pequenitanita
21.02.18, 10:12
Witam serdecznie. Mam niezły bałagan w głowie, i dlatego piszę z nadzieją, że może ktoś z Was przeszedł przez coś podobnego, i będzie w stanie powiedzieć mi coś mądrego.
Mój partner ma dwójkę małych dzieci: 4-letniego synka i 2-letnią córkę. Zostawił swoją byłą partnerkę po długoletnim związku pół roku temu i od tamtej pory jesteśmy oficjalnie razem.
Problem jest jednak taki, że jego była partnerka bardzo ingeruje w nasze życie. Oboje opiekują się dziećmi 50/50, tzn. w jednym tygodniu partner ma dzieci 5 dni pod rząd, a ona 2. W drugim tygodniu partner ma dzieci 2 dni, a ona 5. Jego była partnerka lubi jednak zmieniać zdanie, plany i układać wszystko po swojemu... Minęło pół roku i dzieci partnera i ja nadal się nie znamy. Widziałam je raz przypadkowo na mieście - to by było tyle. Za każdym razem, gdy dzieci są u mojego partnera ja muszę zniknąć na 2 lub 5 dni, co nie wpływa dobrze na moje samopoczucie, gdyż po spędzonych 5 dniach non stop razem, nagle przez 5 dni jestem sama. Niby nic takiego, ale jednak naprawdę mnie to drażni i wpływa na moje samopoczucie. Nie jestem w żaden sposób zazdrosna o dzieci, jestem po prostu zażenowana tą sytuacją, że co tydzień na parę dni muszę znikać z życia mojego ukochanego, gdy on jest z dziećmi. Czuję się wtedy, jakbym była sekretną kochanką, którą podobno nie jestem!
Partner jak na razie nie wspomniał nic o zapoznaniu mnie z dziećmi, mówi jedynie czasami o tym, że na zimę (tak, na zimę po wiośnie, lecie i jesieni...) zamieszkamy razem - podpisał ze swoją byłą papier, w którym oboje zgodzili się na to, że żaden z nich nie może przez rok mieszkać z nowymi partnerami. Ja nie chcę się go pytać, kiedy zapozna mnie z dziećmi, bo nie chcę wywierać na nim presji, lub sprawić , żeby czuł się osaczony, ale powoli zaczyna brakować mi cierpliwości.
A Wy? Po jakim czasie poznaliście dzieci swoich partnerów? Lub po jakim czasie Wasze dzieci poznały Waszych nowych partnerów?