i czuję się z "tego świata", pewnie dlatego, że jestem po rozwodzie, mam dziecko.
Nie mam co prawda takich problemów, jak niektórzy, mój były mąż uczciwie
zawsze płacił i dalej płaci alimenty, zabiera od czasu do czasu dziecko mimo,
że kilka miesięcy temu urodził mu się synek w drugim małżeństwie.
U nas (mojego dziecka i mnie) też jakoś wszystko się prostuje, kieruje w dobrą
stronę, a przynajmniej tak to wygląda...
Z dystansu kilku lat od wyprowadzki od męża (moja decyzja) stwierdzam, że
czasem bywa jednak tak, że rozwód wychodzi na dobre wszystkim zainteresowanym,
włączając w to dziecko.
A w ogóle, to witam wszystkich bywalców.
Nowa