25.06.05, 23:14
większość z Was ja kma dołek się upija?
Czy przez to świat się zmieni na lepsze?
Nie wiem, nie sądzę.
Mnie nigdy alkohol nie ciągnął,
Czasem rum do herbaty, wino do obiadu, lampka wina do rozmyślania.

Tak czytam Wasze wypowiedzi i mnie to bardzo zastanawia:
ta ma dołek bo.. trzeba się upić, ten ma podły nastrój bo... musi się upić
przecież to pierwszy krok do alkoholizmu.
Stan upojenia alkoholowego jest krótki, ale jakże męczące są jego skutki smile)
LUDZIE!!!!!!!!!!!! wierszem gadam tongue_out

Gdyby upicie rozwiązywało nasze problemy na stałe, to wtedy upiłabym się bez
gadania, a tak tylko odbiera możność świadomego kierowania się swoim rozumem.

Wyszło tak jakoś moraralizatorsko, ale czytam dziś wypowiedzi i w kilku
wątkach czytam o upiciu się. A ja tego nie rozumiem, bo wolę żyć życiem
prawdziwym, chociaż może trudnym, niż jakąś ułudą, po której białe myszki
TUPIĄ na dywanie big_grinD

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • czekolada72 ???????? 25.06.05, 23:20
      ????????
      Ja sie nie upijam. Co bardziej - nigdy nie pije "do lusterka".
      Ostatnio z problemami staram sie "przesypiac"
    • mindsailor Re: dlaczego 25.06.05, 23:22
      świat może nie zmieni się na lepsze, ale chociaz zapomne. zapomne na chwile o
      tym wszystkim. będzie mi dobrze choc przez chwilę, wieczór. jutro wstanie nowy
      dzień, wrócą problemy, wrócą wspomnienia, wróci stan pogrążenia. ale chociaz
      dzis wieczoerm będzie lepiej i przetrwam kolejny dziensmile))
      • anja_pl Re: dlaczego 25.06.05, 23:29
        a nie wolałabyś wziąć jakąś książkę i poczytać ?
        a jutro do powracających problemów dojdzie kac i to przy jeszcze tak wielkim
        upale big_grinDDDD

        czy warto?

        ja nie mogłam spać, leżałam całe noce nie zasypiając, albo siedziałam na gg i
        gadałam z różnymi ludźmi, pisałam strony www, ręcznie w HTML'u, zajmowałam swój
        umysł czym innym, goniłam go do roboty,
        a teraz mogę spać, zwłaszcza jak dzieciaki są w domu big_grin
        i nie zdążyłam nauczyć się Javy sad
        • mindsailor Re: dlaczego 25.06.05, 23:38
          Aniu, nie mam siły czytać, nie mogę skupić myśli. a katować się nie spiąc? juz
          to przerabiałam - na drugi dzien czułam się podlej niż na kacu. lepiej nie
          myslec, wyłączyć się, dać spokój, nie walczyć. w końcu ile można. nalezy mi sie
          chyba przerwa techniczna w walce?
          mam dwie książki Mendozy - zakupułam zachęcona wywiadem z panem M. w radiowej
          trójce. przebrnęłam przez 10 stron i nie wiem, co czytałm. pamiętam, ze
          rozbawił mnie w kilku miejscach - śmialam się w głos, jak kiedyśsmile))
          ale nie mam siły, po prostu moja ambicja nie przewidziała takich przeciwności i
          się poddała
    • tricolour A kto się upija? 25.06.05, 23:42
      Nie mam czasu na upijanie się...

      Jutro, zum Beispiel, jadę z rana do Berlina... po kolegę, który wraca z Londynu.
      Z sobotniego piwka nici...

      smile)))
      • mindsailor Re: A kto się upija? 25.06.05, 23:45
        dlaczego? po jednym piwku do rana będziesz nówka sztukawink)
        ja albo idę na balety, albo spać. szkoda mi wieczoru na spanie, więc chyba
        jednak zadzwonię po taksismile
    • vertigo5 większość ?? 25.06.05, 23:53
      hmmmm, większość z nas ?
      w takim razie ja jestem w mniejszości...
      Owszem lubię się napić alkoholu, ale bynajmniej nie z powodu trosk,
      zmartwień czy depresji. W dobrym towarzystwie, jak jest okazja to jest nawet
      sympatycznie wypić kilka drinków, czy kilka piw... Ale pić aby zagłuszyć ból
      istnienia ? Nieeeee....
      Problemy, depresje, trudności są od tego aby z nimi walczyć a nie "zapijać"
      je...
      • mindsailor Re: większość ?? 26.06.05, 00:04
        oj, Vertigo, wiesz jak to miło poczuć szum w głowie, kiedy znikają troski,
        żale, smutki? wiesz jak to miło przestać myślec o kłopotach, o tym, co będzie
        jutro i jak sobie z tym poradzić?
        może mam tendencje po dziadku do zatapiania smutków, ale to działa, LUDZIE!!!!!
        to naprawde działa!!!!!
        • anja_pl nie wiem 26.06.05, 00:08
          wiem tylko, że głowa boli...
          • mindsailor Re: nie wiem 26.06.05, 00:14
            wolę jak boli głowa, niż dusza

            nigdy w zyciu bym nie przypuszczała, że bedę kiedys siedzieć wieczorem przy
            komputerze i bedę czuła się jak bezpański pies, jak człowiek, który stracił
            wszystko, wszytko przegrał. dobija mnie ta myślsad((
          • scriptus Re: nie wiem 26.06.05, 15:40
            anja_pl napisała:

            > wiem tylko, że głowa boli...

            Aniu, nie każdego boli głowa ;D

            A przynajmniej nie od 1 - 2 piw wypitych przed snem. To wynalazek już znany w
            średniowieczu, na dworze cesarskim w Wiedniu wręcz przysługiwał dworzanom
            "schlaftrunk". Lekarze też ostatnio dowodzą, że np. jeden koniaczek rozszerza
            naczynia gdzie trzeba i sprzyja zdrowiu.

            Fakt, że jak jest dół, zamiast 1-2 wypija się często lekko otumaniający
            sześciopak, po kórym można już zasnąć, ale zapewniam, że to też nie powoduje
            skutków rzutujących negatywnie na samopoczucie następnego dnia. Owszem, zgryzoty
            wracają, ale głowa jest na swoim miejscu, stety, albo niestety.

            Ja jestem za mało systematyczny, żeby "pilnować swojego zdrowia" i często
            zapominam w ogóle kupić cokolwiek, wtedy nie mam co przed snem wypić, podpijam
            wtedy jakieś słodkie paskudztwa od syna, soki, oranżadę, i takie inne dziwactwa,
            w zimie często po prostu kawę. Niezdrowe to, zęby sie od tego psują,
            zdecydowanie wolę zimne "pyfko", które dodatkowo chroni nerki przed kamicą ;DDDD
        • tricolour Troski nie znikają... 26.06.05, 00:16
          ... tylko zmienia sie ich postrzeganie.

          Jak chcesz sprawdzić, jak jest naprawdę, to dziś sie upij, a jutro obejrzyj
          swoje troski.

          smile)))
        • anybody1 Re: większość ?? 27.06.05, 11:15
          na mnie alhohol działa zupełnie odwrotnie. nie tylko nie zapominam o
          problemach, ale rosną do gigantycznych rozmiarów. upijam się jak jest mi już
          tak źle że wydaje mi się że nie może być gorzej, po to żeby się rozpłakać i
          żeby mi wreszcie ulzyło, bo na trzeźwo już nie umiem płakać smile
      • anja_pl do Vertigo 26.06.05, 00:17
        moje menu na weekend było następujące:
        śniadanie: kanapki z kto lubi i sobie zrobi, napoje do picia ciepłe lub gorące
        wg uznania,
        obiadek: pierogi: ruskie, z kapustą i grzybami, z truskawkami i czeresniamu, do
        ruskich i z kapustą boczek smażony z cebulką, a do owocowych śmietana i cukier,
        kolacja: kaszanka z grilla i kiełbaski, tzatziki, chlebek

        jutro:
        śniadanie: jajecznica na boczku i kiełbasie, napoje ciepłe lub gorące
        obiadek: zupa jarzynowa z młodych jarzyn, karczek z grila, młode ziemniaczki z
        koperkiem, tzatziki, surówka z pomidorów
        kolacja: jak dziś big_grin

        smacznego
        • vertigo5 Re: do Vertigo 26.06.05, 08:50
          nooooo Ania, od razu widać, że jesteś na urlopie smile
          bo nie podejrzewam, abyś obłożona pracą miała czas na przygotowywanie
          tak wykwintnych, kulinarnych rozpust... smile

          Najbardziej podoba mi się dzisiejszy obiadek smile
          • anja_pl Re: do Vertigo 26.06.05, 08:54
            mam kilka porcji więcej wink
            przyjeżdżaj, tak na 15:00 ?
            • vertigo5 Re: do Vertigo 26.06.05, 09:03
              noooo, nie pozbyłabyś się mnie potem tak łatwowink
              zazwyczaj sam muszę się martwić o swoje menu i taka uczta
              jak u Ciebie zatrzymałaby mnie zapewne u Ciebie na dłuuuuugo wink

              w zamian - w razie potrzeby - mógłbym pozmywać wink
              • anja_pl Re: do Vertigo 26.06.05, 22:48
                jeśli będziesz zmywał, to możesz zostać dłużej big_grinDDD
            • e.mes Re: do Vertigo 27.06.05, 09:31
              anja_pl napisała:

              > mam kilka porcji więcej wink
              > przyjeżdżaj, tak na 15:00 ?

              Czy i ja się załapię? Wszystko brzmi tak smakowicie...
              • anja_pl Re: do e.mes 27.06.05, 10:15
                niestety, juz po...
                • e.mes Re: do e.mes 27.06.05, 11:27
                  anja_pl napisała:

                  > niestety, juz po...

                  Trudno... ja za to zrobiłam w weekend kotlety mielone z pieczarkami i oliwkami,
                  a do tego pyszny sos szpinakowy.
    • akacjax wypiłam piwo 26.06.05, 00:19
      Po powrocie z pracy, zaczynam urlop zgodnie z zasadą (podobna do zasad
      zaczynania weekendu:najpierw trochę alkoholu na rozluźnienie).
      To, że ktos napisał, że coś pije, to niekoniecznie znaczy, że się na pewno upił.
      A i też, że ktoś teoretyzuje: chyba sie upiję-tego nie potwierdzasmile

      Mam koleżankę, która nawet małe ilości alkoholu uważała za wstęp do
      alkoholizmu, potem okazało się, że miała złe wspomnienia z dzieciństwa, ojciec
      był alkoholikiem i ona uważała, że tak dzieje się, gdy ktoś cokolwiek wypije.
      • anja_pl Re: wypiłam piwo 26.06.05, 00:23
        ja nie piszę o wypiciu piwa, tylko skrzynki piwa big_grinDDD

        nie chodzi mi ,że ktoś napisał, że się napije, ale o to że napisał ,że się
        upije, a to różnica

        a może ja za serio traktuje wypowiedzi, żee najlepiej się upić?
        zbyt poważna jestem


    • anja_pl Re: wypiłam piwo 26.06.05, 00:34
      napisałam Ci na adres gazetowy

      pozdrawiam
      • akacjax Re: wypiłam piwo 26.06.05, 00:35
        tak widze dzięki, tak to jest jak się chce na raz wszystko czytać , pisać i
        wiedzieć, pozdrawiam
        • anja_pl Re: wypiłam piwo 26.06.05, 00:36
          big_grinDDDDDDDDD
          a Tobie z radości nick wrócił do normy ? big_grinDDDDDDDDd
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka