Dodaj do ulubionych

Bliżej - Closer

22.07.05, 12:18
Jakoś tak mnie wczoraj naszło i obejrzałem sobie film Closer - Bliżej.
Refleksje poprojekcyjne są mocno dołujące - Mike Nichols nie daje nadzieji na
to, że związek może być udany i szczęśliwy. Zarówno obraz kobiet jak i
meżczyzn pokazanyw owym filmie (a wydaje mi się, że nie jest wzięty z sufitu)
jednoznacznie mówi tym, że wszelkie wysiłki ponoszone dla związku i tak są
skazane na niepowodzenie, z tytułu chociażby immamentnych cech natury
ludzikiej (np. meskiej - dominacja testosteronu/żeńskiej - nieodłączne
poczuycie winy)
Co sądzicie? (promyk nadziei mile widziany)
Obserwuj wątek
    • phokara Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 12:20
      Sztuka klamie.

      Dlatego jest tak czarujaca.
      • bursztynowe Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 12:23
        a życie? też kłamie?
        • phokara Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 12:28
          zycie jest neutralne.
          Klamstwo ( i wszystko inne) do niego wprowadzamy sami.
          Chyba, ze nie klamiemy?
          w samym "chyba" jest odpowiedz.
    • mindsailor Re: Bliżej - Closer 22.07.05, 12:22
      zobacz "fanny i aleksander" bergmana - motyw jednego z braci, jego relacje z
      żona, matką, kochankąsmile))) przepiekny film (nie tylko dlatego)smile
      • bursztynowe Re: Bliżej - Closer 22.07.05, 12:27
        Wiesz, całe dorosłe życie (czyli stosunkowo od niedawana) mam fundamentalną
        wątpliwość, czy udany związek jest na dłuższą metę w ogóle możliwy. A
        watpliwość bierze się badań empiryczynych mojego otoczenia, których to badań
        wynika że ludzie dzielą się na dwie grupy: tych co są po rozwodzie i tych
        którzy są przed (choć może nawet o tym nie wiedzą).
        Wynikałby z tego wniosek, że nie należy się w ogóle napinać... czy rzeczywiście?
        • phokara Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 12:31
          Wiesz, co. Nie mam dzisiaj niestety "gorki'.
          wypisales tu wszystkie pytania, od ktorych panicznie uciekam.

          i juz sama nie wiem czy jestem wiekszym tchorzem czy wieksza idealistka.
          • bezecnymen Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 12:42
            filmu nie obejrzałem i cieszę się z tego, bo pesymistycznych wypowiedzi mam
            dość na codzień
            takie empiryczne badania są wysoce ryzykowne, bo obarczone błędem uogólniania...
            na podobnej zasadzie opiera się ideologia mojego znajomego prawnika, który na
            pytanie dlaczego wybrał właśnie ten zawód, odpowiedział: ludzie dzielą się na
            tych co siedzą, siedzieli lub będą siedzieć, a ja chcę być wśród tych co
            wsadzają...ot i po klopociesmile
          • phokara Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 12:52
            Opowiem Ci dwie historie - z realu.

            Pierwsza jest strasznie odleglym wspomnieniem w rodzaju 'gdy jeszcze bylam mala
            dziewczynka..." Na plazy widzialam kiedys piekna pare - zakochana na maksa. z dwojka dzieci.
            radosc, sielanka, pocalunki, kapiel w morzu, smiechy na pol plazy. Poezja. Facet byl
            sparalizowany od pasa w dol, zona go po prostu... dzwigala do wody i z powrotem. kobieta
            drobna, krucha i cholera, silna jak..
            no taka stricte uczuciowa sila. (Moj ex ktoremu opowiadalam ta historie - ze lazmi wzruszenia w
            oczach, skwitowal; No, facet by pewnie tak nie zrobil - slodkie, co?)
            Anyway - szczescie tej pary bylo porazajace. Pomyslalam sobie wtedy (jako gowniara), ze
            chcialabym kiedys umiec tak kochac, pomimo... wszystko.

            Historia druga. Znalam malzenstwo, ktore zylo ze soba 50 lat. i k....a nawet jak juz byli
            staruszkami - to ISKRY miedzy nimi lataly, kiedy byli blisko. Szok. Gdy on umarl - babka przez
            miesiac "zapadala sie w sobie" (mimo staran dzieci, wnukow...), a potem tez umarla. Na nic. na
            milosc...

            To nie sa scenariusze filmowe. Wiec - da sie? Da sie.
            Czy "mi sie da"?

            Zawsze WIERZYLAM, ze tak. A dzisiaj nie wiem. I to jest kleska.
            • bezecnymen Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 13:00
              to może weź pod uwagę, że wspomniane pary też nie były pewne, że to na całe
              życie, a kto wie, czy właśnie ta niepewność nie była dodatkowym spoiwem....
              wiara...........wydaje mi się, że ogromna większość z nas tutaj to ci, którzy
              wierzyli i się zawiedli, ja wobec tego nie wierzę tylko mam nadziejęsmile
              • mindsailor a co jeśli 22.07.05, 13:16
                ktos nie ma nadziei? wypaliło się w nim wszystko?
                • bezecnymen Re: a co jeśli 22.07.05, 13:29
                  to siedzi sam albo umiera...
                  • mindsailor Re: a co jeśli 22.07.05, 13:37
                    przejdzie mu? można mu pomóc?
                    • bezecnymen Re: a co jeśli 22.07.05, 13:40
                      wydaje mi się, że to kwestia czysto wewnętrzna, jeśli ktoś sobie wmówi, że mu
                      się nie uda, to mu się nie uda
                      • hela74 Re: a co jeśli 22.07.05, 19:49
                        a czy jeśli wmówi sobie, że mu się uda to mus się uda?
                        • bezecnymen Re: a co jeśli 22.07.05, 19:51
                          daje sobie szansę a to już cośsmile
                          • hela74 Re: a co jeśli 22.07.05, 19:55
                            bezecny właśnie w tym kontekście napisałam w ostatnim moim poście w wątku
                            Trochę optymizmu smile
                            • bezecnymen Re: a co jeśli 22.07.05, 19:58
                              nie wiem czy to wystarczy... potykam się co chwila o kolejne dołki
                              • hela74 Re: a co jeśli 22.07.05, 19:59
                                może wybiarasz zbyt wyboistą drogę...
                                • bezecnymen Re: a co jeśli 22.07.05, 20:02
                                  tu nie ma co wybierać, nasze forum przypomina Klondike podczas gorączki złotasmile
                                  • hela74 Re: a co jeśli 22.07.05, 20:14
                                    ależ bezecny, zawsze jest jakiś wybór...
                                    Sugerujesz, że wszyscy tutaj gorączkowo kogoś szukamy?
                                    • bezecnymen Re: a co jeśli 22.07.05, 20:20
                                      sugeruje że tyle tu dołów że cieżko znaleśc kawałek prostej ścieżki
                                      • hela74 Re: a co jeśli 22.07.05, 20:24
                                        ale pamiętaj, że po nocy przychodzi dzień smile
                                        • bezecnymen Re: a co jeśli 22.07.05, 20:26
                                          etam po ciemku łatwiej się grzeszytongue_outtongue_outtongue_out
                                          • hela74 Re: a co jeśli 22.07.05, 20:28
                                            czekaj, czekaj, czy to nie Ty pisałeś, że z rana człowiek mniej zmęczony tongue_out
                                            • bezecnymen Re: a co jeśli 22.07.05, 20:29
                                              o ile w nocy spałtongue_out
                                              • hela74 Re: a co jeśli 22.07.05, 20:31
                                                oj zrozum tu człowieku mężczyznę... wink
                                                • bezecnymen Re: a co jeśli 22.07.05, 20:33
                                                  hehe w tym nasz uroktongue_out ale my mamy podobne problemy więc...tongue_out
                                                  • hela74 Re: a co jeśli 22.07.05, 20:41
                                                    Przypomniał mi sie właśnie dowcip z kategorii : jak zrozumieć mężczyznę/kobietę:
                                                    Przychodzi facet do księgarni i pyta:
                                                    - Czy jest książka "Jak zrozumieć kobietę"?
                                                    - Baśnie i fantastyka na drugim stoisku
                        • anja_pl Re: a co jeśli 22.07.05, 20:13
                          wierzę, że się uda
            • hela74 Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 13:03
              ja znam sytuację odwrotną, on i ona przeżyli ponad 50 lat. Jak żona zmarła to
              on pożył jeszcze 3 tygodnie i po prostu umarł, chociaż podobno pod wzgledem
              zdrowotnym nic mu nie dolegało, ale zawsze mówił, że bez zony długo nie
              pożyje sad
              • bezecnymen Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 13:07
                na szczęście moja ex cieszy się zdrowiem więc i ja troszkę pożyjęsmile
                • hela74 Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 19:45
                  czyżbyś był dalej tak bardzo emocjonalnie związany z eksią wink wyżej
                  wspomniani byli szczęśliwym małżeństwem do końca smile
                  • bezecnymen Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 19:49
                    mozna powiedzieć że my też byliśmy szczęśliwi do końca...małżeństwatongue_out
                    żartuje sobie ale tu tyle smetnych postów dziś, że mdło mi sie robi i ostatkiem
                    sil bronie się przed zadołowaniem
                    • hela74 Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 19:51
                      czy mam zionąć nieco pogodniejszym duchem?wink
                      • bezecnymen Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 19:52
                        ziońbig_grin
            • jarkoni Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 13:28
              Lady P. wruszyłem się z lekka....Moja prababcia i moja babcia umarły na
              miłość...Małzeństwa baaardzo długie, zawsze szczęsliwe, przynajmniej patrząc
              młodymi oczami...I po stracie męża one gasły..Po prostu gasły w oczach..Ech bo
              się popłaczę...Żadna pomoc rodziny nie pomagała
            • im13 Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 13:43
              > To nie sa scenariusze filmowe. Wiec - da sie? Da sie.
              > Czy "mi sie da"?
              >
              > Zawsze WIERZYLAM, ze tak. A dzisiaj nie wiem. I to jest kleska.

              Pho, nie wytrzymalam. Da sie. "Ci sie da". Na pewno. big_grin
              • phokara Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 14:32
                Im12
                fajnie, ze jestes "za drzwiami"
            • bursztynowe Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 14:15
              Wiesz, ja również kurczowo trzymam się tej nadzieji, jak chyba zresztą każdy
              idealista. Z roku na rok jednak cynizm zdobywa kolejne obszary mojego ego i
              boję się, że kiedyś zwycięży... A to będzie znak, że trzeba wziąć łopatę,
              wykopać dołek i poprosic jakąś dobra duszę by przysypała
              • phokara Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 14:31
                Moj ex mowil, ze NIE MA facetow idealistow.

                ....
                Cynizm? Mysle, ze bylabym w tym mistrzem.
                Jesli jednak sie obronie, no problem, moge przysypac.

                • bursztynowe Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 14:52
                  Widać nie jestem facetem, hehehe
                  • phokara Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 14:54
                    nie widac he, he, he
                    • bursztynowe Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 15:01
                      jak to nie widać???

                      nie oglądam sportu w telewizoru, rozczulam się na (niektórych na szczęscie)
                      filmach, instyknt rywalizacji i agresji mam w zaniku, identyfikuje i mówię o
                      swoich odczuciach, czytam (niektóre) pisma kobiece (ale nie te z rozebranymi
                      paniami)...

                      Mam jeszcze wliczać?
                      • phokara Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 15:21
                        Spokojnie.
                        Przez komputer NIE widac. ja nie jestem Sybilla.

                        > Mam jeszcze wliczac´?
                        Nie musisz. Zostaje zaliczone w wersji niewidzialnej
                • bezecnymen Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 14:54
                  exia droga Lady możesz już nie cytować, przecież on nie zna się na ludziachsmile
                  • phokara Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 15:37
                    Dac mu wodki!
        • mindsailor Re: Bliżej - Closer 22.07.05, 12:42
          jest mozliwy. trzeba tylko do niego dojrzeć. i trafic na właściwą osobę. ja nie
          dojrzałamsad
          wczoraj rozmawiałam z mężem - bardzo mądry z Niego facet. powiedział mi kilka
          rzeczy, które mocno wryja się w pamięć. takich do przemyślenia. przede
          wszystkim trzeba wiedzieć, czego się chcesmile
        • anybody1 Re: Bliżej - Closer 22.07.05, 12:50
          czasem też się łapię na tym że myślę że wszystkie związki są tymczasowe i nie
          mozna się do niczego przyzwyczajać.
          ale zdaję sobie sprawę że to bzdura i że trzeba walczyc z takim przekonaniem.
    • hela74 Re: Bliżej - Closer 22.07.05, 12:59
      NIe oglądaj takich filmów smile
      • phokara Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 13:27
        Jest swietnie. Wlasnie sie poryczalam, jak cholera. W pracy.
        Granica miedzy mala dolinka a wielkim dolem jest bardzo cienka.
        Albo to ja jestem cienka.
        Pewnie to drugie.
        Musze wyjsc na chwile, sie opanowac.
        • jarkoni Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 13:35
          Lady P. ja akurat sam w biurze, odpisałem, przemyslałem....i się poryczałem
          Kto jeszcze zna taką miłość...
          • mindsailor Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 13:41
            ryczcie, ryczcie, dobrze robi taki zdrowy ryk, nawet w pracy. ja tam w pracy
            ryczę nagminnie i regulanie. nawet już mnie nikt nie pyta, co mi jest.
            co do miłości, wielkiej miłości - maja sąsiadka umarła dwa dni po mężu.
            powiedziała, że bez niego nie potrafi zyć. zgasła, jak to ładnie mówiciesad
          • anybody1 Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 14:03
            cholera, cieszę się że mam już za sobą tą cienką granicę, przy której muszę
            wstać i wyjść żeby sie uspokoić (intensywnie mrugając rzęsami żeby się tusz nie
            rozmazał)...

            ale mogę Was zapewnić że to mija, więc cierpliwości! wink
            • jarkoni Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 14:26
              chyba mam dosyć, nie życia, ale tego co wokół mnie...
              • anybody1 Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 14:34
                trzymaj się! nawet jeśli to brzmi teraz dla Ciebie banalnie - będzie lepiej!
              • phokara Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 14:35
                Wokol Ciebie sa tylko emanacje Twojego wnetrza.
                nic wiecej
                • bursztynowe Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 17:21
                  otwórzmy więc oczy by dostrzec to co widzimy!
                  • phokara Re: Bliz˙ej - Closer 22.07.05, 17:55
                    Niektorzy lepiej zeby mieli oczy na glucho zamkniete. uwierz.
                    • bursztynowe Re: Bliz˙ej - Closer 24.07.05, 01:17
                      nie płakać, nie czuć, nie myśleć (pierwsza bajka robotów Lema)... nie istnieć?

                      a może wręcz przeciwnie...

                      PS kurde, a jednak kiedyś pojadę do Tybetu (o ile będzie jeszcze istniał), mimo
                      że kiedyś chyba juz tam byłem. A jak nie teraz, to w następnym...
                      • phokara Re: Bliz˙ej - Closer 25.07.05, 10:55
                        Bardzo Ci tego zycze. Teraz... nie w nastepnym.
                        Nie wiem czy on tam jeszcze jest (boje sie rozczarowan), ale mysle, ze jesli ktos wie czego
                        szukac - znajdzie to tam, bedzie umial to znalezc. Nawet jesli to beda jednynie mistyczne
                        interpretacje wlasnych mysli.

                        Jedno "przeczuwam" na pewno. Pomoze Ci to uciec od cynizmu. I troche sie otrzepac
                        psychicznie.
                        • hela74 Re: Bliz˙ej - Closer 25.07.05, 10:56
                          Phokara, ty zmykaj na impreze do wątku bezecnego smile
                    • bursztynowe Re: Bliz˙ej - Closer 24.07.05, 01:19
                      Słowo to zimny powiew
                      nagłego wiatru w przestworze;
                      może orzeźwi cię, ale
                      donikąd dojść nie pomoże.
                      • phokara Re: Bliz˙ej - Closer 25.07.05, 16:24
                        Zwiesc cie moze pedzacy ulicami tlum
                        (...)
                        lecz pamietaj naprawde nie dzieje sie nic
                        i nie zdarzy sie nic az do konca.

                        ...
                        Eeeee. Wiesz co, poluzuj krawat i jedz do Tybetu. Przynajmniej cos sie zdarzy.
                        • bursztynowe Re: Bliz˙ej - Closer 25.07.05, 16:32
                          i tak się stanie, nie wiem jeszcze kiedy, ale stanie
                          smile
                          • phokara Re: Bliz˙ej - Closer 25.07.05, 16:34
                            Bardzo Ci tego zycze.
                            Pisalam juz cos na ten temat bo juz sie pojawil... ale nie pamietam gdzie...

                            Jeden wielki chaos.
                            • phokara Re: Bliz˙ej - Closer 25.07.05, 16:38
                              Juz wiem gdzie. Tutaj. Troche wyzej.

                              Nie ma takiego chaosu, ktorego by nie mozna bylo opanowac.
                              • bursztynowe Re: Bliz˙ej - Closer 25.07.05, 16:48
                                No patrz, ja też już wcześniej pisałem...

                                Chaos deterministyczny?
                                • phokara Re: Bliz˙ej - Closer 25.07.05, 16:53
                                  nie wiem, czy wierze w determinizm.

                                  czasami tak, czasami nie.

                                  jak zwykle; nie wiem...
                                  • bursztynowe Re: Bliz˙ej - Closer 25.07.05, 16:56
                                    to i tak już dużo wiesz.... jak Sokrates

                                    najgorzej jak ktoś wie wszystko... takiemu musi być strasznie cieżko... nigdy
                                    się nie myli... nie ma o czym pogadać - no bo skoro wie wszystko... zawsze ma
                                    racje
                                    • phokara Re: Bliz˙ej - Closer 25.07.05, 17:02
                                      nie ma ludzi, co zawsze maja racje. To raczej terminatory.
                                      Ja czesto z gory zakladam, ze moge nie miec racji... taka "emocjonochron".
                                      Zreszta wszystko jest miedzy slowami nie w slowach.


                                      "Fakty nie istnieja. Istnieja jedynie interpretacje'"

                                      kto to powiedzial?, chyba Nietzsche
                                      • bursztynowe Re: Bliz˙ej - Closer 25.07.05, 17:08
                                        btw, a wiesz jak jest "miedzy słowami" po angielsku?

                                        "lost in translation"

                                        niech żyją tłumacze
                                        • phokara Re: Bliz˙ej - Closer 25.07.05, 17:16
                                          niech zyja tlumacze ciszy.

                                          a wszystko to, co sie gubi w tlumaczeniu niech wedruje do mnie.
                                          • bursztynowe Re: Bliz˙ej - Closer 25.07.05, 17:42
                                            A te cienie któż zmyje sprzed oczu
                                            twoje usta rzeźbione są zmierzchem
                                            księżyc zaszedł za oczy bezdźwięcznie

                                            i cóż powiem w tej ciszy: że kocham?
                                            Pył zostanie ze skrzydeł motyla
                                            twoje usta rzeźbione są zmierzchem

                                            i znów będą wieczory samotne
                                            i znów będzie ptak gadał dziwaczny
                                            zrywać kwiaty znów będą czyjeś ręce
                                            w oczach które pokochać pragnąłem


                                            • phokara Re: Bliz˙ej - Closer 25.07.05, 17:47
                                              znow wedrujemy cieplym krajem
                                              malachitowa laka morza
                                              ptaki powrotne umieraja
                                              wsrod pomaranczy na bezdrozach...

                                              dalej meczymy Turnaua?
                                              nie. wracam do domu i przelacze na inny zestaw.

                                              "Mrok, jak kosmaty pies,
                                              patrz jesien juz - czas rozpalic piec.
                                              Pociemnialo w ogrodzie i
                                              nagle zachmurzylo sie
                                              miales przy mnie byc
                                              autobus twoj szedl
                                              wiem... jest juz pozno.
                                              Wroc..

                                              moze byc?
                                              • bursztynowe Re: Bliz˙ej - Closer 25.07.05, 18:16
                                                może
                                                i nawet więcej
                                                smile
                                                Dobranoc
                                                • phokara Re: Bliz?ej - Closer 25.07.05, 18:42
                                                  a na dobranoc...

                                                  Powiedz wiatrom zlym
                                                  ze nad lozkiem mym
                                                  lampa sie co noc pali

                                                  I twoja twarz
                                                  plomien rzezbi w mroku
                                                  powieki moje dwie
                                                  zamknely ja we snie
                                                  i nie puszcza, o nie
                                                  i nie puszcza do switu

                                                  ...
                                                  niech bedzie dobra, ta noc.
                                                  • bursztynowe Re: Bliz?ej - Closer 26.07.05, 08:37
                                                    No widzisz, była dobra ta noc..
                                                  • phokara Re: Bliz?ej - Closer 26.07.05, 12:51
                                                    - Powiedz, Puchatku - rzekl wreszcie Prosiaczek - co ty mowisz, jak sie budzisz z samego
                                                    rana?
                                                    - Mowie: "Co tez dzis bedzie na sniadanie?" - odpowiedzial Puchatek. - A ty co mowisz,
                                                    Prosiaczku?
                                                    - Ja mowie: "Ciekaw jestem, co sie dzisiaj wydarzy ciekawego".
                                                    Puchatek skinal lebkiem w zamysleniu.
                                                    - To na jedno wychodzi - powiedzial.

                                                    ....
                                                    niech i dzien bedzie dobry.
                                                  • bursztynowe Re: Bliz?ej - Closer 26.07.05, 17:00
                                                    Puchatek:
                                                    - Jest tuż po śniadanku... Jest tuż przed obiadkiem... Pora więc na małe conieco


                                                  • phokara Re: Bliz?ej - Closer 26.07.05, 17:18
                                                    - Tak, tak - rzekl Klapouchy. - Spiew. Radosc. Jumpa-jumpa-jumpa-pa. oto idziemy zbierajac
                                                    orzeszki i cieszac sie majem...

                                                    ...
                                                    mozemy orzeszki przerobic na poziomki i cieszyc sie lipcem.
                                                  • bursztynowe Re: Bliz?ej - Closer 26.07.05, 17:22
                                                    z bitą śmietanką??? mrauuu


                                                    co z tego że niezdrowo???
                                                  • phokara Re: Bliz?ej - Closer 26.07.05, 17:24
                                                    z puddingiem waniliowym.... albo z koglem-moglem na goraco..

                                                    wow.....
                                                    Niezdrowo? zycie jest niezdrowe. poziomki, jak najbardziej.
                                                  • bursztynowe Re: Bliz?ej - Closer 26.07.05, 17:28
                                                    Pewnego dnia Puchatek długo, długo rozmyslal, aż wreszcie pomyslal, że powinien
                                                    odwiedzić Kłapouchego, ponieważ nie widział go aż do wczoraj...


                                                  • phokara Re: Bliz?ej - Closer 26.07.05, 17:34
                                                    Mieszkal sobie Kubus Puchatek zupelnie sam, w lesie, pod nazwiskiem pana Woreczko.
                                                    - A co to znaczy pod nazwiskiem? - zapytal Krzys.
                                                    - To znaczy, ze na drzwiach na tabliczce mial wypisane zlotymi literami nazwisko, a mieszkal
                                                    pod nim.

                                                    ...
                                                    tylko gdzie jest ten las?
                                                    pewnie tam, gdzie rosna poziomki.
                                                  • bursztynowe Re: Bliz?ej - Closer 26.07.05, 17:36
                                                    Kłapołuchy, poczciwy, bury Osioł, stał nad brzegiem strumienia i patrzył na
                                                    swoje odbicie w wodzie.
                                                    - Imponujące - mówił. - To jest właśnie to słowo. Imponujące.



                                                    Woda? Kłapouchy? Świat cały?
                                                  • phokara Re: Bliz?ej - Closer 26.07.05, 17:54
                                                    - Czy to to? - spytal Klapouchy.
                                                    - Tak - odparl Krzys.
                                                    - Czy to to, czegosmy szukali?
                                                    - Tak - odpowiedzial Puchatek.
                                                    - Acha - rzekl Klapouchy. Dziekuje ci Krzysiu! Ty jeden, mam wrazenie, rozumiesz sie tu troche
                                                    na ogonach. Tamci nie zastanawiaja sie nad tym, ot, oni po prostu nie maja wyobrazni.

                                                    ...
                                                    jesli nie caly swiat... to duzy kawalek torcika z rozowym lukrem.
                                                  • bursztynowe Re: Bliz?ej - Closer 26.07.05, 17:58
                                                    Puchatek:
                                                  • phokara Re: Bliz?ej - Closer 26.07.05, 18:10
                                                    - Ach, ty Misiu, Misiu, okropnie cie lubie - powiedzial Krzys.

                                                    ....
                                                    musze juz biec. Niestety nie tam, gdzie..., ech, zreszta...
                                                    I tak mam dzis... apetyt na czeresnie.
                                                    pa
                                                  • bursztynowe Re: Bliz?ej - Closer 26.07.05, 18:14

                                                    Im bardziej zaglądał do środka,
                                                    tym bardziej nic tam nie było.


                                                  • phokara Re: Bliz?ej - Closer 26.07.05, 18:21

                                                    baryleczka wylizana do czysta... ale pszczolki pracuja dalej

                                                    A jedyny powod, zeby byc pszczola, to ten, zeby robic miod.
                                                    A jedyny powod robienia miodu to ten, zeby mis go jadl.

                                                    (mam nadzieje, ze mi autor wybaczy lekka scieme w tym momencie)
                                                  • phokara Monsieur Bursztynowe - paczka do pana. 26.07.05, 23:43
                                                    Wazna do czwartku wieczor. Sa tam poziomki, bezy, waniliowy pudding i pare
                                                    malosolnych dla rownowagi. Oraz chusteczki na otarcie... lez, tez.

                                                    Prosze wszystkiego nie zjadac na raz. Prosze sie delektowac i cieszyc kazdym
                                                    kesem. dopiero wtedy bedzie prawdziwa uczta.

                                                    Kokardki na wstazeczce rozwiazujemy po kolei, paczke rozpakowujemy delikatnie,
                                                    jak... no jak co? Prosze sobie dopisac.
                                                  • phokara kokardka na sniadanie 26.07.05, 23:56
                                                    Z ponurnika Klapouchego, zeby dzien nie byl ponury.

                                                    "Pamietaj: Co komu do tego, skoro i tak mniejsza o to?"

                                                    "Jesli twoja chatka zupelnie zniknela z powierzchni, nie narzekaj. Masz jeszcze
                                                    spory zapas sniegu, z ktorym mozesz zrobic, co zechcesz"

                                                    "Jesli nie pamietasz juz czasow, kiedys jakos siemial, spojrz za siebie. Moze
                                                    zapodzial ci sie ogon."

                                                    "Jesli sie okaze, ze ogon sie zapodzial, wiedz, ze ma pelne prawo ci brakowac."

                                                    "I nie zapominaj, ze choc odzyskanie zapodzianego ogona sprawi ci ogromna
                                                    radosc, natychmiast zostaniesz na nowo przybity - do ogona wlasnie"

                                                    "Zdretwialy ogon mozna przywrocic do zycia poprzez wytrwale rozcieranie -
                                                    dopoki znow nie zacznie Nalezec"

                                                    ....
                                                    temat ogona mamy zjedzony. Przynajmniej od tej strony.
                                                  • phokara kokardka na obiad 27.07.05, 00:03
                                                    (ten posilek winien byc tresciwy i w spokoju trawiony)

                                                    Dwaj mnisi w kosci graja,
                                                    graja przez cale zycie
                                                    w czarnym i bialym habicie
                                                    a mnie miast stawki maja.

                                                    Gdy czarny malo rzuci,
                                                    bije sie z bialym, kloci
                                                    Bialy sie tylko smuci,

                                                    Gdy widzi, ze przegrywa...

                                                    Ja stoje blady, drzacy,
                                                    to zimny, to goracy...

                                                    Czy wygra mnie mnich Zlosci
                                                    Czy wygra mnich Milosci,
                                                    Jestem na lasce kosci...

                                                    ...
                                                    Dobry kucharz? Jeden z moich ulubionych. Mam nadzieje, ze smakowalo. Slucham,
                                                    ze hazard, staje koscia w gardle. Coz, no risk - no fun... zdaje sie pan to
                                                    wlasnie zamawial.
                                                  • phokara kokardka na kolacje 27.07.05, 00:16
                                                    Gdy slonce zachodzi, apetyt bierze na cos finezyjnego acz lekkostrawnego. Zeby
                                                    noc gladka byla... ale jednak sie snila.
                                                    Hmmm... wiec moze, tak:

                                                    Spij dziecie. Juz noc nadplywa
                                                    jak wedrowny sklad nut i w tym skladzie,
                                                    jesli poszukasz, chyba
                                                    cos i dla ciebie sie znajdzie:

                                                    Ksiezyc znizyl sie, blysnal nad klamka,
                                                    potem odszedl i wplatal sie w drzewo.
                                                    Pierscien nocy nad nami sie zamknal
                                                    i zaczelo sie siodme niebo.

                                                    ...
                                                    troszke zamieszalam w sosie. Ale lubie troche zamieszac. I zrobila sie polska
                                                    potrawa w sosie masala. Mam nadzieje, ze nie za ostry?

                                                    Smakowalo?
                                                  • bursztynowe Re: kokardka na kolacje 27.07.05, 09:19
                                                    Pyszności nieziemskie, dziękuję pięknie....
                                                    Odwdzięczyć się nie zdołam, przez wieki...


                                                    Pani pozwoli, iż schowam tylko do lodówki (marki HP LaserJet 4000N) ażeby móc
                                                    delektować jak najdłużej...

                                                    Boszzzz...
                                                  • phokara Re: kokardka na kolacje 27.07.05, 23:58
                                                    Boszzzzz....
                                                    a ja sie tyle nawiazalam tych kokardek po nocy! By teraz trzesly sie z zimna w
                                                    lodowce marki HP LaserJet 4000N (ktora jest zreszta drukarka)

                                                    "Misie-patysie to wcale nie taka dobra zabawa, jak sie wydaje.
                                                    Zwlaszcza jesli zostaje sie patysiem".

                                                    buuuuuuu
                                                  • bursztynowe Re: kokardka na kolacje 29.07.05, 17:14
                                                    No, chyba przez najbliższy czas będę na etacie Kłapouchego, i to bez ogona
                                                    Nawet nie mam siły go szukać.

                                                    Ale łykęd przed nami, łał.

                                                    PS. Cokolwiek się zapętliłem (ale służbowo, nie emocjonalnie)
                                                  • phokara Re: kokardka na kolacje 29.07.05, 17:57
                                                    kasa, procedury, etaty, cashflowy, timesheety... full service - calodobowo.
                                                    Skad ja to znam...

                                                    dobrego lyka lykendu. Ja w lyked pracuje. Mam wrazenie, ze zostalam patysiem.
                                                    Jak zwykle...

                                                    > PS. Cokolwiek się zapętliłem (ale służbowo, nie emocjonalnie)
                                                    odpocznij.

                                                    zostawiam trzepot choragiewek hen tam daleko, daleko.

                                                    ps
                                                    tez juz nie mam na nic sily


                                                  • bursztynowe Re: kokardka na kolacje 29.07.05, 18:04
                                                    ten 'timeshit' mi się nawet podoba, brzmi lepiej niż wykres Gana
                                                  • phokara Re: kokardka na kolacje 29.07.05, 18:07
                                                    podejrzewalam, ze handlujesz bronia.

                                                    z tego co Ci sie podoba musisz wyciac "time" zostanie sama tresc
                                                  • bursztynowe Re: kokardka na kolacje 29.07.05, 18:14
                                                    wszycy mamy od czasu do czasu timesheet, sorry timeshit...

                                                    ale od czasu do czasu świeci słoneczko, czyli suntimes
                                                  • kasiar74 Re: kokardka na kolacje 18.09.05, 17:58
                                                    może nie ma szansy na szcześliwy związek tam gdzie ulega się pokusom? gdzie
                                                    przekracza się granice których nie powinno się przekraczac?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka