Dodaj do ulubionych

Dominacja "serca" nad "rozumem":))

10.11.04, 07:30
Niezwykle pociagaja nas przeciwienstwa charakterów, jednak z upływem czasu
zaczynamy dostrzegac coraz więcej wad, az w koncu staja sie nie do
zniesienia, probujemy wpłynąc na zmiane, co powoduje na ogół sprzeciw, co
powoduje "ucieczke'. My narzekamy na okrutny los i niepowodzenie, rzucamy sie
w inne zwiazki i działamy wg. poprzedniego schematu zamiast wczesniej
uswiadomioc sobie mocne i słabe strony, swoje i tej drugiej osoby.
Sprobujmy poznac siebie i starajmy sie wiazac z osobami, z ktorymi bedziemy
mogli z powodzeniem realizowac sie w życiu.

Podobno nasze własne wady przeszkadzają nam, najbardziej u innych.
I na Swaroga, nie zakładajmy,że cos jest dane nam do końca życia!!!

Pozdrawiam smile
Libressa
Obserwuj wątek
    • scriptus Re: Dominacja "serca" nad "rozumem":)) 10.11.04, 17:30
      To chyba u mnie dominuje serce nad rozumem ;[
      • libressa Re: Dominacja "serca" nad "rozumem":)) 10.11.04, 17:47
        Serce i rozum to dwie bardzo ważne racje, ale niestety bedące w sprzecznosci ze
        sobą.
        Miłosc to najmniej racjonalne uczucie , do jakiego zdolny jest człowiek.
        Szukamy miłosci, poniewaz naturalna potrzeba człowieka jest bliskośc drugiej
        osoby.
        Gonimy, szukamy, nieważne czy jest szczesliwa, czy cierpimy z jej powodu
        ważne,zeby nam towarzyszyła w obecnym życiu.
        Jesli milosc uspi rozum, zostajemy tylko i wyłacznie zdani na jej "łaske lub
        niełaske".
        Z kolei istnieje poglad,że jesli jest rozum tzn. nie przezywamy "prawdziwej
        miłosci".
        Teoretycznie wybor należy do nas...smile
        Libressa
        • scriptus Re: Dominacja "serca" nad "rozumem":)) 10.11.04, 18:30
          Jednym słowem, rybki, albo akwarium,

          • libressa Re: Dominacja "serca" nad "rozumem":)) 10.11.04, 20:26
            No jakos tak wyszło.
            Może jestem mało romantycznasmile
            • curry Re: Dominacja "serca" nad "rozumem":)) 10.11.04, 20:47
              Ty jesteś po prostu trzeżwo myslącą realistką ! Brawo, podoba mi się to Twoje
              racjonalne myslenie ! Otwierasz oczy na sprawy jakże oczywiste, których ludzie
              w pewnych sytuachach nie dostrzegają ! Rozum zwycięża ? Ale czy tego właśnie
              chcemy ? Czy o to nam chodzi ? Czasami wolimy małe kłamstwa pozwalające nam zyć
              w toksycznych związkach niż brutalną prawdę z którą czasami powoli zaczynamy
              zyć i się z nią godzimy ... To jednak długi proces rekonwalescencji ! Chylę
              czoła !
              • libressa Re: Dominacja "serca" nad "rozumem":)) 10.11.04, 21:22
                Dziekuje, jakos tak w moim zyciu sie składa,że obok mnie są pragmatycy,
                widocznie ten "rodzaj" meski przyciaga, spontaniczna, moze czasem egzaltowana,
                egocentryczka. Byc moze to Oni bardziej czuwaja nad zwiazkiem...
                A ja jestem tylko pilna uczennicą smile
            • scriptus Re: Dominacja "serca" nad "rozumem":)) 11.11.04, 12:44
              Ludziom pragmatycznym chyba łatwiej żyć.
              • libressa Re: Dominacja "serca" nad "rozumem":)) 11.11.04, 13:14
                To bardzo dobrzy partnerzy, skrupulatni, uporzadkowani, logiczni,
                zazwyczaj wiele, o ile nie wszystko planują...
                Jest w nich pewna "surowość", byc moze dlatego tesknią
                za takimi Kobietami jak ja...tesknia za odrobiną szaleństwa...
                W takim zwiazku jest pewna rywalizacja, na ile Oni przyswoją moje szaleństwo,
                a na ile ja stane sie pragmatyczkasmile
                Powiem tak, z czasem jest tak jak w "naczyniach połaczonych" poziomy wyrownuja
                sie, ale nie zawsze...Jedno jest pewne nie ma monotnii, chociaz po pewnym
                czasie nastepuje "zmeczenie materiału", taka pozorna sprzecznosc...

                Pozdrawiam
                Libressa
        • jarkoni Re: Dominacja "serca" nad "rozumem":)) 10.11.04, 21:26
          libressa to ja typowy....Serce i tylko serce...Nie sprawdza się, serce nie jest
          doceniane..Pesymistyczne ale tak jest, albo bywa...Warto jednak być zimnym
          skurwysynem czasem, a tak mnie nazywano jak byłem małym chłopczykiem po
          20stce...Zbyt dojrzałem i zbytnio się przejmuję...Aż sam sie sobie dziwię
          • libressa Re: Dominacja "serca" nad "rozumem":)) 10.11.04, 22:11
            Nie popadaj w skrajnosci,
            a tak swoja droga, dlaczego uważasz,ze ma byc doceniane??
            Dlaczego podobają Ci sie Kobiety, ktore tego nie potrzebuja od Ciebie??
            Teraz jestes niepoprwnym "chłopczykiem", siegasz po cos, co moze Cie skaleczyc.
            Mnie interesuje tylko taki meżczyzna, ktory moze byc dla mnie wyzwaniem.
            Nie lubie niczego dostawac tak powiedzmy "bezinteresownie" smile
            • scriptus Re: Dominacja "serca" nad "rozumem":)) 14.11.04, 01:32
              Być może łatwiej jest być zimnym, niekochającym nikogo draniem.
              Może tacy nie odczywają samotności?
              • libressa Re: Dominacja "serca" nad "rozumem":)) 14.11.04, 07:39
                Nie ma "zimnych niekochajacych drani",są tylko wyposażeni
                w grubsze "pancerzyki".
                Znam takiego z pozoru"drania", ktory tak sie "okopał", tak walczy sam ze
                sobą,zeby nie pokazać uczuc i romantyzmu,że aż stworzył cała filozofie
                nt.Niemniej jednak sa sytuację,gdzie zrzuca "pancerzyk" i nastepuje tak
                eksplozaja namietnosci uczucia, delikatnosci, wrażliowsci,że rekompensuje
                czas "okopow"...
                Pozdrawiam
                Libressa
                • scriptus Re: Dominacja "serca" nad "rozumem":)) 14.11.04, 07:58
                  Znasz go osobiście?
                  Może on jest taki "dzięki Tobie?"
                  • libressa Re: Dominacja "serca" nad "rozumem":)) 14.11.04, 08:53
                    Znam Go "bardziej" niż osobiscie smile
                    To jest bardzo fascynujaca historia, poniewąż jesteśmy jak to mowia
                    "starymi" wyjadaczmi oboje, znamy doskonale wszelkie mechanizmy jakie moga byc
                    miedzy Kobietą a Meżczyzną, ja usiłuje Go "zmiekczac" wszelkimi znanymi
                    sposobami, On broni sie przede mna, a wlasciwie walke toczy ze sobą...
                    Jak to określa zwalcza swoje słabosci...powstaje mieszanka bardzo wybuchowa!!!
                    Żadnej monotonii, stapanie "po krawedzi", namietnosc, zatracenie...smile
                    Dodam,zeby nie było niedomowien, roznica wieku 3 lata, a ja mam 40++smile))
                    pozdrawiam
                    Libressa
                    • scriptus Re: Dominacja "serca" nad "rozumem":)) 14.11.04, 09:40
                      Tak myslałem...
                      Czy my 40++ tak musimy ze sobą walczyć?
                      Patrzę na młodzież, oni tak się kochają spontanicznie, podczas, kiedy my chyba
                      nie potrafimy.
                      • libressa Re: Dominacja "serca" nad "rozumem":)) 14.11.04, 11:04
                        Nie zamieniłabym tej "walki" na żadne "spontaniczne" uczucie z lat
                        młodzienczych.
                        To jest zupełnie inna jakosc, to jest maestria uczucia , namietnosci, gry
                        zmysłow, potencjał intelektualny, ktory w młodosci nie odgrywa takiej roli jak
                        w wieku dojrzałym.
                        Libressa
                        • scriptus Re: Dominacja "serca" nad "rozumem":)) 14.11.04, 17:10
                          Wiesz, mi chyba też niewiele brakuje, żeby wyposażyć się w odpowiedni pancerzyk.
                          smile.
                          • libressa Re: Dominacja "serca" nad "rozumem":)) 14.11.04, 17:43
                            To wcale nie jest takie złe smile
                            • scriptus Re: Dominacja "serca" nad "rozumem":)) 16.11.04, 17:21
                              Tak, tylko łatwo popaść w drugą skrajność i opancerzyć się tak dokładnie przed
                              wszystkimi...
                              • libressa Re: Dominacja "serca" nad "rozumem":)) 16.11.04, 18:03
                                Tutaj przyznam Ci racje , to bardzo cienka linia, mozna popassć, wyalienować sie
                                zopełnie bez sensu, ale na cos musisz sie zdecydowac , stare porzekadło
                                "dobra , zła ,ale decyzja"...Najgorsza jest niedecyzyjnosc, zostaje nijakosc i
                                bylejakosc smile
                                • scriptus Re: Dominacja "serca" nad "rozumem":)) 16.11.04, 18:49
                                  Dlatego ja nie pragnę sie opancerzać przed bliskimi, ja jestem dla nich
                                  • libressa Re: Dominacja "serca" nad "rozumem":)) 16.11.04, 19:19
                                    Ale "serce na dłoni , tez moze sie znudzic",
                                    miod w nadmiarze tez zemdli, troche niepewnosci i tajemnicy nie zaszkodzismile
                                    Takie jest moje zdanie, moge sie mylic ,ale tak czuje i tak postepuje w
                                    życiu...smile
                                    • scriptus Re: Dominacja "serca" nad "rozumem":)) 16.11.04, 19:22
                                      Pewnie masz rację, że wszystko sie może znudzić.
                                      Zatem spróbujemy dzisiaj jakichś wariactw! wink
                                      • libressa Re: Dominacja "serca" nad "rozumem":)) 16.11.04, 20:00
                                        Wszystko zalezy od nastroju, nie przesadź z ekstremąsmile))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka