kasiar74 01.04.05, 20:32 wiem że to zupełnie nie na temat ale jest mi okropnie smutno wiem że to tylko człowiek ale wybitny rodak i jest mi smutno jak diabli Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
poczta301 Re: papież 01.04.05, 20:57 bardzo smutno ,a łzy same płyną ,dopiero teraz człowiek widzi ;życie;ŚPIESZMY SIĘ KOCHAĆ LUDZI ,BO TAK SZYBKO ODCHODZĄ Odpowiedz Link
tricolour Cały dzień... 01.04.05, 22:01 ... w radiu wieje smutkiem. Normalnie nie dało się słuchać, bo co chwila te same informacje o stanie zdrowia. Moim zdaniem to przesada. Wszyscy zachowują się tak, jakby czekali na śmierć papieża... Nie podoba mi sie to. Tylko jeden ksiądz powiedział, że nie powodu do smutku, bo śmierć jest elementem życia. Znanym, pewnym, nieodwołalnym... taka perspektywa daje mi ulgę i spokój. Odpowiedz Link
vertigo5 Re: Cały dzień... 01.04.05, 22:21 Byłem teraz pod krakowską kurią, wróciłem przed momentem. Tłum gęstniał z każdą minutą, ulica Franciszkańska (przy której jest kuria) wyłączona z ruchu, zapchana ludźmi. Ale czy coś w ludziach zostanie z tej atmosfery, z tego całego pontyfikatu ??? Może powzruszamy się, popłaczemy i będziemy żyć jak wcześniej... Odpowiedz Link
siamamama Re: Cały dzień... 01.04.05, 22:34 Tak...w Krakowie w centrum dziś od rana atmosfera jest specyficzna atmosfera. W tłumie łatwiej przeżywa się takie smutne chwile. Sama poszłabym sobie tam, ale Mały spi... smutno mi bardzo. Odpowiedz Link
bezecnymen Re: Cały dzień... 01.04.05, 23:15 mam dziwne wrażenie, że te tłumy modlące sie za papieża w istocie modla sie za siebie..chyba z 10 razy usłyszalem jak to DLA NAS strata i jaki jest nadal potrzebny Odpowiedz Link
scrivo Re: Cały dzień... 02.04.05, 00:42 modlę się o Jego łagodne odejście ale i za nas, bysmy potrafili stac się łagodnymi dla siebie i bliźnich. bardzo mi tego brak. Odpowiedz Link
kasiar74 Re: Cały dzień... 02.04.05, 09:00 bezesny jasne ze to dla nas jest strata papież jest pogodny czeka na spotkanie z siłami wyższymi swoją droga kto wie czy się z tego nie wyliże))ma nieprawdopodobnie duzą siłe walki Odpowiedz Link
india8 Re: Cały dzień... 02.04.05, 13:45 wiecie co, najpierw się piekliłam, że robią z tego taki show, że relacjonują każdy postęp choroby, każdą interwencję lekarzy, pokazują w szmatławcach co gdzie Człowiekowi zrobili ale już mi przeszło myślę, że dobrze, że tak to nagłaśniają - dają czas na to, aby się przygotować bo, co by się nie mówiło, na odejście ważnych i bliskich jednak lepiej byc przygotowanym zawczasu daje się wtedy człowiekowi czas na smutek, a nie od razu wrzuca w rozpacz... Odpowiedz Link
biedroneczka33 Re: papież 02.04.05, 15:41 Tak naprawde to wlasnie Ten czlowiek ma w sobie cos co zjednoczylo miliony ludzi w modlitwie ,i strach nawet pomyslec nad tym co bedzie jak Ojca Swietego zabraknie ? Lzy same naplywaja do oczu ..a w sercu niepokoj z smutkiem zapanowaly ,jednak coraz czesciej lapie sie nad tym ,ze ...tak naprawde to Ojciec Swiety pogodzil sie juz z tym ze odchodzi do lepszego swiata tylko nam jest trudno przyjac to do wiadomosci.Z glebi serca zycze mu duzo zdrowia,jednak ostatnie dni to tylko cierpienie ktore ukrywa pod usmiechem.Moze ten okres oczekiwania na odejscie Ojca Swietego jest dany nam po to by miec czas na przygotowanie sie do dalszej drogi ,ktora czeka kazdego z Nas ??? Chociaz jest tak daleko ,to mam wrazenie ze jest osoba najblizsza ) Odpowiedz Link
biedroneczka33 dziekuje Co Ojcze :-)))) 02.04.05, 15:43 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=22295016&a=22295016 Odpowiedz Link