alba27 napisała:

          > Dotychczas był fajnym ojcem...od 2-3 miesięcy dzieje się coś niedobrego....nie
          > wiem w którą stronę to pójdzie...ale jestem mega czujna...


          Zajeb*sta z Ciebie żona. Każdy facet o zdrowych zmysłach się od takiej powinien trzymać na kilometr. Skoro zmiana nastąpiła nagle, to facet raczej nie jest zwykłym d*pkiem, który się dotąd świetnie maskował, tylko coś się wydarzyło w jego życiu. Kochająca kobieta by najpierw próbowała dowiedzieć się co się stało, potem zapewne wspierała go i pomagała poradzić sobie z problemem, a nie pędziła do razu do sądu po rozwód.
          • alba27 Re: pytanie o rozwód 01.04.15, 14:25
            Widzisz...są tu rzeczy o których nie chcę pisać...od miesięcy próbuję rozmawiać..od lat wspieram...ale od 2-3 miesięcy zmienił sie jego stosunek do dzieci...a ja czasem zaczynam się bać...on twierdzi że problemu nie ma...niewiele wiesz, więc nie oceniaj...
            • ann.k Re: pytanie o rozwód 01.04.15, 17:47
              Wiem tyle ile piszesz i tyle oceniam. To moje prawo big_grin A jak nie chcesz być oceniania, to nie pisz na forum publicznym.
      • barnaba_01 Re: pytanie o rozwód 13.04.15, 20:13
        gauad napisała:

        > 1. nagraj jak się da dyskretnie co on wygaduje,
        > 2. zgłoś się na policję pogadaj z dzielnicowym że tak się dzieje, to groźby kar
        > alne, i że nie wiesz do czego on jest zdolny, załatw sobie zaplecze, że jest
        > to zgłoszone a nie, że on twierdzi co innego i nie masz żadnych dowodów że coko
        > lwiek reagowałaś, koniecznie zgłoś te groźby
        > 3. możesz w pozwie coś zgłosić a już w trakcie rozprawy zmienić na winę lub por
        > ozumienie stron
        > 4. jeśli dzieci to nie kilkulatki i były świadkami gróźb ojca to mogą być świad
        > kami, ale to do ustalenia z psychologiem
        > 5. standardowo dzieci bada się RODK, dla dzieci w ogole by potrzebna była roz
        > mowa dzieci z psychologiem dziecięcym, bo przeciez to co ten palant im mówi to
        > szczyt draństwa, skrzywdzi je na całe życie.
        Zrób tak, jak powyżej zostało napisane smile Ważne, żeby były dowody, później do dobrego prawnika z materiałem dowodowym. Sama na własną rękę nic nie rób, bo z tego, co piszesz wynika, że nie bardzo orientujesz się w "klimatach rozwodowych".

    • yoma Re: pytanie o rozwód 01.04.15, 12:16
      Gdyby była obopólna zgoda, to nie byłby potrzebny sąd smile Ty piszesz w pozwie to, czego ty chcesz (np. stwierdzenia winy męża), a sąd patrzy, czy ci można przyznać rację.
      • ann.k Re: pytanie o rozwód 01.04.15, 13:21
        yoma napisała:

        > Gdyby była obopólna zgoda, to nie byłby potrzebny sąd smile

        To tylko w Kościele sobie można wzajemnie ślubu udzielić. Żeby się rozwieść potrzebna jest instancja, która w imieniu RP ogłosi rozwód. I do tego własnie służy sąd. Jak za obupólną zgodą, to w max 15 minut.
        • yoma Re: pytanie o rozwód 01.04.15, 13:30
          Gdyby była w małżeństwie obopólna zgoda, nie trzeba by iść do sądu po rozwód. Rozumiem, że koleżanka pyta, czy mąż się musi zgadzać na to, co ona pisze w pozwie - i tak odpowiadam.
          • fuj.fuj.fujara Re: pytanie o rozwód 01.04.15, 18:17
            Nagłe bum, pierdnięcie, facet staje się wampirem. Kobieto, ogarnij si i napisy e sama coś zmajstrowałaś ´(czytaj wykręciłaś) i facetowi odbiło. Np. Powiedziałaś mu e dzieci zmajstrował ktoś inny a nie on. Wtedy facet dostaje małpiego rozumu i wali na olep.......
            Tak jak ty z tym tematem.
            • yoma Re: pytanie o rozwód 01.04.15, 20:35
              To do mnie? smile
              • alba27 Re: pytanie o rozwód 01.04.15, 21:20
                Obawiam się że do mnie....ale sprawa jest poważna i chce w razie czego parę rzeczy wiedzieć..dziękuję za rady...
                • yoma Re: pytanie o rozwód 01.04.15, 21:25
                  Pytaj i nie przejmuj się fujarą, to taki lokalny trefniś.
                  • asia_krk Re: pytanie o rozwód 02.04.15, 10:02
                    dasz radę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka