Dodaj do ulubionych

weekend za psem

23.09.05, 16:50
Jest prawie 17-ta więc wiekszość z nas już "jedną nogą" jest po pracy.

Co bedziecie robic w piękny słoneczny weekend?

Ja bede na koncercie jesli mi sie powiedzie, i potem na nocke wyfruwam do
siostry...

A Wy?
randka?
kino, teatr?
wyjazd z miasta?
czy słodkie leniuchowanie w domku?
czy nicnierobienie?
moze ... wybory?

Pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • julka1800 Re: weekend za pasem 23.09.05, 16:52
      udało mi sie połknąć jedną literke miało byc "weekend za pasem"

      oj jestem przed obiadem, jeszcze

      smile)
      • bezecnymen Re: weekend za pasem 23.09.05, 17:00
        ja mam nadzieję się totalnie rozbezecnićbig_grin
        • julka1800 Re: weekend za pasem 23.09.05, 17:03
          i tak bezecnie i jawnie sie przyznajesz?

          a co z pracami uczniów, ktore trzeba sprawdzić, co z przygotowaniem lekcji na
          przyszły tydzień?
          • bezecnymen Re: weekend za pasem 23.09.05, 17:46
            w niedzielę wieczoremtongue_out
      • julka1800 Re: weekend za pasem 23.09.05, 17:12
        wlasnie otrzymałam w emailu
        taki zart:
        Stoję sobie ostatnio spokojnie w kolejce do kasy w Carrefourze. Stoję
        sobie.... stoję... Nagle zauważam przy drugiej kasie, wpatrzoną we mnie
        i
        uśmiechającą się się DO MNIE blondynę. Ale jaką blondynę Mówię Wam:
        Karaiby,
        słońce, plaża, Bacardi...! Ostatnio ładne dziewczyny się do mnie tak
        uśmiechały, gdy przytaszczyłem do akademika, na drugi dzień po imprezie,

        skrzynkę zimnego piwa. Ale to było 10 lat temu...
        Ta jednak uśmiechała się do mnie przyjaźnie nawet bez piwa. Jakaś taka
        znajoma mi się przez chwilę wydała, ale nie mogłem sobie przypomnieć
        skąd...
        Pewnie podobna do jakiejś aktorki...
        Powoli budził się we mnie głęboko uśpiony instynkt łowcy. Mieszanka
        adrenaliny i testosteronu wypełniały mój organizm. To one kazały mi bez
        zastanowienia zapytać:
        - Przepraszam, czy my się skądś nie znamy?
        Wypadło nawet nieźle. Lala połknęła haczyk. Jej reakcja była szybka,
        uśmiech
        bez zmian:
        - Nie jestem pewna, ale chyba jest pan ojcem jednego z moich dzieci...

        Mówi się, że ludzki umysł potrafi w sytuacjach ekstremalnych pracować
        nie
        gorzej od komputera. Mój był w tej sekundzie w stanie konkurować z
        najlepszymi. Po chwili miałem wydruk. Zawsze używam gumek. Zdrada
        małżeńska
        jest już sama w sobie wydarzeniem szargającym nerwy szanującego się
        mężczyzny. Po co ją jeszcze dodatkowo komplikować? Mój komputer
        pokładowy
        przypomniał mi tylko trzy przypadki, które były odstępstwem od tej
        zasady.

        Koleżanka z pracy, na szczęście tak brzydka, że sama jej twarz była
        najlepszym zabezpieczeniem. Koleżanka żony z pracy, na szczęście po
        takim
        alkoholu, że mi nie do końca ... tego...
        Jest. Pozostała tylko jedna możliwość kiedy mogłem sobie "strzelić"
        dzidziucha na boku. Nie omieszkałem podzielić się tą radosną nowiną z
        matką
        "mojego" nie ślubnego dziecka i setką kupujących przy okazji:
        "Już wiem Pani musi być tą stripteaserką, którą moi koledzy zamówili na
        mój
        wieczór kawalerski przed 8-ma laty. Pamiętam, że za niewielką dodatkową
        opłatą zgodziła się pani wtedy robić TO ze mną na stole w jadalni na
        oczach
        moich klaszczących kolegów i tak się pani przy tym rozochociła, że na
        koniec
        za darmo zrobiła im pani wszystkim po lodziku!!!"

        Zaległa całkowita cisza. Nawet kasjerki przestały pracować. Wszyscy
        wpatrywali się na przemian we mnie i w czerwieniącą się coraz bardziej
        ślicznotkę. Kiedy osiagnęła kolor znany w kręgach muzycznych jako "Deep
        Purple" wysyczała przez śliczne usteczka:
        - Pan sie myli! - Karaiby zastąpiła Arktyka.- Jestem wychowawczynią Pana

        syna w 2b...
        • bezecnymen Re: weekend za pasem 23.09.05, 17:48
          i bądź tu nauczycielem.... gdyby mnie tak jaka pani w samie pomyliła pewnikiem
          musiałbym napisać podanie o zwolnienie z pracytongue_out
    • czekolada72 Re: weekend za psem 23.09.05, 17:05
      HI smile
      u mnie dokladnie "psem", ale "z" - czyli dwa dni nianczenia psa, malucha i
      dwoch nastoletnich panienek smile)

      ale za tydzien w planach obie panienki u drugiej mamusi wink)
      • samosia75 Re: weekend za psem 23.09.05, 21:38
        U mnie praca uncertain
        • joasia69 Re: weekend za psem 23.09.05, 23:23
          a ja będę robiła NIC!
          Bede leżała, głaskała kota, potarmosze dzieci i nawet się nie będę malowała.
          Nic nie będę robiła, nic smile
          • kasia9873 Re: weekend za psem 23.09.05, 23:52
            I nic nie będziesz jadła?
            Ja w czasie wolnym lubię trochę poeksperymentować w kuchni.
            • scriptus Re: weekend pod psem 24.09.05, 01:15
              ...bo idę jutro do pracy...
              • kasia9873 Re: weekend pod psem 24.09.05, 01:51
                Scriptusie! Idziesz do pracy i jeszcze nie śpisz?
                A żona już śpi?
                • scriptus Re: weekend pod psem 24.09.05, 13:04
                  no pewnie, ze spała...
                  Ja nie muszę wiele sypiać
            • joasia69 Re: weekend za psem 24.09.05, 14:58
              nie no, jadła może będę. Ale pierwszy raz od X czasu nie będzie typowego
              niedzielnego obiadku smile
              Tak jakoś sobie to wymyśliłam.
              Dzieci nie protestują, więc moge poleniuchować smile
              • bezecnymen Re: weekend za psem 24.09.05, 15:43
                mój stary qmpel ma takie powiedzonko:
                najbardziej lubię nic nie robić, a potem sobie odpocząćtongue_out
                • joasia69 Re: weekend za psem 24.09.05, 16:25
                  i ma świętą rację!!
                  nawet najbardziej aktywni muszą kiedys odpocząć wink
                  • czekolada72 Re: weekend za psem 24.09.05, 18:07
                    Ratuuuuuunku!!!! Pomocy, potrzebuje odpoczynku, wsparcia, czegos na
                    uspokojenie, bo zaraz zwariuje w towartzystwie dwoch nastolatek, psa i
                    bratanka wink
                    • kasia9873 Re: weekend za psem 24.09.05, 18:58
                      Najlepie zamknij się w łazience i mów, że jesteś zajęta.
                      Zrób sobie relaksującą kąpiel, upiększającą maseczkę na twarz. Wyjdź po dwóch
                      godzinach.
                      Gwarantuję, że nikt i nic nic nie będzie Cię w stanie wyprowadzić z równowagi.
                    • joasia69 Re: weekend za psem 24.09.05, 19:10
                      jejku!
                      a jakiego wsparcia?
                      bo jeśli duchowego, to u mnie masz smile
    • julka1800 Re: po weekendzie 26.09.05, 10:55
      miałam udany weekend, koncert odbył sie, było super
      a teraz
      dopadła mnie szarość dnia codzienego crying
      brrrr i praca

      pozdrawiam wszystkich


      ps. Czekolado, w nagrode za "upojny" weekend z dwiema nastolatkami, psem itd
      bedziesz miala następny wolny!
      i z tego sie ciesz, kobieto smile))


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka