clio11
24.07.05, 21:14
Tak mogę określić odwiedziny dzieci u ojca. Od kilku dni-brak kontaktu
telefonicznego (brak zasięgu)czy przez net(na gg pojawiają się sporadycznie,
bo może tam modem jest). Wiem jednak, że bywają z nim u znajomych, że dostali
sporo prezentów.
Nie jestem nadopiekuńcza ani zazdrosna. Nie kryję jednak przed Wami, że jest
mi po prostu przykro...Co mam zrobić, kiedy za kilka dni pojawią się w domu?
Czy przejść nad tym do porządku dziennego; udać, że mnie nie obeszło to
milczenie?
Dotychczas stosowaliśmy praktykę krótkich telefonów, ew. tzw. strzałek.
Ta cisza nie jest normalna.
A może jednak przesadzam?