kasia9873
14.09.05, 20:21
W niedzielę wybrałam się do sklepu IKEA. No i jak to ja poczyniłam pewne
obserwacje ludzi robiących tam zakupy.
Ostatnie takie obserwacje robiłam na placu zabaw, o czym donosiłam Wam w
wątku "Kaszaloty z placu zabaw".
Klientki IKEI to "laseczki" w porównaniu z bywalczyniami placów dla dzieci.
Do tego jeszcze laseczki w ciąży. Tyle kobiet w błogosławionym stanie
bedących w tym samym czasie w jednym miejscu bardzo dawno nie widziałam.
No chyba ostatni raz to w kolejkach po mięso na kartki.
Kobiety były bardzo zadbane no i jakie seksowne.
Takie kobiety mają w sobie trudny do okreslenia rodzaj piekna, który zawsze
mnie porusza.A ponadto są usmiechnięte, miłe.
I strach pomysleć, że za kilka miesięcy, gdy urodzą już dziecko nagle
przepoczwarzą się w mało atrakcyjne gospodynie domowe.
Oczywiście nie wszystkie, ale moje obserwacje z placu zabaw zdają się to
potwierdzać.