Jak je spędzicie?
Ja mam wolne-miodzio...wiedzą bywalcy jakie to dziwne, którzy znają moje odwrotne systemy pracy...

Wigilia i BN z synami i bliskimi u moich rodziców pod Krakowem.
Potem wracam do domku i LB

Zaczęłam piec cisto, jutro z synem dokończę tegoż snikersa i zrobię capucino. Przed wyjazdem powiem niby-ex-m, żeby się poczęstował (nie wszystko zabieram), no chyba, że ma zaproszenie na lepsze, bliższe sercu...i odpali mi jakimś: "bez łaski" lub podobnie

Ubierzemy choinkę, zapachnimy dom ciastem i wyjedziemy. Też tak to ktoś może odebrać.