katia.pl
07.11.04, 18:41
mam 24 lata, mężczyzna z którym się związałam ma 36 lat i jest rozwiedziny.
ma za sobą 12-letni związek. nie jest z nią od 4 lat, ale sie przyjaźnią. tzn
zachowują się normalnie, rozmawiają ze sobą, podrzucają sobie psy na cazs
wyjazdów itp. po prostu rozstanie było ich wspólną decyzją i obyło się bez
gigantycznej kłótni i nienawiści. Nie mają dzieci.
Jesteśmy ze sobą od 3 miesięcy, jest super. To jego pierwszy związek po
rozwodzie. Jestem z Nim bardzo szczęśliwa, ale obawiam się że Ona zawsze
będzie obecna w naszym życiu, przecież była z Nim przez tyle lat, kiedyś
łączyła ich miłość, namiętność. Mimo że On o niej nie mówi - opowiedział mi o
Niej i ich związku bo sama zapytałam, to boję się że zawsze będę czuła Jej
obecność.
Teraz gdy czytam wasze posty na tym forum zaczęłam jeszcze bardziej się
obawiać. czy rozwodnik w ogóle jest w stanie zacząć od nowa? zwłaszcza gdy na
koncie ma 12letni związek? czy kobieta w moim wieku i bez takich doświadczeń
życiowych jak jego może stać się dla Niego równą partnerką?